Jump to content

margherita_s

Użytkownik
  • Content Count

    457
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8

margherita_s last won the day on August 27

margherita_s had the most liked content!

Community Reputation

115

About margherita_s

  • Rank
    Aktywny użytkownik

Recent Profile Visitors

1,918 profile views
  1. U nas w Cleveland co roku jest organizowany Dyngus Day Festival. Idea jest super, polskie jedzenie, Tyskie leje się litrami. Ale nie podoba mi się, że głównym tematem jest POLKA - taniec. Amerykanie są przekonani, że w Polsce w każdym klubie tańczy się polkę, a przecież to wcale nie jest polski taniec. No ale im nie przetłumaczysz A tak przy okazji tematu polskich festiwali, to się pochwalę, że za miesiąc zespół, któremu piszę teskty piosenek, gra kilka koncertów w USA nie jest to zbyt ambitna muzyka, ale sam fakt, że 'moje' piosenki będą grane na amerykańskiej ziemi, napawa mnie dumą
  2. Przez pół roku? Nie wiem, czy celnicy na lotnisku w to uwierzą
  3. Witamy w Ohio! Ja mieszkam obecnie w Sandusky, ale myslimy nad przeprowadzką bliżej Cleveland lub Columbus.
  4. Ja też nigdzie nie zgłaszałam, że wyjeżdżam. Za ostatni rok pobytu w PL rozliczyłam się normalnie z polskim urzędem skarbowym, a później już tylko z amerykańskim.
  5. Ogladacie nowe 90 Day: The Other Way? O Amerykanach, ktorzy dla milosci przeprowadzili sie za granice? Juz dzis 2 odcinek.
  6. Ja, po wyjeździe do USA i ślubie, a jeszcze przed tym, jak dostałam pracę, byłam ubezpieczona przez pracodawcę męża. W sumie zresztą nadal jestem, bo jego ubezpieczenie jest o wiele bardziej korzystne, niż moje.
  7. Jeśli bilet kupiony jest na panieńskie nazwisko i na to samo nazwisko jest paszport, nikt nie będzie jej pytał o to, czy jest zamężna i czy nie zmieniła przypadkiem nazwiska. Spojrza tylko, czy nazwiska się zgadzają, czy paszport i wiza są ważne i tyle. Ja bym nawet nie wyrabiala nowego paszportu, dopiero az po powrocie z USA do kraju.
  8. Kup bilet na stare nazwisko i nie będzie żadnego problemu.
  9. Moje zdanie jest takie, że w Polsce jest bezpieczniej. Przynajmniej ja się tak czułam. Jak porównam centrum Warszawy czy Lublina (w tych miastach mieszkałam) do centrum Cleveland (do tego miasta mam teraz najbliżej), to nigdy w życiu w Cleveland nie zamieszkałabym w centrum. Moja bliska koleżanka pracuje w Baltimore, ma identyczne zdanie na ten temat. Ogromna przestępczość. Dlatego tak wiele osób tu mieszka na obrzeżach wielkich miast, gdzie generalnie jest o wiele bezpieczniej niż w centrum.
  10. Nie zgodzę się. Tzn. smog jest, ale np. w kwestii bezpieczeństwa Warszawa wygrywa. Mieszkałam tam 2 lata, w samym centrum, żadnych podejrzanych ludzi, nie bałam się wracac sama w nocy do domu. Amerykańskie miasta nie są w ogóle bezpieczne, a w centrum mieszkają same podejrzane typy.
  11. Nie. Teraz przygotuj sobie Resume i przeglądaj ogłoszenia. Powodzenia!
  12. Tak jak napisała @katlia: te trzy sposoby to jedyne drogi do przeprowadzki do USA. Tam nie można sobie ot tak wyjechać, osiedlić się i zacząć pracować, jak się niestety wielu ludziom wydaje. I co najważniejsze: odpowiedz sobie szczerze na pytanie, dlaczego chcesz tam wyjechać? Byłaś kiedyś w USA? Doświadczyłas codziennego życia? Bo Ameryka z filmów to nie to samo, co realne życie tam.
  13. Chyba rzeczywiście Edwin z Ameryki okazał się Wieśkiem z Nowej Wsi, bo zakochane dziewczę usunęło konto na forum.
  14. Mówisz, że dopiero co tego człowieka poznałaś, a on juz planuje za 5 miesięcy ślub z Tobą? Bo do tego się sprowadza wiza narzeczeńska. Dla mnie to czerwona flaga, ta osoba jest dla Ciebie kompletnie nieznajoma, a Ty chcesz rzucić wszystko i wyjechać dla niej do US. Ale zrobisz jak zechcesz. Dodam tylko, że ambasada może spojrzeć dość nieprzychylnym okiem na fakt, że nie będziecie się znali nawet pół roku, gdy będziesz aplikować o wizę.
×
×
  • Create New...