Jump to content

obecNY

Użytkownik
  • Content Count

    21
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1
  1. Trzeba miec troche kultury I nie wyskakiwac z personalnymi wycieczkami pod adresem innych osob, ale tobie wyraznie jej brakuje. Widze ze nastukales ponad 3 tysiace postow przypierdalajac sie kazdego napisanego zdania. Mozesz sobie kupic GPSa I wpierdolic sie w jezioro Reprezentujesz soba zenujacy poziom dyskusji
  2. Nie rozumiem dlaczego silisz sie na krytyke. To co napisalem nie jest skierowane do Ciebie! Gdzie to jest Hampton Roads? Dlaczego na tych forach zawsze znajda sie takie madrale jak ty, co chca innym udowodnic ze sie myla? Skad to kurna bierze?
  3. Widze ze nie ma mozliwosci edytowania napisanych juz postow. Moze cos przeoczylem? Na paczatek kilka ogolnych uwag. Nowy Jork to jest obszarowo bardzo rozlegle miasto. Zwiedzanie najwazniejszych miejsc w 2-3 dni jest mozliwe, ale wymaga duzego wysilku fizycznego. Samo miasto najlepiej poznawac na piechote, a wieksze odleglosci pokonywac metrem. MTA oferuje dwa rodzaje kart na metro. Pierwsza z nich pozwala nam na okreslenie ile razy chcemy skorzystac z metra. To znaczy dodajemy do niej jakas wartosc na przyklad $40 I mozemy z niej korzystac do momentu wyczerapania calej sumy. Koszt jednego przejazdu to $2.75 Druga karta, tzw Unlimited, pozwala nam na korzystanie z metra I autobusow w nieograniczonej ilosci w ciagu 7 lub 30 dni. Jedynym rzecza na ktora musimy uwazac, to jest to ze kiedy wejdziemy do metra I postanowimy z jakiegos powodu z niego wyjsc, to musimy odczekac 15 minut zanim zdecydujemy sie ponownie z niego skorzystac Obie karty pozwalaja nam tez na tzw transfer czyli przesiadke do autobusu. Transfer jest wazny przez 2 godziny. Informacja ta jest zapisana na karcie. W przypadku powaznej awarii metra, mozemy tez zwrocic sie do sprzedawcy ktory siedzi w tzw Token Booth o wydanie specjalnego transferu na autobus. Takie przypadki sa rzadkie. Musi to byc sytuacja kiedy jest awaria sieci elektrycznej albo ktos znalazl sie na torach I pol miasta ma problem z dotarciem do pracy. Wszyscy chielibysmy aby nasze wakacje przebiegaly bezproblemowo. Niestety rzeczywistosc czasem nas zaskakuje I na to tez musimy byc przygotowani. Kilka lat temu nie mielismy pradu w calym miescie. Zdarzaja sie sytuacje kiedy nie dziala metro przez kilka godzin, czasem nawet dluzej. Kazdy nowojoryczyk ma przygotowane kilka wariantow powrotu do domu. Jezeli mieszkamy poza Manhattanem, to nalezy zorientowac sie jakie sa drogi powrotne przez mosty. Nalezy miec tez zapas gotowki I miec takze jakis niewielki zapas jedzenia. Trzeba byc przygotowanym ze sklepy moga byc zakmniete oraz ze nie beda dzialac telefony. Jak powiedzialem wczesniej, sa to bardzo rzadkie wypadki, ale mimo wszystko sie zdarzaja. Nasze bezpieczenstwo. Kiedy jestesmy w metrze nalezy odsunac sie od krawedzi. Ponad 50 osob rocznie zostaje uderzonych przez pociag. Czesc ginie na miejscu. W tlumie mozna bardzo latwo byc przypadkowo popchnietym lub zwyczajnie stracic rownowage. Uwaga