Skocz do zawartości
jodi

Polskie jedzenie, kultura,rozrywka- za czym najbardziej tesknicie?

Recommended Posts

20 minutes ago, Jackie said:

 

W okolicy w której mieszkam nie ma polskich sklepów. Raz na jakiś czas pojadę do "Richa" po śliwki w czekoladzie i spirytus, bo z mężem mam wspólną pasję: robienie nalewek :) Tak poza tym to moje ulubione polskie potrawy (pierogi, gołąbki, krupnik, ogórkowa) można zrobić z produktów kupionych w zwykłym sklepie. Ogórki kiszę sama. Jak mi się zachce to zrobię sobie nawet własny twaróg. Raz kupiłam twaróg w polskim sklepie i był niezjadliwy, smakował jak plastik.

A skąd masz mleko niepasteryzowane do twarogu? Próbowałem robić ale mleko niepasteryzowane to rzecz niemożliwa do znalezienia

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Godzinę temu, jodi napisał:

nie mozna niestety znalezc tutaj dobrego chleba...takiego prosto z pieca, goracego, pachnacego i z chrupaca skorka. 

W Whole Foods maja takie chleby, przewaznie francuzkie i wloskie i tym podobne. U mnie w normalnych supermarkecie (i w Costco) mozna kupic chleb z La Brea Bakery ktory sie dopieka w domu... wiec doslownie z pieca, goracy itp. 

Swietny temat, btw. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 minutę temu, mcpear napisał:

.1/..Trochę zabawy i systematyczności - ale chleb pycha...

..2/  Poza tym robimy sami majonez - bo ten tutejszy to po prostu chemia w ustach

1/ no wlasnie!

2/ na szczescie mam w sklepiku dostepny majonez z Winiar a ze uzywam niewiele to wykonanie wlasnorecznie nie ma sensu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

23 minuty temu, Jackie napisał:

 

z mężem mam wspólną pasję: robienie nalewek :) 

O! Podziel sie przepisem ulubionych. Ja tez uwielbialam kiedys robic nalewki, i powinnam do tego wrocic...

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 minuty temu, katlia napisał:

W Whole Foods maja takie chleby, przewaznie francuzkie i wloskie i tym podobne. U mnie w normalnych supermarkecie (i w Costco) mozna kupic chleb z La Brea Bakery ktory sie dopieka w domu... wiec doslownie z pieca, goracy itp. 

Swietny temat, btw. 

Niestety, za duzo w nich chemii. Gdy jestem na zakupach to departament z pieczywem omijam duzym lukiem bo nie znosze tego zapachu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 minuty temu, mcpear napisał:

A skąd masz mleko niepasteryzowane do twarogu? Próbowałem robić ale mleko niepasteryzowane to rzecz niemożliwa do znalezienia

 

Nie musi być niepasteryzowane. Biorę pełnotłuste mleko i dodaję kwaśną smietanę oraz podpuszczkę którą kupuję w Whole Foods, ale jest też chyba do kupienia online.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

9 minut temu, mcpear napisał:

A skąd masz mleko niepasteryzowane do twarogu? Próbowałem robić ale mleko niepasteryzowane to rzecz niemożliwa do znalezienia

Kiedys tez sie w to bawilem. Teraz kupuje taki twarog "u meksykow", tam gdzie bulgarska papryke. Smakuje jak nasz.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
12 minutes ago, mcpear said:

My pieczemy na zakwasie :) Trochę zabawy i systematyczności - ale chleb pycha. Poza tym robimy sami majonez - bo ten tutejszy to po prostu chemia w ustach - mamy przepis na 3 minuty pracy  - majonez w blenderze :). Ostatnio też robiliśmy sami masło bo nam duża śmietana z Costco groziła przeterminowaniu - wyszło rewelacyjnie

Podzielisz sie przepisem na majonezik?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
6 minut temu, katlia napisał:

O! Podziel sie przepisem ulubionych. Ja tez uwielbialam kiedys robic nalewki, i powinnam do tego wrocic...

 

Nie mamy żadnego konkretnego przepisu, kierujemy się zasadą że owoce które puszczają b. dużo soku (np. wiśnie czy maliny) nie potrzebją dodatku wody, tylko spirytus i cukier. Bierzesz owoce, wkładasz do słoika, zalewasz spirytusem na ok. 1 cm i odstawiasz z ciemne miejsce na 6-8 tygodni, raz na dzień wstrząsając zawartością. Nie otwierac słoika! Po czym odlewasz spirytus, zasypujesz pozostałe w słoiku owoce cukrem i odstawiasz na kolejne 4 tygodnie, cukier jest higroskopjny i "wyciągnie" resztę soku. Mieszasz oba płyny i kosztujesz. Jak nalewka za mocna to mozna dodać ciut przegotwanej i schłodzonej wody i ew. dodać cukru. Ja się wstrzymuję z dodatkami do nalewka osiąga boskość po 4-6 miesiącach "przegryzania się." Maliny mają tyle soku że nie dodaję wody w ogóle.

Nalewka malinowa to nasz hit :) Ludzie nie wierzą że nie ma żadnych szucznych dodaktów zapachowych, pachnie bosko! I kolor przepiękny!

Robliśmy nalewki z różnych owoców, ale w planach mamy z mango i figową (z suszonych fig z odrobinką wanilii).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

4 minutes ago, jodi said:

Podzielisz sie przepisem na majonezik?

Jasne: Jajko w całości, 250 ml oleju słonecznikowego (ciut więcej robi go bardziej sztywnym - jak wlejesz go za mało będzie "lejący"), łyżeczka musztardy, łyżka soku z cytryny, pół łyżeczki cukru, szczypta soli i trochę pieprzu. Wszystko wlewasz do naczynia wąskiego: jajko wpierw a olej na końcu. I wszystko traktujesz blenderem ręcznym na najwyższych obrotach przez 15-30 sekund zaczynając od dołu i idąc coraz wyżej. Gotowe. Nie ma konserwantów więc trzeba trzymać w lodówce - pewnie maksymalnie 5-7 dni. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×