Jump to content

rzecze1

Użytkownik
  • Content Count

    1,299
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by rzecze1

  1. A apropos Berniego... to charyzma to jednak jest wartosc w polityce wielka... i pragnę przypomniec, ze wedłg demokratycznego establishmentu Barack Hussein tez był w swoim czasie "niewybieralny"
  2. To prawda. To jest odwrotnośc tego co było w latach 90-tych - wtedy była zdecydowana dominacja centrolewicy, i tuziny prawicowych partii, partyjek i frakcji z których kazda uwazała, ze jej prawda jest najprawdziwsza. Trzeba przyznac, ze prawica wyciągnęła z tamtych czasów wnioski, włączając elektorat. Dziś duzo ludzi głosuje nie na kandydata, ale na to co mówi, ze zrobi, lub moze głównie - przeciwko drugiemu kandydatowi i temu co planuje zrobic... Np. słyszałem wielokrotnie krytykę pod adresem amerykańskich chrześcijan, ze głosują na cudzołoznika, kłamcę, itp, i ze to hipokryzja... A to nie hipokryzja, ale zimna i świadoma decyzja polityczna. Trump jaki jest, kazdy widzi... ale Trump odejdzie, a w między czasie na pewno nie będzie forsowac dalszej kulturalnej rewolucji, a chociazby sędziowie jakich nominuje...zostaną. God works in mysterious ways.. A Kamala... Nie wiem, jest to pewne ryzyko... biorąc pod uwagę, ze nastroje na Zachodzie są teraz jakie są, a stawką jest kolejna prezydentura Trumpa....jest to gamble sporej wielkości... Z drugiej strony - jeśli w czasach kryzysu i mając za przeciwnika taką administrację jak trumpowska Demokraci by nie wygrali...no to przynajmniej będzie wiadomo, ze to jeszcze nie czas i nie ma wyjścia - w 2024 będzie powrót do 2 białych facetów na ticketcie...
  3. Megan Kelly kontra Vladimir Putin. Stary trochę filmik, bo z 2017/18 roku, z konferencji z udziałem między innymi premira Indii, ale dopiero teraz You Tube mi zasugerował. Oryginalne zródło zgaduję jest rosyjskie (biorąc pod uwagę editing i pojedyńcze błędy w polskim tłumaczeniu) ale dobrze obrazuje wschodni punkt widzenia. Tłumaczenia dotyczące rosyjskiego udziału w kampanii dezinformacyjnej w kampanii prezydenckiej z lata 2016 roku są "querstionable at best"... a końcowe zaparcie dotyczącyce uzycia broni chemicznej przez Asada jest... no.. zaparciem.. ale w wielkiej mierze Putin trafnie punktuje hipokryzję amerykańskiej polityki zagranicznej ostatniego cwierczwiecza, jego ocena krajowej polityki w USA jest moim zdaniem "spot on", a juz na pewno występ udowadnia, ze Putin nie jest rosyjskim prezydentem od lat przez przypadek... W kazdym bądz razie, dla tych którzy są znudzeni faktem, ze gdy zobaczą w necie nagłówek artykułu od razu wiedzą z jakiego zródła pochodzi (in example, wczoraj jak mi wyskoczył tytuł "Why did England have Europe's worst Covid figures? The answer starts with austerity" wiedziałem, ze to będzie Guardian.. i to był Guardian!... ) ... , no dla tych którzy chcą wyjsc trochę poza medialną strefę politycznego komfortu, wywiad powinien byc ciekawy:
  4. No jeśli po tych wszystkich postach i podanych rządowych linkach nadal nie wiesz...no to ja już nic na to poradzić nie mogę... Ale trochę przypomniały mi się tutaj moje pierwsze lata... pomaganie ludziom ogarniać sprawy.. wizyty bankach i urzędach, tłumaczenia dokumentów... Pomaganie w jakimś stopniu satysfakcjonujące, ale często tez to było bicie się z wiatrakami... I teraz... moja złośliwa strona mnie kusi aby powiedzieć - „ViWolf... Wielka Brytania odpada. Nie ma szans. Granica zamknięta.” Piłka do Was forumowicze z U.S. , powodzenia z pytaniami
  5. Na pelnosc, i tym samym długość moich postów to i tak tu narzekają... ... dlatego są odnośniki do źródeł. Podsumowujac - na dzień dzisiejszy wszystkie opcje są dla Polaków nadal otwarte. Tak przyjazd na stałe, jak i tylko przyjazdy sezonowe przez następne 5 lat, jak i wszystko pomiędzy.
