Skocz do zawartości
wyborna_kielbasa_z_puszki

wyjazd z usa po aktywowaniu zielonej karty

Recommended Posts

13 minut temu, katlia napisał:

Nie wiem czy to jest tylko kwestia kasy. Mi sie wydaje ze glownie to jest kwestia klasy ;) wychowania spolecznego, codziennej grzecznosci ktora potem jest czescia kultury profesjonalnej. W Polsce obsluga byla straszana za PRLu, jak w sklepie tak i w szpitalu. I tak jak w skelpach teraz, to sie zmienia. 

Zmienia się na lepsze, to prawda. Nawet w tym przeklętym ZUSie gdy jeszcze miałem z nimi wymuszony kontakt, młode urzędniczki wypełniły za mnie jakiś niezbędna deklarację, stare przepedzily by mnie na cztery wiatry. Tak więc "kasa, Misiu, kasa". No i biologia, pokolenie wymrze a kontakt z urzędem ograniczy się do kliknięcia w telefonie. Zanim to się spełni, będą musieli zgrzecznieć bo kasa Misiu.... acha już to mówiłem.  :D

Edytowane przez andyopole
  • Upvote 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeszcze moje trzy grosze w sprawie antykoncepcji. Za czasów teksańskich, w lokalnym supermarkecie (HEB) na dziale health&beauty była półka, a na niej taki asortyment w następującej kolejności:

żele nawilżające, prezerwatywy, pigułki dzień po, testy ciążowe i testy na ojcostwo :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
11 minut temu, mola napisał:

Jeszcze moje trzy grosze w sprawie antykoncepcji. Za czasów teksańskich, w lokalnym supermarkecie (HEB) na dziale health&beauty była półka, a na niej taki asortyment w następującej kolejności:

żele nawilżające, prezerwatywy, pigułki dzień po, testy ciążowe i testy na ojcostwo :)

Ja tu widzialam testy ciazowe w Dollar Store :lol: Przy kasie... obok tic tacs i gumy do zucia! 

Edytowane przez katlia

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

54 minutes ago, mola said:

Jeszcze moje trzy grosze w sprawie antykoncepcji. Za czasów teksańskich, w lokalnym supermarkecie (HEB) na dziale health&beauty była półka, a na niej taki asortyment w następującej kolejności:

żele nawilżające, prezerwatywy, pigułki dzień po, testy ciążowe i testy na ojcostwo :)

Jak to testy na ojcostwo ? Przecież to z dna badanie...? Czy ja czegoś nie wiem (żyjąc w "Pakistanie Europy")...? :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
4 minuty temu, MeganMarkle napisał:

Jak to testy na ojcostwo ? Przecież to z dna badanie...? Czy ja czegoś nie wiem (żyjąc w "Pakistanie Europy")...? :)

Może to coś w rodzaju linijki do pomiaru, no co się mierzy linijka?

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
17 minut temu, MeganMarkle napisał:

Jak to testy na ojcostwo ? Przecież to z dna badanie...? Czy ja czegoś nie wiem (żyjąc w "Pakistanie Europy")...?

Na test składają się dwa odpowiednio patyczki  którymi pobiera się próbki ze środka policzków, następnie wypełnia załączony formularz i wysyła do labu.

takie coś, o:

https://www.heb.com/product-detail/identigene-dna-paternity-test-kit/1940334

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

52 minuty temu, MeganMarkle napisał:

Jak to testy na ojcostwo ? Przecież to z dna badanie...? Czy ja czegoś nie wiem (żyjąc w "Pakistanie Europy")...? :)

A ja tutaj sie CIESZE ze ten jak to nazwalas "Pakistan Europy" nie jest jeszcze krajem, w ktorym jest wiecej tatusiow niz dzieci.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Witam i pozdrawiam z NYC, tak jak obiecywałem odpisuje, granice przeszedłem bez problemu popatrzył na paszport dałem mu plastik GC odciski, zdjęcie wbił pieczątkę z datą  oraz skrótem ARC ( Alien Registration Card ) i po 2 min było po wszystkim tylko potem jeszcze miałem sprawdzany bagaż rejestrowany czy nie mam jedzenia :) czyli oficjalnie po 11 miesiącach można bez problemu przekroczyć granice, nawet nie musiałem się tłumaczy dlaczego itp.

