Skocz do zawartości

katlia

Użytkownik
  • Zawartość

    3248
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    4

katlia last won the day on 18 Czerwiec

katlia had the most liked content!

Reputacja

276

2 obserwujących

O katlia

  • Tytuł
    Rezydent FORUM

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    colorado
  • Zainteresowania
    literatura, podroze, balet, judaica w polsce

Ostatnie wizyty

7463 wyświetleń profilu
  1. Zgadzam sie, mola. Bilbul bedzie znacznie bardziej zadowolony poza USA. Nie ma nic w tym zlego, notablene.
  2. Gdzie na swiecie nie ma nieprzyjemnych sytuacji? Sluchaj, Amerykanie mysla ze ja jestem rodowita amerykana bo tu skonczylam middle school, high school, studia i mam za soba dobre 25 lat pracy. Mowie po angielsku bez akcentu. Kiedy ktos mnie pyta skad tu przyjechalam, mowie prawde: z Kaliforni Gdbyby nie moje imie (nazwisko jest podwojne, i obie czesci amerykansko-angielskie, lol) to nikt by nie przypuszczal ze NIE jestem rodowita amerykanka. I moge Ci powiedziec, ze jako taka "rodowita amerykanka" oczekue -- i otrzymuje -- grzecznosc na poziome dziennym ktorego mi niektorzy Polacy zazdroszcza. Czy to znaczy, ze ludzie sa jakos niebywale przyjacielscy? Nie. Sa grzeczni. Usmiech i "hello, nice to meet you" to jest grzecznosc, nie jakies haslo znaczace "let's be best friends!" Z sasiadami wymienilam sie kluczami do domu kilka miesiecy po przeprowadce. Kiedy wyjezdzamy, nawzajem odbieramy sobie poczte, podlewamy sobie kwiatki w domu, karmimy koty. Czy to sa przyjaznie? Nie. Po prostu mile stosunki sasiedzkie, chociaz widze na naszej ulicy stosunki ktore dawno przemienily sie z sasiedzkich na przyjacielskie. Powtorze: przyjazn w MOIM mniemaniu (nie wiem, moze masz inne standardy) to jest cos co wymaga sporo czasu i zaufania. Z dnia na dzien sie nie zaprzyjaznia z ludzmi. A napewno nie ocenia sie poziomu przyjazni w pracy, gdzie jak wiemy przewaznie jest wyscig szczurow, i ludzie czesto zachowuja sie nie tylko nie przyjaznie, ale wrecz chamsko. Jezeli pracujesz w takiej atmosferze to tez polecam zmiane pracy i otoczenia. Takze troche dystansu do siebie i tych w Twoim kregu znajomych. Sam uwazasz Amerykanow za egoistow bo... nie chca sie z Toba przyjaznic? I kto tu egoista?
  3. No wlasnie ze nie mozna! USA to ogromny kraj pelen najrozniejszych ludzi, ras, kultur i regionalych roznic. Nowojorczyk bedzie 100% inny od kogos na poludniu Alabamy, kto tez bedzie sie radykalnie roznil od mieszkanca Nowego Meksyku czy San Francisco. To tak jak by pytac jak sie ocenia Europejczykow.
  4. katlia

    Nasza wycieczka do NYC ;)

    Napewno maja rozne; te na ktorych ja bylam trwaly jakies 3 godziny.
  5. Gdzie ja mieszkam wszystkie domy sa z cegly, a kolumny jak najbardziej z kamienia a nie tektury... powierzchowne przyjaznie? To chyba reakcja na to ze ludzie sie tu tak czesto przeprowadzaja, ciagle spotyka sie nowych ludzi, nowych pracownikow, nowych sasiadow. Nie mozna sie ze wrzystkimi "przyjaznic." Swoja droga, prawdziwe przyjaznie, nie takie powierzchowne, tez sa kwestia czasu. Ja nie spodziewam sie, ze od razu sie zaprzyjaznie z osoba ktora dopiero spotkalam. W Polsce tez nie zawiera sie prawdziwych przyjazni z dnia na dzien. Co do tych dwoch partii -- w Europie jest wiecej partii i taki sam chaos. W takich czasach zyjemy. Sadze, ze Twoje rozczarowanie z USA ma mniej do czynienia z USA, niz z mitem o Ameryce ktory niestety nadal istnieje w Polsce. Co tydzien pisze na tym forum jakis Polak ktory marzy o zyciu w USA i absolutnie jest przekonany ze tu jest jego miejsce na ziemi. A potem czar pryska i -- okazuje sie ze realia amerykanskie nie roznia sie az tak od tych europejskich -- a w wielu aspektach zycia jest tu gorzej.
  6. katlia

    Nowe życie w USA - moje wrażenia

    Przyklad pytan na egzaminie po CDL
  7. katlia

    Nowe życie w USA - moje wrażenia

    Dodam, ze po Kaliforni, wiele miejsc bedzie sie wydawac brzydkim i nudnym, zwlaszcza tansze miejsca w mid-west naprzyklad Ohio...
  8. katlia

    Nowe życie w USA - moje wrażenia

    Meghan, faktycznie wyladowalas w najdrozszej czesci USA... te ceny w CA sa horendalne i ciagle ida w gore, nawet czasie recesji. Ale to nie musi byc dla was permanentny problem... mozecie teraz cieszyc sie Kalifornia, wyrobic sobie work experience w SV, potem eventualnie przeprowadzic sie do jakiegos tanszego rejonu/stanu i tam dom kupic. I nie martw sie dzieckiem... malutka jak gabka nauczy sie szybciego angielskiego, i potem bedzie Ciebie zloscic poprawiajac Ci akcent i slownictwo
  9. katlia

    Nowe życie w USA - moje wrażenia

    Oczywiscie ze kojarzymy! Ciesze sie, ze piszesz, kciuki trzymane za prace. Miej nadzieje: czasami zatrudnianie jest szybkie nawet w firmach w Sillicon Valley. Czekamy na nastepne wpisy!
  10. katlia

    Mieszkanie bez historii kredytowej

    Duzo tez zalezy od rynku -- sa szalenie trudne (NYC, SF Bay Area) i takie gdzie w ogole nie ma problemow z wynajmem (czesci mid-west). Gdzie ja mieszkam tanie mieszkania znikaja od razu bo jest ich malo... nikt nie bardzo chce sie bawic w rozmowy/wynajem dla kogos z drugiej polkuli swiata... jest dosyc miejscowych...
  11. katlia

    Chciałem Powiedzieć Że...

    True!
  12. katlia

    Chciałem Powiedzieć Że...

    Jakos studenci daja rade po zakonczeniu studiow. Tu i w Polsce. Notabene, mam kuzyna ktory jest na pozycji kierowniczej w duzej amerykaskiej firmie z baza w Warszawie. Wysoka pozycja, dobre zarobki, duze perspektywy. Jego studia? Filologia grecka i lacina Kierunek nie zaszkodzil mu w karierze.
  13. katlia

    Mieszkanie bez historii kredytowej

    Prawdopodobnie edziesz musial to zalatwic na miejscu. Pzyjezdzasz, wynajmujesz hotel/pokoj przez airb&b, rozmawiasz osobiscie z landlord/leasing company, pokazujesz wyciagi z banku, oferujesz placic z gory itp.
  14. katlia

    Mieszkanie bez historii kredytowej

    https://www.nerdwallet.com/blog/finance/apartment-no-credit-history-lease-graduate-landlord/
×