  6. W którym momencie podałem nieprawdziwa informacje?
  7. Jeszcze nie ma. Lukę będzie miała, jeśli nie wróci do UK w przeciągu 180 dni od ostatniego wylotu z UK, w najpózniejszym scenarouszu - 30 czerwca 2021 roku (zakładając, ze 31 grudnia 2020 roku była na terytorium UK). Nie wiem czy @Halyna pisała, ze chce na stałe, nie kojarzę, ale jeśli chce, to oczywiście jeśli przekroczy 180 dni to wtedy będzie musiała lukę wypełnic starając się o odpowiedni status imigracyjny w momencie w którym jej potencjalny "pre-settled: wygaśnie, czyli gdzieś w 2025 roku. Ale pre-settled niekoniecznie jest tylko dla tych co chcą się osiedlac. Jest dobry dla tych którzy pracują sezonowo ale spędzają w UK więcej niz pół roku, jak i takze dla tych którzy nie planują się osiedlac na stałe, ale chcieliby sobie zatrzymac do końca 2022 roku mozliwosc wjazdu bez problemów chocby na lato, jedno, drugie czy trzecie w latach 2022-2025, lub odpowiedio latach innych. Scenariuszy jest tu wiele, plotek na polonijnych forach "strachów na lachy" jest jeszcze więcej, ale "settled" czy "pre-settled" będzie działąc dobrze nie tylko dla osiedleńców, ale i innych. Prawo warto czytac u zródła i korzystac z tego co oferuje.
  8. Wręcz przeciwnie, jest to dokładnie o co chodzi. Według prawa, ten "stały adres" (i "stały" w sensie, ze przeprowadzac się mozna ile się chce, aby w UK...) to fizyczne przebywanie na terytorium Królestwa przez co najmniej 180 dni w przeciągu 12 miesięcy. Aby otrzymac "settled status" trzeba tak przezyc 5 lat z rzędu , obywatelstwo - 6 lat z rzędu. Domów mozesz miec tyle ile kupisz, w UK, na Florydzie, w Japonii, to nic nie znaczy i w świetle prawa imigracyjnego i rezydencji nie ma to zadnego znaczenia... Do otrzymania pre-settled status wystarczy 1 dzień w UK. Status ten jest wazny przez 5 lat od przylotu. Aby go przez te 5 lat utrzymac, trzeba, ponownie - przebywac na terytorium Królestwa przez co najmniej 180 dni w przeciągu 12 miesięcy 5 lat z rzędu. Pomijając wyjątki gdzie mozna byc nieobecnym do roku, dla tych którzy nie są w stanie utrzymac "stałego adresu" w UK, stworzono wyjątek - mogą byc do dwóch lat z rzędu poza UK i ten status dalej miec będą i będą mogli wrócic (w przypadku settled status ten wyjątek wynosi 5 lat). Pisanie, ze "w przeciągu tych 2 reklamowanych lat osoby muszą utrzymac stały adres w UK"... jest nonsensem.... To tak jakby pisac, ze obywatel ma prawo pojechac na urlop za granicą, ale w trakcie pobytu za granicą musi przebywac na terytorium własnego kraju... Dom, czy nawet adres korespondencyjny, nie są w tym kontekście do niczego potrzebne. Nie wiem z jakiego zródła czerpiesz swoje informacje, ale natychmiast bym to ródło porzucił.
