Jump to content

katlia

Użytkownik
  • Content Count

    3,646
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    21

katlia last won the day on April 7

katlia had the most liked content!

Community Reputation

369

4 Followers

About katlia

  • Rank
    Rezydent FORUM

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    colorado
  • Zainteresowania
    literatura, podroze, balet, judaica w polsce

Recent Profile Visitors

7,995 profile views
  1. Tak, te 25 dni to bardzo dobry benefit. (Matching 401 jest przewaznie standartem w wiekszych firmach.) Sa tez inne mozliwosci na dluzszy urlop. Naprzyklad, mam koleznake ktora poprosila o 3-miesieczny leave of absence. Bezplatny, ale ona sie na to finansowo przygotowala. Byla ceniona, chcieli zeby nie odeszla, i dali jej. Zabrala rodzine do Azji na 3 miesiace. Wiele osbo tez robi sobie przerwe zmieniajac firmy, i wtedy podrozuja. Po urodzeniu moich dziec, i jeszcze bedac na maternity leave, pojechalam do Europy... lepiej podrozowac z dzieckiem ktore ma miesiac niz w ogole. To byla moja teoria, dzieci byly latwe, lekarka dala pozwolenie, wiec udalo sie. Najwiecej podrozuja moi znajomi ktorzy nie pracuja w korpo, ale jako contractor... miedzy projektami zwalniaja sie na miesiac-dwa, i siup po swiecie. Traca na tym employer-provided health insurance, paid vacations i matching 401K, ale maja w zamian pewna miare niepodleglosci.
  2. I teraz rozumiesz dlaczego wiekszosc Amerykanow nie ma paszportow. Nie dlatego ze nie sa ciekawi swiata, czy zasciankowi, czy cokolwiek Polacy lubia zarzucac. Po prostu maja za malo urlopu. Dodaj do tego obowiazki odwiedzin rodziny (bo sporo Amerykanow mieszka daleko od rodzicow/rodzenstwa) i okazuje sie ze poza wyjazdow raz no rok gdzies na tydzien, to siedzisz w okolicach domu az do emerytury...
  3. Rozumiem i popieram. Zycze good luck, chociaz najwyarazniej wiecie co robicie i bedzie OK. Nawet lepiej niz OK!
  4. I na odwrot! Dlatego wole NIE uzywac osobistych anegdotek w takich dyskusjach.
  5. Dla mnie w USA jest to na porzadku dziennym. A wychodze z pracy o 18ej naj wczesniej. I 3 lata temu z dnia na dzien 30% moich kolegow i kolezanek zniknelo z pracy w ramach layoffs.
  6. Zgadzam sie z tym stwierdzeniem. (Ba, powiem nawet ze przecietni Amerykanie biednieja, a w Polsce na odwrot, judzie zyja coraz lepiej.) Wiec nie polecam imigracji do USA tym, ktorzy kieruja sie tylko i wylacznie powodami ekonomincznymi. Mit Ameryki nadal istnieje w Polsce, a realia sa zupelnie inne. Ale sa inne -- zupelnie dobre -- powody na imigracje do USA: polityczne, osobiste (malzenstwo, ciekawa oferta pracy itp) mozliwosc zamieszkania w innej, ciekawej czesci swiata, poznanie innej ciekawej kultury itp. Dla mnie takie mozliwosci bylyby kuszace. Raz sie zyje, wiec dlaczego nie z sensem przygody? Carpe diem. (Tylko rob tego myslac ze od razu bedzie latwo, bogato i bez problemowo.)
