Skocz do zawartości

Recommended Posts

2 godziny temu, maciopa napisał:

Nie kupujesz po prostu czegoś na co Cię nie stać :) 

Pomóż mi proszę zrozumieć Twój tok rozumowania... Jeśli nie mam gotówki na zakup domu to mam przez całe życie wynajmować..?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja w Polsce nigdy nie musiałem korzystać z kredytów, gotówki nie używam, za wszystko płacę kartą albo płatnościami online. Myślę o przeniesieniu pieniędzy na konto w US właśnie ze względu na konieczność budowania słynnego credit score, szczególnie pod kątem zakupu domu/mieszkania. No i nie wiem też do końca jak jest z płaceniem kartą, biorąc pod uwagę, że Stany są "zacofane" względem Europy pod kątem nowoczesnej bankowości.

Edytowane przez scarab

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
4 minuty temu, mcpear napisał:

Ten "magiczny" credit score to nie tylko dostęp do kredytu. To również to że bez niego firma telefoniczna nie podpisze z Tobą umowy (bardzo chętnie jedynie w systemie pre-paid, bo przecież post-paid to forma kredytu konsumenckiego), Dostawca prądu, internetu, gazu, wody będzie chciał od Ciebie kaucję jak nie masz credit-score. Auta nie dostaniesz na na 0% raty na 5 lat (ja mam tak dwa auta - suma rat = wynegocjowana cena auta). Co z kredytem hipotecznym? Rozumiem, że swoje własne mieszkania/domy kupisz jak na nie odłożysz - super, gratulacje, ale dla więszkości to nie działa - poza tym ulga podatkowa od kredytu hipotecznego powoduje, że taniej się jest zadłużyć niż wynajmować. Dzieci chcesz wysłać na studia - to kredyt studencki to często jedyna forma realna finansowania. Dziecko idzie na studia w wieku 18 lat i nie może / nie chce poczekać 5-10 lat aż "odłoży" kasę na studia. Bez karty kredytowej masz bardzo trudno z wynajęciem auta. Wszystko sprowadza się do tego, że w USA ten "magiczny" credit score jest potrzebny, a czasmi niezbędny

Hmm chyba, że masz platynową Visę (nie, nie kredytową :) ) i każdy operator telefoniczny oraz każdy dostawca prądu/gazu czy czegoś tam jeszcze będzie się zabijał, abyś z jego przedstawicielem podpisał umowę :) Z wynajęciem auta też nie ma kłopotu :) 

Nie mniej jednak - tak jak w artykule, do którego linka wkleiłem - są magicy, którzy pomagają "podkręcić" credit score każdemu :) tak, że bez fetyszyzowania zagadnienia :) 

ALE odbiegliśmy od tematu -> można mieć konta dolarowe w PL i z nich korzystać, jeśli warunki zapewniane przez bank w PL są korzystniejsze od banku w USA :) 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

1 minutę temu, scarab napisał:

Ja w Polsce nigdy nie musiałem korzystać z kredytów, gotówki nie używam, za wszystko płacę kartą albo płatnościami online. Myślę o przeniesieniu pieniędzy na konto w US właśnie ze względu na konieczność budowania słynnego credit score, szczególnie pod kątem zakupu domu/mieszkania. No i nie wiem też do końca jak jest z płaceniem kartą, biorąc pod uwagę, że Stany są "zacofane" względem Europy pod kątem nowoczesnej bankowości.

Rzuć okiem np na artykuł z linka :) i nie przejmuj się tym budowaniem credit score :) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 minuty temu, stars & stripes napisał:

Pomóż mi proszę zrozumieć Twój tok rozumowania... Jeśli nie mam gotówki na zakup domu to mam przez całe życie wynajmować..?

Jeśli tylko takie opcje widzisz... 

