Mąż nie miał pojęcia o rozliczaniu, nigdy się tym nie interesował, paszport US leżał daleko i głęboko, o obywatelstwie zapomnieliśmy, temat wyjazdu nigdy nie był poruszany, aż do teraz.
Proszę mi powiedzieć jeszcze, czy w trakcie tego procesu ubiegania się o wizę małżeńską można np. wyjechać do USA na ESTA i będąc na miejscu starać się np. o zieloną kartę? Czy nie da się w jakiś inny sposób polecieć tam i zostać legalnie dłużej?