Skocz do zawartości
Radek83

Ameryka - Zabijanie ludzi z " urzędu "

Recommended Posts

16 godzin temu, andyopole napisał:

Głupki i tyle. Glina jechał za mną motocyklem 3 metry a za skrzyzowaniem wlepil mi mandat za wjechanie na żółtym świetle. Gdybym chciał się zatrzymać on rozwalilby się na mojej tylnej klapie, jechaliśmy szybko.

 

edit: później ten rejon obserwowałem bo to niedaleko mojego domu, Nike Headquarter. Ten gliniarz tam wciąż krążył motocyklem i polował na kierowców. 

Oceniasz wszystkich gliniarzy na podstawie jednej czarnej owcy. Szkoda. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Racja, w każdym zawodzie trafiają się ludzie którzy poprzez swoje zachowanie rzutują na całą grupę zawodową. Moim zdaniem policja w USA reaguje prawidłowo często nie wahając się użyć broni. Jak to Rubicon stwierdził trzeba postawić się na miejscu policjanta który jedzie na interwencje w kraju w którym każdy może mieć broń, jeszcze jak ma się informację, że podejrzana osoba może mieć broń.. to myśli się głównie o tym aby zrobić swoje i wrócić w jednym kawałku. Można by równie dobrze nakręcić jak oddział AT zasłania się postrzelonym kolegą wykorzystując go jako tarcze (bo tak są szkoleni) wi co też by było że nieludzko się zachowują? 

Tak praca i w pewnych sytuacjach nie ma się co zastanawiać - także ja rozumiem ale skutki interwencji zostają w psychice osób na służbie i to często oni są poszkodowanymi za to, że trzeba było użyć broni. 

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
3 godziny temu, Rubicon napisał:

Oceniasz wszystkich gliniarzy na podstawie jednej czarnej owcy. Szkoda. 

 

Może dlatego że policja jako grupa nie potępia tych czarnych owiec tylko wciąż gada o "bad apples" i gówno robi by to się zmieniło, często nawet ich krjąc. BTW w Chicago co chwila można przeczytać o skargach na policjantów i wygranych w sądzie sprawach. Jeszcze się nie zdarzyło by policjant zapłacił z własnej kieszeni, płaci miasto, czyli podatnicy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

1 godzinę temu, Jackie napisał:

 BTW w Chicago co chwila można przeczytać o skargach na policjantów i wygranych w sądzie sprawach. Jeszcze się nie zdarzyło by policjant zapłacił z własnej kieszeni, płaci miasto, czyli podatnicy.

Wynika to z tego ze sprawy przeciwko miastu lub departamentowi jest latwo wygrac...czesto wystarczy zlozyc skarge i zarzadac zadosxuczynienia. Miastu/departamentom bardziej sie oplaca wyplacic odszkodowanie niz sie sadzic. Sa nawet firmy prawnicze ktore tylko takimi sprawami sie zajmuja I sztucznie napedzaja fale skarg. Kazdy obywatel ma prawo oskarzyc policjanta I zarzadac odszkodowania bezposrednio od niego na drodze cywilnej. Nie robia tego bo policjantom prywatnie oplaca sie bronic. Gdy tego typu sprawy trafiaja przed  sad czesto wychodzi ze oskarzenia sa bezpodstawne podczas gdy w identycznych sprawach przeciwko miastu/departamentowi zwyczajnie wyplaca sie odszkodowanie bez pytania. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
4 godziny temu, Rubicon napisał:

Wynika to z tego ze sprawy przeciwko miastu lub departamentowi jest latwo wygrac...czesto wystarczy zlozyc skarge i zarzadac zadosxuczynienia. Miastu/departamentom bardziej sie oplaca wyplacic odszkodowanie niz sie sadzic. Sa nawet firmy prawnicze ktore tylko takimi sprawami sie zajmuja I sztucznie napedzaja fale skarg. Kazdy obywatel ma prawo oskarzyc policjanta I zarzadac odszkodowania bezposrednio od niego na drodze cywilnej. Nie robia tego bo policjantom prywatnie oplaca sie bronic. Gdy tego typu sprawy trafiaja przed  sad czesto wychodzi ze oskarzenia sa bezpodstawne podczas gdy w identycznych sprawach przeciwko miastu/departamentowi zwyczajnie wyplaca sie odszkodowanie bez pytania. 

Wlasnie dlatego nie zaplacilem wyzej wymienionego mandatu. Sad puscil mnie do domu zwalniajac z placenia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
8 godzin temu, Rubicon napisał:

Wynika to z tego ze sprawy przeciwko miastu lub departamentowi jest latwo wygrac...czesto wystarczy zlozyc skarge i zarzadac zadosxuczynienia. Miastu/departamentom bardziej sie oplaca wyplacic odszkodowanie niz sie sadzic. Sa nawet firmy prawnicze ktore tylko takimi sprawami sie zajmuja I sztucznie napedzaja fale skarg. Kazdy obywatel ma prawo oskarzyc policjanta I zarzadac odszkodowania bezposrednio od niego na drodze cywilnej. Nie robia tego bo policjantom prywatnie oplaca sie bronic. Gdy tego typu sprawy trafiaja przed  sad czesto wychodzi ze oskarzenia sa bezpodstawne podczas gdy w identycznych sprawach przeciwko miastu/departamentowi zwyczajnie wyplaca sie odszkodowanie bez pytania.

 

Tak się składa że znam dość dobrze jednego z czołowych prawników zajmującymi się tzw. civil rights w Chicago. Od niego nasłuchałam się historii od których włosy stają dęba na głowie. Nikt nikogo sztucznie nie napędza i nie każdą sprawę sie wygrywa.

