Jump to content

DV-2022 Wylosowany / Nie wylosowany


Loteria DV-2022 ?  

58 members have voted

  1. 1. Czy zostałeś/aś wylosowany/a w loterii DV-2022 ?



Recommended Posts

W dniu 8.05.2021 o 23:44, hider napisał:

U mnie za pierwszym razem wygrana :) myślicie że z numerem 25xxx mam szanse się załapać?

 W Dv 2019 ponoć osoba z numerem 25XXX miała rozmowę 11 września także trzeba być dobrej myśli.

Link to post
Share on other sites

  • Replies 118
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

nie wierzyłem, że kiedyś tu napisze.. ale 4 raz i ..       

ale jaja !!!! wylosowali mnie, hahhaha nr 17xxx to chyba nr do wyjazdu sie załapie nie  PS  brałem udział po raz 8 albo 9

Po raz 7 :) Już oczekiwania nie takie jak kiedyś ale nie poddaje się!

Czyli nasz 16xxx to raczej duża szansa... Teraz tylko wywrócić życie do góry nogami trzeba jak się zdecydujemy... Czas chyba poczytać istotne wątki. DS260 jeszcze się wstrzymamy bo niedługo rodzi nam się drugi syn wiec już wpisze cała rodzinkę. 

Link to post
Share on other sites

21 hours ago, Damianq said:

Żona - Nie

Ja - Tak

 

Straciłem już rachubę który to raz... Chyba 7... CN 16xxx czyli na dwoje babka wróżyła. Kiedyś bym się cieszył, a teraz będziemy mieć twardy orzech do zgryzienia... Zawodowo jestem spełniony, 2 letni syn, drugi rodzi się za tydzień, mieszkanie w kredycie... i co najśmieszniejsze przed momentem wydałem kupe siana kupując sobie fure.... a gdzie? No w USA, bo chciałem takie wiecie... amerykańskie... .Jeszcze nie dopłyneła a tu taki zonk.

Ja mam łudząco podobną historię. O USA marzyłem od dziecka i biorę udział w loterii od 2011 roku, opuściłem tylko raz (o ile dobrze pamiętam), w zeszłym roku. Od 2017 roku składamy z żoną. W tym roku żona nie wylosowała, ale ja - selected for further processing, CN 73XX, kiedy w zasadzie odpuściłem już sobie USA i nawet miałem w tym roku nie składać... 
Mieszkałem dzięki firmie ok. pół roku w SF Bay Area w 2018/19 i wylatywaliśmy z myślą, że na pewno. kiedyś wrócimy, ale sam w to nie wierzyłem. Ułożyliśmy sobie życie w PL - zawodowo się spełniam w PL, mam 2 letnią córkę i drugą w drodze. Mieszkanie w kredycie, wszystkie nadwyżki ładowaliśmy w niego więc oszczędności marne (może 30K USD do czasu interview się uzbiera). Zmieniły się priorytety. I tak, zamiast się cieszyć, to prawie nie śpię od 2 dni :D ciężka decyzja czeka.

Link to post
Share on other sites
21 minut temu, kenadams napisał:

Ja mam łudząco podobną historię. O USA marzyłem od dziecka i biorę udział w loterii od 2011 roku, opuściłem tylko raz (o ile dobrze pamiętam), w zeszłym roku. Od 2017 roku składamy z żoną. W tym roku żona nie wylosowała, ale ja - selected for further processing, CN 73XX, kiedy w zasadzie odpuściłem już sobie USA i nawet miałem w tym roku nie składać... 
Mieszkałem dzięki firmie ok. pół roku w SF Bay Area w 2018/19 i wylatywaliśmy z myślą, że na pewno. kiedyś wrócimy, ale sam w to nie wierzyłem. Ułożyliśmy sobie życie w PL - zawodowo się spełniam w PL, mam 2 letnią córkę i drugą w drodze. Mieszkanie w kredycie, wszystkie nadwyżki ładowaliśmy w niego więc oszczędności marne (może 30K USD do czasu interview się uzbiera). Zmieniły się priorytety. I tak, zamiast się cieszyć, to prawie nie śpię od 2 dni :D ciężka decyzja czeka.

Jakbym czytał swój scenariusz, nawet numerek mamy podobny.. O jak ja chciałem wygrać 7 lat temu..  a jak "musiałem" 6... i niestety, wówczas się nie udawało. Poprzedni rok zapomniałem wystartować, a w tym pamiętałem bo home office i człowiek wszystko robił na internecie. 

Skorzystamy z szansy jaką przyniósł los, ale napewno nie wyjedziemy tam z nastawieniem, że "na zawsze". Traktujemy to jako możliwość przeżycia fajnej przygody, swobodnego zwiedzania, jednocześnie pracując. 

 

 

 

 

Link to post
Share on other sites
Ja mam łudząco podobną historię. O USA marzyłem od dziecka i biorę udział w loterii od 2011 roku, opuściłem tylko raz (o ile dobrze pamiętam), w zeszłym roku. Od 2017 roku składamy z żoną. W tym roku żona nie wylosowała, ale ja - selected for further processing, CN 73XX, kiedy w zasadzie odpuściłem już sobie USA i nawet miałem w tym roku nie składać... 
Mieszkałem dzięki firmie ok. pół roku w SF Bay Area w 2018/19 i wylatywaliśmy z myślą, że na pewno. kiedyś wrócimy, ale sam w to nie wierzyłem. Ułożyliśmy sobie życie w PL - zawodowo się spełniam w PL, mam 2 letnią córkę i drugą w drodze. Mieszkanie w kredycie, wszystkie nadwyżki ładowaliśmy w niego więc oszczędności marne (może 30K USD do czasu interview się uzbiera). Zmieniły się priorytety. I tak, zamiast się cieszyć, to prawie nie śpię od 2 dni  ciężka decyzja czeka.

U nas bardzo podobna sytuacja. Mój, przyszły już, mąż został wylosowany. Nie spodziewaliśmy się tego w ogóle. on w to nie wierzył, a ja od dziecka marzyłam o USA. Teraz, kiedy mamy ułożone życie w Polsce, prawie rocznego synka to świat nagle wywraca się do góry nogami. Mamy duże obawy, boimy się, czy jak nam się nie uda tam, to czy będziemy mieli do czego wracać tutaj w Polsce.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...