Skocz do zawartości

mcpear

Użytkownik
  • Zawartość

    410
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    11

mcpear last won the day on 10 Lipiec

mcpear had the most liked content!

Reputacja

129

O mcpear

  • Tytuł
    Rezydent FORUM

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    California

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. mcpear

    Ponowna wizyta w USA

    1. Tak 2. Na 99% dostaniesz pieczatke na 6 miesiecy 3. Mówić prawdę jest zawsze najlepszą taktyką. Rozumiem, że skłaniasz się ku temu, aby ściemnić, że przyjedziesz tu na krócej. Myślę, że nikt na forum nie udzieli Tobie porady w jaki sposób kłamać. Jeśli przyjeżdżasz na 6 miesięcy i masz bilet powrotny to oficer na granicy może o tym wiedzieć na kiedy masz bilet powrotny. Jeśli więc na granicy wyjdzie, że skłamałaś możesz mieć dużo więcej kłopotów.. To, że za pierwszym razem byłaś krótko i wróciłaś w zadeklarowanym czasie bardzo Ciebie uwiarygadnia - przez co nie powinnaś mieć drobiazgowego sprawdzania. Następna (trzecia) wizyta po 6cio miesięcznym pobycie tutaj szczególnie jakby miałaby się odbyć relatywnie szybko raczej spotka się z dość szczegółowym sprawdzaniem planów i ich weryfikacją
  2. To znaczy, ze nie jest przyznana jeszcze. To znaczy, że potrzebują więcej czasu i posprawdzać w systemach "backendowych" czy przyznać Tobie wizę. Nie można oszacować jak długo to potrwa.
  3. Gratki - 20 Euro się nie zmarnowało
  4. Zapewne to co Ciebie spotkało to "Administrative processing". Zapewne proste zapytanie do baz danych z Twoim Imieniem i Nazwiskiem zwróciło im jakieś rekordy. Tak więc muszą się upewnić czy to przez przypadek nie Ty. Może być, że masz takie samo Imie i Nazwisko jak ktoś kto figuruje w ich bazach danych. Było tu na forum kilka przypadków takich. Jak wszystko jest w porządku to po jakimś czasie dostaniesz paszport z wizą. Nie ma potrzeby się emocjonować (szczególnie w formie pisanej). Takie sytuacje się zdarzają. Chyba nie ma możliwości przyspieszenia procesu
  5. Cło na elektronikę sprowadzaną z USA w Polsce wynosi 0%, aczkolwiek obowiązuje podatek VAT w wysokości 23%
  6. Chyba nawet ze skype'a mozna na 800 dzwonic - jak mieszkałem w Europie często to praktykowałem i o ile nie zamknęli tego to nadal jest to możliwe
  7. Wg mnie należy ci się odszkodowanie. Jeśli przewoźnik nie ma odpowiednio dużej floty maszyn do obsługi swoich rejsów to czyja miałaby to być wina?
  8. mcpear

