Jump to content

cassiopeia

Użytkownik
  • Content Count

    11
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    PL
  1. U mnie po raz drugi niestety nie. Mąż jeszcze nie sprawdził swojego wniosku. W zeszłym roku też próbowaliśmy, bezskutecznie :-(
  2. bez przesady, jak chłopak obrotny i pracowity to da sobie radę. Ludzie zbyt wiele tracą w życiu przez taki strach. Jak się wyjdzie naprzeciw wyzwaniu to uzyskuje się więcej niz można było się spodziewać. Ja tez kiedyś wyjechałam sama do UK ze 100 funtami w kieszeni i byłam tam 4 miesiące, piątego miesiąca pojechałam na miesięczną wyprawę na inny kontynent i wrociłam do PL z zapasem gotówki jeszcze...a byłam TYLKO kelnerką. Da radę. Marcinie, gratuluję. Powodzenia. Dasz radę!
  3. No wiesz, jest totalnie INACZEJ i nawet tam jest inaczej w NYC, inaczej w San Francisco a inaczej w jakimś Teksasie. Niemniej jednak Stany to jakieś wyzwanie i chciałabym spróbować tam sił. Nie znaczy to, że nie zdaję sobie sprawy z tego, że w pewnych kwestiach u nas jest łatwiej.
  4. Cześć ponownie. To już jutro Ale u nas to pierwszy raz więc marne szanse. Raczej nie nastawiam się na powodzenie choć kto wie ;-) W międzyczasie co kilka miesięcy służbowo latam w różne miejsca w USA i tylko robię sobie smaka.... powodzenia, oby jak najwięcej forumowiczów jutro miało powód do radości!
  5. pruskidziedzic, a czy twój zawód nie pozwoli Ci jakoś znaleźć pracy w zawodzie, zeby pracodawca Cię sam tam chciał ściągnąć? Mówię o wizie H1B. Nie jestem pewna jakie zawody tam się kwalifikują (wiem, że męża zawód tak i na tej podstawie my będziemy próbowali + może los się uśmiechnie z GC choć to raczej traktuję jako mało prawdopodobne...). Ja też sie zastanawiam czy nam warto sie stąd ruszac, mamy małe dziecko, oboje dobrą pracę i stałe dochody na dobrym poziomie, mieszkanie i samochód ale w Stanach w zawodzie i z doświadczeniem męża można zarobić naprawdę niezłe pieniądze plus marzy nam się jakaś spora zmiana w życiu i lubimy takie wyzwania. W USA bylismy na wakacjach kilka razy i bardzo nam się podobało. No ale wiadomo, my na czarno nie będziemy jechać. Z małym dzieckiem wszystko musi być na full legalu i z ubezpieczeniem zdrowotnym. Plus ja nie wyobrażam sobie tam życia bez SSN czy prawa jazdy. I last but not least, nie chcę wyjeżdzać zeby tam się czuć jak obywatel drugiej kategorii. Tutaj mam dobrze i nie widzi mi się spadać tam na sam dół drabiny społecznej, a zdrugiej strony trzeba czasem zaryzykować, żeby mieć lepiej. Na Twoim miejscu pomyślałabym na wszystkimi możliwymi opcjami wyjazdu legalnego.
  6. Tak, źle się wyraziłam. Chodziło mi o samo wysłanie zgłoszenia do loterii. Myślałam, że to wiele więcej pytań.
  7. MOŻNA zlokalizować zgłoszenia od tej samej osoby w relatywnie proste sposoby. Pracuję przy fraudach i bezpieczeństwie w IT i naprawdę teraz wszystko jest do wychwycenia, jak dodasz do tego weryfikację poprzez taki "human factor" to już w ogóle. No ale nie chcę offtopa robić. Uwierzcie, jeśli chcą znaleźć zgłoszenia od tej samej osoby to zrobią to bardzo prosto. Nie mówię o cookie nawet i innych ale przecież należy podać swoje dane osobowe, to bardzo łatwo porównać i ewentualnie takie zgłoszenie dyskwalifikować. Ja właśnie wysłałam swoje zgloszenie, mąż mój również. Byłam tylko w lekkim szoku bo szykowałam się na taki wywiad jak przy ubieganiu się o wizę turystyczną (chyba ponad godzinę siedzieliśmy wtedy przy komputerach) a tu dane moje, dane męża, dane dziecka i ....finito. Mój mąż ubiegał się kiedyś o GC, wiele lat temu, mówił, że wtedy było wiele więcej pytań. Czy każdy ma tak mało tych pytań czy to zależy od różnych czynnikow, nie wiem, wieku, wykształcenia? Tak z ciekawości pytam i życzę wszystkim innym powodzenia w maju 2017 :-)
  8. Dzięki. Dziecko malutkie więc będziemy robić zdjęcie w takim razie ;-)
  9. Cześć, To moj pierwszy post na tym forum :-) Właśnie pierwszy raz zasiadłam z mężem do wypełniania wniosku i po 2 stronie już musieliśmy odpuścić. Czy wiecie, że w przypadku posiadania męża czy żony i dziecka musicie dodać zdjęcie zarówno małżonka/-żonki i ...dziecka??? Zdjęcie męża miałam tak jak i swoje z wizy turystycznej ale zdjęcie dziecka mnie zabiło. Czy tak zawsze było? Totalnie mnie to zaskoczyło. Druga rzecz, wiele pisaliście o tym, żeby absolutnie nie używać polskich znaków diakrytycznych. Natomiast w instrukcjach oficjalnych napisane jest : "name - exactly as in your passport". Mąż ma na imię Paweł. W paszporcie ma PaweŁ. Na wizie turystycznej już PaweL. Nie mam pojęcia, jak w tym przypadku postąpić. Any ideas?
×
×
  • Create New...