Skocz do zawartości
baca1119

Loteria wizowa, perspektywy, przyszłość w USA

Recommended Posts

4 godziny temu, kozdii napisał:

 jednak mieszkanie bylo calkowicie puste! Kupno materacy i zeby byla jasnosc jakis poduszek pod glowe i kolder, najtanszych biurek z ikea tj. blat i 4 nogi, jakas sofe do salonu... No ok a co z kuchnia? Ano to ze zero garnkow, szklanek, talerzy czajnik do gotowania wody.....itd itd.

Tu poruszasz ciekawy temat - bo sa dyskusje czy warto sprowadzac do USA takie rzeczy z Polski... niektorzy pozbywaja sie wszystkiego tak jak wy, twierdzac ze nie. Ale byla tu na forum Polka ktora przeslala statkiem sporo mebli i wiekszosc jej rzeczy kuchennych itp -- i byla bardzo zadowolona. Raz ze "tu wcale nie jest tak tanio" (tak napisala) a dwa, ze ona pracowala w IT, dostala prace bardzo szybko, i po prostu nie miala czasu zeby sie urzadzic... po 2 tygodniach szukania pracy juz pracowala... te 9-10 godzin dziennie ;) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

4 godziny temu, scarab napisał:

Zastanawiamy się jaki stan wybrać, Kalifornia wydaje się bardzo droga, 

Ja bym sie kierowala najpierw praca: gdzie jest najwiecej mozliwosci w twojej branzy i jakie sa zarobki vis-a-vis kosztow. Oczywiscie w IT bedzie duzo prac w Silicon Valley, i wtedy wiekszosc waszych zarobkow poleci na mieszkanie i samochod. Ale sa tansze miejsca w Kaliforni (naprzyklad rejony Sacramento.) Ja bym tez proponowala sprawdzic mozliwosci w Oregonie i stan Washington. Poludnia USA nie znam wiec sie nie wypowiadam na temat Florydy lub North Carolina... jako polityczne zwierze i lewak stary, mnie te rejony od razu odrzucaja bo tam za duzo grubych i uzbrojonych milosnikow Trumpa :D

Dodam tez: jezeli macie dzieci (nie napisales o tym) to raczej powaznie komplikuje wasza decyzje gdzie mieszkac, bo musicie brac pod uwage jakosc szkol w danym miejscu docelowym. A to moze sie roznic radykalnie nawet w tym samym miescie/suburb. 

Edytowane przez katlia

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
38 minut temu, baca1119 napisał:

@kozdii  tylko że za tym angielskim uśmiechem kryje się druga twarz, jeżdżę po świecie  i tak fałszywych i dwulicowych ludzi jak Anglicy jeszcze nigdy nie spotkałem.

Poza tym przede mną  też nikt nie rozwijał dywanu ani w Norwegii ani w UK mało tego, nie raz rzucano mi kłody pod nogi ale dałem rade :) Wydaje mi się że pieniądze które wydaliście na początku nie są stracone, raczej dobrze wydane , zainwestowane. Zwrócą się z czasem pewnie z nawiązką. Nie jest łatwo na początku nigdzie czy to US  UK , DE  czy NO.  W Anglii pierwsza linia emigrantów zawsze ma ciężko i pracuje na przyszłość swoich dzieci, i to dopiero one i ich dzieci kończą dobre uczelnie pracują w dobrych zawodach itd.

Ktoś wcześniej wspomniał że nie poznaje znajomych na ulicy i 40 latkowie wyglądają na lat 90. Prawda, sam jak przyjechałem do UK to na początku pracowałem po 12 godzin też w soboty i niedziele i taki tryb życia to samobójstwo . Znam ludzi którzy tak pracują od dobrych kilku lat i to jest prawda że starzeją się szybciej, do tego dochodzi depresja i problemy zdrowotne.

@SuperTraveller Ja w pewnym stopniu Cie rozumie bo Europa zmierza w złym kierunku.