  9. A po co im brytyjski adres skoro kogoś w U.K. przez ten czas nie ma? Utrzymanie „stałego adresu zamieszkania” jak piszesz, jest nie tylko niepotrzebne w okresie 2 lat nieobecności, jest ono niemożliwe. Obie rzeczy się wzajemnie wykluczają. Możliwość wyjazdu na 2 lata i utrzymania pre-settled status została przecież stworzona właśnie na wypadek tego gdy ktoś nie będzie w stanie utrzymać stałego adresu zamieszkania...bo musi wyjechać... Można oczywiście mieć jakiś adres do korespondencji, jeśli masz przez ten czas w U.K. jakieś interesy i znajomym nie przeszkadza ze będą zbierać listy, ale nawet posiadanie własnego domu nic tu nie zmienia - według prawa imigracyjnego twój stały adres zamieszkania jest tam gdzie fizycznie jesteś.
  10. Gdzie? Za granica???? Czyli piszesz, ze jak ktoś wyjedzie do Polski, to ma mieszkać tylko w jednym miejscu?
  11. Ha! No takiej innowacji która by zastapiła mnie to jeszcze nikt nie wymyślił
  12. Bardzo dobre przykłady. Ja przez lata pracowałem w firmie gdzie przyjmowaliśmy ludzi na "entry level", często praktycznie z ulicy, duzo młodych, i zajmowałem się nimi od interview, przez lata ich pracy az do kolejnego interview gdzie przechodzili na wyzszą, wewnętrzną pozycję w tej samej firmie (jeśli w między czasie nie odpadli). W zalezności od korporacji jaka aktualnie była naszymi właścicielami i jej "values", czasem mieliśmy "naciski" aby zatrudniac tych otwartych i zaangazowanych (osławiony "engagment"...) w innym okresie zaś tych spokojnych i pokornych... Zatem trochę widziałem... i po 8 latach mogłem powiedziec, ze moje oczekiwania stały się bardzo minimalistyczne, bo moim zdecydowanie ulubionym rodzajem pracownika został ten, który: 1. Przychodzi do pracy na czas. 2. Robi to na co razem zgodziliśmy się w trakcie interview, ze będzie w pracy robił. 3. Nie robi w między czasie "dymu"... (znaczy - problemów. Do tego zaliczam wszystko od konfliktów interpersonalnych czy tym podobnych, do nadgorliwości i chęci wykazania się za wszelką cenę oraz w następstwie checi opowiedzenia o tym co zrobił kazdemu, w tym mnie ...) 4. Idzie po pracy do domu... To wszystko. Są rózni szefowie, zatem są wyjątki, ale generalnie sprzedam Wam sekret - im więcej wasz manager ma pod sobą ludzi, tym mniej mu "zawracajcie gitarę".. a tym dalej zajdziecie. Sam zawsze starałem się byc takim pracownikiem, i moim zdaniem ta taktyka jest bulletproof
  13. Ok... Zaczniemy od dobrych wiadomości: 1. Aby otrzymac pre-settled status trzeba miec dowód na to, ze się "mieszkało" w UK przynajmniej 1 (słownie - jeden) dzień w przeciągu 6 miesięcy poprzedzających datę aplikacji. To "mieszkanie" musiało/musi się zacząc do 23:59 czasu europejskiego, nie brytyjskiego, czyli przed 23:00 GMT, 31 grudnia 2020 roku. "Dni" liczą tutaj jako pełne - czyli od 00:00 do 23:59. Zatem na przykładzie - jeśli ktoś wleciał 3 sierpnia a wyleciał 4 sierpnia, to się nie liczy, i choc w praktyce nikt tego nie sprawdza (kontroli granicznej przy wyjazdach nie ma, a w aplikacji pytają tylko o pierwszą datę wlotu do UK), to aby trzymac się przepisów polecałym jednak zostac przynajmniej 2 noce... 2. Dobrą wiadomością jest takze to, ze aplikację mozna wysyłac skądkolwiek...nie trzeba byc fizycznie w UK. Dokumenty (konieczny biometryczny paszport) potwierdza się za pomocą aplikacji Home Office ID check którą trzeba ściągnąc na telefon. 