Skocz do zawartości

mcpear

Użytkownik
  • Zawartość

    297
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    7

mcpear last won the day on 8 Kwiecień

mcpear had the most liked content!

Reputacja

104

O mcpear

  • Tytuł
    Rezydent FORUM

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    California
  1. Jak długo mogę przebywać w usa

    Prawa nie załamiesz jak będziesz siedziała w USA 6 miesięcy. Aczkolwiek jeśli będziesz dłużej (znacząco) niż to co zadeklarowałaś podczas rozmowy w konsulacie (a to zostało przez konsula zanotowane w Twoim profilu + informację taką podałaś we wniosku wizowym) to jak pojawisz się po raz drugi na granicy (szczególnie jeśli by to było całkiem niedługo po wyjeździe) to możesz spodziewać się z dużymi kłopotami (w niektórych przypadkach dochodzi do anulowania wizy i odesłania w trybie natychmiastowym do Europy, co powoduje praktycznie niemożliwość uzyskania wizy w przyszłości)
  2. Chciałem Powiedzieć Że...

    Zaakceptowali mi I-140 Jedyne 13 miesięcy im to zajęło Żadnego RFE i żadnych dodatkowych "atrakcji"
  3. Jak jest z zakupem alkoholu w UK i Polsce

    W USA chyba ta regulacja o identyfikowaniu kupujących posiada również swoje lokalne lepsze lub gorsze implmentacje. Podczas jednych z wakacji odwiedziliśmy Tennessee. Tam obowiązywała zasada "We ID everyone". Do tego stopnia, że w restauracji przy sąsiednim stoliku odmówili sprzedać koktail kobiecie, która przyszła na kolację ze swoimi wnukami. Na oko miała 60+. Awanturowała się, ale alkoholu nie dostała bo ID zostawiła w hotelu. Kelnerka nam wytłumaczyła, że muszą na każdym zamówieniu wpisać datę urodzenia spisaną z ID. I w przypadkach kontroli kontrolują te daty z gośćmi obecnymi w knajpie (w sensie porównują z ich ID). Nawet nie wiem czy to była regulacja stanowa czy regulacja danego County
  4. Nie sądze, że Pani w okienku ma dostęp do tej bazy. Aczkolwiek od czasu jak wypełnisz DS-160 do czasu aż odwiedzisz ambasadę mija trochę czasu i można w międzyczasie pozaglądać gdzie trzeba i przygotować dla owej Pani "przegląd sytuacji". Myślę, że jeśli takie coś się dzieje to czynią to służby specjalne a nie pracownicy ambasady. Nie uważam też, że wszystkie wnioski o wizę turystyczną są tak sprawdzane, aczkolwiek możliwość jest. Co innego wizy imigracyjne - tam myślę następuje pełen "check". Nie jestem prawnikiem, ale zapewne ustawa o ochronie danych osobowych przewiduje sytuacje szczególnie istotne dla obronności i bezpieczeństwa Państwa. I na podstawie tej klauzuli zapewnie umowa o zapobieganiu terroryzmu pomiędzy Polska i USA (a zapewne jej niejawne załączniki) umożliwia służbom amerykańskim sięgać w niektóre bazy danych polskich instytucji i ten dostęp jest poza jurysdykcją GIODO. W każdym razie posty @karina to super "profeska" - rozwiewają wszystkie wątpliwości i ucinają wszelkie dyskusje.
  5. Nie wiem, gdzie masz te mikroskopijne akcje. Moja firma akcje pracownicze trzyma w Fidelity. Jak się przeniosłem do USA i napisałem do nich, że chce im podesłać W9 w miejsce W8BEN to okazało się, że to jest dla nich jakaś bardzo złożona procedura. Bo konta "International customers" trzymają zupełnie w innym systemie niż konta "domestic customers" i musieli mi stworzyć nowe konto i przetransferować do tego nowego konta wszystkie aktywa - jak to na innowacyjną firmę rynku kapitałowego w USA zajęło im to jedyne ... 4 miesiące i zapewne przepisywali wszystko ręcznie. Uprzedzam, że to może zabrać czas i że to nie jest po prostu wysłanie W9 (albo, że może być)
  6. To, że rekord nie jest dostępny po zatarciu w bazie danych rejestru skazanych to nie znaczy, że z punktu widzenia informatycznego go tam fizycznie nie ma. On może istnieć z flagą ZATARTE="TRUE" i we wszystkich oficjalnych zapytaniach uwzględnia się to flagę. Aczkolwiek służby specjalne mogą mieć zawsze dostęp do danych bezpośrednich. Co więcej współdziałanie Polski i US w dziedzinie przeciwdziałania troryzmowi może powodować, że dostęp do naszej bazy danych służby amerykańskie moja na zasadzie "online". Nie sądzę, aby weryfikowali oni każde oświadczenie w przypadku wiz turystycznych aczkolwiek jak nabierają podejrzeń albo rozpatrują proces przyznania wizy imigracyjnej to myślę że mają możliwości sprawdzenia. nie sądzę, że wertują po archiwach - nie w XXI wieky
  7. Tak na marginesie jak miałaś konto jako "nie-rezydent" to zapewne podpisywałaś wtedy formularz W-8BEN przy zakładaniu. Jednym z obowiązków Twoich jest poinformowanie, że Twój status się zmienił i że jesteś rezydentem - musisz im dostarczyć formularz W-9. Generalnie chodzi aby mogli raportować odestki jako Twój przychód. To tylko tak mi się przypomniało. Jeśli miałaś inne konta w instytucjach finansowych - jakiś rachunek maklerski albo coś podobnego to też musisz ich poinformować że jesteś od teraz rezydentem USA i że będziesz płaciła podatki w USA. Mogę potwierdzić, że założenie konta o ile się jest fizycznie obecnym w USA (nawet na wizie turystycznej) nie wymaga SSN. Dwóch moich kumpli pozakładało ostatnio konta w Wells Fargo i Citi. Nikt się o SSN nie pytał.. Wszystko odbyło się na zasadzie: "Dlaczego nie verstehen? My wszystko verstehen.". W 15 minut założyli konta a karty debetowe im przysłali w ciągu 48 godzin. Oczywiście oboje są nie-rezydentami USA i podpisywali W-8BEN.
  8. Firma polonijna w NYC

