Skocz do zawartości

amida

Użytkownik
  • Zawartość

    32
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    TN
  1. Hej, moja 2-letnia zielona karta straciła ważność rok temu, natomiast moje petycja w sprawie Removing Conditions on Green Card siedzi w USCIS już ponad rok i wciąż brak decyzji. Jedyne co otrzymuje od USCIS to zawiadomienia, iż mój status conditional Permanent Resident Card jest wydłużony, najpierw o rok a teraz o kolejne 6 miesięcy. Od otrzymania mojej 2-letniej zielonej karty (i ślubu z obywatelem) minęło już 3 lata. Czy mogę w związku z tym ubiegać się o obywatelstwo? Tzn mając nierozwiązaną petycję w sprawie Removing Conditions? Oraz czy okres bycia rezydentem na podstawie Notice of Action wlicza aię do wymogu 3 lat bycia rezydentem?
  2. Jestem już po całym procesie, przynajmniej spokój na 2 lata. A zatem w skrócie: 1) Aplikacja o K1 O wizę aplikowaliśmy w maju 2014. Jeżeli chodzi o dokumenty potwierdzające, o to że się spotkaliśmy, to nie mieliśmy za dużo ponieważ nie planowaliśmy jeszcze wtedy wspólnej przyszłości. Mieliśmy kilka zdjęć, gdzie na większości byliśmy osobno, jedynie z tym samym tłem; wyciągi z banku powierdzające wypłaty z bankomatów w tym samym miejscu i czasie, mąż miał bilet lotniczy i stempelek w paszporcie, a ja nic tego nie miałam bo wszystko wyrzuciłam, jedynie udało mi się znaleść rezerwację samolotu gdzieś na mojej skrzynce emailowej. Petycja została zaakceptowana po 5 miesiącach od aplikacji. 2) Rozmowa w Ambasadzie Na rozmowę mogłam się umówić już na drugi dzień. Nie było żadnych problemów z terminami. W Ambasadzie zjawiłam się jakieś 30 min po otwarciu i choć w pomieszczeniu było sporo osób, byłam drugą, z którą przeprowadzono rozmowę, także nie naczekałam się zbyt długo. Z dowodów na związek miałam chyba tylko kilka zdjęć i kopię niektórych rozmów na skypie. Ale pani konsul o nic z tego nie poprosiła. Pytała jedynie o rzeczy typu jak się poznaliśmy, jakie są moje plany na przyszłość i co na to moja rodzina. Rozmowa była po angielsku. Na końcu powiedziała mi, że dostałam wizę, nie było żadnej tajemnicy. Badania lekarskie załatwiłam sobie dzień wcześniej, z racji dużej odległości do Warszawy. Nie było żadnych problemów, a pan Dr bardzo sympatyczny. Paszport z wizą przyszedł po jakimś tygodniu. 3) Przelot samolotem Leciałam z dwoma przesiadkami, w tym jedną w Chicago i musze przynać, że lotnisko w Chicago jest najgorzej zorganizowanym lotniskiem z jakim miałam w życiu doczynienia, a napodróżowałam się trochę. Po wyjściu z samolotu, żadnej tablicy, informacji niczego gdzie mam się udać następnie. Zapytałam 2 osoby, obie udzieliły mi innej informacji i obie były błędne (!). Po kilku przejażdżkach tramwajkiem w końcu dotarłam na terminal, gdzie znalazłam informację o moim następnym locie. Dałam sobie 3 godz na tym lotnisku, gdy kupowałam bilety i uważam, że to w sam raz. Musiałam też w Chicago odebrać swoje 3 walizy, a dostępne wózeczki mieściły tylko 2 walizki. Także musiałam pchać wózek + ciągnąć walizkę - no się trochę napociłam Co do odprawy po przyjeździe - nie czekałam specjlanie długo w kolejce, wszyscy jakoś szybko szli oprócz mnie ;o Nie wiem czemu ale strasznie długo mnie sprawdzali plus wielokrotne pobieranie odcisków palców, które zawsze jest utrapieniem. 4) Adjustment of Status Po ślubie przyszedł czas na słodkie AoS Zdecydowanie najbardziej upierdliwa petycja w całym tym procesie. Nie trudna, ale upierdliwa. Najgorsza częśc dotyczyła oczywiście zobowiązań finansowych. Moja teściowa będąca co-signerem pracuje w wielkiej firmie, gdzie osobna firma zajmuje się wypłatami. Trzeba było specjalnie aplikować do nich o paystubs. Plus nie miała wszystkich tax returns bo robi jej to prawnik, trzeba więc było się zgłosić do IRS, list od pracodawcy tez problem bo dopiero co zwolnili jej kierowniczkę. Musiałam się też doszczepić, ponieważ lekarz w Warszawie nie miał dostępnej