  • Upvote 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 1/14/2018 o 10:43, MeganMarkle napisał:

A że rasizm w stosunku do czarnych ma się dobrze to akurat świetnie rozumiem - czarni, przepraszam, AFROAMERYKANIE sami na to pracują na siłę odcinając się kulturowo od białych, pielęgnując swój "black thing" i czyniąc ze swojego koloru skory wymówkę na wszystko. Kiedyś nie chciałam usiąść w metrze obok pewnego grubego czarnego żula. Obruszył się, że "because he's black", zirytowało mnie to potwornie bo nie miało nic do rzeczy, śmierdział jak kupa gowna i dlatego zmieniłam miejsce. I to było w Bostonie! Nie wspomnę juz nawet o tym co widziałam spacerując nocą pieszo po New Orleans...

Poznalam jakis czas temu chlopaka, z ktorym dobrze sie dogadywalam, ale juz na samym poczatku naszej znajomosci mu powiedzialam, zeby nie liczyl na wiecej niz przyjazn, poniewaz nie chce sie bawic w zadne zwiazki ani przelotne przygody. Powiedzial, ze rozumie, ze wszystko jest ok, ze jemu pasuje. Po jakims czasie dziwnym trafem chlopak stwierdzil, ze moje tlumaczenia ze nie chce zwiazku, bo nie to tak naprawde tylko wymowka, a tak naprawde to ja nie chce zwiazku z nim tylko dlatego, ze jest jest afroamerykaninem i ze ja wygladam na taka, co leci tylko na bialych przystojniakow. Moje tlumaczenia, ze jego kolor skory nie ma dla mnie znaczenia, ze dopiero co przeszlam rozstanie i rozwod nic nie dalo, bo w jego oczach wciaz jestem zla, niedobra i biala rasistka. A ja naprawde nie dalam mu nigdy powodu, zeby tak myslal. No ale coz tez mnie to troche zirytowalo, ale jak chce to niech sobie to tak tlumaczy. ;) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wpisy takie tylko potwierdzaja jak ciezko bialym ludziom rozumiec realia zycia czarnoskorych w USA... Pomyslcie troszeczke niz piszecie... patrzcie na te sprawy z perspektywy 400 lat niewolnictwa, Jim Crow, dyskriminacji, czestych upokorzen i ponizen, czeste bezkarne morderstwa czarnoskorych ludzi przez policje.

Czy naprawde macie takie ograniczone wyobraznie? Takie twarde, zamkniete serca? 

Chyba czas permanentnie przestac czytac wpisy Polakow, bo nawet w przyjemnych rozmowach niektore cechy narodowe sie pokazuja i mi jest ogromnie wstyd. Nigdy tego nie zrozumiem.

Bye. Have nice lives. 

Edytowane przez katlia

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
48 minutes ago, katlia said:

Wpisy takie tylko potwierdzaja jak ciezko bialym ludziom rozumiec realia zycia czarnoskorych w USA... Pomyslcie troszeczke niz piszecie... patrzcie na te sprawy z perspektywy 400 lat niewolnictwa, Jim Crow, dyskriminacji, czestych upokorzen i ponizen, czeste bezkarne morderstwa czarnoskorych ludzi przez policje.

Czy naprawde macie takie ograniczone wyobraznie? Takie twarde, zamkniete serca? 

Chyba czas permanentnie przestac czytac wpisy Polakow, bo nawet w przyjemnych rozmowach niektore cechy narodowe sie pokazuja i mi jest ogromnie wstyd. Nigdy tego nie zrozumiem.

Bye. Have nice lives. 

Tak, cieżko nam zrozumieć (przynajmniej mi, bo mieszkałam całe życie do tej pory w Polsce, wiec cieżko żebym umiała się w 100% wczuć w całą historie czarnoskórych w Ameryce bo sporej jej części po prostu nie znam. 

Zamiast nas Polaków od razu skreślać kontynuuj proszę swoją misje edukacyjną - ja np. bardzo lubię czytać Twoje posty i Twój punkt widzenia, bo mi otwiera oczy na wiele spraw.  I chcę to wiedzieć :) 

Uważam, że takie dyskusje jak na tym forum są bardzo potrzebne, zwłaszcza w dzisiejszych czasach kiedy społeczeństwo (notabene i w PL i w US) zaczyna sie coraz bardziej dzielić na dwie strony które juz ze sobą nawet nie rozmawiają, nie chcą nawet słyszeć argumentów drugiej strony. Straciliśmy umiejetność debatowania, polemizowania, przekonywania się nawzajem... I stąd się potem bierze Trump jako prezydent :(

Edytowane przez MeganMarkle
  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Katlia, ja niebardzo rozumiem, czym ja Ciebie urazilam. Napisalam tylko krotka historie jaka mi sie niedawno przydarzyla i wcale nie uwazam, ze mam twarde albo zamkniete serce. Bylam z chlopakiem szczera od samego poczatku, a on tak jak kilka innych osob, ktore w zyciu tutaj spotkalam, probowal wmowic zarowno sobie jak i mi, ze wszystkiemu jest winien jego kolor skory. Czy ja go w jakikolwiek sposob obrazilam? Nie. Czy on mowiac do mnie, ze wygladam na taka co leci na bialych przystojniakow obrazil mnie? Wydaje mi sie tak. Czy ja nazwalam go rasista? Nie. Czy ja dalam mu jakikolwiek powod do tego, zeby on nazwal mnie rasistka? Nie wydaje mi sie.