tez na kieszonkowcow. Zdarzaja sie przypadki zerwania bizuterii w momencie zamykania sie drzwi pociagu. Trzeba byc swiadomym otoczenia w ktorym sie znajdujemy. Zdarzaja sie przypadki kiedy bedziemy swiadkami dziwnego zachowania wspolpasazerow. Moga to byc glosne krzyki, walenie w drzwi albo zwykla awantura. Pownnismy zachowac ostroznosc. odsunac sie, nie szukac kontaktu wzrokowego. Reagowac tylko w pzypadku kiedy zostaniemy zaatakowani. To wlasciwie nigdy sie nie zdarza. Jezeli staniemy sie obiektem ataku I ktos przystawi nam bron lub noz I zarzada pieniedzy lub innych rzeczy. Nie bronmy sie. Nasze zycie ma wieksza wartosc niz rzeczy nabyte. Pamietajcie ze jako turysci wyrozniacie sie w tlumie. Jestescie bardzo widoczni zarowno w metrze jak I na ulicy. Prawie kazdy nowojorczyk potrafi was rozpoznac po zachowaniu I ubraniu. Jestescie bardzo latwym obiektem roznego rodzaju naciagaczy I oszustow. W takich sytuacjach nie udzielamy informacji o sobie, skad jestesmy I gdzie mieszkamy. Nie pozyczamy nikomu naszego telefonu! W sytuacjach zagrozenia zycia dzwonimy pod numer 911. To niesamowite jak szybko potrafia dzialac wszystkie odpowiedzialne sluzby. ich reakcja liczy sie w minutach. Sa szybsi niz na filmach! W sytuacjach kontaku z policja zachowujemy spokoj. Nie dyskutujemy ani nie probujemy czegos udowodnic. jezeli prowadzilimsy nieprzepisowo samochod I zostalismy zatrzymani to nie wychodzimy na zewnatrz. Trzymamy rece na kierownicy I nie wykonujemy gwaltownych ruchow. Nie usmiechamy sie I nie zartujemy. Urzednicy imigracyjni I policjanci nie maja poczucia humoru. Mozemy zadac pytanie jak mamy zaplacic mandat, bo nigdy tego nie robilismy. Prowadzenie samochodu jest troche inne niz w Europie. Musimy sie przyzwyczaic ze jezdzimy wedlug kierunkow polnoc, poludnie, wschod I zachod. Kazda droga ma swoj numer, takze kazdy zjazd ma swoj numer. Nalezy kupic sobie dobry atlas drogowy I sprawdzic gdzie jedziemy. Napisac sobie tez na kartce numery drog I zjazdow. Kiedy jedziemy po drodze szybkiego ruchu to widzimy ze wiekszosc kierowcow jedzie w tym samym tempie. Z reguly to tempo jest nieznacznie wieksze od limitu ktory obowiazuje (o okolo 5 mil na godzine) Zakupy Jak wspomnialem wczesniej turysci sa widoczni. W wiekszosci sklepow nie jestesmy narazeni na oszutwo. Jezeli jednak wejdziemy do jakiegos sklepu lub restuaracji w ktorym nie ma widocznych cen, to mozemy byc pewni ze sprzedawca zawyzy cene specjalnie dla nas. Jezeli widzimy ze w jakims deli w ktorym mozna kupic kawe I bajgla nie ma prawie nikogo to znaczy ze ceny sa znacznie wyzsze niz w sklepie obok ktory z reguly jest pelen ludzi. Nie kupujemy towaru na ulicy, szczegolnie na Canal Street. Po powrocie z zakupow moze sie okazac ze opakowanie jest puste lub wypelnione czyms zupelnie innym. W wielu miejscach mozemy sie targowac o nizsza cene, szczegolnie jezeli zaoferujemy gotowke. Pamietajmy ze sprzedawca chce sie pozbyc towaru. To tak na razie tyle w duzym skrocie. Wystarczy tego straszenia. Kolejne posty beda bardziej optymistyczne.
