Jump to content

Autobusiarz

Użytkownik
  • Content Count

    17
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Autobusy nie mają autocasco.Żaden ubezpieczyciel nie ubezpieczy ci autobusu o wartości prawie 2 milionów złotych.A jeżeli już- to przy tym ryzyku stawka za takie ubezpieczenie była by astronomiczna.W Polsce ciężko wykupić autocasco na drogie samochody kupione z drugiej ręki.Dla ubezpieczyciela to za duże ryzyko. Największa strata jaką pamiętam to był podaj pożar przegubowego Volvo,o wartości 600 tys.złotych.Doszło do spięcia instalacji elektrycznej i próbowano bodaj wmówić kierowcy,że to jego wina,bo nie zdążył wyszarpać zablokowanej gaśnicy i ugasić pożaru.Ostatecznie włos mu z głowy nie
  2. Bardzo dziękuję za podpowiedzi ale słabo znam angielski.Myślałem,że zapytam was i będzie łatwiej.....
  3. Prosiłbym o bardziej szczegółowe odpowiedzi. Jeżeli ktoś wezwie karetkę dla poszkodowanego a zanim ta przyjedzie wszyscy że strach przed konsekwencjami finansowymi uciekną do swoich domów to szpital,będzie dochodził kto wzywał tej pomocy,żeby mu wystawić fakturę,czy machnie na to ręką uznając takie daremne wyjazdy za normalne ryzyko finansowe firmy? Jeżeli,w Polsce ktoś na daremno wzywa karetkę to szpital odpuszcza dochodzenia zapłaty,nawet Turystów-idiotów,którzy wybierają się w nocy w góry w letnim obuwiu a potem dzwonią po TOPR,żeby im pomógł bo zabłądzili nie obciąża się kosztam
  4. Jeszcze interesuje mnie kwestia opieki zdrowotnej: 1.Czy istnieje nadal to Obamacare z ustawowym przymusem ubezpieczenia się pod karą grzywny i podziałem na pakiety zdrowotne? Bodaj brązowy,srebrny i złoty? A jeżeli już tego nie ma to jak wyglądało zakończenie tego programu? Po prostu ubezpieczenia wygasły i ludzie znowu musieli się dobrowolnie ubezpieczać? 2.Co w następującym przypadku:Nieubezpieczony człowiek złamał nogę i leży na chodniku.Prosi,żeby nie wzywać karetki.Ja jednak w trosce o jego życie wzywam karetkę.W międzyczasie jego koledzy pakują go do samochodu i zawożą do domu
  5. Ten community college to inaczej szkoła policealna,która daje-nic nie warty-tytuł technika tak?
  6. A jeżeli ktoś ubiega się o posadę elektryka czy autobusiarza to e-mail z biznesową końcówką też jest wymagany? :-).
  7. Ale jeżeli uczeń nie angażuje się w życie szkolne w liceum,nie uczestniczy w przedstawieniach,wolontariacie,nie gra w drużynie futbolowej,nie ma kolegów i siedzi cicho w kącie z nosem w książce a po szkole i ma doskonałe wyniki w nauce to dlaczego miałoby to być przeszkodą w dostaniu się na dobrą uczelnię? Nauczyciel w takim przypadku powinien wystawić cukierkowy list polecający.Mieliśmy w klasie takiego no-life'a,nerda,geeka,który nie wykazywał żadnych aktywności,a w wolnym czasie głownie....spał.Najlepszy uczeń w klasie.Dostał się na stomatologię w pierwszym naborze,a teraz robi bardzo wymag
  8. Jest to wyjątkowo żałosne i śmieszne.Bieganie po nauczycielach,żeby wystawili ci-powiedzmy sobie szczerze-sztuczną i cukierkową opinię.Co on ci napisze w tym liście polecającym? Przecież to nie jest twój przyjaciel,nie spędzacie razem wolnego czasu.On nie zna twoich motywacji,poglądów.Nie wie czy jesteś dobrym katolikiem czy nie palisz zielska,albo nie wyrzucasz śmieci do lasu.Więc i tak napisze jakieś pochwalne bzdury na twój temat jak masz dobre oceny.Bo co ma napisać? Po co ten teatrzyk? Czyż wyniki egzaminu nie powinny być wystarczającym kryterium przyjęcia na uczelnię? Kto i jak będ
  9. Jeszcze zastanawia mnie jedna kwestia. W wielu amerykańskich filmach,młodzi ludzie kończący liceum(high school?) aplikują na studia(College?).Z reguły cały ten proces-z mojego punktu widzenia-wydaje się wyjątkowo żałosny i upokarzający.Wysyłanie jakiś obszernych elaboratów w,których młody człowiek spowiada się ze swoich wartości,poglądów czy motwacji,poniżające żebranie po nauczycielach o listy polecające,które będzie można przesłać uczelni,stosy dokumentów i korespondencji,płaszczenie się przed zarządem uczelni byleby przyjęli cię,mimo iż płacisz im za naukę gruby hajs.... Dla mnie
  10. Ale wy przeczycie sami sobie.Ktoś kto utrzymywał się całe życie w Wyoming za 600 dolarów tygodniowo,teraz nie będzie w stanie utrzymać się za 870? WTF? Pozatym jakie 2200 miesięcznie? Żona 2200 i Mąż 2200 razem 4400.Plus dodatki na dzieci.
  11. Przez jaki okres czasu dostaje się ten zwykły zasiłek? Czyli kasjer z walmartu dostanie 270+600 czyli 870 dolarów.Mało? Bardzo dużo,szczególnie,że przywykł do raczej skromnego życia. Co do ubezpieczenia zdrowotnego.Chwila,moment-Obama wprowadził bezwzględny obowiązek wykupienia ubezpueczenia zdrowotnego pod groźbą kary finansowej.To nadal funkcjonuje? Pozatym nie wiem dlaczego tak demonizujecie koszty leczenia w USA.Po przekroczeniu kwoty udziału własnego za kolejne badania i operacje nic się nie płaci.Chyba,że się mylę to proszę o sprostowanie.
  12. No,dobrze zatem specjalny dodatek w wysokości 600 dolarów to bardzo,bardzo wysoki dodatek.Jeżeli ktoś w Wal-marcie zarabiał 600 dolarów tygodniowo a teraz dostanie zasiłek plus 600 dolarów ekstra tygodniowo to sam bym się wybrał na bezrobocie na 3 miesiące. 1200 dolarów tygodniowo widnieje na nagłówku polskich portali internetowych więc założyłem temat,żeby dopytać jak jest w rzeczywistości.
  13. Prosiłbym jednak o bardziej szczegółowe odpowiedzi w punktach. 100 tys,dolarów to jak na warunki amerykańskie BARDZO ATRAKCYJNA cena za studia.Tym bardziej,że potem zarabia się jako inżynier bardzo dobre pieniądze.Medycyna na Uniwersytecie Warszawskim kosztuje 49 tys.dolarów za 5 lat a potem jesteś popychadłem w szpitalu przez 6 lat za 1400 dolarów miesięcznie bo tyle trwa specjalizacja. Zasiłek dla bezrobotnych powinien zaspokajać podstawowe potrzeby i ten w Stanach robi to z gigantyczną nawiązką.Jeżeli bezrobotne małżeństwo dostaje łącznie 2400 dolarów tygodniowo plus dodatki na dz
×
×
  • Create New...