Jump to content

Jagódka.br

Użytkownik
  • Content Count

    133
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0

About Jagódka.br

  • Rank
    Aktywny użytkownik

Kontakt

  • Strona WWW
    http://

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  1. A z tego co ja sie orientuje, to nie musimy koniecznie logowac sie on line i podawac dane, czyli adres pod ktorym zatrzymamy sie w U.S itd. Na stronie lufthansy i pod linkiem podawanym tutaj przez kogos wczesniej, mozna przeczytac na samym koncu, ze oczywiscie- wymagane dane- mozna takze przedlozyc podczas odprawy na lotnisku w formie pisemnej. Dodam ze ja zamawialam bilet przez biuro lufthansy, przyslali mi razem z numerem rezerwacji takze ow druk do wyplenienia, ktory jest do pobrania na stronie, lub do wypelnienia on line. Czy cos jeszcze trzeba wypelnic oprocz tego druku? Bo mi sie wydaje ze tylko to?
  2. A mi sie Floryda bardzo podoba. Zwiedzilam takze Orlando i bylam w Clearwater. Sliczna miejscowosc, laden chotele, na prawde milo. No i wspanialy ocean, najprawdziwsze w swiecie delfiny, papugi na palmach:) i duuuuuzo slonca. No raj po prostu. Dlatego pomysl popieram. Tylko dobrze przemysl gdzie, bo nie wydaje mi sie by Clearwater byl odpowiednie dla mlodej osoby, ktora poki co wolne chwile woli spedzac aktywnie, a nie siedzac na bujanym fotelu z gazetka w rekach:).To mala raczej miejscowosc, rozlegla. Moze i sa tam miejsca gdzie jest co robic, ale tez bez samochodu dosyc ciezko, tam metro nie kursuje:). Jest jedna fajna knajpka gdzie podaja goralskie jedzonko, jest kwasnica, pierogi i inne cuda. Pyszne:). Na prawde chcesz wiedzec gdzie sie nie bedziesz nudzic? W Nowym Jorku:). To jest miasto dla aktywnych. Wiem, ze klimat Florydy jest najwspanialszy, ale NYC ma swoj specyficzny smak, nie do podrobienia:) Pozdrawiam
  3. No o tym mowie, ten co leci z Pl i ma bilet do PL to i tam wroci:) Czyli odyslany jest tam gdzie jest jego bilet powrotny, to mialam na mysli:) Masz racje Sly, ale tez nie mozna siac paniki. Bo ja tez balam sie isc do konsulatu, pamietalam jak bylo late temu iles, byla ciezka atmosfera wowczas. A teraz sie okazalo ze bylo fajnie, milo i przyjemnie. Atmosfera byla zupelnie inna, jakby lzejsza, organizajca tez super w porownaniu z tym co kiedys. Wiele sie zmienia, wiec moze faktycznie nie ma co panikowac z tematyka lotnisk. Jedno jest pewne, warto wiedziec jak jest w konsulacie i jak jest na lotniskach, zeby sie mniej stresowac. Byc bardziej przygotowanym. Tak sadze.
  4. Dzieki sly, czytam wlasnie te fora ktorych linki podawals tutaj na roznych watkach, poczytalam tez wpisy Kariny i wiem wiecej. Tak ze juz nie bede nic zakladala. Tak wiem ze deport to nie to samo co nie wpuszczenie. chodzilo mi o to ze jesli jest deport to w tedy tylko do kraju ktorego sie jest obywatelem. A jesli nie wpuszczenie to tylko na bilet powrotny ktory ma sie wykupiony. Moze Ci ludzie mieli bilety do PL poprostu wykupione? No ale znowu dywaguje, sorry. Nie wiem czy sie myle, ale chyba na forum malo jest tego typu watkow? Z tego wnioskuje ze chyba jednak tych deportacji az tak wiele nie jest. Ostatnio czytalam ze bylo ich 300 rocznie na Jfk, wiec to nie duzo zwarzywszy na skale lotow do Ny.Jesli to oczywiscie prawda, te 300 dotyczylo Polakow. Dobra,koncze ten temat i dzieki za pomoc.
