Wiem, że sporo już było tematów tego typu, ale nie ukrywam, że zależy mi na świeżych informacjach.
No więc mój chłopak jest obywatelem amerykańskim i chcielibyśmy pobrać się oraz zamieszkać razem w miarę najszybciej jak to możliwe. Oczywiście zastanawiamy się nad drogą K-1 i CR1. Wiem, że okres oczekiwania na wizy narzeczeńskie jest aktualnie bardzo długi, co byłabym w stanie przeżyć, ale obawiam się jak wygląda życie po przyjeździe. Jak długo nie byłabym w stanie pracować? Czy jestem w stanie w ogóle wyrobić sobie np. prawo jazdy nie mając jeszcze GC? Z tego co rozumiem to oczekiwanie na GC po ślubie to kolejny rok, nie chciałabym być całkowicie na utrzymaniu męża przez aż tak długo
Z drugiej strony mój chłopak służy aktualnie w wojsku, więc jego podróż do Polski, czy jakiegoś innego kraju po to żebyśmy się pobrali to dla niego spory problem, nie wspominając o tym, że dla niego przeprowadzka do Europy nie wchodzi w grę. Miał taką propozycję żebym przyjechała się pobrać na ESTA i potem ewentualnie wróciła do siebie zaaplikować o CR1, ale jak rozumiem, to też nie jest wskazane?
Zastanawiam się nad wyjazdem do Irlandii na czas tego oczekiwania, bo wydaje mi się, że łatwiej finansowo byłoby mi latać do niego w odwiedziny, ale stresuję się tym, czy taka decyzja nie wpłynie jakoś źle na cały proces, bo wydaje mi się, że mimo wszystko prościej byłoby załatwiać sprawy papierologiczne z Polski.
Będę wdzięczna za każdą radę Jak na razie jestem załamana ilością decyzji, które trzeba podjąć. Mamy akurat oboje taką sytuację w życiu, że zależy nam bardzo na czasie.