Skocz do zawartości
wyborna_kielbasa_z_puszki

wyjazd z usa po aktywowaniu zielonej karty

Recommended Posts

A za co? Ty lepiej cicho być bo nam dowala takie taxy że na prąd i gaz zabraknie a ja lubię ciepelko.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

znam Amerykanów co powiedzą po co przyleciałeś do USA i po kryjomu będą Ci tzw świnie podkładać jak i Polaków co nigdy nie powiedzą Polska dla Polaków. Od takie życie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
14 godzin temu, katlia napisał:

Dwa pokolenia temu jedna srednia pensja spokojnie utrzymywala 4-osobowa rodzine z dwoma samochodami i domem. Teraz nawet pozyczki na ten dom nie dostaniesz z jedna srednia pensja. 

Dzisiejsi 20sto latcy w USA sa pierwszym pokoleniem od stu lat ktore statystycznie mowiac NIE BEDZIE zylo na takim samym poziomie jak ich rodzice: beda zyc na gorszym poziomie. Statystiki to potwierdzaja, moge ci tez wkleic. 

 

Kiedyś na amerykańskim rynku pracy była mniejsza podaż pracownika - generalnie np. nie pracowały kobiety, zwróć też uwagę na fakt, iż ograniczony był dostęp do niektórych profesji/stanowisk dla innych ras, jak również nie było tylu nielegalnych migrantów (wykonujących rożne prace) - co siłą rzeczy przenosiło się na taką a nie inną wycenę czasu pracy tych, którzy pracowali (zwykła zasada popytu/podaży). Czy to są dobre zmiany? Zależy od punktu siedzenia :) - inny punkt widzenia będzie prezentowała kobieta/osoba o innym kolorze skóry, która na zasadzie parytetu została kierownikiem a inny - biały mężczyzna, który nawet i był lepszy od niej, ale "wiecie rozumiecie - musimy mieć określony parytet ..." - taka jest obecnie amerykańska rzeczywistość.

Jasne - @MeganMarkle jest kobietą, więc defaultowo ma +10 do konkurencji, aczkolwiek w przypadku, gdy stanie w szranki z osobą o innym kolorze skóry, przegra i poczuje przedmiotowe na własnej skórze.

Nie wiem @katlia o jakiej (której??) klasie średniej piszesz, ale z moich obserwacji wynika, że mają obecnie lepiej ;)   - chociaż, być może, w swoich rozważaniach opieramy się o rożne przykłady tej middle class :) 

@MeganMarkle - USA krajem tolerancji?? Hahahaha :) Nigdy nie były i daleko im ciągle do tego. Jest oczywiście tzw "tolerancja na pokaz", ale obawiam się, że większą tolerancję rzeczywistą mamy w PL niż w USA... I jak chcesz przestać słuchać o "Polsce dla Polaków" to przestań oglądać pewne stacje TV, które ten temat nakręcają :)  

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

1 hour ago, maciopa said:

USA krajem tolerancji?? Hahahaha :) Nigdy nie były i daleko im ciągle do tego. Jest oczywiście tzw "tolerancja na pokaz", ale obawiam się, że większą tolerancję rzeczywistą mamy w PL niż w USA... I jak chcesz przestać słuchać o "Polsce dla Polaków" to przestań oglądać pewne stacje TV, które ten temat nakręcają :)  

Tak,  uważam nadal że US to kraj tolerancji w porównaniu z Polska. Spróbuj otwarcie być gejem w Polsce i w US i zobaczysz różnice od razu. I nie mylmy tu tolerancji z aprobatą. A twoja "tolerancja na pokaz" to często jest zwyczajna kultura osobista której u nas bardzo brakuje. 

Co do TV - myślisz ze jak nie będę oglądać TVPiS to dzięki temu zniknie problem rasizmu w Polsce? Ciekawe podejście. Nie wiem czy słyszałeś/łaś o ostatnim przypadku pobicia 14letniej dziewczyny w drodze ze szkoły do domu za to ze była Turczynką - normalka ostatnio w PL, nikt nie reaguje...

A parytety - jakkolwiek nieidealne - są jedynym sposobem by coś zmienić i dać tym dyskryminowanym przez tyle lat mniejszością jakąś szanse. I mowię to obserwując latami jak idiotycznie sztucznie narzucony "diversity target" wpływa na faktyczne staffing decisions w korporacji w której pracuje (amerykańskiej zresztą).