  4. Witam serdecznie wszystkich milosnikow Nowego Jorku, tych ktorzy tu byli oraz tych ktorzy planuja swoja podroz do tego fantastycznego miasta. Mam to szczescie ze mieszkam juz tutaj grubo ponad 24 lata I moge sie podzielic z Wami moja wiedza. Przez ladnych kilka lat pracowalem jako kurier I zwiedzilem Mahnattan wzdloz I wszerz. Pracuje obecnie na dolnym Manhattanie I kazdego dnia widuje setki, a moze nawet tysiace turystow z calego swiata Patrza, zwiedzaja, zadzieraja glowy, czasem wydaja sie zagubieni, ale ogolnie kazdy nowojorczyk lubi turustow I stara im sie pomagac jak moze. Wielokrotnie zdazalo mi sie udzielac im jakies wskazowki. Polakow niestety nie jest zbyt wielu. zdarza sie uslyszec polska mowe wsrod zwiedzajacych, ale sa to naprawde bardzo rzadkie przypadki. W tym watku postaram sie zamiescic troche praktycznych porad. Jezeli tez macie jakies pytania to wystarczy zapytac. Pozdrawiam
  5. Napisalem ten watek glownie dlatego ze na tym forum pojawily sie posty dotyczace zycia w Stanach, placy minimalnej oraz ktos wkleil vlog z YT osoby ktora przebywa tutaj od kilku lat I "doradza" innym ludziom aby przyjezdzali na wizach studenckich, zamieniali je na wizy studenckie I zyli za minimalna stawke godzinowa. uwazam to za skrajna nieodpowiedzialnosc. Moim celem nie bylo pouczanie kogokolwiek I dawanie dobrych rad. Dobrze bylo jednak aby przynajmniej niektorzy uslyszeli opinie osoby ktora ma te doswiadczenia za soba. Ja osobiscie nie mam problemu z moim wczesnym okresem pobytu w Stanach. Nie mial z tym takze problemu urzad imigracyjny. Zdaje sobie sprawe ze to co wczesniej napisalem moze dzialac na wyobraznie, ale rzeczywistosc roku 1992 byla inna od obecnej. Wszyskie osoby z Polski ktore wtedy znalem byly nielegalnie. Znalem takze osoby nielegalne z Japonii, Francji, Anglii, Grecji. Takze to nie byla przypadlosc typowo Polska. W polowie lat 90tych nielegalna imigracja wynosila ok 11 mln, obecnie takze wynosi ok 11 mln. Czesc wyjechala, pojawili sie nowi I wiekszosc z nich nie przekroczyla granicy z Meksykiem. Niestety ostatnia zmiana prawa imigracyjnego zamknela mozliwosci zmiany statusu imigracyjnego dla bardzo wielu osob. Trzeba miec tego swiadomosc. Tak jak wspomnailem wczesniej ten etap mojego zycia mam za soba. Czasem nawet zapominam ze to sie wydarzylo. Teraz mam zuplenie inne problemy zwiazane z rodzina I kariera zawodowa.
  6. Takie sa fakty. Radze sprawdzic Flatiron School. Udostepniaja informacje na tema zatrudnienia absolwentow. www.flatironschool.com Wystarczy w Google poszukac jakie sa zarobki dla kogos kto ukonczyl boot camp. jest to na pewno powyzej 70k. W kazdym zawodzie jest konkurencja. Nie rozumiem dlaczego konkurencja mialaby by byc problemem?
  7. Nalezy czytac ze zrozumieniem. Nigdzie nie doradzam nikomu nielegalnej emigracji. Wprost przeciwnie.
  8. Przyjechalem do Stanow na wizie J1. Moglem formalnie pracowac, ale tylko w tym miejscu gdzie mnie skierowano. Kumpel z Anglii wrocil ktoregos dnia z NY I powiedzial ze wyrobil sobie SSN. Nie mialem wtedy zamiaru przedluzac swojego pobytu, ale doszedlem do wniosku ze jezeli on to zrobil, to dlaczego ja mialbym z tego nie skorzystac. otrzymalem SSN z wyrazna adnotacja ze nie moge na niej pracowac.. Niewiele osob wie ze imigranci nielegalni maja obowiazek rozliczac sie z podatkow. Jezeli ktos jest nielegalnie powinien wystapic do IRS o wydanie numeru SSN. Ja rozliczalem sie z podatkow z pelna swiadomoscia ze nie mam prawa pracowac. Z chwila zmiany mojego status imigracyjnego IRS wydal mi nowa karte SSN bez adnotacji ale z tym samym numerem Jezeli chodzi o prawo