  7. To bardzo drogo, ale mozliwie ze akurat trafilas na zlowbki jakiejs sieci, eksklusywnych i dla tych lepszego sortu Te w nizszych cenach jest trudniej znalezc w necie bo moga nie miec ston internetowych. Ja mialam zlobek dla dziecka nr. 1, z dzieckiem nr 2 wyszlo taniej i przyjemniej zatrudnic nianie z kolezanka ktora tez szukala dla corki. Niania opiekowala sie obojgiem dzieci w moim domu/w domu kolezanki. Jak juz wybierzecie miejsce docelowe, warto sprawdzac w Craigs List i na rejonowych stronach Next Door. com. Tam sie znajduje wiele miejsc ktorych jest trudniej znalezc w sieci. Wiesz, jedna rzecz patrzyc teoretycznie, a druga byc w ciazy, zle sie czuc, ale zapedzac do pracy do dnia porodu dlatego ze jezeli zwolnisz sie przed, to odbieraja Ci od tych 12stu tygodni ktore "hojne" firmy Ci dadza (czesto bezplatnie...) Kiedy Polacy mnie odwiedzaja nie moga sie nadziwic ze my czesto drzwi nie zamykamy na klucz. Zadnego alarmu nie mamy. Jeden samochod parkujemy na ulicy, drugi (nowszy) w garazu gdzie takze mamy rowery i do ktorego jest absurdalnie latwo sie dostac bo drzwi tez nie zamykane na klucz :0 A ja mieszkam w miescie, nie na jakims przedmiesciu lub w jakiejs chronionej dzielnicy. Ale ja nigdy nie bylam okradziona i nigdy nie mialam wlamania do samochodu (a mieszkam w USA baaaaaaaaardzo dlugo) , czego nie moga powiedziec moi znajomi w Warszawie, Krakowie lub Gdansku. Wiec nie przesadzajmy z tym niebezpieczenstwem w USA bo mi Polska rodzina i przyjaciele zazdroszcza jak beztrosko mieszkam w niemalym na normy europiejskie miescie.
  8. Ksiegowosc to swietny kierunek. Uczyc sie mozna w community college (2 letnie uczelnie na niektore nie ma prawie w ogole wymagan.) Po roku mieszkania w danym stanie placisz "in-state tuition" - czesne dla rezydentow stanu ktore na community college bedzie stosunkowo niskie. Wiec gdziekolwiek pojedziecie, dobrze byloby byc niedaleko od wlasnie community college. Jezeli pozniej dostaniesz prace w jakiejs sporej korporacji, to firma moze Ci pomoc z placeniem czesnego i mozesz kontynuowac nauke pracujac. W ogole masz bardzo dobre podejscie do nauki/pracy itp. Dasz sobie rade.
  9. Oj, sorki, Pelasio... chyba wiesz ze to nie bylo zupelnie serio?
  10. LOL, mniej. Wiekszosc Colorado to plaskie, nudne farmy. Kilka miast. A potem gory, raczej wysokie, gdzie mieszkaja albo rednecks albo milionerzy.
  11. Ja mieszkalam w Kaliforni i teraz w Kolorado. Tell me something I don't know!
  12. Macie wiecej ziemi gdzie mozna mieszkac niz w Colorado -- i tylko troche mniej ludzi. I ladne tereny. I dobra gospodarke. Sorry, ale to wszystko sie zauwaza.
  13. Niestety, wszystko zalezy od tego gdzie pojedziecie. Sa tansze czesci USA, nie wszyscy musza (czy powinni) jechac do NYC lub Kaliforni. Jezeli maz znajdzie prace, to bedziecie mieli ubezpieczenie medyczne. Bedzie drozsze od tego co placicie w Polsce, ale bedziecie pokryci. Starsze dziecko bedzie w szkole, wiec opieke od 8-3 (mniej wiecej) masz. Potem placisz. Fakt, zlobki sa drogie (gdzie ja mieszkam dobre $1,200+ na miesiac.) Co do pracy dla Ciebie nie komentuje, bo chyba sama nie wiesz co chcialabys robic. Ja bym zaczela rozmyslanie o miejscu docelowym, i potem uwazne wczytanie sie w koszty/realia zycia. Polecam naprzyklad Teksas, Oregon, Washington State, Minnesote (rejon Minneapolis) rejony research triangle w North Carolina. To tak na poczatek rozwazan. Tu sa fajne fora na temat indiwidualnych stanow/miast: http://www.city-data.com/
  14. Nie te prawa sa resztki tak zwanych "blue laws" ktore sa ukorzenione w prohibicji... a to bylo przed era big farma. Wiekszosc byly zmieniane z czasem, ale niektore nadal istnieja czesto dlatego ze nikt nie zwraca na nie uwage...
×
×
  • Create New...