Skocz do zawartości

researcher

Użytkownik
  • Zawartość

    9
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0
  1. researcher

    Wiza Turystyczna

    Z moich doświadczeń/obserwacji wynika, że wszelkie dokumenty dotyczące funduszy pokroju bankowego/mienia (konta, oszczędności czy zaświadczenie o posiadaniu nieruchomości) są okazywane rzadziej niż sporadycznie podczas rozmowy z pracownikiem Konsulatu. Keevi n - nie obraź się, ale 10 .000 zł to około 2850 dolarów - tą kwotą na Amerykaninie wrażenia nie zrobisz - 50$ w Bostonie kosztuje przeciętny obiad z piwem w knajpce
  2. Coraz bardziej zaczynam lubić ten kraj dziękuję za pomoc
  3. Tak przy okazji: W związku z elektronicznym I-94 jakie czynności muszę wykonać podczas wylotu z Logana ? Tylko zeskanować swój paszport?
  4. Homeland druk - to I94 - chyba - ale na JFK nawet go nie chcieli i oddali do ręki... nie wiem o co chodzi Co Schipola - ja nie miałem wyboru - zresztą każdy przechodził zarówno przez body scanner jak i bramkę - 264 osoby i trwało to ponad 2,5h... bardzooo uciążliwe. Żywność w podręcznym nie przejdzie, a w głównym co najwyżej każą Ci wyrzucić na JFK czy gdzieś, gdzie będzie lądował, ale tylko jeżeli celnicy cię wezmą na pogawędkę.
  5. Witajcie, Otrzymałem na tym forum dużo pomocy zatem chciałbym przedstawić aktualną sytuację - może komuś się przyda. Wylot w południe z Waw-> Amsterdam (KLM) - Schipol - bardzo przyjazne lotnisko od momentu wyjścia z samolotu (737-400) do momentu dotarcia do GateE24 mija 45 minut - pomocny personel, no stress - mając 2 godziny na przesiadkę zdążyłem jeszcze wypić kawę, zjeść ciastko i zrobić zakupy w duty free. Pierwsze duże zaskoczenie - podczas odprawy ZERO pytań - po prostu skan paszportu, jakiś skaner ciała (takie obrotowe pies-wie-co) mega dokładna security check i już czekam na terminalu odlotowym. Sprawny boarding i już siedzę na pokładzie 747 combi (KLM), przyjemny lot, na 2 godziny przed lądowaniem deklarację - celna i homeland. Lądowanie na JFK punktualnie i z duszą na ramieniu do odprawy - pewien Hindus wskazuje stanowsko nr 37 i oficera immigration - ogólnie przyleciało z nami jeszcze około 600 osób (2 loty - 747 z brazylii i A380 z Dubaju) ale kolejek dużych nie było - czekałem dosłownie 5 inut - 2 osoby przedemną. W sporym stresie podchodzę do oficera i daję mu paszport i papiery z samolotu - szybki rzut oka na paszport ( uśmiech na widok dyplomatycznej wizy rosyjskiej ), spojrzenie na twarz, skan palców i zdjecie kamerą cyfrową. Pytanie - gdzie Pan jedzie - mówię na Harvard - Student? - Nie, pracownik naukowy. - Holly Shit! Welcome in US. Po 2 minutach melduję sie na Airtrainie i po bólu. Łącznie od lądowania i wyjścia z samolotu do momentu odebrania bagażów i minięcia celników 25 minut. Piszę po to abyście się nie bali tak wychuchanego problemu jakim jest odprawa na port-of-entry. Jeżeli nie przesiedzieliście pobytu wcześniej to naprawdę nie ma się czego bać Good Luck!
  6. researcher

    Tanie Bilety Do Ny I Nie Tylko!

    Hmmm, ja w sumie mam bilety na WAW-AMS-BOS-AMS-WAW kupione na 2 tygodnie przed wylotem za 611euro i jestem bardzo miło zdziwiony cenami KLM-u...
  7. To i ja krótko napiszę: wizyta w połowie października, ogólnie brak jakichkolwiek problemów, wiza b1/b2, do momentu oczekiwania na rozmowę z Urzędnikiem wszystko sprawnie i bardzo szybko (od wejścia do otrzymania numerka około 10minut). Sama rozmowa z początku nerwowa, po przedłożeniu zaproszenia od profesora goszczącego oraz papierów o pełnym pokryciu kosztów wszelakich rozmowa przemiła, a pani urzędnik nawet szczerze się roześmiała w dwóch momentach. niestety dopiero jak otrzymam paszport będę pewien w pełni pozytywnej oceny
  8. Witam Jestem młodym (26) naukowcem zaczynającym "szlajać sie" po świecie. Moja Alma Mater wysyła mnie do Bostonu na kilka tygodnii celem odbycia szkolenia i wymiany doświadczeń i ogólne takie ble ble ble. Podczas wizyty w Konsulacie po przedstawieniu zaproszenia z Harvardu i potwierdzenia finansowania ze strony mojej Uczelnii rozmowa przebiegła w bardzo radosnej wręcz sielskiej atmosferze. Wiza b1/b2 na okres 10 lat plus życzenia miłego pobytu i komfortowej podróży. Do tego momentu wszystko gra jak tra la la. Po zostawieniu paszportu i wyjściu z Konsulatu uświadomiłem sobie, że na ostatniej stronie paszportu od 7 lat dumnie widnieje wiza wielkiego i zapijaczonego niedzwiedzia - rosyjska. Nikt nie mógł do tej pory tego widzieć - nikt mi paszportu do momentu jego zostawienia nie analizował pod tym kątem. Moje pytanie - czy istnieje ryzyko nie wpuszczenia na pokład samolotu bądź problemy na JFK/Loganie ? Dodam, że mam szczere intencje względem Stanów, w Polsce trzymają mnie duże projekty naukowe, a turystyczny epizod rosyjski jest obecnie moją traumą. Dziękuję za poświęcenie czasu na przeczytanie tego postu i życzę miłego dnia/wieczoru/nocy/poranka etc. MK
×