    Przewoz podzespolow komputerowych

    Zależy się czy "martwisz się" tym czy Ciebie złapią, czy tym że "wszystko jest zgodne z prawem"? Zgodnie z prawem cło wynosi 0%, ale należny jest podatek VAT w wysokości 23%. Czy jednak masz szanse przejść przez kontrolę w Niemczech niezaczepiany - myślę, że tak i to duże. Czy w przypadku kontroli argument "użytek własny" będzie działał? Nie koniecznie - szczególnie jak zwoził będziesz specjalistyczny sprzęt warty kilkaset lub może i kilkanaścieset dolarów. W Monachium przechodząc z terminala międzynarodowego na Schengenowski przechodzi się przez taki wąski korytarzyk, gdzie stoją celnicy. Bardzo często tam przechodziłem i w sumie aż dwa razy zaprosili mnie na kontrolę. To chyba moje jedyne kontrole które pamiętam gdziekolwiek. We Frankfurcie celnicy stoją na dole schodów ruchomych po przejściu paszportów i mnie nie zaprosili tam ani razu, aczkolwiek za każdym razem kogoś "trzepali" - z tego co obserwowałem to zawsze brali ludzi przylatujących z dużą walizką kabinową (aczkolwiek może to tylko mi się tak zdawało). We Frankfurcie pamiętam byłem świadkiem jak wzięli do kontroli nawet stewardessę
  9. Wpisz adres zamieszkania. I wpisz Adres biura gdzie faktycznie pracujesz.
  10. Premium Economy LOTu na lotach transatlantyckich jest bardzo przyzwoite - lepsze niż Premium Lufthansy moim zdaniem
  11. Jeśli jesteś pracownikiem biura handlowego to pewnie zajmujesz się sprzedażą (zgaduję) wówczas "salesman" byłoby odpowiednie
  12. To zależy ile rzeczy chcesz przewieźć, ile chcesz za to zapłacić. Są firmy, które zajmują się kompleksową transatlantycką przeprowadzką. W sensie przychodzą do Ciebie do domu, pakują twoje szafy, twoje biblioteki, porcelanę, garnki, przedmioty kuchenne, twoje meble. Generalnie prawie, że ogałacają twój dom / mieszkanie w Polsce do ścian i pakują do kontenera (20sto lub 40sto stopowego). Potem jest to wysyłane statkiem. Na miejscu przywożą i rozpakowują. Skręcają z powrotem twoje meble, książki układają w bibliotekach a rzeczy w szafach. Nie są to usługi tanie i nie chciałbym tu robić na forum podejrzanej reklamy. Ja korzystałem z takiej firmy (aczkolwiek miałem tę usługę sponsorowaną) - jak kto chce to wyślę na priva nazwę firmy. Jeśli się ma jednak wartościowe meble, dużo różnych, trudnych do spakowania przedmiotów to wydaje się, że jest to ciekawa alternatywa. Jeśli jednak planujecie przewieźć tylko książki i rzeczy osobiste to pewnie spakowanie w walizki jest najlepszą alternatywą. Można rozważać wykupienie walizek dodatkowych (W Norwegianie ostatnio kosztowała znajomych $90), lub wykupienie tzw nadbagażu (do 70 funtów - 32 kg) o ile nie macie złotych kart lojalnościowych w liniach lotniczych (jeśli je macie to możecie wziąć 3 sztuki bagażu 32 kg każda). Należy pamiętać, że walizka też nie jest wysoko ubezpieczona przez linie lotnicze, ale szansa jej zaginiecia jest chyba mniejsza niż zaginięcie paczki (choć może się mylę). Jeśli planujecie wyjazd aktywacyjny zieloną kartę i powrót do Polski na zamknięcie spraw i powrót za jakiś czas to nie traćcie okazji przewiezienia mienia i już za pierwszym razem wywieźcie tyle mienia ile się da. Ja mimo, że wywiozłem kontener to jeszcze w domu pozostało ileś rzeczy, które sukcesywnie zwoże do USA co przyjazd do Polski
  13. Chyba nie ma czegoś takiego jak "standardowa" procedura. Nie spotkałem się nigdy ze szczegółowym jej opisem. Będą pewnie sprawdzali bardzo szczegółowo gdzie jedziesz, jakie masz dokładne plany (czy na 100% są one czysto wakacyjne), czy możesz je czymś poprzeć, czy masz rezerwacje hoteli, czy masz rezerwację auta, czy masz rezerwację jakichkolwiek "wakacyjnych" atrakcji jak koncerty, mecze, wycieczki itp, będą sprawdzali ile masz pieniędzy w cash i na kartach, sprawdzić moga tobie facebooka, insta, twoje maile, smsy, rozmowy na komunikatorach (poprosić Ciebie mogą o wszelkie hasła), sprawdzić mogą twój bagaż, czy nie ma tam rzeczy "podejrzanych" jak na narzędzia czy stroje robocze. Z drugiej strony zwrócą uwagę czy w bagażu jest coś co przeważnie się bierze na wakacje: sprzęt do turystyki górskiej, sprzęt turystyczny do spędzania wakacji nad morzem itp. Bardzo istotne będzie na kiedy masz wykupiony bilet powrotny: czy jest to przyjazd na 2-3 tygodnie czy na dłużej. Przyjazdy na 2 miesiące, 3 miesiące czy dłużej od razu wzbudzają podejrzenie, że nie przyjeżdżasz na wakacje a do nielegalnej pracy - w Ameryce urlopy / wakacje dłuższe niż 10 dni / 2 tygodnie się prawie nei zdarzają i wzbudzają
  14. EB-3 to kategoria zielonej karty - oni przyjadą nie na "wizę pracowniczą" ale na zieloną kartę sponsorowaną przez pracodawcę. Jako małżonka w tym procesie otrzyma pełnoprawną zieloną kartę - z prawem pracy i prawem permanetnej rezydencji w Stanach Zjednoczonych. Trzymam kciuki aby proces biegł szybko, decyzja była pomyślna, aby Teksas Wam się spodobał. Dawaj znać na forum czy się zdecydowaliście i jak postępuje proces imigracyjny. Myślę, że Wasze dświadczenie będzie bardzo interesujące - wielu szuka "drogi do zielonej karty" a ta wasza ostatnio zaczyna być popularna
  15. mcpear

    Wyjazd do Meksyku i powrót

    Tak w San Diego można znaleźć busa do Tijuany. Można też pojechać na granicę samemu. Zostawić auto na parkingu niedaleko granicy i przejść się. Ponoć z granicy do downtown Tijuany to tylko 30 minut. Pownieneś wrócić bez problemu.
×