3. Online uploadouje się takze dowód/dowody na pobyt w UK. Dowody na pobyty krótkookresowe jakie sugeruje rządowa strona są następujące: "Evidence that covers shorter periods of time These documents count as evidence for 1 month if they have a single date on. They can be used to cover a longer period of time if they have a start and end date covering longer than a month. bank statement showing payments received or spending in the UK payslip for a UK-based job water, gas or electricity bill showing a UK address landline or mobile telephone, TV or internet bill showing a UK address domestic bill, such as for home repairs, vet’s services or insurance, and evidence of payment card or letter from your GP, hospital or other healthcare professional confirming appointments you have made or attended letter from a government department, public service or charity that show you dealt with them on a particular date or for a particular period (for example Job Centre Plus or Citizens Advice) passport stamp confirming entry at the UK border used travel ticket confirming you entered the UK from another country invoice for work you have done in the UK and evidence of payment To co podkreśliłem, jest oczywiście najłatwiejsze - wyciąg z banku, karty pokładowe, lub moze nawet wydruk/skan konta Frequent Flyer gdzie widac completed trips ujdzie... Na dokumencie musi byc Twoje imię i nazwisko. 4. Proces jest generalnie taki, ze ten kto nie kwalifikuje się na Settled, PRAWIE z automatu dostaje pre-settled. Wypełnia się jedną i tą samą aplikację - podaje dane i zaczyna odpowiadac na pytania typu - Czy masz National Isurance Number? Nie. Czy jesteś w UK? Nie. Kiedy po raz pierwszy do UK wleciałeś? 3 sierpnia 2020 roku. Bang, w tym momencie, lub po paru podobnych pytaniach (o karalnosc chyba tez jest), system powie - Nie masz pięciu lat rezydencji, nie kwalifikujesz się na Settled Status. Czy się z tą decyzją zgadzasz i czy chcesz wysłac aplikację o pre-settled status? Klikasz - Tak, i w następnych etapach pozostaje skan paszportu, zdjęcie (które zrobi ta sama aplikacja na telefonie) i uplodowanie dowodu na pobyt w UK. Po dniu, lub paru, dostajesz maila z załącząnym listem potwierdzającym Twój pre-settled status który oficjalnie będzie się nazywac - Limited Leave to Remain, lub, jeśli jesteś poza granicami UK - Limited Leave to Enter. Dla przejrzystości - nazywajmy to dalej "pre-settled status". 5. Dobrymi wiadomościami jest takze to, ze nic to nie kosztuje, a w razie odmowy, co się zdarza rzadko, mozna aplikowac ponownie tyle razy ile się chce uploadując "lepsze" dowody. 