rzecze1
Użytkownik-
Liczba zawartości
1 753 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
107
Ostatnia wygrana rzecze1 w dniu 26 Września
Użytkownicy przyznają rzecze1 punkty reputacji!
O rzecze1
- Urodziny 16.04.1983
Informacje o profilu
-
Płeć
Mężczyzna
rzecze1's Achievements
Rezydent FORUM (2/2)
920
Reputacja
-
Pewnie tak. Swoją drogą, zawsze miło pomyśleć, że jest się znaczącą częścią emigracji Niestety gdy zorientowałem się, że jest to limited series a nie film, tymczasowo darowałem sobie. Jakoś ostatnimi laty szkoda mi czasu na seriale. Także na moje review trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.
-
Yup. DCA all the way. Simple as that.
-
Jeszcze nie. Ale polskie gazety opiniotwórcze komentują wzdłuż i wszerz. Także wypada obejrzeć… i może wtedy będzie wrażenie i krytyka
-
Byłem na to przygotowany bo też widziałem podobne filmiki. Nic takiego nie doświadczyłem. A kręciliśmy się właśnie w tamtej okolicy. Kilku bezdomnych owszem było, ale bez porównania z tym co widziałem kiedyś gdzie indziej i czego się spodziewałem tym razem.
-
Ok. Obiecane wrażenia. Nie było mnie w USA prawie 8 lat, także przez ten czas informacje i opinie czerpałem z netu, wiadomości, gazet, etc. Jak większość ludzi zresztą. Mieliśmy być tylko 1 tydzień w Washington state, ale przedłużyliśmy pobyt o kolejny tydzień i zrobiliśmy a proper road trip, SF-LA-Grand Canyon-Monument Valley and Las Vegas. Seattle zrobiło na mnie świetne wrażenie. By far najlepsze miasto w US w jakim byłem. Czyste. Zorganizowane. Walkable. Pomogło pewnie to, że pogoda była idealna. Mount Rainier w background wyglądała jak wklejona w paintcie w symulację jakiejś gry. Sam stan (jechaliśmy do Gorge Amphitheater via MtRainier NP z noclegiem w Packwood, a wracaliśmy do Seattle północną drogą z postojem na Three Falls Trail na mały trek) także świetny. Zielony. Czysty. Jak Szkocja! Nie mam właściwie nic złego do powiedzenia tutaj. Ludzie może bardziej zdystansowani niż gdzie indziej, ale jednak nadal super pomocni i otwarci (w sklepach, w komunikacji, na górskich szlakach, w laundromatach). Reszta podróży - dla mnie tylko - była w części powtórką miejsc które widziałem już 10+ lat temu, także tu porównanie jest. I wielu ludzi się tu nie zgodzi i zareaguje jak lokalna aktywistka z którą rozmawiałem w jednym z barów w Santa Monica ale - it’s fcuk…ing so much better than I had expected!!!… sooo much that it depresses me… SF było fajniejsze niż pamiętam. Kiedyś to było zombie town. Trochę dalej jest. Ale nie tak źle jak pamiętam. Santa Monica still sucks, though. Infrastruktura w rozsypce? Nie widać tego. Visit Scottish Highlands, please. I hate to say this…. ale amerykańska prawica ma trochę racji. Jesteśmy way waay waaaaay behind. As the UK. Europa pewnie też. To aż depresyjne. Waymo in LA? Super doświadczenie! Ne tylko China lives in the future. US does too. Tylko China ma lepszy PR w socialach. W Europie - illegal! Mieszkam w Szkocji 20 lat. Nic tu się nie zmienia. W US na każdym kroku widać że coś się dzieje. A co do innych mitów które nadal miałem w głowie, to żadnych problemów z contactless payments nawet na najbardziej zapuszczonych stacjach Arizony. Arizony …. baba sprzedająca pod budą domowe jedzenie w Navajo Teritory miała własny terminal płatności! Jakby nie Las Vegas to przez cały pobyt nawet jednego dolara bym nie widział na oczy! Nie wiem co ja miałem w głowie, pamiętam jeszcze kilka miesięcy temu byłem sceptyczny do opowieści kolegów Szkotów którzy byli tam na mundialu, ale ta podróż mi sporo zmieniła. Zamykanie się w bankach informacyjnych jest szkodliwe. A podróże jednak trochę głowę otwierają. Nawet te turystyczne. Macie sporo problemów z systemem politycznym państwa (who doesn’t these days?), ale pomimo długu, szumu mediów, polaryzacji i różnych ekstremizmów, widząc ogrom inwestycji, biznesów żywych jak zawsze, przedsiębiorczosci i determinacji, muszę powiedzieć… you are, and gonna be - absolutely fine! Jako ktoś kto ma większość inwestycji tych średnio, długo jak i tych emerytalnych związanych z S&P500, to wyjechałem z US dużo dużo dużo spokojniejszy o przyszłość!
