Jump to content

rzecze1

Użytkownik
  • Content Count

    963
  • Joined

  • Days Won

    30

rzecze1 last won the day on November 13

rzecze1 had the most liked content!

Community Reputation

420

About rzecze1

  • Rank
    Rezydent FORUM
  • Birthday 04/16/1983

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

4,454 profile views
  1. Na karcie kredytowej pewnie najpierw blokuja 14, a potem sciagaja tyle ile potrzeba. Z PayPalem nie wiem, ale mysle, ze powinien byc w razie odmowy zwrot 10.
  2. No tak czy inaczej, watek sie powoli konczy, ogólnie szczesliwie. Ale, skoro propaganda telewizyjna tak sie postanowila zabawic w Bareje, to i ja wszystkim nowym i przyszlym ESTOwcom przypomne na dobranoc cytat klasyka który mi przyszedl na mysl jak ogladalem ta "relacje" TVP : "Lądy i morza przemierzam, kulę ziemską z otwartym czołem. Polski mam paszport na sercu. Skąd, pytam, skąd go wziąłem? A wziąłem go z dumy i trudu, ze znoju codziennej pracy, ze stali, z żelaza, z węgla. A węgiel to koks, to antracyt."
  3. Mnie natomiast zastanowilo to, ze koles po tym jak po polnocy aplikuje o ESTA i ja dostaje, co akurat jest normalne, zabiera sie za kupno biletu do USA na ten sam dzien, bezposrednio!.... Kogo na to stac?... Teraz juz wiadomo - podatnikow. Zaplacili, obejrzeli, wsio happy... Naprawde zalosne. Nie wiem jak nisko telewizja publiczna moze jeszcze upasc?
  4. Dokladnie tak Sprawdzalem to komus wczoraj, bo sam nie wiedzialem, i taka informacja jest na oficjalnej stronie.
  5. Za aplikacje placi sie 4 dolary. Jesli jest udana, to dodaja nastepne 10 i dopiero wtedy z karty sciagaja cale 14. Zatem dla tych ktorzy maja watpliwosci czy dostana czy nie, jak @Robert1992 , ja nawet bym sie nie zastanawial, sprawdzenie tego to cena paczki fajek... A jesli sie dostanie odmowe, to przynajmniej bedzie wiadomo na czym sie stoi.
  6. Ten z materialu/show TVP wroci... Okazuje sie, ze to byly dzialacz PiS, a obecnie pracownik TVP..... :)
  7. Tekturowego Trumpa i Melanii witajacych wsiadajacych do samolotu podroznych przy asyscie pani ambasador... to chyba sam Bareja by nie wymyslilby...
  8. Zgadzam sie. Troche ludzi cofna, troche przesiedzi, moze paru starych imigrantow po pierwszej od lat wizycie w Polsce sie zdziwi, ze nie moze wrocic do domu ... Wiesc sie rozniesie i dokladnie tak jak piszesz - wszystko sie unormuje.
  9. Z tego co pamietam zaczelo sie to gdzies w polowie 2009 roku. Formularzy celnych w samolotach tez juz coraz mniej. Niektore linie wydaja tylko tym co pierwszy raz leca, bo na lotniskach coraz powszechniejsze sa samoobslugowe kioski gdzie to sie robi, niektore wydaja wszystkim, i potem idzie w kosz, bo i tak trzeba w kiosku. Niektore Ci powiedza, ze nie potrzebujesz papierowego, a potem sie okazuje, ze potrzebujesz, bo kiosku nie ma... i trzeba wypelniac na miejscu. Czasem to zalezy od tego gdzie sie wyladuje, jaki jest tlok, i jak Ci ktorzy sa na zmianie pokieruja kolejkami... Nie przejmowalbym sie tym na zapas w ogole, przepisy i praktyki sie zmieniaja non-stop. Tak dlugo jak sie pojawisz na lotnisku na czas juz nikt Cie samopas nie pusci... Powiedza Ci gdzie isc, co robic, i kiedy to robic. Ty tylko robisz to co Ci mowia.