Laquan MacDonald to znakomity przykład na horror związany z przemocą w policji. W związku ze skargami i protestami które się zaczęły po upublicznieniu filmu w którym policjant Jason Van Dyke strzela w chłopaka 16 razy, w tym 9 razy w plecy, DOJ wszczęło śledztwo. "DOJ announced the completion of their investigation and issued a "scathing report" in early January 2017, noting problems in a police culture of excessive violence, especially against minorities; and lack of training and oversight."

Kolejny cytat, tym razem z CNN: ""The Chicago Police Department has about 12,000 officers. Like Van Dyke, 402 officers have 20 or more complaints on file in the database. The most complaints against any officer, according to the database, is 68. The database shows that of the 20 complaints against Van Dyke none resulted in discipline. Five complaints in the database were "not sustained," five were unfounded, four resulted in exoneration, five had unknown outcomes and one resulted in no action taken."

BLM nie wzięło się znikąd.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

1 godzinę temu, Jackie napisał:

 

Tak się składa że znam dość dobrze jednego z czołowych prawników zajmującymi się tzw. civil rights w Chicago. Od niego nasłuchałam się historii od których włosy stają dęba na głowie. Nikt nikogo sztucznie nie napędza i nie każdą sprawę sie wygrywa.

Laquan MacDonald to znakomity przykład na horror związany z przemocą w policji. W związku ze skargami i protestami które się zaczęły po upublicznieniu filmu w którym policjant Jason Van Dyke strzela w chłopaka 16 razy, w tym 9 razy w plecy, DOJ wszczęło śledztwo. "DOJ announced the completion of their investigation and issued a "scathing report" in early January 2017, noting problems in a police culture of excessive violence, especially against minorities; and lack of training and oversight."

Kolejny cytat, tym razem z CNN: ""The Chicago Police Department has about 12,000 officers. Like Van Dyke, 402 officers have 20 or more complaints on file in the database. The most complaints against any officer, according to the database, is 68. The database shows that of the 20 complaints against Van Dyke none resulted in discipline. Five complaints in the database were "not sustained," five were unfounded, four resulted in exoneration, five had unknown outcomes and one resulted in no action taken."

BLM nie wzięło się znikąd.

Skoro juz cytujemy....”Chicago has recently become a symbol of urban crime in the United States after the murder rate spiked by nearly 50% last year” Ale pewnie to ze Chicago ma jedne z najwyzszych wskaznikow przestepczosci w USA nie ma nic wspolnego z iloscia skarg na gloniarzy. Ciekawe ze w spokojnych okolicach skargi sa rzadkoscia. 

O BLM sie nawet nie wypowiem...o “faktach” prezentowanych przez CNN tez nie.

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
11 godzin temu, Rubicon napisał:

Skoro juz cytujemy....”Chicago has recently become a symbol of urban crime in the United States after the murder rate spiked by nearly 50% last year” Ale pewnie to ze Chicago ma jedne z najwyzszych wskaznikow przestepczosci w USA nie ma nic wspolnego z iloscia skarg na gloniarzy. Ciekawe ze w spokojnych okolicach skargi sa rzadkoscia. 

O BLM sie nawet nie wypowiem...o “faktach” prezentowanych przez CNN tez nie.

 

Ty masz swoje zdanie a ja swoje. Z kimś kto wierzy w "fake news" trudno rozmawiać.Jak dla mnie EOT.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 godziny temu, Jackie napisał:

 

Ty masz swoje zdanie a ja swoje. Z kimś kto wierzy w "fake news" trudno rozmawiać.Jak dla mnie EOT.

Oj @Jackie @Jackie - zachowanie niegodne administratora było nie było jednego z popularniejszych forum zajmującego się tematyką szeroko rozumianej migracji oraz wyjazdów do USA (i nie tylko)., na którym powinnością administracji jest gwarantowanie prowadzenia (w miarę tj gdzie się da ;-) )  merytorycznych dyskusji i filtrowanie takich, niestety, zachowań/wypowiedzi... Albo się robię stary :) 

 

Osobom, które zarzucają służbom amerykańskim nadmierną gorliwość i dynamizm w realizacji czynności służbowych polecam jedno - spróbować samemu/samej. Przejść proces rekrutacyjny. Założyć mundur. Wyjść na patrol/ulicę. Pojechać w ramach służby do dzielnicy zamieszkałej przez mniej zamożnych.

Kiedyś były z resztą organizowane "otwarte dni" podczas których można było przyłączyć się do zespołu patrolowego lub poznać pracę na komisariacie od tej drugiej strony.  

Swoją drogą ciekawe jak wygląda zdaniem takich osób - idealny funkcjonariusz i w jaki sposób pełni służbę, jak ma reagować na zagrożenia? Może ktoś z interlokutorów podzieli się swoją opinią? :) 

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

31 minutes ago, maciopa said:

Swoją drogą ciekawe jak wygląda zdaniem takich osób - idealny funkcjonariusz i w jaki sposób pełni służbę, jak ma reagować na zagrożenia? Może ktoś z interlokutorów podzieli się swoją opinią? :) 

Ja w sumie nie mam bardzo wyidealizowanych wyobrazen na temat wspanialego policjanta. Dla mnie idealny to kazdy, ktory mnie nie zastrzeli jezeli przez roztargnienie siegne do schowka po dowod rejestracyjny bez uprzedniego pytania czy moge to zrobic; albo nie zastrzeli mojego dziecka, ktore wybiegnie na ulice z patykiem w reku udajacym pistolet. W sumie na tym lista moich wymagan sie konczy. 

No moze jeszcze bym dorzucil bardziej liberalne podejscie do zasady "ask-tell-make", zeby nie wygladalo to tak jak tutaj:

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×