Dla mnie a jestem jeszcze młody, bardzo ważny jest work-life balance, nie samą pracą człowiek żyje, ale niektórzy tego nie rozumieją tego, w szczególności imigranci którzy pracują w danym kraju a mieszkają w swoim ojczystym.

Bo co z tego że teraz zarabiasz bardzo dobrze robisz nadgodziny, wlewasz w siebie litry kawy i innych dopalaczy jesz śmieciowe jedzenie skoro za 15-20 lat te pieniądze wydasz na lekarzy... Szef poklepie Cie po ramieniu - will be alright.

Kwestia kredytu- ja na to patrze troch inaczej. Z mojego punktu widzenia kredyt na mieszkanie/kupno domu to nie jest wyrok, Mogę wziąć kredyt kupić mieszkanie za za rok sprzedać po tej samej cenie, wyższej lub niższej, a może akurat trafi się okazja na coś lepszego. Nieruchomość to jest inwestycja, tak mi się przynajmniej wydaje.

Emerytura- Podam przykład . Mam znajomego Malezyjczyka  który po 20 latach pracy w UK wrócił do swojego kraju i teraz tam będzie pobierał Angielską emeryturę. Perspektywa bardzo korzystna.

 

Jeżeli chodzi o jedzenie to prowadzimy zdrowy tryb życia i staram się kupować produkty organiczne, free range itp . Miesięcznie na dwie osoby około 300-500 Na oko ;) W Norwegii ceny produktów spożywczych potrafią zszokować.To ciekawe co piszecie o produktach spożywczych w stanach.

@katlia Zapytam inaczej w którym stanie albo stanach teraz najbardziej rozwija się  produkcja, przemysł ciężki? Gdzie te fabryki Amerykańskie stoją :)  ;)

 

A myslisz ze za tym amerykanskim co sie kryje :):)  Jezeli myslisz inaczej to patrz co napisales o Anglikach i Norwegach. Tutaj jest tak samo !!! Tylko Polak powie Ci jak jest jak jest swietnie to powie ze swietnie jak jest do d...y to powie ze do d....y 

Jezeli chodzi o tyranie to my tez mamy to na swoim koncie, i wlasnie mamy po 40 lat i juz tyle pracowac nie mamy sil niestety !A tutaj nie ma chorobowego, nie ma urlopu, nie ma lekko! Mowisz ze te pieniadze nam sie zwroca....ale przy tych stawkach za prace (sa koszmarnie niskie) i przy tych wydatkach to ja czarno to widze.

Jezeli chodzi o inwestycje w nieruchomosc ...tak zgadzam sie jak kupujesz dom w "dolku" a nie jak na gorce. Moj maz pracuje jako elektryk w chwili obecnej na nowych domach osiedlch i ceny tych domow to 400 k  do 600 k albo i wiecej. Ceny domow sa koszmarnie napompowane !!! Dla przykladu domki w szeregowcach tgz townhouse ludzie kupowali tutaj w kryzysie w 2008 roku za 9 tys $. A jak kupisz na gorce i wszystko pierdyknie to masz zajebiscie... zwlaszcza w wieku 40 lat ha ha

Edytowane przez kozdii

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

18 minut temu, katlia napisał:

.....Ja bym tez proponowala sprawdzic mozliwosci w Oregonie i stan Washington. ..... 

Oregon robi sie coraz bardziej zatloczony, w ubieglym roku liczba mieszkancow przekroczyla juz 4 miliony! Korki, drozejace domy i jeszcze bardziej rosnacy rent apartamentow!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
37 minut temu, baca1119 napisał:

@kozdii@katlia Zapytam inaczej w którym stanie albo stanach teraz najbardziej rozwija się  produkcja, przemysł ciężki? Gdzie te fabryki Amerykańskie stoją :)  ;)

 

Fabryki? Co ty... Amerykanie dawno wyslali swoje fabryki do Meksyku, na Filipiny i do Chin! A te ktore jeszcze istnieja sa bardzo zmechanizowane. 