jazdy to pamietam ze w tamtych czasach tez byly z tym problem I sporo osob jezelilo do innych stanow zeby sobie je wyrobic. Moja pierwsza praca w ogrodnictwie to zarobki w wysokosci $6.25 na godzine. Po roku doszlo do $7.50. To mniej wiecej teraz byloby to okolo $13-$14 na godzine. Kiedy zaczalem studia zarabialem jako kurier od $100 do $250 tygodniowo. Pracowalem tez w soboty. jechalem 1.5 godziny w jedna strone zeby zarobic $40. Szczerze mowiac nie wiem jak dalem rade placic czesne 2x w roku w wysokosci ok $1000 + ksiazki, placic za wynajecie pokoju I do tego utrzymywac sie. Trwalo to kilka lat. Potem pierwsza powazna praca I zarobki 22k rocznie, potem kolejna 42k, nastepna 49k ktora wzrosla do 59k. Potem 5 letnia przerwa na wychowanie syna I teraz powrot do pracy. Zarobki sa mniejsze ale najwazniejszy jest fakt ze udalo mi sie wrocic do pracy po tak dlugiej przerwie. Ukonczenie studiow zajelo mi bardzo duzo czasu. Chyba okolo 8 lat. Jezeli mialbym cos doradzic osobom ktore znalazly w podobnej sytuacji do mojej, to radze zalozyc konto w banku I postarac sie o karte kredytowa. Jest to jedyna pomoc finansowa na ktora moze liczyc nielegalny immigrant. Sluchalem kogos na YT, kto doradzal innym zeby przyjezdzali do Stanow na wizie turystycznej z zamiarem zmiany swojego status imigracyjnego czyli wystapienie o wize studencka. Osoba ta mowi to tak jakby to bylo bardzo proste I gwarantowane. Nic bardziej mylnego! Prawo imigracyjne jest tak skonstruowane zeby uniemozliwiac takie przypadki. Mozna sie zwrocic do prawnika, ale jego celem nie jest zalatwienie twojej sprawy, ale zarobienie pieniedzy. Wiec nie zdziwcie sie kiedy mu zaplacicie i dowiecie sie po jakims czasie ze nic sie nie da zrobic. W polowie lat 90tych dokonano zmian w prawie imigracyjnym. Zamknieto wszystkie dziury prawne I nalozono kary na imigrantow ktorzy przesiedza swoja wize. Te przepisy obowiazuja I legalizacja pobytu jest praktycznie niemozliwa, z niewielkimi wyjatkami (malzenstwo). jest jeszcze jeden aspekt nielegalnego zycia o ktorym nikt wlasciwie nie mowi. Wyobrazcie sobie ze tam gdzie mieszkacie jest jedno miejsce do ktorego nie mozecie wchodzic. na przyklad w waszym mieszkaniu jest pokoj ktory bedzie dla was niedostepny przez 10, 15 lub 25 lat. Jezeli mieszkacie w jednym miescie, a wasi rodzice w drugim, to wyobrazcie sobie ze nie mozecie ich odwiedzic przez kilkanascie lat. Mozecie pojechac wszedzie, za wyjatkiem tego jednego miejsca. Jezeli dacie sobie z tym rade, to gwarantuje ze nielegalna imigracja jest dla was.
  9. Bardzo dawno nie bylem na tym forum. Z ciekawosci przejrzalem kilka postow. Dosyc czesto powtarzaja sie pytania o zycie w USA. Dlatego postanowilem napisac kilka slow. Skierowane sa do osob ktore mysla o wyjezdzie lub planuja przeprowadzke. Wydaje mi sie ze takze osoby ktore juz mieszkaja w Stanach moga na tym skorzystac. Chcialem podkreslic ze sa to moje prywatne opinie I przemyslenia. O sobie Mialem 25 lat kiedy przyjechalem do Nowego Jorku. W Polsce studiowalem historie w Lublinie. Wyladowalem tutaj tuz przed obrona pracy magisterskiej. Moim pierwszym zajeciem bylo czyszczenie kibli. Doslownie. Pozniej pracowalem w ogrodnictwie. Po 2 latach podjalem studia na CUNY nie majac wlasciwie zadnych oszczednosci. W trakcie studiow poznalem swoja przyszla zone. Przez prawie 9 lat bylem tutaj nielegalnie. W tym roku minelo juz 24 lata od mojego przyjazdu. Pracuje jako analityk finansowy dla jednej z agencji rzadowych. Mamy 7 letniego synka. Musze przyznac ze moje zycie jest ogolnie udane I droga ktora przeszedlem byla troche wyboista ale tez bardzo