Jump to content

mcpear

Użytkownik
  • Content Count

    717
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

mcpear last won the day on April 12

mcpear had the most liked content!

Community Reputation

221

About mcpear

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    California

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. A propos rozważyłbym linie amerykańskie i przesiadkę w NY lub DC. Wówczas z NY do TLV lecisz wide body plane. UNITED ma takie połączenie np
  2. W lot 737 klasa biznes ma identyczne fotele jak economy z identycznym miejscem na nogi. Biznes od economy oddziela firanka którą w miarę tego ile sprzedali biznesu przesuwają bardziej do tyłu lub przodu. Gwarantują jedynie że środkowe siedzenie będzie puste. Serwis na pokładzie będzie lepszy i dadzą Tobie gazetę.
  3. To oznacza, że nie przedłużyłeś wizy turystycznej (była ona tylko ważna 6 miesięcy). A ponieważ "porzuciłeś" petycję o zmianę statusu na studencki to wg mnie od końca 6tego miesiąca do dnia wyjazdu (4 miesiące) te dni zaliczają się Tobie jako "overstay". Cały czas byś był legalnie w USA o ile petycję o zmianę statusu rozpatrzonoby pozytywnie. Wyjechałeś przed 180 dniem czyli nie masz zakazu wjazdu do USA, ale wg mnie twoja promessa wizy turystycznej w paszporcie jest nieważna i musisz wyrabiać nową. Aczkolwiek warto byłoby jakbyś uzyskał jeszcze osobne opinie - nie czuję się 100% pewien swojej opinii.
  4. Z wypowiedzi OP nie do końca rozumiem, czy dokonał fizycznie przedłużenia turystycznej czy tylko wystąpił o zmianę statusu na studencką i przebywał w czasie oczekiwania na zmianę statusu legalnie w USA. Ze zmianą statusu jest jednak tak, że jeśli odpowiedź jest negatywna to jednak ten czas oczekiwania (który potencjalnie wydawał się być legalnym czekaniem) będzie już overstayem. A skoro zrezygnował z czekania to petycja została uznana za "abandoned" i czas ponad 6 miesięcy jednak był "nielegalnym". To niby to samo bo bana nie generuje, ale jednak nie to samo. W tym drugim przypadku promessa jest już nieważna i trzeba starać się o nową. @pablo16 dostałeś decyzję o przedłużeniu pobytu turystycznego (nowe I-94)? Czy tylko oczekiwałeś na zmianę statusu na studencką na starym I-94? To w sumie pozwoliłoby lepiej ocenić co powinieneś zrobić i jakie masz szanse.
  5. Miasta wybrałem, gdyż wiem, że jest w nich bardzo bogaty rynek pracy przy dość relatywnie niskich kosztach życia. Seattle, Austin szczególnie dużo miejsc w IT mają. Myślę, że również ty ze spokojem znalazłabyś pracę tam. Rok temu na forum byl użytkownik, który samotnie (bez rodziny) przenosząc się z Polski do USA (w wyniku loterii) przyznał, że wydał na proces i początek około 50 tys PLN zanim zarobił pierwszego dolara. Tak więc szacunek 60 tys powyżej wcale nie musi być przesadzony. A mieszkanie w ten czy inny sposób znajdziecie (wyższa kaucja czy czynsz z góry na 3 miesiące). Tu co roku przyjeżdza ileś tysięcy imigrantów - wszyscy znajdują mieszkania - przeważnie nikt nie ma historii kredytowej
  6. Ja tylko mówiłem o moich doświadczeniach listów z Polski. Z USA regularnie dochodzi w 7-10 dni
  7. Nie wiem jakie jest wasze doświadczenie. Do mnie listy z Polski, jak nie zaznaczy się priorytet to idą chyba z 2-3 miesiące. Zaznaczenie priorytet powoduje, że idą około 3 tygodni. Listy priorytetowe znajduje w skrzynce. Raz przysłano mi priorytet+polecony - szedł chyba z 4 tygodnie i musiałem go odebrać na poczcie. List wysłany 3 kwietnia to chyba jeszcze z conajmniej 2 tygodnie może iść