6. Pre-settled status gwarantuje takie same prawa jeśli chodzi o pracę, ochronę zdrowia, zasiłki, itp. jak Settled Status. Czyli tak jak samo jak "za Unii". A teraz do wiadomości "średnich", bo jak się w to zanurzyłem, to się okazało, ze im dalej w las tym więcej drzew: 1. Pre-settled status jest wazny przez 5 lat od daty przyznania - innymi słowy - od daty widniejącej na liście , która w normalnych okolicznościach będzie datą wlotu do UK. Po tym okresie nalezy aplikowac o Settled Status. Czyli dla przykładu - @Halyna poleciała do pracy do UK 1 grudnia 2020 roku, ale jej się nie spodobało. Posiedziała 2 tygodnie i 14 grudnia 2020 wróciła do Polski. W między czasy kupiła za dyche telefon w Tesco Mobile na kartę, załozyła online account gdzie moze telefon top upowac i gdzie widac na statementach jej imię i nazwisko, moze nawet załozyła konto w banku, co tez mozna zobic od ręki on-line, zrobiła zakupy w Primarku... W Maju 2021 roku pomyślała.. no... teraz jak juz nie mogę.. to bym znowu poleciała, ale ta wiza...Ale ktoś jej podpowiedział - aplikuj o pre-settled. Aplikowała, i jakoze w UK była w przeciągu poprzednich 6 miesięcy i moze to udowodnic, pre-settled status dostała, wazny do 30 listopada 2025 roku. 2. I teraz, Halyna wie, ze w przeciągu tych 5 lat wazności statusu mozna byc poza granicami UK do 2 lat z rzędu, i pre-settled status dalej będzie się miec, zatem Halyna myśli - zostanę w Polsce jeszcze do 13 grudnia 2022 roku, i jak coś, polecę dopiero wtedy. I ma rację - do 13 grudnia 2022 do UK moze wleciec bez problemu i zacząc studiowac, pracowac zyc, bo "Pre-settled" status dalej ma. Co i robi. Ale... i tu trzeba zrobic korekte mojego porannego posta! - po jej poworcie do UK pre-settled status będzie nadal wazny tylko do 30 listopada 2025 roku. Czyli tylko kolejne 3 lata, bo NIE MOZNA go przedłuzyc!....trzeba aplikowac o "Settled Status". 3. I tak jak wszyscy trąbią o tym, ze te 2 lata mozna byc poza granicami i pre-settled dalej się ma, tak jednocześnie, w odrębnym dokumencie, o którym juz mało kto mówi, jest napisane, ze aby aplikowac o "Settled Status", trzeba "utrzymac rezydencję" i nie byc poza granicami UK więcej niz 6 miesięcy w jakimkolwiek okresie 12 miesięcy w przeciągu 5 lat....A Halyna właśnie wróciła z poytu 24 miesięcznego... czyli, o ile Halyna ma wazny "pre-settled status" i do 30 listopada 2025 roku moze robic co jej dusza zapragnie, tak 13 grudnia 2022 roku jej zagar na "Settled Status" się wyzerował i teraz moze o settled status aplikowac dopiero 14 grudnia 2027 roku... a przciez jej "pre-settled status" wygasa 30 listopada 2025 roku... Zatem - co w między czasie? To dobre pytanie Jak wiadomo, całe ustawodastwo brexitowe było pisane na kolanie, w pośpiechu i na wariata, zatem moze to byc pewnego rodzaju przeoczenie. Ale moze to tez byc to typowy prawniczy "red herring", który faktycznie daje mozliwosc wywalenia kupy ludzi ludzi którzy w między czasie - po przyznaniu "Pre-settled" - skuszą się na te reklamowane 2 lata (czy w praktyce - więcej niz 6 miesięcy) pobytu poza UK i wytworzą sobie lukę w pobycie którą - jeśli chcą zostac po 2025 roku - będą musieli wypełnic jakimś nowym statusem imigracyjnym. Na tą chwilę punktowym. That being said... jeśli ktoś był w UK w przeciągu ostatnich 6 miesięcy, albo będzie do końca tego roku, absolutnie bym sobie spędził pół godziny i zdobył "Pre-settled" status. Nic to nie kosztuje a daje gwarancję wjazdu przez kolejne 2 lata od daty powrotu z UK. A jakby ktoś chciał zostac na dłuzej, a ustawodawca by powyzszego problemu nie zaadresował jasno, to w przeciągu 3 lat jakie pzostaną mozna zrobic wiele aby jakiś status uzyskac aby wypełnic powstałą "lukę rezydencyjną".