-
Haha, to prawda. Na mapie jednym palcem można przykryć Dzięki! Tym razem nie będzie okazji, ale w razie "W" zawsze pamiętam.
-
Haha! Wyobraź sobie nie mam notyfikacji na mailu, chyba oprócz bezpośrednich wiadomości może, ale wróciłem właśnie z pracy i tak sobie pomyślałem, a o wejdę na Forum.. bo nie pamietam kiedy ostatnio byłem. I proszę, 52 minutes ago wywołany do tablicy Faktycznie mnie tu mało jest. O polityce nie chce mi się ostatnio rozmawiać, a co dopiero pisać na necie; ostatnimi laty każdy ma coraz bardziej umocowane jak kotwica zdanie w każdym temacie, także takie rzucanie grochem o ścianę robi się trochę pointless dla moderate voter jak ja. O wizy pracownicze czy imigracyjne do USA starać się nie zamierzam, od wielu lat właściwie; zostałem ostatnio - po 19 latach pomyślałem czas przyszedł - poddanym tutejszego króla, także dwa statki mi wystarczą, może oba nie zatoną. A wiz turystycznych jak słusznie zauważasz mało kto potrzebuje, ESTA przychodzi online, także jo... siłą rzeczy ruch na forum trochę słabnie Ale... speaking of ESTA... we wrześniu będę w USA po praz pierwszy od - aż trudno w to uwierzyć biorąc pod uwagę mój przedcovidowy record kiedy się latało raz na rok minimum - będę pierwszy raz od października 2018 roku! Także może wpadnie jakaś obserwacja i komentarz lub dwa outsidera Seattle, Mount Rainier National Park, Gorge Amphitheatre na weekend i przy powrocie może jakiś mały road trip górną stroną, TBD, zobaczymy jak się będziemy czuć. Pierwszy raz na North West, ii @andyopole pewnie powie że nie, no ale ja myślę, że to "prawie" Oregon Poza tym mam nadzieję, że wszystko u wszystkich stabilnie ok. Pozdrawiam!
-
A jeśli mowa o „cholesterol event” no to w ogóle jest inna dynamika wtedy w grze.
- 3 042 odpowiedzi
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
Wypisz wymaluj CV Trumpa z prawyborów 2016
- 3 042 odpowiedzi
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
Uuuu. Nie wiem. Ja jestem z tych którzy uważają, że Vance byłby dużo gorszy. Trump jest narcyzem. I klaunem. But - when the push comes to shove- he always chickens out. Vance to młody, pełen wigoru nowo-chrześcijański idealista (a chyba każdy zna kogoś ktoś świeżo rzucił palenie, alkohol lub został veganem… as God my witness… converts are the worst ...) Liberalne media go często przedstawiają jako niezręcznego l nieudacznika który jest akward w obyciu, zmienia nazwiska, poglądy, religie. Do not be fooled by your own propaganda. Koleś jest poskładany i ma spore realne zaplecze za sobą. Vance to dopiero byłby bad news. Liberałowie szybko zatęskniliby za starym niepoprawnym dziadkiem Trumpem.
- 3 042 odpowiedzi
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
Obawiam się, że… nikt. Z tego co inni… reszta świata… próbuje ogarnąć… i w to włączam nie tylko tradycyjnie spokojnych Chińczyków którzy z zasady nie przeszkadzają wrogom gdy ci się zaplątują we własne sznurowadła, ale także Rosjan… o Europejczykach nie wspominając… to każdy uważa, że dryfujecie. System pękł. Wielki okręt w małym porcie który stracił sterowność. Trzeba uniknąć zderzenia, i manewrować tak aby się nie zderzyć, ale ogólnie każdy już właściwe nie może się doczekać czasu aż sobie popłyniecie na mieliznę precz. Europa oczywiście wolałaby przewidywalnego silnego partnera, ale tym razem już po roku widać, że każdy jest sfrustrowany kopaniem się z pokemonami typu Hegseth’a czy Vance’s.. I reality chyba wreszcie uderzyło - it’s over. Gdy klauni wprowadzają się do pałacu nie stają się królami. To pałac staje się cyrkiem. I nawet nawet gdyby po Trumpie przyszło dwóch demokratycznych prezydentów to tego upadku autorytetu USA (such as it was…) już nie da się odwrócić.
