Jump to content

Recommended Posts

On 5/31/2020 at 3:15 PM, mms007 said:

Cześć

Generalnie mamy trudny orzech do zgryzienia, wraz z żona i dzieckiem wygraliśmy GC 2019 i na początku sierpnia zeszłego roku wyjechaliśmy do Chicago aby aktywować nasze karty, byliśmy tam miesiąc i wróciliśmy do Polski zamykać wszystkie kwestie osobiste(praca,szkoła dziecka i td.). Mieliśmy plan wracać już na stałe do USA koniec marca. I teraz zastanawia mnie czy w ogóle nie jest to już przysłowiowa "herbata po obiedzie". Zdaję sobie sprawę że na wszystko było 6 miesięcy ale z wiadomych przyczyn nie mogliśmy ryzykować aż tak, szczególnie z dzieckiem.

Zastanawia mnie czy jest szansa z kimś rozmawiać o tej sytuacji po tej stronie(ambasada) czy po prostu zaryzykować wyjazd. Powiem szczerze że obawiam się że zostaniemy zawróceni na granicy.

Pozdr.

MMs

W innym wątku @Pezet przyleciał w tym tygodniu do USA w podobnej sytuacji jak ty po roku bez dwóch dni. Zapytali go ale wpuścili. Herbata nie jest po obiedzie. Wyjazd nie jest obarczony znacznym ryzykiem zawrócenia.

 

Link to post
Share on other sites

  • Replies 61
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Tak apropos... dzisiaj zabrałam swojego podwójnego obywatela, lat 3 i pół, na rower. Jechaliśmy fajną trasą: była rzeczka, był mostek, park, jedzenie ciasteczek na górce w parku, spotkaliśmy lisa i za

Lubię USA za wiele rzeczy, które wymieniłaś. Dodałbym, że dodatkowo lubie je za: Dość łatwe metody podróżowania biznesowego (wiele połączeń miedzy hostami, łatwość zmian rezerwacyjnych, dużo ba

My mamy sprzątanie w budynku, muszę się zorientować ile kosztuje. Ale wątpię czy ktoś mnie zadowoli jeśli chodzi o łazienkę i kuchnię 

8 godzin temu, mcpear napisał:

W innym wątku @Pezet przyleciał w tym tygodniu do USA w podobnej sytuacji jak ty po roku bez dwóch dni. Zapytali go ale wpuścili. Herbata nie jest po obiedzie. Wyjazd nie jest obarczony znacznym ryzykiem zawrócenia.

 

Wjechałem 4 czerwca, 7 czerwca mijałby rok od momentu wyjazdu z USA. Ze znalezieniem pracy nie było problemu. Ze znalezieniem mieszkania nie było problemu. Wiec tu na miejscu nie jest to wszystko takie straszne. Dodam tylko, ze nie mam tu rodziny, znajomych, przyjechaliśmy w ciemno.

Link to post
Share on other sites

4 godziny temu, Pete napisał:

Mógłbyś napisać coś więcej? Jak i gdzie szukałeś mieszkania i pracy? Jak się przygotowałeś do przeprowadzki?

Co do pracy, to polecam szukać ofert na poniższych stronach (wszystko zależy od profesji):

- Linkedin  

- indeed.com

- Monster

- Chyba jeszcze Glass Door ma jakieś oferty, jeśli nie to i tak warto zajrzeć, bo mają porównanie wynagrodzeń w zależności od stanowiska, także spore ułatwienie.

 

Dom to chyba na Zillow, wiem że na Craigslist ludzie też coś wspominali, ale tego akurat nie znam i nigdy nie korzystałam. Jeśli mogę dodać coś od siebie - na pierwsze 1-2 miesiące najlepiej zatrzymać się u znajomych/rodziny lub wynająć coś na airbnb i będąc już na miejscu szukać czegoś na stałe (ja tak zrobiłam przy swojej przeprowadzce do Niemiec).

Najlepiej, gdybyś pojechał na początek sam i część rzeczy ogarnął (przynajmniej mieszkanie), tak, żeby żona z dzieckiem (o ile masz) mogły przyjechać już na "gotowe".

Pamiętaj, by przy szukaniu domu patrzeć na dzielnice, szkoły i przestępczość! Jeśli domy są duże tańsze w jednej, konkretnej okolicy, to jest ku temu powód i wierz mi - raczej nie chcesz tam mieszkać. (Zdecydowanie nie dzielnice 'South Chicago' np.)

Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Pete napisał:

Mógłbyś napisać coś więcej? Jak i gdzie szukałeś mieszkania i pracy? Jak się przygotowałeś do przeprowadzki?

Wszystkiego szukałem na lokalnych stronach fb. Prace znalazłem stała, natomiast jeśli chodzi o mieszkanie to mam tymczasowe, wole szukać czegoś na dłużej będąc na miejscu. Jeśli chodzi o przeprowadzkę to miałem łatwo, bo nie mamy dzieci wiec wzięliśmy bezpłatny urlop w pracy, wynajęliśmy nasz dom, sprzedaliśmy auto, zainstalowałem Revoluta w telefonie i tyle ;) bez większej filozofii ;)

Link to post
Share on other sites

Hej,

Ogólnie to dziękuje wszystkim za odpowiedz. Z ciekawością obserwowałem watek Pezeta w temacie przylotu w chwili obecnej do USA i jak widzę nie było żadnej przykrej niespodzianki ale jak to wiadomo, wszystko zależy od oficera po drugiej stronie.