ciekawa. Kazdy kto przyjezdza do Stanow zastanawia sie pewnie co dalej? Rodza sie pytania o to jak pokierowac swoim zyciem zeby odniesc sukces. Czasem tez trzeba sie zastanowic jak zdefiniowac sukces. Dosyc czesto w wypowiedziach wielu ludzi pojawiaja sie negatywne opinie o samych Stanach jako o miejscu ktore nie stwarza juz takich mozliwosci jak kiedys. Zmian ktore sa efektem gospodarczych I politycznych perturbacji. Do pewnego stopnia to jest prawda. Tak jak w kazdym miejscu na Ziemi, Stany Zjednoczone nie sa wolne od tych problemow. Jezeli jednak bedziemy zwalac wine za nasze wlasne niepowodzenia na takie czynniki jak sytuacja spoleczno-polityczna to do niczego w zyciu nie dojdziemy. Wlasny rozwoj zawodowo-intelektualny powinien byc priorytetem kazdego imigranta Emigracja do Stanow to w wiekszosci przypadkow zmiana ktora dotyka doslownie kazdej dziedziny naszego zycia. Tylko nieliczne osoby maja mozliwosc pracy w swoim zawodzie. Te same zasady obowiazuje przeciez w wielu krajach. Na przyklad jezeli jakis prawnik z Gruzji zapragnie pracowac w Polsce to dosyc szybko sie przekona ze jego dyplom nie daje mu takich uprawnien. Pierwszym celem powinno byc zdobycie kwalifikacji umozliwiajace nam konkurowanie na rynku z rodowitymi Amerykanami. Wiele osob odklada te dycyzje na pozniej. Takze te osoby ktore sa nielegalnie mysla ze staja pzed bariera ktorej nie beda mogly przejsc. Wydaje im sie ze dopiero kiedy zdobeta Zielona Karte to ich zycie zacznie sie na nowo. Nic bardziej mylnego. Status imigracyjny nie powinien determinowac naszych decyzji. Jezeli chcesz zmienic swoje zycie to musisz to zrobic tu I teraz, a nie w przyszlosci. Chcesz studiowac? Zastanow sie co Cie interesuje. Chcesz zdobyc zawod? Zorientuje sie jakich kwalifikacji potrzebujesz zeby wykonywac dana prace. Informacja jest wszystkim! Kazdy imigrant ma z tym problem. Nie znamy lokalnych uwarunkowan, nie znamy ludzi. Nie wiemy gdzie zwrocic sie o pomoc I czy mozemy ja uzyskac. Musimy wyrobic w sobie umiejetnosc zadawania wlasciwych pytan. Jezeli bedziemy sie pytac o studia, to nie oczekujmy ze uslyszymy od razu wszystko co nam jest niezbedne. Dowiemy sie tylko to o co zapytalismy. Brak informacji rzutuje tez na nasze zyciowe decyzje. Dosyc czesto okazuje sie podjelismy decyzje nie znajac wszystkich dostepnych mozliwosci. Na przyklad mozemy skorzystac z pomocy finansowej w trakcie nauki, ale jezeli wybralismy nieodpowiednia szkole lub kierunek to nie bedziemy mogli z niej ponownie skorzystac. Brak informacji ogranicza nasze pozniejsze decyzje. Plany zyciowe sa zawsze dlugotermninowe. Jezeli myslimy o podjeciu studiow czy nauce zawodu to musimy przyjac zalozenie ze efekty naszej pracy przyjada dopiero za kilka lat. Jest calkiem normalne ze zmiany nastepuja w perspektywie 5 do 10 lat. To jest bardzo dlugi okres ktory trzeba wykorzystac maksymalnie jak to tylko mozliwe. Jak wczesniej wspomnialem bledne decyzje powoduje ze mamy wrazenie utraty tego czasu. Kazdy imigrant potrafi tez wyodrebnic rozne etapy w swoim zyciu. Poczatki, aklimatyzacja, stabilizacja. Czasem pojawiaja sie tez stagnacja I niezadowolenie. Otwartosc na ludzi I inne kultury To wydaje sie dosyc oczywiste ze powinnismy byc otwarci na innych ludzi. Niestety wiele osob probuje tworzyc swoj wlasny swiat izolujac sie od innych kultur. O ile mozna zrozumiec chec zamieszkania w bezpiecznym miejscu, to dokonywanie oceny bezpieczenstwa w oparciu o pochodzenie rasowe ludzi ktorzy tam mieszkaja jest bledne. Na dluzsza mete takie postepowanie dziala na nasza niekorzysc I w wielu przypadkach zwielokrotnia strach I agresje wobec