  5. Bez slodzenia, ale zyczliwie. Jest to cecha wazna, szczegolnie w stosunku do innych ludzi. No widzisz, kwestia odsylania do kraju z ktorego przyjechal delikwent. A on np. przyjechal z Berlina, bo tam mieszka przez ostatnie dwa lata? Oczywiscie ze to reguluja przepisy, moze chodzi o to ze odsylaja do kraju ktorego sie jest obywatelem? Mysle ze jesli tak, to musi byc to deport. No ale to sa tylko dywagacje. Nie gniewam sie, po prostu staram sie reagowac kiedy wydaje mi sie ze cos jest nie w porzadku wobec mnie i innych uzytkownikow forum, to wszystko. Pozdrawiam
  6. Ojoj, Joasiu, widze ze nie zrozumialas kompletnie. Dziennikarz to taki ktos, to stara sie materialy zbierac z roznych zrodel. Nastepnie wybiera z zebranych informacji, te, z ktorych zbuduje tekst. To czy sa to zrodla rzetelne czy nie, ta ocena nalezy do dziennikarza piszacego oraz redaktora naczelnego, ktory ow tekst dopuszcza do druku. Ty moim redaktorem naczelnym nie jestes, wiec wybacz, ale Twoje uwagi co do tego czy zrodlo jest ok, czy nie, pozostawiam bez komenatrza. Tutaj wypowiadaja sie ludzie na temat tego co im sie przytrafilo. To ze maja ocene tego swoja wlasna to ich prawo. Ja zbieram suche fakty a nastepnie je opisuje, bez interpertacji poszczegolnych osob ktore to przezyly. Czesto jest tak ze ludzie nie znaja prawa, zle interpretuja. Czy to juz znaczy ze nie mozna opierac sie na ich przypadku? Oczywiscie ze mozna. Mysle ze nie doceniasz forum jako zrodla. No ale coz, zdarza sie. Oczywiscie, domyslam sie ze mozna osobe odeslac tego samego dnia do kraju, ale jesli taka osoba do kraju nie leci, bo miala wykupiony bilet powrotny do Honolulu to co?? Widzisz, nie wszystko jest takie jasne jak sie Tobie wydaje.A dziennikarz ma byc dociekliwy, a nie przyjmowac wszystko jak leci, tylko dlatego ze ktos mowi ze tak jest. Twoja uwaga co do karteczek, to jestes zwyczajnie zlosliwa, bo ja nie pamietam zebym Ci robila uwagi,choc moglam nie jednokrotnie- za to ty owszem i czesto tutaj na forum je robisz, raz bardziej, raz mniej zlosliwe i to nie tylko do mnie. Jak np. tej dziewczynie, ktora chciala prosic o wize a niewiedziala kiedy jedzie. Mala dygresja do Ciebie, to forum jest wlasnie po to, zeby pisali tutaj ludzie ktorzy nie wiedza jak maja postapic, maja jakies pytania, rozterki. Chyba po to jest to forum zeby pytac, czy sie myle? Gdyby nie bylo ludzi ktorzy chca pytac, nie byloby forum. A przeciez po cos tutaj droga Joasiu zagladasz, prawda? No chyba ze pojadlas wszystkie rozumy i w zwiazku z tym chcesz owa wszechwiedza tutaj na forum blyszczec. No ale nie sadze zebys byla na tym ani zadnym innym forum postrzegana z takim podejsciem pozytywnie. Sly, dzieki za linki!
  7. Acha jeszcze zapomnialam dodac kwestie lotnisk. Czy to przyoadkiem nie plotki ze tak bardzo sprawdzaja na JFK? A np. dlaczego mieliby mniej sprawdzac na La guardia w NY? To samo mozna odniesc do Chicago. Czy ktos jest kto lecial na La guardie albo np. na lotnisko w NJ? No bo nie chce sie kierowac tylko jakimis plotkami i napisac ze na JFK sa ostrzy urzednicy a na La guardi juz nie, bo to moze guzik prawda a tylko zwykla plotka i takie tam gadanie?:)Moze to wynika z tego ze na JFK po prostu przylatuje mnustwo Polakow stad czesciej zdarzaja sie przypadki ze kogos tam biora na "pokoje" A wgole to tak mysle ze nikogo bez pwoodu nie biora tam, tak na zdrowy rozum. Sly, a moze podzucisz jakies watki na forum w tj kwesti, szukam i cos posucha:) dzieki:)