Edytowane przez MeganMarkle

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
10 hours ago, karusek said:

@MeganMarkle kiedy sie przeprowadzasz i gdzie, jesli mozna zapytac?

Jak jesteś ciekaw to zapraszam na priv - nie chce tu zanudzać starych wyjadaczy moimi planami :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 hours ago, MeganMarkle said:

Spróbuj otwarcie być gejem w Polsce i w US i zobaczysz różnice od razu

Gdzie w US? Każdy stan ma inne prawo i innych ludzi. Wcale w każdym stanie tak różowo nie ma niestety. Przynajmniej z tego co czytałem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

1 hour ago, AdamZ said:

Gdzie w US? Każdy stan ma inne prawo i innych ludzi. Wcale w każdym stanie tak różowo nie ma niestety. Przynajmniej z tego co czytałem.

No właśnie "gdzie w US", jakoś nikt nie pyta gdzie w PL bo w całej lepiej sie nie przyznawać :P 

W którym miejscu ja napisałam że w każdym stanie jest różowo??

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
3 godziny temu, MeganMarkle napisał:

Tak,  uważam nadal że US to kraj tolerancji w porównaniu z Polska. Spróbuj otwarcie być gejem w Polsce i w US i zobaczysz różnice od razu. I nie mylmy tu tolerancji z aprobatą. A twoja "tolerancja na pokaz" to często jest zwyczajna kultura osobista której u nas bardzo brakuje. 

I tak dokladnie jest jak Megan pisze. Wiekszosc ludzi jest normalnych, nawet w takim stanie jak OH. Mniejszosci etnicznych -szczegolnie skupionych wokol wiekszych korporacji jest cala masa i kazdy zyje dobrze z kazdym.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Z moich wlasnych obserwacji, czysto subiektywne odczucie nie poparte zadnymi statystykami, amerykanie sa mistrzami w ukrywaniu swoich rzeczywistych pogladow. Otwieraja sie po blizszym poznaniu, kiedy nabieraja zaufania, i czesto szczeka mi opadala jak ta na pozor tolerancyjna osoba nienawidzi wszystkich odmiennych. Sam sie nie spotkalem nigdy nawet z drobnymi przejawami niecheci, wrecz przeciwnie, ale wrazenie mam takie, ze moja osoba  (doswiadczony, bialy inzynier z europy, hetero) jest traktowana jako wymowka zeby mozna bylo dac sobie upust - czeste teksty typu "potrzebujemy takich ludzi jak ty, #butwhatabout meksykanie/afrykanie/muzelmanie itd." Tylko tez, ja glownie jezdze na zadupia gdzie 'imigrant' to ktos z sasiedniego hrabstwa.

Rasizm, taki prosty - bialy/czarny,  ma sie bardzo dobrze, tylko jest zakamuflowany. I to juz jest widoczne nie tylko na zabitej dechami prowincji. Ale mimo wszystko wolalbym byc czarnym gejem w Alabamie niz w Polsce.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

20 minutes ago, vlade said:

Z moich wlasnych obserwacji, czysto subiektywne odczucie nie poparte zadnymi statystykami, amerykanie sa mistrzami w ukrywaniu swoich rzeczywistych pogladow. Otwieraja sie po blizszym poznaniu, kiedy nabieraja zaufania, i czesto szczeka mi opadala jak ta na pozor tolerancyjna osoba nienawidzi wszystkich odmiennych. Sam sie nie spotkalem nigdy nawet z drobnymi przejawami niecheci, wrecz przeciwnie, ale wrazenie mam takie, ze moja osoba  (doswiadczony, bialy inzynier z europy, hetero) jest traktowana jako wymowka zeby mozna bylo dac sobie upust - czeste teksty typu "potrzebujemy takich ludzi jak ty, #butwhatabout meksykanie/afrykanie/muzelmanie itd." Tylko tez, ja glownie jezdze na zadupia gdzie 'imigrant' to ktos z sasiedniego hrabstwa.

Rasizm, taki prosty - bialy/czarny,  ma sie bardzo dobrze, tylko jest zakamuflowany. I to juz jest widoczne nie tylko na zabitej dechami prowincji. Ale mimo wszystko wolalbym byc czarnym gejem w Alabamie niz w Polsce.