innych ludzi. Czy potrafimy zrozumiec Ameryke? Ta dyskusja toczy sie od wielu lat. Zapewne kazdy z nas slyszal opinie ekspertow o upadku klasy sredniej I zgubnych efektach globalizacji. Do tego wiele osob twierdzi ze Ameryka to juz nie to co kiedys. Wbrew pozorom jest w tym wiele prawdy, ale tez I nieporozumien. Sprobuje wytlumaczyc kilka rzeczy na kilku przykladach. W 1992 roku placa minimalna wynosila okolo $4.75 za godzine pracy. Przejazd nowojorskim metrem kosztowal $1.00, a zrobienie zakupow dla jednej osoby na caly tydzien wynosilo okolo $20.00. W chwili obecnej przejazd metrem wynosi $2.75 I za kilka miesiecy powinien zwiekszyc sie do $3.00. Mamy wiec prawie 3x wzrost ceny, co tylko uswiadamia nam wzrost inflacji ktory nastapil w ciagu ostatnich 24 lat. Gdybysmy utrzymali te proporcje to obecna placa minimalna powinna byc na poziomie okolo $ 15.00 na godzine. W rzeczywistosci wynosi ona w NY tylko $11.00. Mamy wiec sytuacje gdzie koszty zycia wzrosly prawie 3x, a zarobki tylko nieco ponad 2x. Wbrew temu co sadzi wiele osob jest to dlugofalowy trend I efekt dzialania wielu czynnikow. Inflacja jako taka nie jest zjawiskiem nowym I wystepuje w wielu krajach. Stany Zjednoczone nie sa tutaj wyjatkiem. Zupelnie jednak nowym czynnikiem sa zmiany spoleczne ktore zachodza w tym spoleczenstwie. Mozna je ujac w dwoch slowach Przewartosciowanie kompetencji. W kazdym spoleczenstwie sa grupy zawodowe ktore tworza bogactwo danego kraju czyli ten product narodowy. Ogolnie mozna jest sklasyfikowac w grupy wedlug kompetencji zawodowych: - Biznesowe - bankowcy, pracownicy biurowi, prawnicy, itp - Medyczne – lekarze, famaceuci, itp - Technologiczne – programisci, itp - Specjalisci techniczni – budowlancy, hydraulicy, krawcy, gornicy itp - Uslugi – sprzedawcy Gdybysmy sprobowali okreslic ktora z tych grup byla na czele klasyfikacji, to pewnie stwierdzilbysmy ze byly takie okresy w rozwoju Stanow Zjednoczonych kiedy przodowala grupa specjalistow technicznych. Jednak przez ostanie kilkadziesiat lat klasa srednia opierala sie przede wszystkim na grupie biznesowej. Z roznych wzgledow obecnie grupa ta traci na znaczeniu na rzecz grupy technologicznej. Wydaje sie ze ten proces jest nieodwracalny. Grupa Technologiczna zyskuje na znaczeniu w tempie ktore jest zbyt szybkie dla pozostalych grup. To rozwarstwienie bedzie sie jeszcze powiekszac. Zeby bylo ciekawiej mamy nowego lidera oraz dwie grupy ktore probuja dotrzymac mu kroku czyli grupe Medyczna oraz Biznesowo/finansowa, a w bardzo dalekim odstepie dwie pozostale grupy Specjalistow Technicznych oraz na szarym koncu Uslugi 1. Technologiczne 2. ----------------- 3. Biznesowo/finansowe 4. Medyczne 5. ------------------ 6. ------------------ 7. Specjalistow technicznych 8. ----------- 9. ----------- 10. ------------ 11. Uslugi Wszystko opiera sie na wartosci dodanej do produktu. Sprzedawca w sklepie nie wytwarza nic nowego. Pomaga klientowi w dokonaniu wyboru. Zarobki w tej grupie byly zawsze na poziomie placy minimalnej I nie ma co zakladac ze to sie kiedykolwiek zmieni. Grupa Specjalistow Technicznych jest w troche lepszej sytuacji. Im bardziej zaawansowany jest poziom oferowanych uslug, tym wieksze sa zarobki. Kluczem do osiagniecia sukcesu w tej grupie jest specjalizacja. Grupa Medyczna – nie jest to najliczniejsza grupa. Charkteryzuje sie stabilnoscia I gwarancja zatrudnienia. Bardzo wysoki koszt edukacji oraz wymagania utrudniaja wejscie do tej grupy. Zarobki w tej grupie sa na zblizonym poziomie do grupy Technologicznej. Powyzej 80k (tysiecy) rocznie. Zarobki lekarzy specjalistow przekraczaja granice 