  14. Normalnie trwało to kilka dni... Teraz w pandemii może dłużej... Posprawdzam pare rzeczy i się odezwę.
  15. Podałem już w poście powyżej, można otworzyć w Google Chrome i strona przetłumaczy... A teraz proszę, jedno wejście w Google... i jest oficjalne tłumaczenie we wszystkich językach UE: https://www.gov.uk/guidance/settled-status-for-eu-citizens-and-their-families-translations.pl#what-youll-get Źródło - strona internetowa Rządu Jej Królewskiej Mości Zjednoczonego Królestwa... Bardziej oficjalnych „wynurzeń” znaleźć się nie da
  16. No nie! Zastanawiam się w którym punkcie się gubisz..?... Wiesz, ze są dwa rodzaje osiedlenia które mozna otrzymac, nie? Status osiedleńca (settled), i ten "tymczasowy", czy raczej - w dosłownym tłumaczeniu - "przed-osiedleńczy" (pre-settled)... Oba dają takie same prawa - do pracy, opieki zdrowotnej, itp, itd. Jedyną róznicą która decyduje który status ktoś otrzyma jest brak wymogu 5 lat do otrzymania statusu "przed-osiedleńczego". Bo gdyby 5 lat potrzeba było... to zastanów się - czym by wymogi jego otrzymania się rózniły od wymogów otrzymania statusu stałego? Czym??? A jeśli niczym, to dlaczego by oferowali dwa rodzaje?... Zatem powtórzę po raz trzeci - osoba moze wleciec do UK na obecnych warunkach najpózniej do 31 grudnia 2020 włącznie. Do 30 czerwca 2021 musi aplikowac o status imigracyjny. Jakoze nie będzie ta osoba miała 5 lat pobytu, nie otrzyma statusu "settled", ale ze wleciała przed końcem okresu przejściowego, 31 grudnia, to otrzyma status "pre-settled". Nie starci go nawet jeśli opuści UK na 2 lata. Po 5 ciągłych latach pobytu w UK (czyli w naszym scenariuszu po 31 grudnia 2025 roku, lub - jeśli się wyjechało na 2 lata - po 5 latach od powrotu) ta osoba otrzyma status stały. Oprócz tego, ze teraz słuzby imigracyjne będą wiedziały kim jesteś i co robisz, nic w Twoim zyciu się nie zmienia... Dla tych co przylecą po pierwszym stycznia 2021 - zmienia się wszystko. Jaśniej się tego nie da napisac...
  17. Na settled status - tak, trzeba. Na pre-settled - nie, nie trzeba. Oba statusy dają takie same prawa jak za czasów Unii. 31 grudnia 2020 to ostatni możliwy termin wjazdu na obecnych warunkach, potem jeśli ktoś chce do pracy, to trzeba będzie się starać o odpowiednia wizę. I nie konieczne jest czytać wszędzie, wystarczy na jednej stronie - rządowej: https://www.gov.uk/settled-status-eu-citizens-families/what-settled-and-presettled-status-means
  18. Gospodarki chyba wszędzie się staczają, taki czas. Na ta chwile przeprowadzka gdziekolwiek jest dużym ryzykiem. Gdy zaczęła się pandemia, dużo Polaków porzuciło tu miejsca pracy i wróciło do domu... I teraz lipa... bo ani nie bardzo jest do czego w U.K. wracać... ale tez w Polsce na rozpoczynanie kariery to bardzo zły czas... Ale pomijając wirusowy kryzys, to w dłuższej perspektywie U.K. nie jest w złej pozycji, zwłaszcza, ze wybory dopiero co były i Konserwatyści zostają u władzy co najmniej do końca 2024 roku. Relatywnie wolny (jak na europejskie standardy) rynek powodował ze od lat ciągnęli tu nie tylko Polacy czy Wschodnioeuropejczycy, ale tez Francuzi, Włosi czy Hiszpanie, których ostatnio najechało się tutaj multum. Osobiście nie dziwie się, ze do Bexitu doszło, takiej skali imigracji z Kontynentu nie dałoby się w dłuższej mierze utrzymać... To czy rząd nie pójdzie w druga skrajność, to oczywiście inna kwestia, i tu dopiero się okaże co będzie... ale jeśli ktoś chce zachować opcje, to tak jak pisałem - 2 tygodniowe wakacje i pre-settled status odkłada osobisty brexit o kolejne 2 lata...