No jeżeli na tych największych zadupiach taki imigrant z Polski jest witany "takich jak ty potrzebujemy" to juz nie wiem jakiego jeszcze dowodu na powszechną tolerancje w Ameryce potrzeba :D 

A że rasizm w stosunku do czarnych ma się dobrze to akurat świetnie rozumiem - czarni, przepraszam, AFROAMERYKANIE sami na to pracują na siłę odcinając się kulturowo od białych, pielęgnując swój "black thing" i czyniąc ze swojego koloru skory wymówkę na wszystko. Kiedyś nie chciałam usiąść w metrze obok pewnego grubego czarnego żula. Obruszył się, że "because he's black", zirytowało mnie to potwornie bo nie miało nic do rzeczy, śmierdział jak kupa gowna i dlatego zmieniłam miejsce. I to było w Bostonie! Nie wspomnę juz nawet o tym co widziałam spacerując nocą pieszo po New Orleans...

Ja wiem że to wszystko ma znów swoje powody w ich przeszłości itp ale fakt faktem - cieżko ich lubić albo sie z nimi skutecznie asymilować. Czego z kolei w ogóle nie można powiedzieć o czarnoskórych z Zimbabwe czy Botswany z którymi pracuje w korpo w Warszawie. 

Edytowane przez MeganMarkle

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kiedyś pracowalem z Murzynem w obecnej firmie. Takiego lenia jeszcze w życiu nie spotkałem. Kiedyś gdy zwróciłem mu uwagę żeby wziął się do roboty zaprotestował że się go czepiam bo jest czarny. Odpowiedziałem że nie dlatego że jest czarny tylko dlatego że jest leń, wszyscy zapierniczają a on tylko pozoruje pracę. Juz nie pracuje i pewnie do dzis narzeka na bialego rasiste i na dodatek imigranta z Polski.:D

  • Like 1
  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
11 minut temu, MeganMarkle napisał:

A że rasizm w stosunku do czarnych ma się dobrze to akurat świetnie rozumiem - czarni, przepraszam, AFROAMERYKANIE sami na to pracują

 

O rzesz :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

5 minut temu, vlade napisał:

Z moich wlasnych obserwacji, czysto subiektywne odczucie nie poparte zadnymi statystykami, amerykanie sa mistrzami w ukrywaniu swoich rzeczywistych pogladow.

Zgadzam się w zupełności. Ostatnimi czasy polityczna poprawność troszku kuleje. Przykład idzie z góry, Amerykanie chętniej dzielą się swoimi spostrzeżeniami. Kilka sytuacji (a mieszkam w małym, niebieskim, uniwersyteckim mieście), które spotkały mnie lub męża:

rozmowa z sąsiadem po przeprowadzce do IL, standardowe a kto, a skąd, a co tu robicie? no to ja, że z PL, ale że przeprowadziliśmy się właśnie z innego  stanu. Sąsiad pokazuje na wózek z moim wtedy 4mc synem. I pyta się czy to Amerykanin. Ja, że tak. I w tym momencie dostaję "żarcik", że oto jak mnie i męża deportują, to dziecko zostanie w Usa. Sąsiad uważał, że śmieszne.

"Anegdotka" od męża z pracy - uniwersytet stanowy. Mój mąż dzieli office z Meksykaninem. Na spotkaniu wykształcony facet na wysokim stanowisku dostaje tekst na twarz, że oto niedługo  będzie mógł sobie poszukać pracy w gastronomii, bo jak wybudują mur to zrobią się wakaty. Od białego Amerykanina na niższym stanowisku.

Odstaję trochę ubiorem od przeciętnej Amerykanki, ubrania kupuję zazwyczaj w PL, mało, ale za to z dobrej jakości i o bardzo klasycznym i raczej eleganckim kroju. Żona szefa męża - oboje demokraci bardzo poprawni politycznie - często pyta, gdzie to kupiłam. Zazwyczaj mówię, że w PL, albo że to europejska marka. Kiedyś w towarzystwie ktoś skomplementował mój ciuch, na co żona szefa wywróciła oczami z komentarzem, że ona to "taaaaka europeeeeeejska". I linia wyraźnie narysowana.