250k Grupa Biznesowa - najwieksza I najbardziej zroznicowana pod wzgledem zarobkow. W wiekszosci przypadkow wahaja sie one od 40k do 80k. Charakteryzuje sie duza stabilnoscia przy jednoczesnym wolnym wzroscie wynagrodzenia. Duzy plus to latwosc w znalezieniu zatrudnienia. Grupa Technologiczna – prawdziwy tygrys ktory wysunal sie na czolo w ostatnich kilkunastu latach. Bardzo wysokie zarobki od 80k w gore. Specjalisci zarabiaja srednio powyzej 110k. Poszukujacy zatrudnienia moze przebierac w kilkunastu ofertach. Kazdego roku uczelnie amerykanskie konczy okolo 33 tysiecy adeptow kierunku Computer Science. Do tego prawie 55 tysiecy osob rocznie przekwalifikuje sie lub uczy samodzielnie programowania. Specjalisci oceniaja ze pomimo zabiegow wielu firm bedzie brakowac tysiecy specjalistow co bedzie mialo przelozenie na zarobki w tej grupie. Powinny one jeszcze bardziej wzrosnac w najblizszych latach. Powiedzmy wiec ze poczatkujacy programista bedzie juz na starcie zarabial 2x wiecej niz poczatkujacy pracownik w grupie biznesowej. Paradoks W oparciu o te informacje mozna dojsc do wniosku ze najbardziej poszukiwana grupa bedzie sie bardzo powoli powiekszac I jednoczesnie bedzie na nia jeszcze wieksze zapotrzebowanie. Powinnismy to miec na uwadze dokonujac nasze wybory zyciowe-edukacyjne. Chcialbym jednak podkreslic ze decydujac sie na wybor zawodu nie powinnismy sie kierowac tylko I wylacznie zarobkami. Nie ma nic gorszego niz wykonywanie pracy ktorej sie nie lubi. Z drugiej strony sami nie wiemy czy mamy predyspozycje do wykonywania takiego zajecia. Wiele osob dowiaduje sie o tym przypadkowo kiedy pomagali komus nad jakims projektem lub musieli cos sami zrobic. Nie ma wiec co stwierdzac automatycznie ze ktos sie nie nadaje na programiste. Z drugiej strony nie kazdy moze byc programista I tu nie chodzi o umiejetnosci metamatyczne tylko o sam sposob rozwiazywania problemow. W pewnym sensie gwarantuje nam to ze nie wszyscy beda chcieli zostac programistami. To moze ulec zmianie bo szkoly w coraz wiekszym stopniu stawiaja na nauke dzieci tych umiejetnosci. Jest bardzo prawdopodobne ze za 20 lat pula osob ktore beda znaly podstawy programowania bedzie dosyc znaczna I bedzie to traktowane na tej samej zasadzie jak pisaniei czytanie. Najciekawsze jest to ze koszt wejscia do grupy Technologicznej jest relatywnie mniejszy niz do grupy Biznesowej czy tez Medycznej. W tych obu przypadkach ukonczenie studiow jest koniecznoscia. Jezeli chcemy prcowac w branzy IT otrzymanie dyplomu Computer Science jest sporym ulatwieniem, ale jego brak nie przekresla naszych szans na znalezienie pracy. Przykladowy koszt uczelni medycznej moze dojsc do 250K I wymaga 6 letnich studiow, nie liczac dlugu ktory srednio wynosi 190k. Koszt zostania Web Developer moze wyniesc 15k z mozliwoscia otrzymania zatrudnienia w ciagu 6 miesiecy od ukonczenia Boot Camp I zarobkach w wysokosci 90k I co dalej? Jak wspomnialem nie kazdy moze byc lub chciec byc programista. Podobnie jak nie kazdy moze chciec byc lekarzem. Pierwszym krokiem do odniesienia sukcesu jest zrozumienie spoleczenstwa w ktorym przyszlo na zyc. Jak jest jego struktura? Jakie zachodza zmiany I dlaczego one zachodza? 24 lata temu stanalem przed pytaniem co ja ma tutaj robic? To bylo doslownie jak biala kartka na ktorej moglem napisac cokolwiek. Wybralem taka sciezke rozwoju ktora wydala mi sie najbardziej sensowna I mozliwa do realizacji. Czesto jednak bywa tak w zyciu ze otwieraja sie nowe mozliwosci rozwoju. Trzeba byc otwartym na takie zmiany. Mam nadzieje ze tym wpisem pomoglem niektorym osobom w podjeciu decyzji.