Serio, "przemysl ciezki" to nie jest branza ktora dobrze sie trzyma w USA. Ale istnieja tu, naprzyklad, fabryki samochodow japonskich i niemieckich... przewaznie w raczej biedniejszych stanach typu Kentucky i Alabama, gdzie pensje za nizsze. Tesla produkuje swoje elektryczne samochody w Kaliforni i Nevadzie. Sa prace w "agribusiness" w srodku kraju. 

Nie wiedzac dokladnie o jakich pracach myslisz, trudno cos powiedziec, ale istnieje masa info na necie -- indeed.com naprzyklad pokarze ci sporo dzisiejszych ofert. Proponuje to, i Google na start. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
3 minuty temu, andyopole napisał:

Oregon robi sie coraz bardziej zatloczony, w ubieglym roku liczba mieszkancow przekroczyla juz 4 miliony! Korki, drozejace domy i jeszcze bardziej rosnacy rent apartamentow!

Tak juz jest w stanach gdzie sa prace i przyjemny styl zycia! Nadal jest tam taniej niz w wiekszosci Kaliforni naprzyklad. 

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Napisze Wam faktycznie jak to jest w naszym przypadku. 

Cale zycie ciezko pracowalimy, w Polsce dorobilismy sie w ciagu 16 lat malzenstwa mieszkania, ktore sprzedalismy przed przyjazdem tutaj i domu ktory nadal stoi w Polsce. Pochodzimy z Poznania. Przyjechalismy tutaj aby zobaczyc jak bedzie, zaryzykowalismy wcale nie malo poniewaz po 6 latach w Norwegii zamazylo nam sie mieszkac pod PALMAMI... Na szczescie nie zglupielismy totalnie i mamy do czego wracac, w Polsce nadal stoi nowy dom, ktory splacilismy z pracy w Norwegii. Grubo sie w tej chwili zastanawiamy czy nie wrocic do Polski gdzie nie bedziemy miec zadnych oplat, jedynie prad, woda i ogrzewanie. Na dachu naszego domu zamontowalismy solary wiec slonce podgrzewa nam wode, stad mamy tam niskie rachunki za gaz. W centralnej czesci domu stoi kominek i plaszczem wodnym rozprowadzone jest ogrzewanie na wszystkie pokoje. Pracy w Poznaniu jest bardzo duzo i zarabiajac 5000 tys pln w Polsce razem, stac nas bedzie na normalne zycie moze bez wielkiego szalu ale bez martwienia sie o kwestie braku urlopu, ubezpieczenie medyczne, dentystyczne, koszmarne pieniadze ktore bedziemy musieli tutaj wydac na edukacje naszych dzieci....itd Pomijajac juz fakt ze mamy 200 tys pln na czarna godzine bo tyle nam pozostalo z mieszkania. Liczymy w kazda strone, bo takiej pogody jak tutaj nie bedziemy mieli w Polsce, jednak zylismy przed Norwegia w Polsce i nie bylo nam tam zle. Do wyjazdu z Polski do Norwegi zmusil nas kredyt zaciagniety na dom na 15 lat, teraz bez kredytu przy energooszczednym domu stac nas bedzie na normalne zycie i zastanawiamy sie czy nie lepsze niz tutaj.... Bo matematyka nie klamie i niestety ale na 4 osobowa rodzine zarobki aby zyc przynajmniej na srednim poziomie w USA tutaj na Florydzie powinny byc nie mniejsze niz 7 tys $ netto. Egzystencja z lapy do papy sie tutaj zwyczajnie nie oplaca, jak z lapy do papy to lepiej u siebie !!!  Mmozecie sie zgadzac badz nie, jednak przestrzegam bo tak jak mowie szalu nie ma !!!

Edytowane przez kozdii
  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
12 minut temu, katlia napisał:

Fabryki? Co ty... Amerykanie dawno wyslali swoje fabryki do Meksyku, na Filipiny i do Chin! A te ktore jeszcze istnieja sa bardzo zmechanizowane. 

Serio, "przemysl ciezki" to nie jest branza ktora dobrze sie trzyma w USA. Ale istnieja tu, naprzyklad, fabryki samochodow japonskich i niemieckich... przewaznie w raczej biedniejszych stanach typu Kentucky i Alabama, gdzie pensje za nizsze. Tesla produkuje swoje elektryczne samochody w Kaliforni i Nevadzie. Sa prace w "agribusiness" w srodku kraju. 