  19. To nie jest prawda. Status osiedlony (settled status) otrzymają osoby które udowodnią rezydencje (przynajmniej 5 lat pobytu). Status... przed-osiedlony (?)... pre-settled status, otrzymają wszyscy którzy nie maja settled status ale wjechali/wlecieli na terytorium Wielkiej Brytanii przed końcem tak zwanego okresu przejściowego. Oba statusy gwarantują utrzymanie dotychczasowych praw jakie się ma. W przypadku Polaków, oznacza to także prawo głosowania w wyborach lokalnych, bo z tego co pamietam RP zawarła już odpowiednia umowę z U.K. W praktyce oznacza to, ze przekroczenie granicy do 23:59, 31 grudnia 2020 roku, „gwarantuje” pre-settled status, tak długo jak się o ten status zaplikuje do 30 czerwca 2021 roku z terytorium U.K. Po tym terminie, Ci którzy chcą dopiero wlecieć i pracować, będą musieli aplikować o odpowiednia wizę. Dla tych, którzy się zastanawiają nad wyjazdem ale nie są pewni, rada jest taka - wlecieć do U.K. przed końcem 2020 roku i natychmiast aplikować o pre-settled status. Jak już się go otrzyma można spędzić do 2 lat poza U.K. nie tracąc statusu i praw z tym związanych.
  20. Miałem dodac... moze to smutne.. ale jak się potwierdziło, ze Biden będzie kandatem to te 3 oryginalnie planowane debaty z Trumpem wywindowały się na szczyt mojej listy tuzina rzeczy w roku na które trzeba miec wolne...
  21. Ha! No, całego posta nie cytuję, ale się z nim zgadzam. Największą siłą demokratycznej kampanii jest to, ze Biden siedzi cicho (a w ogóle to nie wiem czy Demokraci mieli konkurs na kogoś kto jest najbardziej "trumpowski" gdy robili prawybory??? To by tłumaczyło dlaczego Biden wygrał..) Myślę, ze ostatecznie wyborcy potraktują obu kandydatów trochę jak... awatary... Na awatar klikasz ale to nie znaczy, ze się z nim utozsamiasz. Po prostu to jedyna akceptowalna opcja. Jeden awatar jest "mute", drugi jest overly "tweetty", ale to nic nie wazne... wazne jakich sędziów do Sądu dadzą i kogo w przyszłych "bitwach" będą wspierac... zatem ostatecznie elektorat będzie pół na pół i do końca nie będzie wiadomo. Na tą chwilę, biorąc pod uwagę, ze wirus dalej w USA szaleje, a szabrownicy korzystający ze znaku BLM chyba się - na razie przynajmniej - wyszumieli i zeszli z pasków "breaking news"... przewaga myślę jest dla Bidena.