szczepionki MMR. Oczywiście wszycy lekarze, do których dzwoniłam twierdzili, że muszą być pełne badania. Musiałam więc wydrukować instrukcje do badań medycznych i pokazać im, gdzie jest napisane, że nie mają racji. Zabawy wiele, ale ostatecznie się udało. Kopertą była gruba chyba na 5cm. Bimoetrics appointment miałam 2 razy z powodu nieudanej próby pobrania odcisków palców. Pierwsze było 1 miesiąc po aplikowaniu o AoS. Na drugie się nie zjawiłam, bo ktoś z domowników wrzucił list od USCIS nie tam gdzie trzeba! Na drugie biometrics pojechałam więc bez umawiania się. Na szczęście nie było problemów. W między czasie moje EAD i Advanced Parole zostało zatwierdzone - równo 2 miesiące od wysłania petycji. Rozmowa w sprawie GC została wyznaczona po 5 miesiącach od aplikowania. 5) Rozmowa w USCIS Urzędniczka była przemiła + fakt, że mój mąż ma gadanego i od początku klepał o naszych przygodach z imigracją, chyba pomógł Na rozmowę wzięłam kopię wszystkiego, oryginały + dowody związku (w zasadzie jedyne co mieliśmy to wspólne zdjęcia, błędnie wypisane ubezpieczenie samochodowe i joint bank account, które zostało założone dzień przed rozmową z powodu cyrków z prawem jazdy, ale nie chcę się w to zagłębiać). Urzędniczka chciała jedynie zdjęcia. A powód, dlaczego w ogóle wezwano mnie na rozmową to to, że nie udało się mi pobrać odcisków palców równiez i za drugim razem. W związku z tym zostałam poinformowana, iż muszę dosłać do USCIS "Police Clearence Certificate" - w moim przypadku z Polski i USA. Co do Polski, wyjaśniełam urzędniczce, że dołączyłam taki dokument, podczas rozmowy w ambasadzie. Urzędniczka przeszukała moją teczkę, znalazła i powiedziała, że muszę jedynie przesłać tłumaczenie, które może być wykonane przez zwykłą koleżankę. Co do USA to było trochę gorzej, bo na wszystkie posterunki które dzowniłam, nikt nie wiedział o co chodzi. A chodzi o zwykłe background check. Jeżeli ktoś będzie w podobnej sytuacji kiedyś to nich lepiej używa tego terminu, co by policjanci nie patrzynali na niego jak na lunatyka. Green Card dostałam jakiś tydzień, może 2 po dosłaniu brakujących dokumentów. I wsio Cały proces zajął 1 rok i 9 miesięcy. Ale z pewnych powodów, przedłużałam proces mozliwie jak najdłużej. Gdyby nie to, to myślę, że zmieścilibyśmy się w jedym roku.
  3. Nie chcę specjalnie zakładać nowego wątku, więc się podepnę tutaj Jak aplikuję o kartę kredytową to pytają mnie o "Total Annual Gross Income", przy czym wyjaśniają, że mogę uwzględnić dochody męża. Jeżeli tak zrobię, to czy będzie to miało jakikolwiek wpływ na jego credit score? Nie chcę aby był co-signerem i nie zamierzam podawać żadnych jego danych. Jedynie dochód. I czy roczny dochód mogę oszacować wyłącznie na podstawie aktualnej stawki godzinowej? Mąż miał skomplikowaną sytuację finansową w zeszłym roku i nie chcę się w to zagłebiać.
  4. Po przeczytaniu tego wątku wychodzi na to, iż do pakietu i-485 + i-765 + i-131 dołączamy tylko jedno i-94, marriage certificate, kopie wiz, paszportu i g-1145 tak? A co ze zdjęciami? Dołączamy 2 czy 6? A jesli 6 to wszystkie w jedym woreczku czy osobno 2x2x2? Widziałam też, że niektórzy wysyłają pakiet AOS zawierający g-325a (biographic information) zarówno swój jak i małżonka. Czy na tym etapie konieczne jest wysyłanie tej formy dla małżonka? Nie spotkałam się z tym w żadnej z instrukcji, ale może coś przeoczyłam? W aplikacji o AP proszą o wyjaśnienie na osobnej kartce, na jakich zasadach sie kwalifikujemy do uzyskania AP. Czy przy wysyłaniu aplikacji wraz z i-485 jest to konieczne? I jeszcze jedno, jak zrobiłam sobie szczepienia pod wizę K1 to MMR nie było dostępne, ale zrobiłam sobie to szczepienie pózniej, z tym, że mam to udokumentowane jedynie na żółtej miedzynarodowej ksiazeczce szczepien. Czy mam teraz śmigać do lekarza USCIS by mi to przepisał na odpowiednią formę czy wystarczy jak załącze ksero żółtej ksiazeczki?
  5. amida

