Jump to content
  1. USA - Forum ogólne

    1. 51,516
      posts
    2. 9,102
      posts
    3. Wybór wizy, sprawy SSN, prawa jazdy i inne formalności

      Forum dotyczące wszelkich formalności związanych z wyjazdami do USA

      24,848
      posts
    4. Bilety lotnicze / Kto leci do...

      Forum na temat biletów lotniczych do USA. Ogłoszenia typu "Kto leci do/w dniu..."

      10,149
      posts
    5. Luźne rozmowy

      Luźne rozmowy użytkowników Forum.

      24,326
      posts
  2. USA - wizy imigracyjne

    1. Emigracja (Forum ogólne)

      Forum dla osób zainteresowanych emigracją do USA. Przygotowania do emigracji, formalności, życie na emigracji w USA. Tematy odnośnie zielonej karty, wiz CR1 oraz wiz narzeczeńskich K1 prosimy zamieszczać w osobnych działach.

      32,838
      posts
    2. Zielona karta (loteria wizowa)

      Forum dla osób zainteresowanych Green Card

      38,582
      posts
    3. Wiza typu CR1 (sponsorowanie rodzinne)

      Forum dla osób zainteresowanych wizami dla członków najbliższej rodziny obywatela USA (w tym legalizacją pobytu przez ślub w USA)

      4,047
      posts
    4. Wiza narzeczeńska K-1

      Forum dla osób zainteresowanych wizami K-1

      8,316
      posts
  3. USA - wiza nieimigracyjna J-1 (w tym Work and Travel USA)

    1. Program Work&Travel USA (wiza J-1)

      Forum dla osób zainteresowanych wyjazdami Work&Travel USA

      23,101
      posts
    2. Program Internship USA (wiza J-1)

      Forum dla osób zainteresowanych programem Internship USA

      1,301
      posts
    3. Programy typu Camp USA (wiza J-1)

      Forum dla osób zainteresowanych programem Camp USA.

      2,349
      posts
    4. Wiza J-1 (poza programami W&T, Internship i Camp)

      Tematy związane ogólnie z wizą J-1

      1,735
      posts
  4. USA - pozostałe wizy nieimigracyjne

    1. Tymczasowa praca i praktyka (wizy H1-B, H2, H3 i H4)

      Forum dla osób zainteresowanych wyjazdami na podstawie wizy typu H1-B, H2, H3 i H4.

      4,048
      posts
    2. Studia i nauka w USA (wizy F-1, M-1)

      Forum dla osób zainteresowanych nauką w USA

      6,405
      posts
    3. Wiza turystyczna B-2 i służbowa B-1

      Forum na temat wiz B-2 (wyjazdy turystyczne i na leczenie) oraz B-1 (pobyt tymczasowy w celach służbowych)

      24,896
      posts
    4. Pozostałe wizy nieimigracyjne

      A (Dyplomaci), C-1 (Tranzyt), E (Inwestorzy), G (Przedstawiciele organizacji międzynarodowych), I (Dziennikarze), L (Pracownicy oddelegowani do amerykańskiego oddziału firmy), O (Osoby o wyjątkowych uzdolnieniach lub osiągnięciach), P (Sportowcy i artyści), Q (Wymiana kulturalna), R (Pracownicy religijni)

      558
      posts
  5. OFF TOPIC

    1. Wyjazdy poza USA

      Gdzie jeszcze się wybrać? A może Kanada, Wielka Brytania, Irlandia lub Australia?

      7,133
      posts
  • Polecamy:

  • Ostatnie posty na Forum:

