Jump to content

margherita_s

Użytkownik
  • Content Count

    504
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    10

margherita_s last won the day on May 31

margherita_s had the most liked content!

Community Reputation

148

About margherita_s

  • Rank
    Rezydent FORUM

Recent Profile Visitors

2,154 profile views
  1. Ja ostatnio obejrzałam: Good Girls, Never Have I Ever, Dead to Me (sezon 2). Polecam wszystkie.
  2. Nam też obniżyli, więc widzę, że to popularna praktyka ☺️
  3. Trochę nie na temat, ale - dalej mieszkacie w Columbus? Ja i mój mąż przenosimy się w okolice za tydzień!
  4. Pisałam już w innym wątku, co o tym sądzę. Uważam, że to co sie stało to wina Chauvina w 100%, powinien być oskarżony o 1 degree.
  5. Czy jest tu ktos, kto mieszka w okolicach Columbus? Przeprowadzamy się tam za miesiąc. Wiem, że mają Polish American Club, ale może tutaj się też ktoś znajdzie.
  6. Ja mam IP Vanish, $3 za miesiąc, zeszłoroczna promocja na Black Friday. Polecam, działa bez problemu, ale nie wiem ile kosztuje bez promo.
  7. Czaje to, że problem brutalności policji istnieje. Nie czaje jednak tego, że za wine jednego człowieka próbuje się zrzucić odpowiedzialnośc na wszystkich innych. Że fakt, iż jeden zły policjant powoduje to, że społeczeństwo zaczyna nienawidzić wszystkich innych, ot tak dla zasady. Rozumiesz o co mi chodzi? A ile jest sytuacji, w których policjant ratuje komis życie albo co wiecej, ryzykuje swoim? Ale media o tym nie mówią, bo po co, nie ma wtedy takiej sensacji. Słyszałeś o policjancie z OH, który w zeszłym roku próbował ratować kierowcę z samochodu, który wypadl z ulicy i wylądował na rurze z gazem? Dom wybuchł, policjant o mało co nie uszedł z życiem. Ale o takich sytuacjach się nie mówi w ogóle, poza lokalnymi mediami. Jeszcze raz powiem - uważam, że to co się stało w Minneapolis to ewidentnie wina policjanta. Ale nie zmienię zdania, że niesprawiedliwościa jest twierdzenie, że wszyscy policjanci w USA to rasiści i mordercy.
  8. Nieprawda. Jeśli jest na to czas, to są ostrzeżenia, w przypadku noża jest czas, jeśli napastnik stoi w odpowiednio dużej odległości. Natomiast jeśli trzyma broń, to owszem, strzela się w najbardziej dostępny punkt, czyli zazwyczaj w klatkę piersiową. Po pierwsze, o wiele trudniej jest wymierzyć tak, żeby strzelić w konkretny punkt, jakim miałaby być dłoń (strzelałeś kiedyś z rewolweru albo karabinu?). Po drugie, nie ma czasu na zastanawianie się, napastnik w każdej chwili może oddać strzał. Działa też adrenalina, dlatego strzela się w najbardziej dostępny punkt na ciele. Łatwo jest mówić: o, powinni strzelić go w rękę, żeby upuścił nóż czy pistolet, ale w większości ma się sekundy na oddanie strzału, nie ma czasu na żadne kalkulacje.
  9. Protestować? A Ty, gdybyś była policjantem, poszłabys na protest, na którym zewsząd padają hasła w stylu: Save a life, kill a cop? Jakbyś się wtedy czuła? A ile jest sytuacji, w których to policjanci są prowokowani podczas interwencji, przez białych i czarnoskórych. Np. trzymają w dłoni coś, co wygląda jak pistolet, a poproszeni o rzucenie tego na ziemię, nie robią tego. Wtedy policjant do nich strzela, bo broni swojego życia. Wiele było takich przypadków. Przypadek z Minneapolis był inny, ewidentnie tam byla wina Chauvina, ale nie każdy policjant taki jest! Przypomina mi to sytuację z pedofilia wśród księży w Polsce. Jest mnóstwo księży z powołania, którzy niosą pomoc, ale od razu przypina im się łatkę ksiądz = pedofil.
