Jump to content

agatenka

Użytkownik
  • Content Count

    897
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

agatenka last won the day on June 29

agatenka had the most liked content!

Community Reputation

86

About agatenka

  • Rank
    Rezydent FORUM

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

6,774 profile views
  1. Ja slyszalam plotke do 1 wrzesnia, potem wlasnie do konca roku. Jest gdzies jakies oficjalne info?
  2. M nas nawet na plaży zakaz zdejmowania! Juz widze te tlumy opalające się w maseczkach
  3. Szkoda ze nie uwzględnili rodziców pełnoletnich obywateli Od dzisiaj nie, chodź nie wiem czy w każdym państwie. Przynajmniej tak jest w niemczech Nie załamuj mnie! Słyszałam plotki ze do 1 września ale nic oficjalnego nie czytalam. Drażni mnie to ze np Turcy mogą przyjeżdżać bez problemu , a dla Schengen dalej ban. No ale na to nic nie poradzimy. Zapraszam nawet codziennie! Wyżywie i dam dach nad głową za kilka minut "spokoju" ! Sophie daje w gratisie ! Jak sie nic nie zmieni to w sierpniu odwołuje prace i lece ( albo plyne nawet wplaw) do PL! Bo inaczej oszaleje...
  4. Filipińczycy to jedyni J1 ( poza Ekwadorem) którzy dotarli w nasze strony. Udalo im sie przylecieć przed Majowym zamknięciem lotniska. Farciarze Ja czekam na moja teściowa i sie doczekac nie moge... Mam nadzieję ze ban na turystów szybko zniosą bo by nam sie niesamowicie przydala.
  5. Do mojego meza doszedł w sobotę ale data stempla na pakiecie to Jun 18 wiec u nas to raczej poczta zawiniła
  6. Z / do niemiec United i Lufthansa latają codziennie takze nie masz sie o co martwic. Dokladnie. Tez mi sie wydaje ze kombinują, https://www.money.pl/gospodarka/zamieszanie-w-pll-lot-spolka-tlumaczy-sie-awaria-systemu-6525355649673345a.html
  7. To juz raczej nieaktualne: Odwołane loty nie tylko lipcowe ale i na sierpień. Chociaz gdzies przeczytalam ze to niby awaria systemu...
  8. Ja dostałam pakiet w sobotę, mój "mąż" do tej pory nie dostał. A wypełnialiśmy zgłoszenie jedno po drugim. Cyrk
  9. Tylko lądowa jest zamknięta - powietrza lub morska otwarta - jaki to ma sens, nie wiem ...
  10. Weszłam z ciekawości i przy okazji zarejestrowałam się do wyborów. Nigdy wcześniej tutaj nie głosowałam ( za daleko do konsulatu) ale ze w tym roku można wszystko korespondencyjnie to trzeba koniecznie to wykorzystać!
  11. Kiedys (jak nie mialam 2 małych dzieci) robiłam średnio 4-5 tygodniowo lipiec - sierpień . Maj, czerwiec i wrzesień prawdopodobnie połowę tego czasami nawet mniej. Poczatki byly marne, ale zajmuje sie tym ponad 10 lat pod ta sama nazwa w jednym miejscu, wiec mam rodziny które od lat sa ze mna. Poza tym poczta pantoflowa działa cuda i nie ma lata zebym nie miala przynajmniej kilku osob z polecenia, ale to naprawde zajmuje duzo czasu. W zimie nie dzieje sie tu absolutnie nic. Dodam ze wszystkie moje sesje sa "on location" wiec ja osobiscie nie ponosze kosztow studia. Swego czasu miałam takie mini w domu ale stwierdziłam ze noworodki to nie moja cup of tea więc i z tym dalam sobie spokoj. Tutaj sprzedają sie przede wszystkim senior portraits i nudne, pozowane sesje rodzinne które lądują nad kominkiem Skakaniem z miejsca na miejsce sobie nie pomożesz i zejdzie Ci dwa razy tyle zeby znalezc klientow. Jezeli planujecie sie przenoscic to szkoda sobie zawracać głowy, w takim wypadku na twoim miejscu zatrudniła bym sie jako second shooter. Dostaniesz pewnie non compete umowę na Ilionis , ale na Hawajach czy gdzies indziej bedziesz mogl otworzyc cos swojego. Poza tym, odrazu nie zaczniesz zarabiać milionów, na to nie licz - wiec traktowalabym to raczej jako prace dorywcza przez kilka pierwszych lat.