Nie chce nikogo zrazic swoim podejsciem i nie uwazam, zebym w moim poscie kogokolwiek obrazila. Jezeli czujecie sie urazeni, to sorry. Mnie troche boli to, ze nikogo na przyklad nie zmartwilby fakt, ze pomimo tego, ze ja bylam bardzo wporzadku to ja zostalam zwyzwana od tych niedobrych. 

I zeby nie bylo, ja jestem bardzo dobrze nastawiona i mam szacunek do ludzi, ktorzy na te dobre nastawienie i ten szacunek zasluguja. Nie interesuje mnie skad ktos pochodzi, jaki ma kolor skory, jakiej jest plci, orientacji seksualnej, ani jaka religie wyznaje. Jezeli jest ktos dobrym czlowiekiem dla mnie to i ja bede dobrym czlowiekiem dla niego. Wiec przypisywanie mi jakichkolwiek cech narodowych tez jest troszke nie w porzadku. 

Edytowane przez ilon

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

5 minut temu, ilon napisał:

Katlia, ja niebardzo rozumiem, czym ja Ciebie urazilam. Napisalam tylko krotka historie jaka mi sie niedawno przydarzyla i wcale nie uwazam, ze mam twarde albo zamkniete serce. Bylam z chlopakiem szczera od samego poczatku, a on tak jak kilka innych osob, ktore w zyciu tutaj spotkalam, probowal wmowic zarowno sobie jak i mi, ze wszystkiemu jest winien jego kolor skory. Czy ja go w jakikolwiek sposob obrazilam? Nie. Czy on mowiac do mnie, ze wygladam na taka co leci na bialych przystojniakow obrazil mnie? Wydaje mi sie tak. Czy ja nazwalam go rasista? Nie. Czy ja dalam mu jakikolwiek powod do tego, zeby on nazwal mnie rasistka? Nie wydaje mi sie.

Nie chce nikogo zrazic swoim podejsciem i nie uwazam, zebym w moim poscie kogokolwiek obrazila. Jezeli czujecie sie urazeni, to sorry. Mnie troche boli to, ze nikogo na przyklad nie zmartwilby fakt, ze pomimo tego, ze ja bylam bardzo wporzadku to ja zostalam zwyzwana od tych niedobrych. 

I zeby nie bylo, ja jestem bardzo dobrze nastawiona i mam szacunek do ludzi, ktorzy na te dobre nastawienie i ten szacunek zasluguja. Nie interesuje mnie skad ktos pochodzi, jaki ma kolor skory, jakiej jest plci, orientacji seksualnej, ani jaka religie wyznaje. Jezeli jest ktos dobrym czlowiekiem dla mnie to i ja bede dobrym czlowiekiem dla niego. Wiec przypisywanie mi jakichkolwiek cech narodowych tez jest troszke nie w porzadku. 

Chciałaś dobrze a wyszło jak zawsze (takie powiedzenie). Ludzie lubią żyć marzeniami, kiedy one pryskają to twój kolega zagrał czarna karta bo tak było najłatwiej przerzucić winę. 

  • Upvote 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja nie do konca czaje na ktory post konkretnie zareagowala Katlia... Bo generalnie kazdy ma troche racji a kwestia jest maksymalnie skomplikowana.

Ten gosciu o ktorym ilon wspomina to ewidentnie chce ja wziac na "dyskryminacje" - fatalna strategia, powinien byc skreslony od reki za takie granie na uczuciach. Zreszta kazdy ma dowolnosc wybierania sobie partnerow jak chce i wg dowolnych kryteriow. Gosciu ma po prostu pusto w glowie i to bym podal jako powod ;-) 

Rasizm bialych niewatpliwie istnieje, szczegolnie jest widoczny teraz, natomiast izolacja o ktorej wspomina Megan tak samo nie jest z palca wyssana. Zalezy od srodowiska. Mam wielu czarnych znajomych obydwu plci jakby co... Mam tez baaardzo bliska znajoma ktora wychowywala sie w "hood" bedac jedyna biala dziewczyna w klasie w szkole - chopaki za nia latali bo biala (i bardzo ladna) a dziewczyny nienawidzily :)

  • Upvote 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


×