Hotel w małej mieścice w Arkansas. Mąż w koszulce z kotkiem - pół hello kitty, pół kocia czacha, z napisem "hello schroedinger". Pani w recepcji traktuje nas powiedzmy.... bardzo nieufnie, do czasu gdy wychodzi że jesteśmy małżeństwem. Schodzi z niej powietrze i mówi do męża, że "musi być bardzo pewien swojej męskości, że zakłada takie koszulki".

 

19 minut temu, MeganMarkle napisał:

A że rasizm w stosunku do czarnych ma się dobrze to akurat świetnie rozumiem - czarni, przepraszam, AFROAMERYKANIE sami na to pracując na siłę odcinając się kulturowo od białych

Megan poczytaj sobie co to jest rasizm systemowy. Afroamerykanie nie odcinają się na siłe, tylko zostali odcięci na siłę przez białych. Zamknięto ich w gettach, przypięto łatkę gorszych, zamknięto dostęp do edukacji, tym samym do funkcji publicznych i dobrze, a przynajmniej średnio płatnych zawodów. I to w tej tolerancyjnej Ameryce trwa w najlepsze dalej. Mój szef opowiadał mi jak to w latach 70-tych (!!!) na University of Texas pojawili się czarni studenci, ze specjalnym zezwoleniem, że oto mogą studiować na białym uniwerku. I to tylko dlatego, że uniwerek chciał mieć lepszą drużynę w kosza. Nie robili tego z łaski, tylko żeby igrzyska były ciekawsze. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak ja to wszystko rozumiem, nie twierdz że nie mają ku temu powodów - może zbyt dosadnie sie wyraziłam, zaraz wyjdę na rasistke :o 

Chodzilo mi tylko o to, że obie strony musza pracować na to żeby sie zasymilować. I obie strony pracują na ten rasizm i biała i czarna niestety...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

aby się dogadać trzeba wejść w czyjąś skórę

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 minutę temu, mola napisał:

Problem jest taki, że sporo Amerykanów ciągle jest rasistami, a czarni znaleźli się w sytuacji, którą psychologia nazywa wyuczoną bezradnością. 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wyuczona_bezradność

Natomiast są wyjątkowo zaradni w pozyskiwaniu każdego możliwego zasilku ..:D

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
9 godzin temu, maciopa napisał:

obawiam się, że większą tolerancję rzeczywistą mamy w PL niż w USA

 

 

LOL... napisane jak bialy facet! Kobiety w Polsce nie maja dostepu do opieki lekarskiej ktora w USA jest uwazana na porzadku dziennym. Taka to tolerancja. Mniejszosci rasowe odczuwaja szokujace traktowanie w Polsce, nawet w wielkiej Warszawie. Wiem cos o tym, mam Afrykanczyka w rodzinie polskiej i do dzisiejszego dnia (on mieszka w Warszawie dobre 12 lat) ma sasiadow ktorzy nie wejda z nim do windy w bloku na Mokotowie. Jego zona przynajmniej raz na tydzien slyszy komentarze typu "bialego nie mogla sobie znalezc." Moj maz prowadzi firme ktora wysyla wolonariuszy na prace w calym swiecie, w tym do Polski. Po kilku bardzo nieprzyjemnych doswiadczeniach, nie wysyla do kraju zadnych wolontariuszy ktorzy nie sa biali. Dodam, na Lonely Planet, jednej z najwiekszych stron internetowych dla (przewaznie mlodych) podroznikow, toczyla sie dluzsza dyskusja na temat, czy bedac POC (person of color) jest bezpiecznie w Polsce. Opinia generalna -- nie :(

 

Edytowane przez katlia

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
9 godzin temu, maciopa napisał:

Nie wiem @katlia o jakiej (której??) klasie średniej piszesz, ale z moich obserwacji wynika, że mają obecnie lepiej ;)   - chociaż, być może, w swoich rozważaniach opieramy się o rożne przykłady tej middle class :) 

To twoje obserwacje mijaja sie z rzeczywistoscia:
http://www.pewsocialtrends.org/2015/12/09/the-american-middle-class-is-losing-ground/
https://www.citylab.com/equity/2017/06/upper-middle-class-economic-mobility/530619/
https://www.americanprogress.org/issues/economy/reports/2014/09/24/96903/the-middle-class-squeeze/

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

za to co roku co raz więcej mamy studentów z zagranicy ..

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


×