  8. Popieram na własnym przykładzie to, że wiek 5ciu lat to idealny moment przewiezienia dzieci do USA. Najważniejsze przyjaźnie dziecięce zawiązują się jak pójdzie do PK (nasza zerówka) lub 1szej klasy. To też mówią mi wszyscy sąsiedzi, że najgłębsze przyjażnie tworzą się w pierwszych klasach. Dzieci Twoje są w idealnym wieku aby złapać język jeszcze w sposób naturalny i co więcej zapewne będą jedynymi członkami waszej rodziny mówiącymi bez akcentu. Uważam, że jak wybierzecie z głową miejsce przeprowadzki to ze spokojem i ty i mąż dostaniecie pracę za którą się utrzymacie i opłacicie swoje rachunki. Wydaje mi się, że szukałbym W Portland, Seattle, Denver, Austin a może nawet w gorącym i upalnym Phoenix - unikałbym NYC, Chicago i Kalifornii. Wyjazd męża na "jakiś czas" dla mnie byłby trudny - samotne weekendy w oddali od rodziny potęgują zwątpienia, pierwsze małe problemy. Będąc razem wspieracie siebie nawzajem i pomagacie sobie znacząco przetrzymać pierwsze 2 miesiące - później idzie z górki
  9. Myślę, że to stwierdzenie było użyte w formie "kpiny". Niedawno była tu dyskusja, że chyba w IL na polski paszport nie można kupować alkoholu - tak więc ta "najwyższa forma ID" jest tam bezużyteczna jak ma się głęboką potrzebę napić
  10. Był tu podobny wątek rok czy dwa lata temu. OP chciała lecieć na Hawaje. Przebywa w USA nielegalnie. Zaraportowała, że poleciała i wróciła bez problemu. Poszukaj i poczytaj tamten wątek. Lotniska to budynki federalne czyli podlegają jurysdykcji takich służb jak ICE (podobnie jak dworce autobusowe - zresztą historii o wyszukiwaniu nielegalnych imigrantów wśród pasażerów autobusów greyhound jest w sieci sporo). Sam znam historię jak na lotnisku gość pokazał paszport bez wizy i po przylocie w lotnisku docelowym stali przy gate smutni panowie z ICE z tabliczką z jego nazwiskiem. Gość miał ważny dokument I94 i wszystko się dobrze skończyło, aczkolwiek wiem, że takie historie to nie tyllko pogłoski czy wieści gminne. Ja od czasu do czasu latam pokazując paszport (prawo jazdy mam schowane przeważnie głębiej i paszport o ile mam jest mi łatwiej wyjąć). Moje doświadczenie mówi: po pierwsze paszport czytają dużo bardziej skrupulatnie niż prawo jazdy aczkolwiek nie zdarzyło mi się aby przeszukiwali go w poszukiwaniu wizy - sprawdzali mi tylko stronę identyfikacyjną (a latam dość sporo).
  11. To masz ale ROI. 6667% w 30 lat. To tak ze 222% rocznie Dopóki nie sprzedasz dopóty nie masz dochodu - jak sprzedasz to dochód się wygeneruje. Koszty z tych 30 lat można jakoś odpisać od dochodu (nie znam zasad). Nie wiem jak to dokładnie jest ale chyba są możliwości zwolnienia tego z podatku jak w jakimś krótkim czasie przeznaczysz na cele związane z nieruchomościami - ale nie jestem tutaj specem (nie przerabiałem tematu jeszcze). Jakbyś kupił 100 takich domów to dziś byś miał z 10M
  12. W Polsce nie podlega. W USA podlega cały czas (nie ma reguły, że jak 5 lat posiadasz to jest to zwolnione) - aczkolwiek jak sprzedałaś za tę samą kwotę co kupiłaś tak więc nie wygenerowało dochodu.
  13. Były przytaczane przykłady ogłoszeń dla kierowców trucków w innych wątkach. Chyba nie każdy zawód daje możliwości znalezienia oferty pracy ze sponsoringiem. W korpo biznesie to chyba "najprostszą" drogą jest poprzez wizę L. Zatrudniasz się w amerykańskim korpo. W parę lat stajesz się lokalnie w Polsce specjalistą (w jakiejś wąskiej dziedzinie) rozpoznawalnym regionalnie, którego umiejętności sa zauważalne i nie są zlokalizowane do rynku PL / Eastern Europe (to znaczy sprzedawcom np będzie trudno bo ich cała korpowartość związana jest z relacjami na lokalnym rynku) i szukasz "możności" przeniesienia się w korpo do HQ na 3/5/7 lat. Będąc tu jak się poznają na tobie z jeszcze lepszej strony to wynegocjowujesz sponsorowanie na GC jako formę "bonusa". Może więc trzeba szukać GC w korpo biznesie przez wyszukanie wpierw lokalnie odpowiedniej "korpo" i proces zdobycia GC uczynić jako kilkuetapowy i rozłożony w czasie?
×
×
  • Create New...