  10. A co gadają przy kawie? O tym, że są rasistami i jak nienawidzą czarnoskórych? Dlaczego wrzucasz wszystkich policjantów do jednego worka? Ja Ci powiem o czym gadają policjanci, których ja osobiście znam, mogę Ci nawet powiedzieć o czym gadali wczoraj przy piwie - o wszystkim, tylko nie o Minneapolis. Wiesz dlaczego? Bo nie są rasistami i uważają, za to co się tam stało to ewidentnie wina Chauvina, nie stoją za nim murem, są na niego źli, że zrobił to co zrobił. Bo teraz oni cierpią, przykleja im się łatkę rasistów i morderców. Rozmowa o takich rzeczach ich frustruje i denerwuje. Owszem, jest też sporo policjantów, którzy mają sporo za uszami, ale błagam, nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka. Widziałam wczoraj zdjęcie z Minneapolis, na budynku było sprayem napisane: " Save a life, kill a cop". Serio? W takim kraju chcemy mieszkać?
  11. Nie zgodzę się. Ja akurat znam wielu LEOs, wszyscy są na maksa wk**wieni tym, co się zdarzyło w Minneapolis. Dlatego, że przez to są postrzegani jako rasiści, którzy zabijają każdego Afroamerykanina, którego zatrzymają. Wcale nie próbują tłumaczyć ani jego, ani innych policjantów, którzy zachowali się w podobny sposób. Wręcz przeciwnie - widzą, że jest problem, i to duży. Tylko, że potem dochodzi do sytuacji, gdzie np. zatrzymują Afroamerykanina za przekroczenie prędkości i boją się mu dać mandat, żeby nie zostać posądzonym o rasizm (sytuacja z życia wzięta, sprzed 2 dni). Dochodzi właśnie do takich kuriozalnych sytuacji. Owszem, niektórzy policjanci mają problemy psychiczne, ale czy są jedyną grupą zawodową, która takie ma? Nie wkładajmy wszystkich do tego samego worka, zwłaszcza jeśli nie znamy wielu LEOs i swoją wiedzę czerpiemy z mediów. Ja swoją opinię bazuję na kontaktach z policjantami, które mam każdego dnia i mogę zaręczyć, że w większości są to dobrzy ludzie, których misją jest zrobić coś dobrego dla świata, i którym niesłusznie przypina się łatkę bezwzględnych rasistów.
  12. Nie wrzucaj wszystkich policjantów do jednego worka. Tak, jest wielu brutalnych, ale tez tyle samo, a może nawet więcej, takich, którzy naprawdę pomagają ludziom, traktując swoją pracę jak misje. O tym się już w mediach nie mówi, bo po co. Właśnie przez takich policjantów jak ten z Minneapolis wszyscy inni są postrzegani jako brutalni rasiści.
  13. Ja mieszkam 30 min od Cleveland, wiec odniose się do Twojego postu. 1. Mówisz, że bierzesz pod uwagę tylko wizę pracownicza - jako nauczyciel szanse są niewielkie, że ktoś Cię będzie sponsorował. Poza tym, wiza pracownicza otrzymywana jest na jakiś czas, nie jest to zielona karta, której posiadanie czyni Cię rezydentem i na której postawie można budować sobie permanentny pobyt w US. 2. Też pracuje w edukacji i obecnie jest ciężko. Mnóstwo nauczycieli zostało zwolnionych. W związku z tym żaden pracodawca nie zdecyduje się na sponsorowanie obcokrajowca. 3. Bardzo ciężko jest kupić dobry dom w dobrej dzielnicy za $125 k. Tutaj gdzie mieszkamy, trzeba wydać min. $200-250 k. No chyba, że masz zamiar kupić taki do remontu, ale wtedy w niego trzeba włożyć też sporo pieniędzy. Powiem tak - wydaje mi się, że do końca nie przemyśleliscie pomysłu przeprowadzki tutaj. To nie jest tak, że teraz w USA wspaniale się dzieje, a Polska jest zła. I tam, i tu są i plusy, i minusy. Na chwilę obecną jedyna Waszą opcja przeprowadzki do USA jest loteria wizowa. Wiza pracownicza się nie uda.
  14. Tak, w przeciągu 3 miesiecy przed wygaśnięciem tymczasowej GC.
  15. Też wysyłam ROC, mam plan zrobic to do końca maja. Pamiętam właśnie, że jakos w tym samym czasie dostałaś GC co ja, szok że to już 2 lata :O Ale nie ma się czym stresować, nas te cięcia wizowe nie dotyczą, bo my dostalyśmy GC przez małżeństwo. Także to będzie tylko formalność.
×
×
  • Create New...