Moja znajoma wróciła z UK z piątką dzieci w wieku przedszkolnym do swojego rodzinnego miasteczka pod Warszawą. Okazało się, że nie ma szans aby wszystkie dzieci dostały się do przedszkola, a ona chciała/musiała pracować tak, aby zapewnić dzieciakom (i sobie) środki na życie. Pomyślała out of the box i znalazła rozwiązanie... :) 

Odejdź od muru.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Gdzie mieszkasz - w jakim stanie? Jaki masz credit score? Jestem w sumie ciekaw jak się żyje z niskim credit score - nie spotkałem jeszcze nikogo kto by żył z niskim credit score i był z tego zadowolony - ale człowiek całe życie się uczy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

14 minut temu, scarab napisał:

No i nie wiem też do końca jak jest z płaceniem kartą, biorąc pod uwagę, że Stany są "zacofane" względem Europy pod kątem nowoczesnej bankowości.

Heh - akurat płatności kartą są w USA popularne :) tak samo jak czeki :) ciągle. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
3 minuty temu, mcpear napisał:

Gdzie mieszkasz - w jakim stanie? Jaki masz credit score? Jestem w sumie ciekaw jak się żyje z niskim credit score - nie spotkałem jeszcze nikogo kto by żył z niskim credit score i był z tego zadowolony - ale człowiek całe życie się uczy

A Ty dalej swoje .... - napisz mi proszę jakie Twoim zdaniem ma ktoś "credit score" kto np. posiada circa about 500 ha ziemi w Texasie (z własnym rancho), 2 prywatne samoloty, platynowe karty paru banków, kilka zer na koncie poprzedzonych cyframi większymi od zera :) i czy Twoim zdaniem taka osoba potrzebuje się martwić o to magiczne "credit score"? Heh...  

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
26 minutes ago, maciopa said:

Hmm chyba, że masz platynową Visę (nie, nie kredytową :) ) 

6 minutes ago, maciopa said:

A Ty dalej swoje .... - napisz mi proszę jakie Twoim zdaniem ma ktoś "credit score" kto np. posiada circa about 500 ha ziemi w Texasie (z własnym rancho), 2 prywatne samoloty, platynowe karty paru banków, kilka zer na koncie poprzedzonych cyframi większymi od zera :) i czy Twoim zdaniem taka osoba potrzebuje się martwić o to magiczne "credit score"? Heh...  

Credit score jest dla proli jednym slowem...

Tak dla przykladu, z zerowym CS musialem wybulic 2krotnosc czynszu przy wynajmie mieszkania, $150 kaucji za zalozenie gazu, $200 kaucji za prad, $150 kaucji za net. Wszystko w pierwszym tygodniu po przyjezdzie do USA jak czlowiek kazdego dime'a oglada z 2 stron i wszystko w myslach przelicza.

Rok temu przy przeprowadzce (po 2.5 latach posiadania secured cc) oplaty wyniosly odpowiednio:

kaucja za dom 1 czynsz, prad $0, gaz $0, net $0.

 

Edytowane przez Xarthisius
  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

11 minutes ago, maciopa said:

A Ty dalej swoje .... - napisz mi proszę jakie Twoim zdaniem ma ktoś "credit score" kto np. posiada circa about 500 ha ziemi w Texasie (z własnym rancho), 2 prywatne samoloty, platynowe karty paru banków, kilka zer na koncie poprzedzonych cyframi większymi od zera :) i czy Twoim zdaniem taka osoba potrzebuje się martwić o to magiczne "credit score"? Heh...  

 

Nie znam taiej osoby, która ma 500 ha ziemi i dwa prywatne samoloty. Obawiam się, że odkładając swoje pieniądze mogłbym nie doczekać się kupienia tych dóbr.

Czyli co Twoje rady "nie martwcie się o credit score" mają jedynie sens w odniesieniu do ludzi mających 500 ha ziemi i dwa prywatne samoloty? - myslę, że na tym forum za dużo takowych nie znajdziesz.

Odszedłem od muru - i w sumie nadal mój backyard nie powiększył się do 500ha, a dzieci nadal oczekują, że im sfinansuje (albo pomogę chociaż) tuition na uczelni - a to mogę jedynie przez kredyt. Sorry taki mamy klimat.

Masz rację lepiej domy, czesne i samochody pokrywać z gotówki. Do tego lepiej być zdrowym młodym i bogatym niż chorym, starym i biednym.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×