Jump to content

Zuza007

Użytkownik
  • Content Count

    228
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

38

About Zuza007

  • Rank
    Aktywny użytkownik

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    Warszawa

Recent Profile Visitors

1,962 profile views
  1. Sprawdziłam - usługa GlobalExpress do Stanów jest w tej chwili niedostępna. Zostaje albo paczka ekonomiczna (drogą morską - o ile dobrze pamiętam to 6-8 tygodni) albo FedEx.
  2. Ja mam podobną sytuację. Wysyłka leków. Poczta Polska realizuje w tej chwili przesyłki do USA - ale drogą morską (co trwa wieki!). Jedyne co mi się udało znaleźć to FedEx (bardzo drogi, ale trudno). Wysyłka lekow wymaga pisma od lekarza z wszelkimi danymi nt leku (nazwa, substancja czynna, dawkowanie, działanie - na jakie schorzenie, producent, adres producenta) wraz z namiarami na lekarza. Trzeba też "wyprodukować" fakturę pro-forma (ale w tym pomaga agent) oraz podać namiary na jakiegoś lekarza w Stanach, który, w razie wątpliwości, potwierdzi, że te leki są na to na co zostały przepisane. Jeszcze nie przeszłam tej procedury, ale wydaje się być dosyć skmplikowana...
  3. Nie przesadzaj. Wielką patriotką nie jestem, ale w PL kto może, ten pracuje z domu. U mnie w firmie (duży bank) praca zdalna do tej pory była traktowana trochę jak "prawie urlop" a teraz, za wyjątkiem tych, którzy ze względu na systemy, nie mogą wszystkiego obsłuzyć z domu, wszyscy pracują zdalnie albo w zespołach rotacyjnych (oddziały i Ci w Centrali, co muszą fizycznie być w banku), Ja własnie zaczynam trzeci tydzień pracy z domu...
  4. A dostałeś już pozytywaną weryfikację ESTA?
  5. U nas (corpo - duża, miedzynarodowa instytucja finansowa) właśnie wysłano komunikację o zawieszeniu wszystkich podróży słuzbowych i odwołaniu/przełożeniu dużych imprez/spotkań....
  6. No wiesz, to nie obowiązek urzędnika, żeby sprawdzać, czy w dziurkowanym przez niego paszporcie jest coś co przedziurkowane byc nie powinno (z punktu widzenia właściciela paszportu). To my powinniśmy informować a ważnej amerykańskiej wizie. Tak czy inaczej - warto na ten temat "trąbić", żeby nikt później nie płakał...
  7. Mylisz się, ja jestem w posiadaniu przedziurkowanego paszportu (strona z wizą cała ). A tak na logikę - nie każdy czeka z wyrobieniem nowego paszportu do ostatniego dnia ważności poprzedniego. Gdyby stary paszport nie był anulowany przy wydawaniu nowego mogłoby się zdarzać, że ludzie mieliby jednocześnie dwa ważne paszporty - a tak być nie powinno (no chyba, że dwa różne obywatelstwa )
  8. To dodatkowa, szczególowa kontrola na lotnisku w Stanach. Jesteś proszona do osobnego pokoiku, gdzie mogą Ci "przetrzepać" telefon, wypytują o różne dziwne rzeczy i.t.p. Część osób (nie wiem jaka - nie znam statystyk) po secondary dostaje pozwolenie na wjazd do USA, część wraca najblizszym samolotem do kraju...
  9. Nadal mają wliczony bagaż? bo jakos na przełomie roku pisano, że szykują się do "dobrej zmiany" ...
  10. A ja się zgadzam z Andym. Teoretycznie mogłabym jadąc na wakacje zabrać ze sobą mojego służbowego kompa i pracować zdalnie dla mojego polskiego pracodawcy. NIe widzę tu żadnego pogwałcenia amerykańskiego prawa. Na tej zasadzie pisarz nie mógłby wynająć sobie małego domu na plaży w jakimś ciepłym stanie i pisać książki (bo w końcu wykonuje jakąś pracę), NIe dajmy się zwariować.
  11. Tu chyba bardziej chodzi o to, że w USA (moje doswiadczenia są nowojorskie) jest to tak powszechne, że jezeli widzisz kogos czekającego na zmieniające się światło to na 100% jest to turysta. NIe wiem czy jest to legalne ale - biorąc pod uwage powszechność - chyba tak. Ale na Manhattanie jest łatwiej, prawie wszystkie ulice są jednokierunkowe i musisz pilnować samochodów tylko z jednej strony, W Warszawie to w brew pozorom większe wyzwanie .
  12. Zdecydowanie takich zachowań nie obserwuję w Warszawie. Co więcej zdarza się, że jak Cie przyuważy policja - nawet jak nic nie jedzie - to dostaniesz mandat (koleżance sie przytrafiło)!
  13. No nawwet nie lekki... (pracowałam w holenderskim banku)
  14. Z rzeczy "only in America" - reklamy w telewizji leków na receptę. No czegos takiego w Europie nie uswiadczysz! Czyli co, idę do lekarza i mówię "Panie doktorze, widziałam taki fajny lek w TV niech mi pan przepisze"?
  15. I on przyjechał taki juz pieknie wykończony w środku? Sorry za może durne pytania, ale nie spotkałam sie wcześniej z czymś takim a zaciekawiło mnie to.
×
×
  • Create New...