  12. Wszystko zależy jak dobry jesteś, czy twoje zdjecia sie podobaja oraz gdzie mieszkasz. Nie zapominaj ze znalezienie "stałych" klientów czy wybicie sie zajmuje lata , reklama na poczatku tez bedzie droga - wiec na start na pewno bedzie bardzo ciezko. Na temat Chicago czy Hawaii nie wiem nic, ale napisze Ci jako to u mnie wyglada Ja "dorabiam" jako fotograf, napisałam w cudzysłowiu bo utrzymujemy sie z czegoś innego. ALE pisze to tylko i wyłącznie o miejscu w którym mieszkam, da sie z tego wyżyć. Spokojne Jest to typowo turystyczne miasteczko nad oceanem, nie imprezowe ale takie gdzie przyjeżdżają rodziny . Bardzo dużo z nich chce pamiątkę z wakacji czy ze spotkań rodzinnych i wydaja na to spore pieniądze. Tutaj zdjecia na plazy dużej grupy (family reunion) kosztują $1000+ ( z digitals) , trochę mniej za sama session fee jeżeli musisz kupic ala carte prints - ale wtedy za jedno zdjecie 24x30 placi sie dodatkowo minimum $800 wiec wychodzi jeszcze więcej a to jest taka wręcz średnia cena. Seniors, Newborns okolo $500-$800, weddings sa w tysiacach ($3000-$6000+) Natomiast wszystko, oprócz newborns jest naprawde bardzo sezonowe , także musisz też na to patrzeć. Na fotografie produktu nie ma w moich rejonach wogle popytu, czesto szukaja kogos do real estate ale to nie jest jakos super platne. Co innego w Miami , za takie same zdjecia ( mam osobe ktora sie tam przeniosła wiec mam porownanie w obu miejscach ) i naprawde ciężko tam przędzie mimo ze jest bardzo, bardzo dobra. Konkurencja jest niesamowita a ludzie zazwyczaj mlodzi ktorzy nie chca placic krocie za zdjęcia. Interesuja ich bardziej imprezy niz sesje Tutaj masz kilka linków do fotografow z mojej okolicy (niektórzy bardzo sredni którzy zatrzymali sie w latach 90 ) ale maja podane ceny na stronach wiec mozesz zobaczyc jak to wygląda http://rehobothbeachportraitcompany.com/pricing/ https://www.samellis.com/Information/Portraits/ https://dyannalamora.com/the-wedding-experience https://www.portraitsinthesand.com/book-a-session/portrait-session-pricing.html Poszukaj w rejonach ktore Cie interesuja podobnych stron, bo ceny na Oahu pewnie znacznie sie beda roznily od Maui, czy Chicago. Co do kosztów utrzymania u mnie - Koszt Business License ok $75 na rok , Liability ok $300 ( nie robie juz weddings ani newborns) , Park Photography Permits ($150) , koszt wynajem studia zalezy od mnóstwa czynnikow wiec bez sensu podawać tu cene.
  13. Nie wytrzymuje ale tak jak inni juz napisali najpierw wysyła essentials . Co nie znaczy ze i tak wszytsko dostaniesz. Przez chwile byly braki. Mi z subscribe & save pieluchy dostarczyli bez opóźnień. Ale jak chcialam dokupic inne ( bo moj ksiaze ma tak delikatne 4 litery ze musze uzywac rozne pieluchy na zmiane bo od gumek dostaje odparzeń , to wiekszosc firm było unavailable Z baby wipes i papierem toaletowym dalej sa problemy
  14. My bylismy w normalnej firmie prawniczej ( w której wcześniej robiliśmy closings) a babeczka ktora to przygotowała jest Attorney - nasza sprawa nie byla jakos bardzo skomplikowana ale do najprostszych tez zdecydowanie nie należała. Miało to "niby" kosztować $1400 ale ze względu na to ze jestesmy "stalymi klientami" - zniżyli nam do $700. Szczerze, to sa za ważne sprawy i raczej nie ufała bym sobie na tyle by robic to sama online. Tutaj na każde pytanie dostałam dokładne odpowiedzi. Ja tez nie. Ale gdziesz czytalam ze w razie takiej tragedii jak utrata obojga rodziców najlepiej jeśli dziecko nie zmienia szkoły i otoczenia wiec moze o to chodzi. Wydaje mi sie ze kazda sprawa jest indiwidualna i nie jest powiedziane ze sad na 100% nie pozwoli dziecku wyjechac - poprostu moze sie tak zdazyc Tak, jezeli decyzja byla by nie po naszej mysli, po prostu ma zabrac dzieci do Polski - jak bedzie ich opiekunem i bedzie mial paszporty w ręku mam nadzieje ze bedzie mogl przekroczyc granice bez problemu.
  15. Tylko upewnij się ze jest ona wpisana jako guardian w testamencie. Mnie ostatnio ktos bardzo wystraszył ze w sytuacji gdyby nam sie cos stalo dzieciaki "przejmuje" stan wiec pobiegliśmy od razu do prawnika. Ten jeszcze bardziej nas "dobił" uświadamiając ze jak najbardziej testament jest bardzo ważny bo sąd będzie to bral pod uwage ale pomimo iz wpisaliśmy mojego brata ( ktory na stale mieszka w PL) , sa oni rezydentami stanu Delaware - i sąd bedzie bral pod uwage najlepszy interes dzieciakow (jezu jak to dziwnie po polsku brzmi ) i jest duza szansa ze nie pozwoli dzieci wywieźć za granice ( mimo ze maja podwójne obywatelstwo). I najlepszym wyjsciem byloby gdyby moj brat sie tutaj w takiej sytuacji przeprowadził. ( nie wchodzilismy w sprawe wiz, pozwolen itd) Nie brnelam dalej ,mam nadzieje ze do niczego takiego nigdy nie dojdzie - a bratu przekazalam ze w razie czego ma pakowac ich walizki i uciekać do dziadków
×
×
  • Create New...