Jump to content

Recommended Posts

31 minutes ago, mola said:

Czekaj - czyli łączysz wydłużenie życia z dostępnością lekarzy/medycyny argumentując, że nie wiąże się to z wydłużeniem życia dzięki medycynie? Huh :lol:

Zapultał się, bidak.

Link to post
Share on other sites

  • Replies 170
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Czekaj - czyli łączysz wydłużenie życia z dostępnością lekarzy/medycyny argumentując, że nie wiąże się to z wydłużeniem życia dzięki medycynie? Huh 

@feniks_01 ja juz na chwile obecna naprawde zastanawiam sie, po co piszesz te wszystkie posty. Non stop powtarzasz, ze nie odradzasz nikomu sie szczepic a twoje wypowiedzi pokazuja centralnie coś prze

Trudno chyba o bardziej kuriozalny post - piszesz o zrozumieniu i szacunku  a zwykla maska (ktora chroni innych przez bycie zarazonym przez Ciebie) to dla Ciebie ograniczenie wolnosci.  Te historie ze

Posted Images

56 minut temu, mola napisał:

Czekaj - czyli łączysz wydłużenie życia z dostępnością lekarzy/medycyny argumentując, że nie wiąże się to z wydłużeniem życia dzięki medycynie? Huh

Coś ci się pozajączkowało - dojazd do lekarza samochodem to rozwój medycyny, czy technologiczny? Gdyby nie ten samochód, to być może do dzisiaj jechałabyś do lekarza wozem zaprzęgniętym w woły - mogłabyś nie zdążyć...

25 minut temu, Jackie napisał:

Zapultał się, bidak.

 

Już kiedyś ci pisałem, że takie teksty i podobne, możesz zwinąć w ciasny rulonik i użyć jako czopika.

 

Edited by PiciuK
  • Like 1
  • Downvote 1
Link to post
Share on other sites
3 minutes ago, PiciuK said:

Już kiedyś ci pisałem, że takie teksty i podobne, możesz zwinąć w ciasny rulonik i użyć jako czopika.

 

No i masz, jak ja teraz spać będę? :D 

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

9 minut temu, PiciuK napisał:

Coś ci się pozajączkowało - dojazd do lekarza samochodem to rozwój medycyny, czy technologiczny? Gdyby nie ten samochód, to być może do dzisiaj jechałabyś do lekarza wozem zaprzęgniętym w woły - mogłabyś nie zdążyć...

 

Mogę jechać najnowszą teslą, ale jak jedyne co mi lekarz będzie mógł zaoferować to poklepanie w plecy z powiedzeniem „there there” to na nic mnie to. Wtedy wszystko mi jedno czy teslą, wołem czy piechotą. 
 

Edit: teraz pomyślałam, że sam fakt posiadania samochodu powinien mieć efekt terapeutyczny.

Edited by mola
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Jackie napisał:

No i masz, jak ja teraz spać będę

Udziel sobie ostrzeżenia - może ci pomoże. Dziecko...

 

4 minuty temu, mola napisał:

Mogę jechać najnowszą teslą,

Możesz jechać czym tam chcesz - samochód to także karetka, która może przyjechać do Ciebie. Niektóre są świetnie wyposażone.

  • Downvote 1
Link to post
Share on other sites
3 hours ago, katlia said:

Ktos zapytal lekarza na ten temat... skad biora sie te sprzeciwienstwa jezeli chodzi o szczepionki? Lekarz (ktory wiele lat pracowal w Afryce i Azji i wiedzial cos o rezultatach braku nowoczesnej medycyny) odpowiedzial "bo przecietni ludzie widzieli ZA MALO smierci."  Sto, dwiescie lat temu ludzie regularnie umierali z chorob ktore dzisiaj (prawie) nie istnieja. Kazda rodzina przezywala tragedie kiedy dzieciaki, matki, ojcowie nagle gineli z takiej czy innej choroby/pandemii. Jest ktos tu na tyle stary ze pamieta panike kiedy Heine Medina -- polio -- buszowalo po swiecie? (Ja nie pamietam, ale mam troche starszych znajomych ktorzy to przezywali i nawet chorowali.) Szczepionki radykalnie polepszyly codzienne zycie.

To chyba z nudow (ale takze ignoracji nauki, braku wiedzy i przez manipulace/propagane) niektorzy zaczeli je glosno kwestionowac. Notabene, ja podrozujac po Azji w latach 70tych i 80tych widzialam twarze ludzi ktorzy chorowali na ospe... blizny na calym ciele, twarze permanentnie oszpecone. Nie dziekuje. Na szczescie nawet tam teraz sie tego nie widzi, dzieki medycynie. I pomyslec ze ktos chce powrocic do tych chorob, tego nieszczescia, tych tragedii... I just don't get it.  

 

To jest dokładnie to. Ludzie zapomnieli, lub po prostu nie wiedzą, jak kiedyś było. I to wcale nie tak dawno... Moja świętej pamięci babcia, rocznik 1925, też w dzieciństwie straciła rodzeństwo, jak i ojca. I nawet nie pamietała gdzie zostali pochowani bo nikt nie miał kiedyś głowy do takich spraw, ani tym bardziej pieniędzy na trwałe pomniki. Ot, byli, umarli, i nie ma. Nic odbiegającego od ówczesnej normy...