  8. A ja teraz moi Kochani do Was pisze juz na zupelnie powaznie, a nie o jakis tam numerkach:). Koncze bowiem tekst o wizach. Tutaj dzieki wielkie za to forum, dzieki niemu i wpisujacym sie na nie, mam mnustwo info i to z pierwszej reki . No ale zawsze musi byc jakies ale. Doszlam bowiem do wniosku, ze bez poruszenia sprawy odprawy na lotnisku, ten tekst do konca nie bedzie pelny. No bo wize mozna dostac, ale mozna zostac nie wpusczonym. Duzo czytelnikow obawia sie odprawy choc z reguly nie ma powodu. Ale i tak sie boja. Zadam ponizej kilka pytan, moze sie uda Wam odpowiedziec na nie? Dotycza wlasnie odpraw: -przede wszystkim, czy jest jakas zasada wedlug ktorej kieruje sie delikwenta na dodatkowa kontrole, czy chodzi tylko o to ze w jakis sposob jest podejrzany on lub jego paszport? -dodatkowa rozmowa na "pokojach" nie zawszr konczy sie deportacja? A jesli tak, to czym innym sie moze zakonczyc? Nie mam na mysli wpuszczenie na teren U. S bo to wiem, ze tak moze byc ze wpuszcza. Ale jesli nie wpuszcza, to co inneog moze byc niz deportacja? Wiem ze zeby deportowac, to delikwent musi podpisac dokument. No ale nie koniecznie musza go deportowac, moga np tylko dac zakaz na wloty i co w tedy? Czy taki ktos poprostu sobie wsiada do samolotu czy tez nie? -sprawa odprawy do kraju, jesli juz odesla do Polski-leci sie na bilet powrotny drugiego dnia tym samym samolotem? Takie mam info, ze zawsze sie leci tym samym samolotem ktorym sie przylecialo-jesli sie ma bilet powrotny oczywiscie- a oni-sluzby- przebukowuja bilet za co sie placi, moze ktos wie czy to prawda, ze wlasnie wraca sie w taki sposob? Nie wierze w opcje ze sluzby kupuja od razu bilet i tego samego dnia odsylaja, nie mozliwe wedlug mnie-jeszcze teoria ze placi konsulat Pl za cos takiego to juz wogole nie do przyjecia jest . Zagadnienie wzbudza wrecz panike wsrod osob zainteresownych problemem, np. jeden czytelnik zapytal co zrobi jesli go odesla, bo kilkakrotnie byl w U. S w ciagu roku, a on nie ma forsy na bilet ktory musialby od razu kupowac. W tej kwestii sprobuje pogadac z konsulatem PL w NY, moze dadza jakies info. Przeciez to wazne info tak sadze dla kazdego kto leci! Nawet jesli jego strach ma wielkie oczy a fakty mowia ze nie ma sie czego bac. Bede wdzieczna za sugestie, bo na ten temat ciezko jest gdziekolwiek cos przeczytac. Pewnie to wiedza prawnicy, w ostatecznosci udam sie do nich zeby jeszcze sprawdzic Wasze info. A moze jakas stronke amerykanska ktos poda gdzie cos znajde w tej kwestii bo poki co z tego info co mam to niewiele sklece:). Z gory dzieki za pomoc!
  9. hihih:) A co do teorii spiskowych, numerki sie powtarzaja jak widac:) No coz, kto pyta nie bladzi, jak by Kolumb nie poplynol odkrywac Ameryki, to nie mielisbymy nad czym teraz debatowac...hihih:) A tak mamy, nad wizami i numerkami:) Przyjemnego dzionka:)
