Jump to content

ajlo19

Użytkownik
  • Content Count

    18
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Software Testing - pierwsze kroki w świat IT, przecież wszyscy chcą być w IT ;] Wysłane z mojego Redmi 4X przy użyciu Tapatalka
  2. Szanowni forumowicze bardzo dziękuję wszystkim za merytoryczne komentarze, które pomogły nam zgłębić temat USA i podjąć wyzwanie związane z przeprowadzką. Nie chciałam zakładać nowego tematu, dlatego gwoli przypomnienia - wygraliśmy DV2019, mamy już wizy ważne do końca listopada. Rodzina 2 dorosłych, mąż w IT Support angielski Intermediate, ja po filologii rosyjskiej, pracuję w dziale personalnym (z cudzoziemcami, ale z rosyjskim), angielski taki sobie B1 cały czas szlifowany. Dwójka małych dzieci , aktualnie 8 miesięcy i 5 lat. Jesteśmy bardzo niezdecydowani ze względu na niezbyt poszukiwane zawody (szczególnie mój), w grę wchodzi również niewielka ilość pieniędzy, jaką dysponujemy (mąż miałby może z 8K$ na moment wyjazdu, ja mogłabym może z 5K$ dowieźć). Postanowiliśmy jechać oddzielnie, mąż na początku września, ja z dziećmi w listopadzie. Bilet kupiony. Nagle pojawiła się możliwość podjęcia pracy tu w PL na stanowisku Network Administrator. Tu pojawia się moje pytanie, czy jeśli pojedziemy tylko po to, żeby postawić pieczątkę i wrócić, to możemy sobie dać rok na przygotowanie się. Kochani jak myślicie, czy rok doświadczenia będzie zauważalny dla pracodawców? Mąż nie jest oczywiście jakimś rozrywanym programistą, ale różnica między wynagrodzeniem IT Support a Network Specialist/Administrator wynosi mniej więcej 10$ na godzinie pracy , tak przynajmniej mówi indeed. Docelowo wybralibyśmy Columbus, Ohio ze względu na dość niskie koszty życia oraz to, że mamy tam znajomego. Mąż szukałby pracy w okolicznych miastach typu Pittsburgh, Cincinatti, itd. Przez rok moglibyśmy: zaoszczędzić pieniądze, szlifować język, ja mogłabym może zrobić jakiś kurs/określić się na kogo chciałabym się przekwalifikować. Nie wiem, jakie mają doświadczenie inne osoby, ale poczytuję również rosyjskojęzyczne forum, tam kontyngent wyjeżdżających jest zdecydowanie większy. Poznałam na tym forum gościa, który napisał do mnie, że ma podobny zawód co mąż i niedawno przyjechali, więc mogę do niego napisać to poopowiada jak tam adaptacja. I trochę się przeraziłam ich sytuacją. Pojechali do Seattle, mąż+żona+malutkie dziecko niespełna roczek. Jego wynagrodzenie wystarcza tylko na pokrycie najmu mieszkania+rachunków, na nic innego już nie. Jedzenie, paliwo pokrywa ze środków, które wzięli ze sobą z Rosji. Żona siedzi w domu z dzieckiem, angielski bliski zeru. On zrobił się testerem, jest to bardzo popularna wśród osób ze Wschodu profesja, którą wybierają nowoprzybyli. Tylko dziecko ma ubezpieczenie medyczne gwarantowane przez państwo, oni bez ubezpieczenia. I teraz zastanawiam się, czy nastawiać się na to, że nas spotka podobny los? Wszystkim bardzo dziękuję z góry za komentarze
  3. Trochę nie rozumiem związku przyczynowo-skutkowego zazdrość a odwaga:) Wysłane z mojego Redmi 4X przy użyciu Tapatalka
  4. Chcę zapłacić revolutem Wysłane z mojego Redmi 4X przy użyciu Tapatalka
  5. Hej, a płaci się w gotówie? czy kartą też można ?
  6. Hej, a jest gdzie zostawić rzeczy w pobliżu konsulatu czy trzeba na dworcu/w hotelu? Mamy spotkanie o 8.00 , do 10 musimy opuścić hotel, jesteśmy z małymi dziećmi.Długo trwa w konsulacie? Wizy DV2019
  7. Słuchajcie a co powiedzie o narkotykach? Czy spożywanie narkotyków jest na tyle popularne/powszechne/dostępne, że każdy pracodawca pisze w ofercie pracy że robi drug test? Gdzieś na jakimś rankingu szkół czytałam jeszcze opinie rodziców pod spodem, że bullying, drugs, violence... To takie straszne , ale nie wiem, czy to się tylko tak wydaje, bo w PL to jest to na tyle schowane pod dywan, że wydaje nam się, że tego nie ma. Czy w USA to naprawdę jest na taką skalę (pewnie znów powiecie, zależy od dzielnicy?).