    Jak ludzie przyjeżdżają tu na zarobek to raczej nie pracują 40h w tygodniu. Często po 10-11 godzin dziennie od poniedziałku do piątku + w sobotę pewnie z 6-7. Co powoduje że często ilość godzin wypracowanych w miesiącu może sięgnąć 280-300. Co daje około $6000 / miesiąc - w wielu miejscach w Polsce nieosiągalna suma dla dobrego pracownika budowlanego pracującego u kogoś a nie na swoim. Może mi się tak tylko wydaje
  9. No właśnie jak rok pamiętasz to zaczynałeś 1 września a wpisać, że kończyłeś możesz na podstawie daty ze świadectwa (o ile to nie były studia), albo że zaczynałeś 1 października a kończyłeś zgodnie z datą na dyplomie (w przypadku studiów). Nikt nie będzie sprawdzał, czy w danym roku 1 września / października był niedzielą i zapewne zaczynałeś 2-ego
  10. Firma polonijna w NYC

    Czyli w opisywanej firmie to chyba sami doktorzy habilitowani pracują
  11. To co napisane. Jeśli twój rejs wypływa z jakiegoś portu w USA i się na niego spóźnisz to nie będziesz mógł wejść na statek wcześniej niż w porcie poza granicami USA (czyli w innym porcie w USA nawet jakby miał postój to i tak na niego nie wsiądziesz). Czemu wiza B1/B2 w paszporcie miałaby ci zabronić płynąć do Meksyku? Nie do końca rozumiem o co pytasz.
  12. Wwóz sprzetu foto do USA

    W USA nie będzie pobrane cło - rozumiem, że jedziesz na wizę B1/B2 i jako "Visitor" zgłaszasz tylko te produkty, które planujesz pozostwić na terenie USA. W Polsce też nie sądze, najlepiej (dmuchając na zimne) porób w telefonie zdjęcia rachunków tego sprzętu, które będą wskazywały, że kupiłeś je przed wyjazdem, jakbyś na jakiegoś gorliwego celnika trafił, który by podejrzewał Ciebie, że kupiłeś je w USA podczas wycieczki.
  13. "Silniejsze niż przeciętne" to pewnie to co Pani konsul powiedziała na koniec rozmowy - bardziej stabilna praca (pewnie na cały etat), pewnie mieszkanie własne najlepiej na kredyt hipoteczny (30-letni). W Twoim przypadku same studia na pierwszej wizycie nie wystarczyły aby uznać, że jesteś "związana" z Polską. Zaznaczenie koleżanki / jej taty nic wg mnie nie zmieni w Twoich staraniach o wizę. Historia twoja jest wpisana w twój profil i kiedykolwiek będziesz się starała o wizę to zawsze będzie to widać - niazależnie co wpiszesz do wniosku. Pierwsze pytanie, które się pojawi to "Co się zmieniło w twoich relacjach z Polską od ostatniego pobytu w ambasadzie? Czy pojawiło się coś co cię bardziej "wiąże" z Polską?". O praktykach poczytaj w sekcji wizy J1 - https://usa.info.pl/programy.php#2
  14. Bardzo mi przykro, że tej wizy nie dostałaś. Pani konsul wcale nie wzięła Ciebie za niepoprawną romantyczkę. Jeśli się zna się kogoś 5 lat a w bliskiej relacji jest się ze sobą od lat 3 to nie trzeba wcale uważać kogoś za niepoprawną romantyczką aby sobie wyobrazić, że być może planujesz jechać na wizie turystycznej do USA i tam wziąć ślub i już nie wrócić (nie twierdzę bynajmniej że to planujesz - uważam, że pani Konsul tak pomyślała). Myślę, że jakby nie historia z tym chłopakiem to wizę na wyjazd turystyczny byś dostała - studiujesz i masz plany dokończenia tych studiów w Polsce (co powinno wykazywać dostateczne związki z krajem ojczystym). W związku jednak z tymi wątpliwościami co Pani Konsul miała co do twoich planów matrymonialnych pewnie szukała niestety silniejszych niż przeciętne związków z krajem ojczystym i uznała, że są one niewystarczające aby zaryzykować udzielić ci promesy wizowej. Próbować starać się o nową wizę możesz (zakazu nie ma), ale według mnie w niedalekiej przyszłości tej wizy łatwo nie dostaniesz (tak na serio nie wiesz co zostało wpisane przez Panią Konsul w komputerze) i według mnie kolejne próby w tej chwili pewnie skończą się wyrzuceniem $160 w błoto. Jak nie USA i nie Polska - to może letnie wakacje w romantycznych Włoszech, romantyczny przedłużony weekend w Paryżu czy inne podobne atrakcje? Poszukałbym jakiegoś pozytywnego wyjścia do przodu Jedyna co na pocieszenie mogę Tobie powiedzieć to, że jeśli w przyszłości (jak to określiłaś za parę lat) zdecydujesz się sformalizować związek z tym samym facetem i wystąpicie o wizę narzeczeńską to fakt, że wspomniałaś o nim kilka lat wcześniej przy ubieganiu się o wizę turystyczną będzie widoczny w twoich papierach i będzie Ciebie uwiarygadniał w tamtym procesie.
×