  10. Przy odprawie, on-line lub na lotnisku, czyli jak oddajesz bagaz/drukujesz karte pokladowa w dzien wylotu. ESTA jest jedna na dwa lata, i jeden sie podaje adres jak sie o nia aplikuje. Tak samo zreszta jak z wiza. Latac na niej mozesz wielokrotnie, i za kazdym razem mozesz miec inny adres, i za kazdym razem bedziesz o ten pytany.
  11. Przy odprawie w dzien wylotu trzeba podac adres ponownie. Wtedy podasz ten w LA, czy gdziekolwiek bedziesz spedzac pierwsza noc.
  12. No ja patrze na te same dane i wyciagam zupelnie odwrotne wnioski Linie lotnicze inwestuja w wielkie HUB-y bo te pekaja w szwach, a pekaja w szwach bo ten system nie tylko dziala, ale jest wlasciwie niezastapiony. Owszem, fajnie by bylo latac z Wroclawia czy kazdego innego lokalnego miasta bezposrednio wszedzie gdzie by sie chcialo na swiecie... ale to byloby i fizycznie niemozliwe, bo zabrakloby nieba... i nieoplacalne dla operatorow, bo traffic point to point, OD origin destination na lotach dlugodysansowych jest w 99.99 procentach przypadkow niewystarczajacy. ‎Aby zrozumiec jak ogromna jest to skala, zapomijmy na chwile o Wroclawiu, ‎i przyjrzyjmy sie europejsko-amerykanskiej hemisferze... Jedynymi miastami w USA z których oplaca sie wszystkim amerykanskim liniom wysylac bezposrednio samoloty do Europy sa Nowy Jork i Los Angeles... To wszystko. Z Waszyngtonu, stolicy przeciez, jedyna amerykanka linia lotnicza latajaca przez Atlantyk to United. Podobnie jest z San Francisco, Denver i pewnie tez z Houston. Seattle, Atlanta, Detroit, MSP to oczywiscie tylko Delta, tam United czy AA do Europy nie uswiadczysz. Delta natomiast nie lata ze wspomnanego Waszyngtonu, San Francisco, Chicago... itp., itd. Z tych zdominowanych przez jedna amerykanska linie miast lataja oczywiscie samoloty konkurencyjnych aliansow, ale tylko te europejskie, i dokad leca? No oczywiscie, surprise, surprise, leca do swoich europejskich hubow... Wlaciwie caly ruch miedzykontynentalny opiera sie na hubach, i to sie nie zmieni. Wyzwanie rzucilo temu jakis czas temu Norwegian, no i to sie skonczylo tak, ze o ile w USA moga sobie ladowac gdzies w polu pod Nowym Jorkiem, tak po europejskiej stronie‎ nie mieli wyjscia i weszli w umowe z Easy Jet który im dowozi pasazerow na Gatwick z calego kontynentu... dokladnie tak jak robia to tradycyjne linie. To po prostu jest jedyny model, który sie oplaca. Mniejsze, wydajniejsze samoloty tez tu zbyt wiele nie zmienia. West Jet juz oferuje 737 z Glasgow przez Atlantyk, ale tez nie polega tylko na turystach odwiedzajacych Halifax w Nowej Szkocji ...... zdecydowana wiekszosc pasazerow przesiada sie i leci dalej. Im mniej przesiadek i im wiecej polaczen z hubu, tym wieksze pieniadze. Im wiecej mniejszych samolotow tak jak piszesz, tym mniej miejsca na parkowanie na lotniskach w godzinach szczytu, tym wiecej trzeba gate'ow... Dlatego duze huby beda rosly jeszcze bardziej, beda powstawaly nowe superlotniska, patrzcie chocby na Azje, a takze beda sie tworzyly nowe lokalne mniejsze punkty przesiadkowe. Niestety aby jak najwiecej ludzi mialo blisko na lokalne lotnisko i tylko jedna przesiadke, hub musi byc duzy... Wracajac zas do Wroclawia i Polski, to LOT ma jeden glowny problem - ludzie spoza Warszawy nie lecacy do pol tuzina miast na innych kontynentach które LOT ma w ofercie, musza albo jechac do stolicy, albo miec co najmniej dwie przesiadki. Jedna w WAW, druga w zaprzyjaznionynm hubie partnera, w USA to jest oczywiscie United. W Polsce wybudowano piekne lokalne lotniska z ktorych korzystaja obce linie lotnicze oferujace jedna przesiadke. Z Portland czy Seattle dolecisz do Wroclawia juz z 1 stopem. KLM, AF, Lufthansa. Ale nie LOT. Bezposrednio zakladam sie, ze nigdy... I jesli LOT chce powalczyc, to HUB i liczna, dlugodystansowa flote musi miec.