  22. Z ciekawości popatrzyłem po necie, i rzeczywiście, Amerykanie mają zaskakująco duzo opcji...Wygląda na to, ze ten miltarny imperializm na coś się jednak zwykłym ludziom przydaje W kazdym bądz razie, to na obecną chwilę wygląda, ze wasza przeprowadzka raczej nie będzie konieczna. Wirus, tak bardzo jak katastrofą jest, tak jednocześnie jest - z politycznego punktu widzenia - błogosławieństwem dla przeciwników Trumpa. Zmienia podstawowy selling point Prezydenta - booming economy. Zatem, jak wcześniej raczej wszystko było "pozamiatane", tak teraz listopadowe wybory będą wyjątkowo ciekawe. Bo wiadomo, im blizej listopada tym bardziej elektoraty zaczną płynąc w "swoją stronę", bez względu na to jak ta strona jest dla Centrum okropna i jak bardzo Centrum musi zatkac nos... i wiadomo, Biden musi jeszcze wybrac Vice, i wiadomo, pózniej anallitycy, i kazdy sobie z osobna, musi odpowiedziec na pytanie kto będzie rządzic po ewentualnej wygranej Biden'a... bo chyba nawet Ty @katlia sie zgodzisz, ze raczej nie będzie to 'dobrze ludziom zyczący ale raczej średnio przytomny Biden.." ... ... Zatem jak to wszystko juz sobie ludzie w głowach poukładają,.. to dopiero wtedy zagłosują... W kazdym wypadku, na 4-tego zabookowałem wolne aby ten proces obserwowac na zywo, bo rezultaty będą ciekawe! A jeśli chcecie niereprezentatywny/niepoparty faktami/osobisty zagraniczny sondaz.... to na tą chwilę Trump wybory w USA przegrywa... Wybory przegrywa z... no... nie mamy jego nazwiska... nie wiemy co robi.. od tygodni... bo od tygodnii poza USA się o nim raczej w wiadomościach nie mówi...ani co planuje kiedyś zrobic... bo od dawna nie było w BBC jego... lub jego aktualnej fotografii... raczej nikt go tez z zagranicznych korespondentów nie widział... no.. moze była jedna frotografia w czarnej masce... kiedyś..hmmm.. no wiadomo.. W kazdym bądz razie! - wygrywa ten... ten co jest przeciw Trumpowi!... Ten siwy!... Takie są za waszą granicą nastroje
  23. Dobrze powiedziane! Dodałbym - dbac o zdrowie. Co prawda nie gwarantuje to bezbolesnego zycia w przyszłości, bo nigdy nie widomo, ale na pewno zwiększa na takie zycie szansę i benefity z tym związane. A im wcześniej się zacznie, nawet wtedy gdy się ma 20 lat i czuje się "niezniszczalnym"... tym lepiej. Na studiach miałem szczęście do wuefisty który patrząc na nas z kwaśną miną mawiał - "No... olimpijczyków to ja tu zadnych nie widzę... Ale jak w zyciu dbac o kręgosłup to ja was przez semestr nauczę!.." I muszę przyznac, ze nauczył. Do dziś pamiętam bolesne wtrorki po poniedziałkowym wuefie... Ale w długim terminie... to się to bardzo przydało...
  24. Warto może dodać, ze Pani Moderator to z tego co pamietam lata głównie ”lie-flat” ... a to robi różnice... Ze Stanów zdarzylo mi sie w życiu chyba tylko dwa razy, ale jak ktoś ma mile, albo dobra okazje, to na jet laga polecam! Śniadania nie jadłem, a i na samo lądowanie trudno było się przebudzić...
  25. Prawo w krajach UE, i na razie także w U.K., jest takie, ze jeżeli nie masz w danym kraju konta, a jesteś tego kraju REZYDENTEM, to masz prawo konto bankowe założyć a pierwszy bank do którego aplikujesz, nie ma prawa Ci odmówić. Ci szczęściarze będą także musieli Ci zaoferować darmowa, podstawowa opcje jeżeli sobie tego zażyczysz. Note - większość banków nie ogłasza, bądź „chowa” na stronach darmowe opcje, lub je daje otwarcie dopiero jeśli oblejesz credit check. Jeżeli jednak już konto gdzieś indziej w tym kraju masz, to mogą zrobić co chcą, i jest bez znaczenia czy jesteś obywatelem czy rezydentem obcym. Jezeli NIE jesteś rezydentem a chcesz konto założyć, to także będzie trudne, a dla większości ludzi po prostu niemożliwe.... Ale ze w Twoim przypadku mowa o przeprowadzce do Polski, mieszkaniu i pracowaniu w Polsce, to założenie konta nie będzie żadnym problemem. W Europie mieszka i pracuje multum Amerykanów i nikt im nie przelewa wypłaty na amerykańskie konta... ani tez nie dostają jej do ręki i trzymają w skarpecie... zatem...come on... Powody o nieaplikowanie o obce obywatelstwo są różne i osobiste, ale jeżeli konto i podatki są jedynymi... no to to jest błąd
×
×
  • Create New...