  10. Ja mysle ze istnieje prawdopodobienstwo iz o wlozeniu kartki decyduje konsul, ktory zaznacza to w papierze ktory wklada do paszportu. Nie wydaje mi sie iz wkladane sa od tak sobie, choz jest to mozliwe . Ja mam 0110. Ciekawe czy ktokolwiek wie co to moze znaczyc, hihihi:) Moze to ich jakies wewnetrzne numery wiz, choc to malo prawdopodobne . Raczej pewnie to cos znaczy konkretnego, chyba . Pozdrowka
  11. Gwiazki na wizie....hihihi no to faktycznie juz przesada ze ktos sie na nie tak przyglada:). Nie zrozumialam poprzednio tej kwesti z literka M . Teraz juz rozumiem ze ma ja wiekszosc na turysyku no i na tych innych o ktorych pisal sly. Faktycznie, jest to logiczne, gdyz wizy sa na kilka lat no a skoro chodzi o to zeby nie chodzic w kolko do konsulatu,to M ma swoj sens. Ta znajoma ma na 10. A ja mam na 5 . Co do kartek to sama widzisz, okazuje sie ze nie wkladaja wszystkim, tutaj na forum wiele osob pisalo ze nie dostalo, a kilka ze owszem. Znajoma troche sie teraz boi, ale tumacze jej ze to jej pierwszy raz i niech da sobie spokoj z obawami, bo nigdy w Stanach nie byla wiec dlaczego mieli by jej nie wposcic? Ja naszczescie tej kartki nie mam, wiec mam nadzieje ze na lotnisku bedzie ok. Pozdrawiam
  12. ] No wlasnie, a ta znajoma ma turystyka i ma multiple, czy to nie jest dzwine? Acha, a myslalam ze nie wszyscy te kartki dostaja, teraz juz rozumiem. Masz 1001 z wiza turustyczna czy z jaka? Ciekawe co to oznacza :)a jej powiedzieli ze 100 Pozdrowka
  13. Dzieki Sly, chodzilo mi o jakies strony zwiazne z prawem wizowym i imgracyjnym, moze bede pisala tekst na ten temat wiec musze sie w tematyce po prostu rozeznac. Joanna, oczywiscie ze wiem ze na lotnisku przyznaja I-94. Dzis rozmawialam ze znajoma, ktora dostala turystka miesiac temu. Okazalo sie ze ona tez ma literke M w paszporcie. Myslalam ze status multiple nie przyznaje sie dla wiz turystycznych? Dziewczyna sie tez martwi, bo dostala kartke do paszportu, ze promesa nie gwarantuje jej wjazdu do US. Jedzie tam pierwszy raz i jest zaskoczona taka kartka. Czy wszyscy ja dostaja na wizie turystycznej? Bo tutaj na forum chyba tylko raz natknelam sie ze ktos te karte dostal...wiec troche dziwne ze ona ja rozniez ma. Chyba ze sie cos zmienilo i teraz kazdemu do turystyka- taka kartke wkladaja do paszportu. A wlasnie, ma tez w paszporcie liczbe 100, zaraz za data waznosci wizy, konsul jej nawet to powiedzial, ze bedzie miala liczbe 100..moze ktos wie co to wogole znaczy? Pozdrawiam
  14. Tak wiem, moja wiza jest inna, jest zwiazana z praca i tylko z takiego powodu moge wjezdzac na teren Stanow, a nie turystycznie. Nie myslalam tylko ze mi bedzie cos takiego przyslugiwac na wielokrotny wjazd, czyli ta literka M. Okazuje sie ze mialam tez literke M jak pracowalam na wizie H2B, w tedy jak mialam np. urlop to moglam jechac do Polski i wrocic spowrotem do pracy. Czy ktos moze wie gdzie na stronie amerykanskiej mozna poczytac sobie o wizach, np. co na nich przysluguje, na ile jest ich waznosc, etc.
  15. Pisze na tym watku, bo nie moge znalezc tego dotyczacego mojego pytania. Chodzi mi o literke M wpisana do paszportu. Doczytalam ze jesli sie taka literke ma, to znaczy ze wiza jest wielokrotnego wjazdu, czyli ze podczas pobytu moge np. pojechac do Kanady i wrocic? Czy moze ktos sie orientuje czy mam racje? Tak z ciekawosci pytam, bo wlasnie ogladam swoja wize i tak sie zastanawiam:) co tez to M znaczy:).
×
×
  • Create New...