Skocz do zawartości
sly6

Loteria Wizowa DV 2019

Recommended Posts

Już to kiedys pisałem - dla mnie loteria nie ma sensu kiedy szansa na wygraną jest taka jaka jest czyli około 1-2%. Po prostu nie można jej traktować poważnie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dnia 5.12.2017 o 15:56, Efes napisał:

@katkityGdyby jeszcze wykształcenie w jakikolwiek sposób potwierdzało, że ktoś coś potrafi to by miało sens. Znam osoby, które dużo bardziej zasługują na wyjazd do USA, bo są specjalistami w różnych dziedzinach, a nie mają wyższego wykształcenia. Znam również osoby po studiach, których poziom inteligencji zatrzymał się chyba w gimnazjum.
Natomiast co do testu na znajomość angielskiego to jak najbardziej powinno być to sprawdzane, bo nie wyobrażam sobie sytuacji aby wpuszczać do kraju osoby, które nie są w stanie się komunikować z innymi ludźmi.

@katkity i @Efes

A po czym wnosicie, że akurat angielski miałby być sprawdzany? Podpowiadam - w USA nie ma ŻADNEGO języka urzędowego... 

Może lepiej zastosować cenzus majątkowy - za zgłoszenie do loterii - opłata $10k?  ;)  

 

Edytowane przez maciopa

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
5 minut temu, maciopa napisał:

@katkity i @Efes

A po czym wnosicie, że akurat angielski miałby być sprawdzany? Podpowiadam - w USA nie ma ŻADNEGO języka urzędowego... 

A jaki język jest najczęściej używany w US ;) ? Najuczciwiej byłoby wpuścić wylosowanego i go sprawdzać. I jeśli np. po sześciu miesiącach taki sobie nie radzi to do widzenia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Te wszystkie dywagacje o testowaniu i znajomosci jezyka sa bez sensu i wynikaja (chyba) z niezrozumienia slowa "diversity" (wiec ironiczne jest pisanie o sprawdzaniu angielskiego) i celu jaki przyswiecal ustanowieniu tejze loterii.

Jezeli by istnial program na podstawie kwalifikacji czy wyksztalcenia (skilled immigration) . to nie mialby nic wspolnego z diversity i musialby sie inaczej nazywac. Chociaz z drugiej strony mamy Tax Cut ktory z cieciami nie ma nic wspolnego wiec moze to ma sens ;-) 

Edytowane przez kzielu
  • Upvote 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Fajnie sie pisze takie rzeczy jak "znajomosc jezyka potwiedzona certyfikatem" jak sie jest obywatelem kraju rozwinietego. Co tam wyrzucenie kilkuset $$$ na kawalek papieru, albo paru tysiecy na konwersacje zeby sobie akcent doszlifowac. Mowi sie trudno, raz sie nie pojedzie na wakacje do Chorwacji albo na Kanary. Wyksztalcenie wyzsze: tez pikus. W koncu wszedzie sa darmowe uczelnie, co nie?

BTW, wyksztalcenie imigrantow (z wyszczegolnionym DV) mozna sprawdzic. Jest ono statystycznie wyzsze niz "tubylcow" i nie jest to tylko szkola srednia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia ‎12‎/‎5‎/‎2017 o 06:56, Efes napisał:

@katkityGdyby jeszcze wykształcenie w jakikolwiek sposób potwierdzało, że ktoś coś potrafi to by miało sens. Znam osoby, które dużo bardziej zasługują na wyjazd do USA, bo są specjalistami w różnych dziedzinach, a nie mają wyższego wykształcenia. Znam również osoby po studiach, których poziom inteligencji zatrzymał się chyba w gimnazjum.
Natomiast co do testu na znajomość angielskiego to jak najbardziej powinno być to sprawdzane, bo nie wyobrażam sobie sytuacji aby wpuszczać do kraju osoby, które nie są w stanie się komunikować z innymi ludźmi.

Znajomosc jezyka jeszcze nic nie gwarantuje. Swiezy imigrant z Polski znajacy cztery slowa po angielsku: Stop, Sex, F*ck I Marlboro gdy wpadnie dobrze na Jackowo to azbest az furczy. Ma robote I ma kase. A niejedna sierota  z jezykiem wspaniale radzi sobie konwersujac z klientami na kasie w Walmarcie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wymóg dobrej znajomości języka to przewaga dla ludzi z krajów, w których mówi się po angielsku. Np. w systemie kanadyjskim Skilled Worker byłby bardziej trafnie nazwany Highly educated and perfectly speaking worker. Edukacja i znajomość angielskiego są lepiej punktowane niż doświadczenie w pracy. Wymogiem koniecznym jest tylko 1 rok doświadczenia po 30h na tydzień w zawodzie, na który jest zapotrzebowanie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
3 godziny temu, quarterback87 napisał:

A jaki język jest najczęściej używany w US ;)

Strzelę ... latynosko-hiszpański? :) 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

54 minuty temu, andyopole napisał:

Jezykiem hiszpanskim posluguje sie najwiecej ludzi na swiecie...