    Majonezy ;)

    Kieleckiego nigdy nie próbowałam, ale zawsze żałowałam kupna innego majonezu niż Winiary więc khe khe Dzięki za linka Roelka. W sklepie byłam i nakupowałam kiełbas :3
  6. Otrzymałam sprzeczne informacje od biura zajmującego się wydawaniem praw jazdy i chciałam się was doradzić, może ktoś miał podobne doświadczenia. Zdałam już knowledge test i w tym momencie pojawia się problem co dalej. Otóż powiedziano mi na miejscu, że mogę otrzymać DL tylko na okres ważności mojej formy I-94, i że wznowić prawko mogę jedynie przez miesiąc od daty upływu ważności prawa jazdy/I-94, a jeżeli tego nie zrobię w tym czasie to będę musiała zdawać knowledge test jeszcze raz. Aby tego uniknąć, Pan mnie obsługujący znalazł jakiś sposób żeby obejść prawo i dał mi temporary learner permit ważne przez rok (maksymalny okres ważnośći dla learner permit), tak abym miała dość czasu na otrzymanie EAD. Przyznam, że byłam dość zdezorientowana, gdy mi o tym opowiadał i nie do końca zrozumiałam o co z tym wszystkim chodzi, więc zadzwoniłam jeszcze raz do biura i tu kobieta mi powiedziała, że mogę wznawiać prawo jazdy przez 5 lat od czasu jego wygaśnięcia. Mój dylemat polega na tym: 1) Czy umówić się teraz na road test -> otrzymać prawo jazdy ważne przez miesiąc (data na I-94) -> wznowić prawo jazdy po otrzymaniu EAD czy 2) Poczekać z road test, aż do otrzymania EAD? (moje learner termit jest ważne przez rok) Chodzi głównie o to, że nie chcę powtarzać knowledge test ale chciałabym mieć to całe prawo jazdy z głowy. A ponieważ dostałam sprzeczne informacje, nie wiem czy powinnam umawiać się na road test czy nie. Czy ktoś z was mieszka w TN, był w podobnej sytuacji i orientuje się jak to w końcu jest?
  7. amida

    Majonezy ;)

    dzięki wszystkim za porady uuuu a cóż to za sklepik? Bo i owszem, w okolicach Nashville jestem
  8. Może mi ktoś doradzić jaki majonez jest najbliższy smaku majonezowi Winiary? Kupiłam już tu kilka majonezów i żaden mi niestety nie smakuje. Wszystkie smakują jakby były dietetyczne :/
  9. Gdyby ktoś w przyszłości był zainteresowany tematem to powiem tylko, że nie miałam problemów przy wjeżdzie do USA po wycieczce na Sri Lankę. Nie jest to Afryka co prawda, ale zawsze to kraj egotyczny z moskitami, dżunglami itd.
  10. Dzięki za odpowiedz Roelka
  11. Na moim I-94 podane są dwie daty ważności, które się ze sobą nie zgadzają i trochę mnie to zbiło z tropu. Otóż: - Admit Until Date: podana data z sierpnia (zgodna ze stępelkiem w paszporcie i 3 miesiącami od przyjazdu do USA) oraz - w prawym górnym rogu podane "expiration date" i tu widnieje 30 czerwca 2015 (czyli zaledwie miesiąc od mojego przyjazdu). Co oznacza to "expiration date" i czy powinnam się tym przejmować?
  12. Czy prawo jazdy też lepiej sobie wyrobić jeszcze przed ślubem? Czy można spokojnie po ślubie (zakładając, że I-94 jest wciąż ważne rzecz jasna). Tzn czy nie ma potem jakiś cyrków jak w przypadku SSN, że trzeba mieć pozwolenie o pracę? Druga kwestia to to, że SSN już mam ale na panieńskie nazwisko - czy będąc po ślubie musze najpierw zgłosić w biurze Social Security, że zmieniłąm nazwisko czy mogę od razu przystąpić do prawa jazdy? Chodzi o to, że najpierw wolałabym załatwić ślub i dokumenty do AoS a dopiero potem na spokojnie przystąpić do prawa jazdy. Z drugiej strony nię chcę czekać, aż do otrzymania pozowolenia o pracę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...