Jump to content

Recommended Posts

4 minutes ago, mcpear said:

Tak jak powiedziałem przygotuj dobrze githuba.

Co to znaczy? Szczegolnie z punktu widzenia zatrudnienia w "przemysle"? Albo sie z tego GitHuba korzysta i cos tam widac, albo nie. Jak mozna sie przygotowac?

Link to post
Share on other sites

  • Replies 27
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Ale $30/h na kontraktorce na dzień dobry to podobno dają tylko tym z doktoratem...  

w polskich firemkach od remontow (NYC) dostaniesz 15-20 usd / h (z tym, ze te 20 usd do  duza laska), niektorzy jeszcze chca abys targal ze soba swoje elektronarzedzia z roboty na robote. Ostatnio rob

To w Sikago. W Oregon trzeba miec habilitacje...

Godzinę temu, Krzysu napisał:

Mam odlozone pieniedzy na ok 6mc zycia samemu, bez wspolakotarow. Nic ponad stan ale na tyle ze da sie przezyc. Plan jest taki zeby wziasc slub w pierwszym-drugim tygodniu a pozniej wykonywac freelancers jobs z programowania (w tym czasie bede juz placil podatki - i mial numer ssn).

Przed uzyskaniem zielonej karty nie będziesz mógł pracować przecież... Zielona karta może zająć kilka miesięcy. Wydaje mi się, że nie do końca się orientujesz jak cała procedura wygląda, skoro mówisz że zaraz po ślubie będziesz miał papiery. Ślub nie równa się zielona karta i legalizacja pobytu automatycznie.

Link to post
Share on other sites

2 hours ago, Xarthisius said:

Co to znaczy? Szczegolnie z punktu widzenia zatrudnienia w "przemysle"? Albo sie z tego GitHuba korzysta i cos tam widac, albo nie. Jak mozna sie przygotowac?

Można prywatne repozytoria uczynić publicznymi. Można projekty z innych repozytoriów gitowskich po odfiltrowaniu z treści konfidencjalnych "pushować" do githuba. Mozna popracować nad komentarzami, opisami itp. Pliki *.md można potworzyć aby to było bardziej "zjadliwe"

Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Krzysu napisał:

Uuu juz sie boje. Chcesz to podaj moje ip od razu, jesli chcesz to podam ci nawet imie i nazwisko zebys mogl zrobic donos osobiscie. Zreszta, powodzenia z szukaniem mojego czeskiego adresu ;) (gdzie aktualnie przebywam). Zreszta nadwyrezasz swoje uprawinienia jako administrator tego forum..

 

Odnosnie slubu, jest on juz zalatwiony. Musze przyjechac i bedzie sfinalizowany. O pieniadze nie musicie sie martwic bo to nie bylo czescia moich pytan :).

Mam odlozone pieniedzy na ok 6mc zycia samemu, bez wspolakotarow. Nic ponad stan ale na tyle ze da sie przezyc. Plan jest taki zeby wziasc slub w pierwszym-drugim tygodniu a pozniej wykonywac freelancers jobs z programowania (w tym czasie bede juz placil podatki - i mial numer ssn). Chcialbym sie zamknac w dwoch latach z zielona karta, przynajmniej tymczasowa. 

 

Dla sprostowania to nie chce pracowac na zmywaku czy na budowie, ani z polakami ani dla polakow. Dopuszczam oczywiscie prace z normalnymi rodakami, a nie wyrwanymi spod kosy na polu (jak ktos wyzej pisal).

Okej, moze to brzmi zle ale powod dla ktorego nie chce pracowac "z polakami ani dla polakow" to dlatego ze slyszalem tylko zle rzeczy na temat polakow w ameryce (w sensie tych co pokonczyli zawodowki i robia z siebie wielkich amerykanskich biznesmenow ktorzy prowadza a) firmy sprzatajace b) firmy z ciezarowkami).

Oczywiscie przepraszam jesli kogos urazilem..

Mam certyfikat z ang C1 i nie chce marnowac czasu na prace ktora nic nie wnosi do mojego zycia zawodowego. 

Będziesz leciał na ruchu bez wizowym czy z wiza np turystyczna 

Pytam się bo możesz kogoś znać i 10 lat lecz taki wlot z zamiarem legalizacji skończy się z odesłaniem Ciebie i skończy się sen o Ameryce, poczytaj trochę historii różnych aby nie wpaść głupio. 

Link to post
Share on other sites

Abstrahując od sytuacji, chciałbym za dwa lata przy kawie odpalić ten wątek i przeczytać jak Krzysu sobie poradził. Chciałbym przeczytać taki "pamiętnik", w którym opisze co robił, co się udało, co się nie udało. Jak się nie udało - to dlaczego (dla potomnych, żeby mogli powtórzyć wyczyn). Ale chodzi mi Krzysu o takie prawdziwe wpisy, życiowe.

Podobnie jak to robił z dobre 10 late temu Kaiser Soze (ktoś go jeszcze pamięta? Ja po przeczytaniu Kaisera tekstów zacząłem wysyłać papiery na loterię, udało się po 8 latach... 

Krzysu, obiecaj że wrócisz na to forum i napiszesz co się udało i w jaki spsób, a jesli się nie udało (ach te gorące głowy) - napiszesz dokładnie co i czemu się nie udało, jak Ciebie potraktowali w USA... 

  • Like 1
  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

7 godzin temu, Krzysu napisał:

Przepraszam, ale czy ja pytalem sie o rady odnosnie malzenstwa?

Wyciągnij po prostu wnioski z tego o czym piszą, nic więcej. Ślub po 2 tygodniach po wjeździe nie jest najlepszym pomysłem. Narażasz swój plan i tę dziewczynę... To nie dzieje się z automatu, a urzędnicy zajmujący się tymi sprawami to nie są idioci, tylko przeszkoleni specjaliści...

O ubezpieczeniu się pomyślałeś? Przy kontakcie z amerykańską służbą zdrowia może okazać się, że pieniędzy nie masz w ogóle.

Jeśli piszesz o Polakach, to nie zapominaj o klawiszu z napisem Shift.

Edited by PiciuK
Link to post
Share on other sites
  • kzielu locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...