Chyba jednak chińskim ;)

  • Upvote 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Witam,

Nie chce tworzyć niepotrzebnie nowego tematu - orientuje się ktoś w jakim terminie ogłoszona [mniej więcej] zostanie kolejna pula loterii wizowej? Jestem zielony w temacie. Dzięki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pula, znaczy termin zgłaszania? Czy pula z wylosowanymi?

Jeśli loteria nie zostanie zniesiona, to zgłaszać będzie się można w październiku. A wyniki zawsze są w maju.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

przepraszam jesli powiele pytanie. ale jest gdzies do wgladu liczba zgloszen do liczby wylosowanych ? zeby moc sobie policzyc prawdopodobienstwo.

w 2012wylosowalem nieswiadom GC ,ale ze wzgledu na powazna chorobe (ktora w sumie ciagnie sie do teraz ale w miare opanowana) nie pojechalem.

chcialbym wziac udzial w loterii ale gdzies mi sie obilo o oczy :) ze to 1-2% wygrywa w polsce. A w 2012 myslalem zglaszajac sie do konkursu ze do USA jest tak malo chetnych ze prawie kazdy wygrywa - dlatego mozna powiedziec nie zalowalem ze nie pojechalem i pewnie dlatego mnie wylosowali (glupi ma szczescie)

Edytowane przez xtremesystems

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@xtremesystems jak troszkę pogrzebiesz w wątku dotyczącym roku 2018 to z pewnościa znajdziesz dane szczegółowe i takie analizy ale na grubo szansa wylosowania jest porównywalna z wylosowaniem 5 w Lotto ;) Najbliższy nabór (o ile nie zniosą w ogóle DV) to październik 2018 i jeśli Ci się uda -> spotkanie z konsulem od października 2019 -> ew. wyjazd rok 2020 :D 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

2 hours ago, stars & stripes said:

 na grubo szansa wylosowania jest porównywalna z wylosowaniem 5 w Lotto 

Sorry, ale nie moge przejsc obojetnie obok czegos takiego, bo to jest not even close...

Prawdopodobienstwo 5 w duzego totka to: 1 do 54 201

Nawet zupelnie naiwnie podchodzac do problemu DV i biorac liczbe zgloszen do liczby wylosowanych prosto z VB (lipiec 2017) wychodzi nam: 1 do 127. W rzeczywistosci dla Polski jest gdzies pomiedzy 1 do 400 a 1 do 100. Takze kolega "rabnal" sie o jedynie 2-3 rzedy wielkosci.

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Generalnie nie ma co ukrywać, że ta cała diversity visa ma za zadanie napędzenie najniższego poziomu gospodarki, czyli tych robót, których się tubylec nie podejmie. Anglik nie będzie zasuwał na remontach, bo od tego ma Rumunów i Polaków. Polak nie będzie robiłczegokolwiek za 9zł za godzinę bo od tego ma np Ukrainców. Francuzi i kraje beneluxu mają muslimów z północnej afryki do czarnej roboty, co teraz akurat im się odbija czkawką. Niemcy sprowadzali hurtowo turków, bo sami nie chcieli robić prostych prac. No i podobnie Amerykanie ukrywają lenistwo pod hasłem 'diversity'. Loteria niby jest darmowa, ale potem są niemałe opłaty. One są właśnie po to, aby (nawet wyształcony) imigrant z biednego kraju się zadłużył. Dzięki temu nie przyjedzie on do USA żeby się puszyć, żeby zająć wysokie stanowisko, żeby zatrudniać Amerykanów, ale po to aby sprzedawać hot-dogi na ulicy, aby spłacić pożyczone pieniądze. Po paru latach mu się odechce i wyjedzie, a na jego miejsce będzie kolejny. 

Gdyby było inaczej, to wprowadziliby opłatę za udział w loterii i już 90% ludzi by odpadło, więc wiz by starczyło dla każdego.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
10 godzin temu, ndmker napisał:

Generalnie nie ma co ukrywać, że ta cała diversity visa ma za zadanie napędzenie najniższego poziomu gospodarki, czyli tych robót, których się tubylec nie podejmie. Loteria niby jest darmowa, ale potem są niemałe opłaty. One są właśnie po to, aby (nawet wyształcony) imigrant z biednego kraju się zadłużył. Dzięki temu nie przyjedzie on do USA żeby się puszyć, żeby zająć wysokie stanowisko, żeby zatrudniać Amerykanów, ale po to aby sprzedawać hot-dogi na ulicy, aby spłacić pożyczone pieniądze.

Dawno takich głupot nie czytałem :D

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


×