- 3 042 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
No apologies necessary Nie pamietam co ja tam wtedy wymieniałem (przytoczony punkt jest - znając siebie - „tylko” drugi) ale jeśli chodzi o politykę zagraniczną, a i pewnie do sporego stopnia wewnętrzną, to druga kadencja Trumpa wygląda inaczej niż pierwsza. I chyba jest to konsensus wśród komentatorów profesjonalnych jak i obserwatorów amatorów, że wynika to z tego, że za pierwszym razem Trump prawdopodobnie nie spodziewał się, że wygra; na pewno nie był na zwycięstwo przygotowany, i ostatecznie w administracji otoczył się „dorosłymi”, którzy hamowali (a często - sabotowali) jego co bardziej „adventurous activities”. W drugiej kadencji natomiast otoczył się psychofanami (co czasem i tak nie wystarcza, jak przykład jakiejś pani Blondi ostatnio pokazał). W grę wchodzi być może także wiek, i choroby które potencjalnie się z tym wiążą. Także jeśli chodzi o to „how it’s going”, to biorąc pod uwagę że po raz pierwszy w życiu zgadzam się z Tuckerem Carsonem po jego filmiku „Who do you think you are Mr Trump?”… well… it can only mean it’s REALLY… fricking (to keep it in the spirit of Easter Sunday morning…) not going very well! Co nie zmienia faktu że pierwszą kadencję Trumpa jeśli chodzi o politykę zagraniczną nadal oceniam nienajgorzej. Bo - all things considered - record okazał się spoko. Dobrze, że Trump się wtedy wojennym jastrzębiom oparł. Bardzo źle, że teraz się nie oparł. Czy w moim zdaniu jest coś kontrowersyjnego? Mój przekaz jest jeden - USA musi przestać atakować inne kraje! I mam w nosie czy atakuje były prokurator z Arkansas któremu stażystka robiła loda i teraz chce on od tego odwrócić uwagę, czy kowboj ‚mission accomplished” z Teksasu na smyczy neokonów , czy dronujący ludzi „human rights activist” z Chicago, czy developer z Manhattanu na ostatniej prostej życia…. Rezultaty zawsze są i zawsze będą takie same. Także pierwszemu od dziesięcioleci amerykańskiemu prezydentowi który nie zaangażował USA w nową wojnę - thumbs up. Prezydentowi który kolejną niekończącą się wojnę wywołuje a do tego chce popełnić zbrodnie wojenne - thumbs down. Okazuje się że tymi prezydentami może być ta sama osoba… Ale w moim podejściu nie widzę niekonsekwencji. Bo nie wspieram osób, ideologii, tfu - parti, tylko konkretne podejście. Takiego na przykład Boltona uważałem za podżegacza wojennego gdy służył w administracji Trumpa, i nadal uważam go za podżegacza wojennego także po tym gdy Trump go wyrzucił i Bolton stał się regularnym gościem ekspertem CNN czy MSNBC gdzie sobie spijają z liberalnymi dziennikarzami z dzióbków Było miło było mieć dwie chwile oddechu od amerykańskich agresji. Bo Joe Biden miał tutaj też nienajgorszy record. No ale to co dobre szybko się kończy. Także tak, niestety to co się teraz dzieje to jest ogromna ogromna katastrofa.
- 3 042 odpowiedzi
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
Niezly zart Ale poważnie mówiąc, to nie wiem czy ktoś rozumie co się tu dzieje. I nie mówię o forum. Mówię o świecie. Który nie rozumie co Ameryka robi. "Małpa z pistoletem". Tak USA widzą. Chińczycy, czy niestety nawet Rosjanie których osobiście nie znoszę, to w porównaniu do obecnej amerykańskiej administracji poważni gracze. Jak nisko USA upadło. WTAF.
- 3 042 odpowiedzi
-
- 3
-
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
Nie czekaliśmy długo: https://www.bbc.co.uk/news/live/ce35wke27ynt “He says that, as a result of the talks, he has postponed threatened strikes on Iranian power plants” Jak dla mnie, śmierdzi jak TACO. Może ktoś mu przemówił do głowy przez niedzielę.
- 3 042 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
Władze Kuby odetchnęły z ulgą. Bo byli następni na liście. Rozpoczynający się tydzień będzie ciekawy. Albo Iran mrugnie, albo ultimatum skończy się TACO, albo jeszcze głębsze tąpnięcie na rynkach niż w zeszłym tygodniu i widmo globalnej recesji. An Epic Fail indeed.
- 3 042 odpowiedzi
-
- 2
-
-
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