    • Kazdy chyba wie ze wiekszy luksus oznacza wieksze koszta. Wynajmujac mieszkanie za 3500$ splalac 2 drogie samochody, dawac dzieci di najlepszegi przedszkola/szkoły to pieniądze sie rozpływają. Dlatego właśnie chciałem by wypowiedziały się osoby które wiedzą ile potrzeba na zycie normalne przy nizszych standardach dla jednej osoby/rodziny z dziecmi. Bo są mieszkania jak juz wspomniala jedna z forumowiczek za 3500$ ale czy znajdziemy cos za 1500-2000$? Jakie to bedą warunki ( zakładamy ze osoba/osoby takie maja nizsze zarobki rzedu 40-60 tys $ i nie szukaja mieszkania w najlepszej dzielnicy, ale tez nie w czarnej, przykładowo lekko mieszana ale na poziomie lub biała.
    • Niesamowite:/ Myslalem, ze to sie skonczylo na pokoleniu moich rodzicow, czyli ludzi ktorzy obecnie podchodza pod 60-tke:/ Chociaz zona miala w NYC kolezanke (legalna), ktora byla tu od 19 roku zycia (przylecial okolo 2012) i tak jak ja znala do 24 roku jej zycia to ta ciagle latala po $11/h 'na plejsy' (ach ta piekna gwara Brooklynu). Potem jej probowalismy tlumaczyc niech wyjedzie zamieszkac w Midwest, ale nie - ona zyje w NY a nie tak jak my na wiosce. Szczerze myslalem, ze takich ludzi to sa juz pojedyncze przypadki. Szkoda... Sporo takich ludzi mowi, ze na starosc wroca do Polski i czesc wraca. Takiej Polski jak oni pamietaja to juz dawno nie ma, obecny kontakt z krajem byl najczesciej tylko telefonicznie (Starozakonni sprzataczkom urlopow nie daja a bilet kosztuje), dzieci odzwyczaily sie zyc z rodzicami/sami dorosli i maja wlasne rodziny. Z jednej strony pieknie patrzylo sie na taki Greenpoint (i podejrzewam ze obecnie Ridgewood - mieszkalismy do 2017 blisko 80st and Myrtle), i czlowiek mogl to spokojnie nazwac (pozytywnie nawet) 'skansen'. Czesto zachowania, postawy i sposob myslenia zakonserwowal sie tam dokladnie taki, jak w momencie wylotu. Gdybym mial ciagoty 'humanitarne', pewnie moglbym z tego jakas praca napisac przed laty. Wczesniejsi Stanislawowie, a dzisiejszy Stanley'e, polscy Czeskowie, a teraz Chester'y - az sie lezka w oku kreci, gdy sie pomysli ze oni pracuja wsrod rodakow, ale zmiana imienia im range podniosla w ich oczach. Wielokrotnie z zona bylismy oskarzani przez osoby nam nazwalbym bliskie, ze sie alienujemy od Polskosci. Zawsze odpowiadalem, ze w zadnym wypadku. Klne, nosze skarpety do sandalow, mam brzuch wielki, jem schabowe z mizeria i w domu mowimy tylko po polsku, ale przez lata widzialem tylu rodakow ktorym czas sie zatrzymal, ze gdy zona tu przyjechala to bardzo nie chcialem by w to wsiaknela. Bez watpienia wygodnie byloby jej zyc wychodzac z wozkiem do McCarren Park i rozmawiac po polsku, ale z takim podejsciem nie brnie sie do przodu. Nie raz pewnie wpadne jeszcze na Greenpoint/Ridgewood (choc juz znajomosci nie mam tam zadnych) i z checia zjem jakis obiadek z polskiego sklepu. I nie watpie, ze idac ulicami od razu wylapie wzrokiem niejednego dobrze zakonserwowanego rodaka.
    • to jak tam rafale - kiedy wlatujesz ? 
    • Stad bierze sie to jak ktos mowi: ''a tam ta ameryka to brzydka jest'', ktos inny pyta: "a gdzie ty byles w tej ameryce, ze tak mowisz?"...."noo, na manhattanie to sam beton, no i raz na robocie na poludniowym brooklynie, tam syf jest".... tak jak piszesz o tych ludziach jest caly czas i to z mlodymi ludzmi - to jest najlepsze - przyjedzie i tak: greenpoint - robota - greenpoint - robota ......ale to juz jego sprawa angielski: 3,4 zdania zaslyszane gdzies na robocie - i te charakterystyczne polskie: "dacyt" - odpowiadane srednio co 2 minuty - (od: that's it) jako, ze zaprzyjaznilem sie troche z towarzystwem polonijnym i czesto lubie chodzic do barow polonijnych w piatki np aby posluchac jak to jest [nazwyam to odhamienie sie od mojej pracy] - to ostatnio gadam z typkiem juz po paru ladnych browarach i wodce: on mowi wlasnie ze ta ameryka to tragedia, beton i nic wiecej - juz wiedzialem, ze jego oczy nie wykraczaja dalej niz poza hudson river....mowie mu: chlopie wez ty se bilet kup i polec, zobacz zachod usa, pozwiedzaj troche, jest pieknie zielono. swieze powietrze....a on mi, joo nie bedoo piniendzy marnowol na jakies loty, jo tu zarabiam i wysylam....no rozumiem chlopaka....  
    • czym jest słabe zabezpieczenie finansowe? jaka kwotę orientacyjnie powinno się mieć? Pytam na jedną osobę. Mam siostrę w stanach ale nie chciałabym jej obarczać tytułem sponsora wiec jeśli mogłabym tego uniknąć wolałabym zgromadzić potrzebna kwotę wcześniej sama.
    • Widzialem w zyciu takie Tereski i Andrzejkow, co na Manhattanie byli 10 razy w zyciu podczas 10 lat pobytu na Greenpoint. Z tego dwa razy z konbieta z agencji, by paszport odnowic w konsulacie. W sumie czesto dobrzy i prostolinijni ludzie, ale swiat im sie zamknal w jednej dzielnicy i wszystko tam mieli co im do zycia potrzebne. Jak cos trzeba bylo zalatwic to lecieli 'do Agencji', karty do telefonow (wowczas bylo popularne) to dziesiatkami kupowali i tak zyli latami. Ciuchy tylko w jendym sklepie lub dwoch, oczywiscie wzdluz Manhattan Ave. Chinczyk bylu nich od swieta (wydac trzeba bylo), myli sie w sobote wieczorem. Bog mi swiadkiem, ze takie przypadki spotkalem w zyciu. Wielu z nich na starosc potem wyjezdzalo do Polski, niestety nie wiem jak sie ich losy toczyly. Bilet lotniczy to tylko 'w agencji', pieniadze to tylko 'w PSFCU'. I to z kazdego zakatka wschodniej polski. Jak juz sie ktos trafil ze slaska, poznania, szczecina - jakbys od razu mogl go z daleka na ulicy poznac. Nie wiem skad sie to bralo. Jak juz pisalem, do Rzeszowa nic nie mam - jakos mnie tolerowali, ale tych z Podlasia to trzymaj Boze ode mnie z daleka.
×
×
  • Create New...