Co do samej kwestii przyjazdu spotkałem się z wieloma opiniami odnośnie sytuacji w USA i tego w która stronę ten kraj "zmierza",  chyba najlepszym sposobem - jak już ktoś ma możliwość - to po prostu przekonanie się na własnej skórze. Za kilka dni dostane info czy czeka na mnie praca w Dallas, TX wiec wtedy podejmiemy finalnie decyzje. 

Pozdr.

MMs

Link to post
Share on other sites

On 6/6/2020 at 8:08 AM, Valaya said:

Megan, trochę nie rozumiem. Zdaje sobie sprawę jak kosztowne są przeprowadzki, ale nikt Was na siłę nie trzyma w USA. Czytałam Twoja historię na biezaco, jako polscy obywatele możecie wrócić w każdej chwili. Nie zapominaj, że trawa jest zawsze bardziej zielona u sąsiada. W Polsce też dzieje się różnie, dla każdego inaczej. Rady typu, jedź albo nie jedź są mega z (_*_), bo nie da rady się wczuc w czyjaś sytuację. Mówiąc o sobie, że podjęlibyscie może inna decyzję, ok, ale MMS ma swoją szansę aby sprawdzić co jest dla jego rodziny lepsze i wybacz Ty tego nie wiesz, bo pryzmat Twoich doświadczeń nijak ma się do jego sytuacji. Nie wiem skąd takie przekonanie, że w Ameryce to tylko jest cud, miód i orzeszki. Są inne możliwości, inne perspektywy, inna mentalność. Jednym z tym dobrze, inni wiecznie narzekają. Wszystko zależy czego szukasz. Ale zawsze masz wybór. Dla większości tu ludzi, ten wybór, który Ty uzyskałaś pozostanie tylko w sferze marzeń. 

Taa.... myślałam i mówiłam dokładnie tak samo jak ty dopóki byłam w PL a wyjazd do usa był dopiero w planach. Są po prostu pewne rzeczy i prawdy o życiu w USA które zaczyna się rozumieć dopiero po tym jak się przyjedzie i trochę pomieszka. Naprawdę. I wcale nie zniechęcam nikogo do przyjazdu, niech jedzie. Mówię tylko, że gdybym to ja miała te decyzje podjąć obecnie z wiedza którą mam po dwóch latach mieszkania tu to być może byłaby inna. Gadki o tym jak to możemy wrócić w każdej chwili tez są raczej czcze, bo nie chodzi tu o wcześniejszy powrót z wakacji od cioci tylko przeprowadzkę przez ocean z małymi dziećmi, majątkiem, rzucanie pracy i szukanie nowej itp, a obecnie nie mamy w PL kompletnie do czego wracac wiec taka decyzja wiązałaby się z kolejnymi stratami finansowymi i szokiem dla dzieci. Na razie damy sobie ze dwa lata jeszcze i zobaczymy jak się rozwinie sytuacja. Chodziło mi tylko o to, że naprawdę Ameryka idzie w bardzo złym kierunku, ludziom obiektywnie żyje się coraz gorzej i decyzje o emigracji do tego kraju powinno się podejmować będąc tego świadomym 

  • Like 2
  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
On 6/6/2020 at 6:34 AM, Pete said:

Cześć, ciekawe jest to co napisałaś i ciekawy jestem jak Wam się tam aktualnie żyje? Twój wątek, który kiedyś czytałem o początkach w USA już dawno nie był aktualizowany. Napiszesz coś więcej?

O matko, był jakiś wątek o tym? Ja już nie pamietam nawet :) Żyje nam się dobrze, przeprowadziliśmy się niedawno z SF do LA, pogoda jest cudowna, Kalifornia piękna, ale z coraz większym niepokojem patrzymy na to co się wyrabia z covidem, protestami i kryzysem ekonomicznym w tym kraju :(

Link to post
Share on other sites
59 minut temu, MeganMarkle napisał:

Chodziło mi tylko o to, że naprawdę Ameryka idzie w bardzo złym kierunku, ludziom obiektywnie żyje się coraz gorzej i decyzje o emigracji do tego kraju powinno się podejmować będąc tego świadomym 

Niestety. W tej chwili (a raczej już od początku XXI wieku) USA może być "rajem" już tylko ewentualnie dla niektórych emigrantów z Azji, Afryki i Ameryki Południowej/Środkowej. Dla reszty świata to nie są już żadne kokosy. A wszelakie koszty utrzymania własnej rodziny, siła nabywcza pieniądza i poziom życia w USA (dla np. wykwalifikowanego robotnika - chociaż to nie oczywiście wyznacznik całości) jest obecnie niższy niż w latach 70/80/90-tych XX wieku. Ale do Polski też jest trudno wrócić. Chyba, że ma się : mocne udokumentowane CV z USA lub dobry pomysł na własną działalność w Polsce. Ale i to nie daje żadnej pewności ludziom w średnim wieku. Z kolei nawet najniższa emerytura wypracowana w USA zawsze będzie raczej wyższa niż średnia emerytura w Polsce. Dlatego wracać do Polski żeby pożyć kilka/kilkanaście/może nawet ze 25 lat na emeryturze to zawsze warto. 

Edited by Kleofas11
Link to post
Share on other sites

Godzinę temu, Kleofas11 napisał:

Z kolei nawet najniższa emerytura wypracowana w USA zawsze będzie raczej wyższa niż średnia emerytura w Polsce. Dlatego wracać do Polski żeby pożyć kilka/kilkanaście/może nawet ze 25 lat na emeryturze to zawsze warto. 

Jezeli przez emeryture rozumiesz social security to pewnie bedzie wyzsza, natomiast na sensowne zycie ani w jednym ani w drugim kraju moim zdaniem to niespecjalnie pozwoli... Szczegolnie ze koszty zycia i wysokosc tychze emerytur za te kilka lat moga wygladac inaczej...

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...