Jej mamę, moją prababcię, wyleczył za to wiejski znachor. Dostała jakiejś opuchlizny brzucha, ogromnego bąbla który rósł i rósł. Znachor czymś tam to nasmarował, bąbla przekuł nożem, wycisnął litry żółci i kazał prababce przez parę dni leżeć na podwórzu i grzać się w słońcu... Taka była przed wojną na wschodzie opieka medyczna :) Ale... give credit where credit is due - znachor zrobił dobrą robotę, prababcia dożyła 1986 roku, 93 lat.

Natomiast sama babcia, która też dożyła niezłego wieku, pod koniec życia zawsze powtarzała, że ludziom się dziś z dobrobytu w „du...ach” poprzewracało. I patrząc na kombinujących jak polecieć do Ameryki bez testu bo patyk w nosie gwałci wolność, czy coś?... to muszę jej chyba przyznać racje...

A osobiście to się cieszę, że w latach 80-tych nie było internetu... bo kto wie... rodzice by coś wyczytali i może też by zwątpili, ostatnio o tym rozmawialiśmy. A tak, przyszedł list, dziecko na ręce, przez śnieg do przystanku i na przychodnie szczepić. Nikt nie myślał dwa razy.

Cywilizacja często robi dwa kroki na przód, i jeden lub więcej w tył. I teraz chyba idzie czas na ten w tył...

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Godzinę temu, PiciuK napisał:

Możesz jechać czym tam chcesz - samochód to także karetka, która może przyjechać do Ciebie. Niektóre są świetnie wyposażone

ale w co są wyposażone? W szarlatanów opłacanych przez koncerny farmaceutyczne, wiozących mnie do szpitala gdzie będą wykonywać, nie wiadomo co gorsze, niestandardowe procedury ergo eksperymenty medyczne, tudzież standardowe procedury, zatwierdzone przez naukowców siedzących  w kieszeniach producentów sprzętu medycznego? Jeszcze mnie może na żółtaczkę zaszczepią?! I receptę wypiszą? Niedoczekanie. Poczekam na odpowiedź własnego systemu immunologicznego, ewentualnie natrę się czosnkiem. 

(uwaga. Post jest sarkastyczny. I mój ostatni w temacie).

  • Like 1
  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
3 hours ago, PiciuK said:

Przestań żartować - sądzisz, że Chińczycy nie potrafią zablokować VPN-a na routerze brzegowym? Skąd pewność, że tego VPN-a nie napisali chińscy programiści?

Poza tym - odważysz się?

Nie napisałem, że nie potrafią, napisałem, że tego nie robią. 

VPN-a trzeba ściągnąć przed wjazdem, potem się nie da, lub trudniej. Jest cały szereg do wyboru z których korzystają zachodni turyści, biznesmeni, studenci i inni którzy chcą, lub z racji pracy, muszą obejść The Great Firewall i mieć dostęp do zachodnich stron internetowych. Oficjalnie trzeba mieć licencję, ale jak na razie jest to „martwe prawo”, coś jak w Polsce meldunek.

Obcokrajowcom oficjalnie grozi grzywna, ale ponownie - to się nie zdarza. Koledze przy okazji jakiejś kontroli policja usunęła. Chińczycy już są w innej sytuacji, tu ryzyko na pewno jest większe, ale pomimo tego jakieś 30 procent użytkowników internetu w Chińskiej Republice Ludowej z VPN-ów korzysta!

Zatem - czy bym się odważył? Otwarcie krytykować tamtejszy rząd będąc na miejscu czy pokazywać Chińczykom zdjęcia z Tiananmen 1989 czy ostatnio Hongkongu?... Oczywiście, że nie. Używać VPN-a aby mieć dostęp do Google, Facebooka, Whats Up’a czy czy You Tuba - oczywiście!

To nie jest aż tak zamknięte państwo jak to się wielu wydaje. Tak długo jak nie wchodzisz jedynie słusznej partii w paradę, a nadajesz sobie relacje z podróży, kuchni, atrakcji turystycznych czy obchodów nowego chińskiego roku, psa z kulawa nogą to nie obchodzi. Robi to na codzień masa ludzi, w tym rożnej maści vlogerzy. 

Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, rzecze1 napisał:

To nie jest aż tak zamknięte państwo jak to się wielu wydaje. Tak długo jak nie wchodzisz jedynie słusznej partii w paradę, a nadajesz sobie relacje z podróży, kuchni, atrakcji turystycznych czy obchodów nowego chińskiego roku, psa z kulawa nogą to nie obchodzi. Robi to na codzień masa ludzi, w tym rożnej maści vlogerzy. 

Pojedynczy chiński trybik (jeden z miliarda czterystu milionów) który jest pozbawiony dostępu (przynajmniej oficjalnie) do wszystkich amerykańskich mediów społecznościowych .... pracuje lepiej/wydajniej i nie ma czasu na myślenie o głupotach. Nie myśli, nie zastanawia się, nie rozważa, nie ma dylematów ani wątpliwości. Dlatego właśnie ChRL powoli przejmuje dominację nad światem. Gospodarczo stają się hegemonem. A pandemia wirusowa tylko przyspieszy ten proces.

Link to post
Share on other sites

Prawda. Ale przez to jak odwiedzałem nasz oddział w Chinach (przed pandemią) to aż miło było popatrzeć jak pracownicy siedzą w biurze od 7 rano do 11 wieczór :) Biuro było wyposażone w "stały VPN" i było jedynym miejscem gdzie mogli pracownicy korzystać z google, FB, YT, tweetera i innych podobnych "zdobyczy cywilizacyjnych" nieosiągalnych przez globalny firewall

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...