Byłem w dokładnie takiej samej sytuacji i na początku mieliśmy tamtejsze ubezpieczenie, które nie dość że drogie to praktycznie niewiele dawało. Po 2 miesiącach zrezygnowaliśmy z niego i mieliśmy ubezpieczenie turystyczne z Polski w Generali. I to był strzał w 10 bo ochrona obejmowała wizyty lekarskie i leki, co też tanie tam nie jest. Mieszkaliśmy tam 2 lata, syn miał w czasie wyjazdu 3 lata, kilka razy byliśmy u lekarza i ubezpieczyciel wszystko pokrywał, łącznie z lekami. Przy wyjeździe na 6 miesięcy nawet bym się nie zastanawiał.