‎ A z pociagami to tez troche mylnie pisza... to zadna miara nie bedzie glowy dostawca pasazerow. Poza tymi wyjatkami z laczonymi biletami i z rozsadnym czasem dojazdu, cos co teraz na przyklad testuje KLM na trasie Bruksela-Amsterdam, cala reszta bedzie dolatywac z regionalnych lotnisk, tak jak to robi dzis. Nawet z Lublina, gdzie po sukcesie polaczenia do Warszawy zwiekszono ostatnio ilosc kursow... I znów - wiecej pieniedzy... ale na Okeciu troche wiecej ludzi i mniej miejsca... Trendy swiatowe sa jednoznaczne - to konsolidacja i HUBy molochy z polaczeniami do kazdej "wioski". I to ludzie wyznaczaja te trendy glosujac portfelami i chcac latac wioska-hub-wioska. Nie wygral z tymi trendami sir Richard Branson i Virgin Atlantic, nie wygra tez LOT. Zatem jesli nie chca skonczyc jako jakas Lufthansa Regional, nowy duzy port bedzie niestety konieczny.
  13. A jeśli juz o Baranowie mowa, to tak jak teraz myślę, to pomiedzy Frankfurtem/Berlinem (jesli BER kiedykolwiek Niemcy otworzą...) a Moskwą i Istanbułem jest sporo miejsca na nowy, duzy hub, i Polacy wcale nie powinni byc tak negatywni. Osobiście jednak uwazam, ze w takim wypadku Lot musiałby zmienic alliance...Dominacja Lufthansy jest zbyt duza i jest zbyt blisko... Sky Team, pomimo moich osobistych preferencji, ma juz Rosjan, Czechów, Rumunów....Zatem zostaje One World, ze słabą obecnością w tej części Europy i z British Airways i American Airlines po zachodniej stronie... To by miało sens, z wielu perspektyw, takze tych azjatyckich (Cathay, Japan) i dawałoby szansę na sukces. Czy coś takiego mają szanse przprowadzic obecne rządy, których jak widac "elitą" na wydaniu na rozne stanowiska są rozkrzyczane dewotki i byli funkcjonariusze słuzb PRL... w to juz niestety wątpię...
  14. Przestańcie się martwic Wszystko bedzie dobrze
  15. Oh... zaraz entuzjastą. Po pierwsze to jesli Baranów w ogóle powstanie, to Okęcia (czy tez "Chopina" jak nakazuje anty-lokalna poprawnosc mówic) i tak nie zamkną, pomimo dzisiejszych politycznych deklaracji, to po prostu nie jest feasible. Będą po prostu dwa lotniska, tak jak w wielu zachodnich stolicach. Jeśli Baranów odniesie sukces, to mi to nie w niczym nie przeszkodzi, wręcz przeciwnie, niech mają. Jeśli zaś to się okaze słomianym misiem - tez mnie to ani nie ziębi ani grzeje, to nie ja płacę podatki na te nawet najbardziej patriotyczne zachcianki rządu... Jedyny "beef" jaki mam z LOT-em to taki, ze - pomimo potencjału - LOT mi nie słuzy Ani tez w przyszłości nie będzie. Co do LHR, to była to oczywiście decyzja czysto polityczna, w długoterminowej perspektywie Gatwick miałby tu duzo, duzo większy sens. No ale British (czy jak to teraz tu nazywają - "London") Airways miałby wtedy potencjalnie duzo większą konkurencję, a tak przy LHR, nawet przy trzeciej runway, BA nadal będzie monopolistą, a i ewentualne nieliczne wolne sloty pójdą za dobrą cenę... Edit: No i oczywiście Westmisterowska elita musiałaby dojezdzac trochę dłuzej do Gatwick niz do Heathrow, a juz nie daj Boze w pociągu razem z "unwashed masses".. zatem... there's that
×
×
  • Create New...