Nie wiedzac dokladnie o jakich pracach myslisz, trudno cos powiedziec, ale istnieje masa info na necie -- indeed.com naprzyklad pokarze ci sporo dzisiejszych ofert. Proponuje to, i Google na start. 

Google zaprowadziły mnie tu. A Indeed też nie jest mi obce.

Jest aż tak słabo w tych stanach ? Zmechanizowane fabryki to mnie interesuje ;)

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Godzinę temu, katlia napisał:

Tu poruszasz ciekawy temat - bo sa dyskusje czy warto sprowadzac do USA takie rzeczy z Polski... niektorzy pozbywaja sie wszystkiego tak jak wy, twierdzac ze nie. Ale byla tu na forum Polka ktora przeslala statkiem sporo mebli i wiekszosc jej rzeczy kuchennych itp -- i byla bardzo zadowolona. Raz ze "tu wcale nie jest tak tanio" (tak napisala) a dwa, ze ona pracowala w IT, dostala prace bardzo szybko, i po prostu nie miala czasu zeby sie urzadzic... po 2 tygodniach szukania pracy juz pracowala... te 9-10 godzin dziennie ;) 

Zgadzam sie sama zaluje teraz, ze tak nie zrobilismy bo kontener to okolo 12 tys zloty a przewiozlabym bardzo duzo!!! 
Tutaj nie jest niestety tanio !!! Fajnie ze pracuje w IT ale nie kazdy z chcacych tutaj przyjechac w tym IT moze pracowac prawda.
 

Edytowane przez kozdii

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

11 minut temu, baca1119 napisał:

Google zaprowadziły mnie tu. A Indeed też nie jest mi obce.

Jest aż tak słabo w tych stanach ? Zmechanizowane fabryki to mnie interesuje ;)

 

 

No wiec zobacz co jest oferowane w indeed.
A czy "az tak slabo", to zalezy co masz na mysli. Google ci pokaze ze w US w 1980 bylo prawie 20,000,000 prac w fabrykach i produkcji... teraz jakies 12,000,000 ludzi pracuje w tej branzy. W przeciagu ostatnich 16 lat, US stracilo 5,000,000 prac w fabrykach, czesciowo wlasnie przez mechanizacje

http://money.cnn.com/2016/03/29/news/economy/us-manufacturing-jobs/index.html
http://money.cnn.com/2017/04/07/news/economy/us-manufacturing-jobs/index.html
https://www.cbsnews.com/news/manufacturing-jobs-erie-pennsylvania-redefining-hope/

 



 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
4 minuty temu, kozdii napisał:

Nie kazdy z chcacych tutaj przyjechac w tym IT moze pracowac prawda.
 

No wiem... a prace w IT maja to, ze czesto tez sa w drogich rejonach

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
5 godzin temu, pepeaz napisał:

W latach 50-tych koncerny tytoniowe tez prowadzily badania na temat szkodliwosci palenia i tez twierdzily, ze palenie nie szkodzi. W latach 90-tych jak Roundup pojawil sie w Polsce to na naklejkch pisalo, ze jest biodegradalny.

Tylko czemu nikt nie potrafi dowieść szkodliwości GMO? O ile się nie mylę to tego typu żywność jest powszechna w Kanadzie i Australii i nie słychać aby ludzie tam masowo chorowali. Ja w żadnym z tych państw nie mieszkam więc ten problem póki co mnie nie dotyczy. Jeżeli jednak miałbym kupić produkt tego typu to bym to zrobił bez większego oporu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

3 godziny temu, katlia napisał:

Ja bym sie kierowala najpierw praca: gdzie jest najwiecej mozliwosci w twojej branzy i jakie sa zarobki vis-a-vis kosztow. Oczywiscie w IT bedzie duzo prac w Silicon Valley, i wtedy wiekszosc waszych zarobkow poleci na mieszkanie i samochod. Ale sa tansze miejsca w Kaliforni (naprzyklad rejony Sacramento.) Ja bym tez proponowala sprawdzic mozliwosci w Oregonie i stan Washington. Poludnia USA nie znam wiec sie nie wypowiadam na temat Florydy lub North Carolina... jako polityczne zwierze i lewak stary, mnie te rejony od razu odrzucaja bo tam za duzo grubych i uzbrojonych milosnikow Trumpa :D

Dodam tez: jezeli macie dzieci (nie napisales o tym) to raczej powaznie komplikuje wasza decyzje gdzie mieszkac, bo musicie brac pod uwage jakosc szkol w danym miejscu docelowym. A to moze sie roznic radykalnie nawet w tym samym miescie/suburb. 

Mamy 33-34 lata, dzieci póki co jeszcze nie :) Nasze obecne mieszkanie nie jest naszym docelowym, oczywiście nie zamierzamy się go pozbywać przed pierwszym wylotem, z Polską wiąże nas oczywiście rodzina. Okolice Sacramento musimy rozważyć, wszystko bardziej na północ wydaje się już chyba zbyt zimne dla nas, odpowiada nam klimat w miarę umiarkowany z przewagą ciepłego, ale bez całorocznych upałów :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Godzinę temu, scarab napisał:

 Okolice Sacramento musimy rozważyć, wszystko bardziej na północ wydaje się już chyba zbyt zimne dla nas, odpowiada nam klimat w miarę umiarkowany z przewagą ciepłego, ale bez całorocznych upałów :)

E... bardziej na polnoc za zimno? Przesada! A natomiast Sacramento jest bardzo upalne w lecie -- przecietna temperatura w lecie to 32. I wcale nie jest az tak zle jak Andy opisuje... Sacramento sie bardzo rozrasta i jest tam sporot atrakcji i mlodych ludzi ktorzy uciekaja od cen w Bay Area.

https://realestate.usnews.com/places/california/sacramento
http://www.city-data.com/forum/sacramento/2180-help-what-life-like-sacramento.html

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

11 minut temu, katlia napisał:

E... bardziej na polnoc za zimno? Przesada! A natomiast Sacramento jest bardzo upalne w lecie -- przecietna temperatura w lecie to 32. I wcale nie jest az tak zle jak Andy opisuje... Sacramento sie bardzo rozrasta i jest tam sporot atrakcji i mlodych ludzi ktorzy uciekaja od cen w Bay Area.

https://realestate.usnews.com/places/california/sacramento
http://www.city-data.com/forum/sacramento/2180-help-what-life-like-sacramento.html

Ja sobie zazartowalem ale tak na powaznie, zbiory ryzu = glowa w sloncu, nogi w wodzie. Jak na wakacjach. Luzik. :D

Duzo sprzedajemy w tamte strony, znaczy rolnictwo trzyma sie mocno.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 minuty temu, andyopole napisał:

zbiory ryzu = glowa w sloncu, nogi w wodzie. Jak na wakacjach. Luzik. :D

:D Fakt! Swoja droga, to jest tak ekologicznie glupie: ryz na pol-pustyni. Only in America (i to nie kmplement.)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 11/8/2017 o 13:39, SuperTraveller napisał:

Tylko czemu nikt nie potrafi dowieść szkodliwości GMO? 

 

Ja tam nie bardzo wierzę w szkodliwość GMO, bardziej chodzi mi o to by nie dokładać się finansowo do istnienia Monsanto ;) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
27 minut temu, Gracjan Adam Marlik napisał:

Ja osobiście, zastanawiałbym się nad obejściem problemów wizowych w trochę subtelny sposób. Mianowicie zastanawia mnie jedno. Czy taki grant uczelniany na Nawy, który obecnie reklamuje wiele uczelni nie będzie załatwiany razem z wizą, innymi słowy nie będzie sam w sobie przepustką do Ameryki?

Jaki grant ? I jaka wiza ? Wizy studenckie sa tymczasowe i _nieimigracyjne_. Nie sa zadna przepustka.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


×