  8. Bardzo bardzo spodobał mi się Phoenix, jak w bajce. Obejrzałam kilka różnych filmików na YouTube i bardzo mnie przekonuje to miejsce Ludzie z filmików uważają, że temperatura znośna. Ze mała wilgotność itp i nie poci się człowiek aż tak bardzo. Mieszkania stosunkowo tanie, ciekawe jak z pracą (czy wynagrodzenia maleją wprostproporcjonalnie do cen mieszkań :P). Mąż zrobił już dodatkowy certyfikat namawiam go na kolejne, a ja siedzę nad angielskim na ile mi tu życie rodzinne pozwala w przerwach między "mama,mama". Namawiam męża żeby jeszcze robił certyfikaty i żeby już zaczynał wysyłać CV, może byłby jakiś odzew. Ambasadę mamy w czerwcu, jakby były jakieś szansę na robotę to chyba by sam pojechał, ja bym tu pozamykała sprawy, taka organizacja chyba mniej kasy zeżre, a przyjedziemy już na w miarę gotowe. A pod ubezpieczenie medyczne to bez żadnych problemów można podłączyć wszystkich członków rodziny? Załóżmy jedzie mąż, szuka roboty, po 3-4 miesiącach przyjeżdżamy my i od razu można nas dodać do ubezpieczenia? Forumowicze, czy przy normalnym legalnym statusie są jakieś kombinacje z umowami? No np. że masz jakąś śmieciową umowę i Ci nic nie przysługuje i musisz Ty wraz z rodziną ubezpieczać się u prywaciarza? Mam nadzieję, że rozumiecie, co mam na myśli.
  9. Studiowałaś pracując? Czy zajęcia odbywały się w trybie dziennym? Jak to było wszystko zorganizowane?
  10. W ogóle ma nie pracować? Wysłane z mojego Redmi 4X przy użyciu Tapatalka
  11. Mógłbyś napisać więcej o żonie? Czy ona pracuje czy może sobie pozwolić na siedzenie w domu z dzieckiem? Mógłbyś przybliżyć wasze początki? (można na priv).
  12. ja trochę patrzę na ten macierzyński inaczej, i tak nie planowałam zostawać na nim całego roku; z ciekawości wybrałam jedno z polecanych miast i poszukałam kilka hmm, żłobków? I ja nie wiem, czy ja dobrze szukam, ale wybrałam losowo 3 na googlu i każdy oferuje całodniową opiekę za 2000-2500 jednostek pieniężnych. Ja jestem naprawdę w szoku, albo nie mam wyobrażenia, jakie są wynagrodzenia, albo to są jakieś żłobki hmm ... drogawe?? jeśli chodzi o powody to chyba gdzieś wyżej wspominałam, że grał mąż, chyba 12 raz już. I chyba sam nie wiedział co robi może miał różowookularowe wyobrażenie o Stanach i jak wygrał to dopiero zaczęliśmy się temu tematowi przypatrywać bliżej.. Nawiązując do Twoich powodów to bardzo mnie dziwi że jednym z powodów jest koszmarne powietrze naprawdę?? Albo ja nigdzie nie byłam i lepszego nie widziałam, ale tu gdzie mieszkamy chyba nie ma smogowej tragedii. Bezpieczeństwo? Właśnie jak zaczęłam wchodzić na różne fora o emigracji do Stanów to ciągle się przewijało - szukać mieszkań w dobrej dzielnicy, gdzie dobre szkoły, gdzie niski ranking kryminału... I jak na aplikacji trulia patrzyłam mieszkania i tam są takie raporty gdzie największy poziom przestępczości ze szczegółami to w kółko kradzież, napad, kradzież, napad, napad. I tak od razu chciałam się tutaj odezwać do forumowiczów, czy przy szukaniu miejsca do życia bardzo zwracać na to uwagę?? Ja się w PL czuję bezpiecznie, no nie wiem, może jak nie trąbią ciągle o przestępstwach i nie tworzą rankingów i jak mnie jeszcze nikt nie zabił to może mi się wydaje , że poziom bezpieczeństwa super czy mogłybyśmy się skontaktować na priv czy niezbyt? chciałabym zapytać, czy po przyjeździe siedziałaś w domu z córką czy poszłaś do pracy?
  13. Za adaptację dzieci nie przeżywam tak jak za warunki bytowo-finansowo-pracowe Proszę o informacje, jakimi kryteriami kierował się Pan przy polecaniu konkretnych miast? Teraz też już jesteśmy bardziej przekonani, że jednak razem będzie lepiej pojechać. Zastanawiam się tylko, czy realne jest wynajęcie mieszkania takiej rodzinie z ZEROWĄ historią życia w kraju? Czytałam, że jest ciężko, że może być tak, że trzeba będzie wnosić kilkumiesięczną kaucję za mieszkanie.. Nawiązując do tego, nachodzi mnie pytanie, ILE WŁAŚCIWIE trzeba mieć pieniędzy ze sobą, aby rozpocząć życie, zakładając, że nie będziemy oboje siedzieć bez pracy nie wiadomo ile czasu? Nie licząc biletów.
×
×
  • Create New...