  10. Te dobre rady to sa zwykle informcje na temat jak szukac pracy, mieszkania itp. Ludzie popelniaja bledy i chca te wiedze przekazac innym. Zmalem kiedys osobe ktora zaraz po przyjezdzie bardzo narzekala ze wszyscy chcia udzielac rad i to dla wielu osob moze byc bardzo denerwujace. Niestety na wielu forach pojawia sie informacja aby omijac z daleka Polakow mieszkajacych za granica. Efekt jest taki, ze kilka razy spotkalem sie z agresja ze strony osob ktore przyjezdaja do Stanow nw W&T lub wycieczka. Teraz wole trzymac jezyk za zebami w miejscach publicznych, podejrzewam ze robi tak wiele osob
  11. @Piot3r Po pierwsze, chcialbym Ci zyczyc powodzenia w Twoich planach. Wybierajac nowe miejsce zamieszkania, bral bym pod uwage przede wszystkim poczatkowe koszty (tzn wynajecie mieszkania/pokoju + dodatki). Oba miejsca o ktorych wspominales maja swoje zalety. Pamietaj jednak ze mieszkajac na Florydzie bedziesz prawdpodobnie potrzebowal samochodu + ubezpieczenie ( od $700 do $1500 za 6 miesiecy). Koszt wynajecia samego mieszkania moze byc jednak mniejszy. W NY istnieje bardzo dobrze rozwinieta siec miejskiej komunikacji. Rynek pracy w NY tez jest wiekszy, ale trzeba tez pamietac ze konkurencja jest tez wieksza. Przegladajac prase polonijna zauwazylem ze jest bardzo malo ogloszen do pracy. Bywalo ze bylo ich kiedys 2-3 strony, teraz jest to zaledwie 1/3 strony. Byc moze jest ich teraz wiecej na stronach internetowych takich jak bazarynka. Sa to jednak prace w zawodach specyficznych, glownie budowlanych. Radzilbym przegladac prase amerykanska lub korzystac z serwisow takich jak monster.com. W dalszej perspektywie powinienes zdobyc tutaj wyksztalcenie. W wielu postach pojawiaja sie negatywne uwagi na temat Polakow zamieszkalych w Stanach. Powinniscie sobie zadac pytanie, czy ktokolwiek ma obowiazek wam pomagac na starcie. Wiele osob moze Wam udzielac rad, ale dosyc czesto nowi imigranci nie chca ich sluchac. Z tego co pamietam to inaczej traktuje sie osoby ktore dopiero co przyjechaly do Stanow, a inaczej te ktore przebywaja w Stanach juz dluzej (kilka lat). Oszustwa to zupelnie inna kwestia i nia ma to absolutnie nic wspolnego z narodowoscia. Zapewniam Was ze jest duzo oszustw w innych grupach etnicznych. Wiele osob uwaza, ze poniewaz sa to Stany Zjednoczone, to sa zwolnieni z moralnosci, bo to przeciez jest Ameryka. W tym roku minie 20 lat od kiedy jestem w Stanach.
×
×
  • Create New...