Jump to content

winetou

Użytkownik
  • Content Count

    31
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by winetou

  1. Sam mam wizę B1/B2 od 5 lat, w tym czasie byłem w USA 2 razy na wakacjach, ale odpowiedź po co zależy mi na zniesieniu obowiązku wizowego jest prosta: 160 USD x 4 członków rodziny = 2430 zł wycieczka do Warszawy (paliwo + autostrada) = 400 zł Dzień urlopu na to poświęcony - bezcenny Naprawdę wolałbym te pieniądze przepierdzielić na dzieciaki w disneylandzie będąc już na miejscu i pobyć w USA dzień dłużej, niż wyrzucać w błoto bo tym jest dla mnie opłata wizowa. Oczywiście zaraz posypią się komentarze w stylu - nie stać Cię na wizę, to na wakacje w USA tym bardziej, ale to nie chodzi o to na co mnie stać a na co nie. Zjeździłem pół świata i wakacje w USA były najdroższymi ever, ale uważam, że były warte tych pieniędzy, bo kraj ma naprawdę dużo do zaoferowania (jak tylko się wyjedzie z dużych miast które są obrzydliwe może z wyjątkiem SF). Ale nadal sposobów na wydanie 3000 zł w dużo przyjemniejszy sposób na miejscu (zasilając tym samym gospodarkę USA) mam co najmniej 1000. A z pewnością wiele osób z wakacji w USA zrezygnuje, bo jak zaczną liczyć koszty i wyjdzie im na to, że same wizy kosztują tyle co budżetowe wakacje w Chorwacji albo Bułgarii dla całej rodziny. I to jest powód, dla którego chciałbym, żeby obowiązek wizowy został zniesiony. Ratuje ich tylko to, że wiza mimo iż droga jest ważna 10 lat. W Rosji nie byłem nigdy mimo, że bym chciał, bo wkurza mnie sam fakt, że wiza mimo iż trochę tańsza jest jednorazowa a proces jej uzyskania bardziej skomplikowany.
  2. u mnie też ciągle 2x HAS NOT BEEN SELECTED No nic - zobaczymy w październiku, a tymczasem wracamy do polskiej rzeczywistości
  3. To jest już kwestia ich polityki. Tak samo teoretycznie powinni przy wysłaniu drugiego zgłoszenia na tą samą osobę w tej samej loterii po prostu wyświetlić komunikat, że sorry, ale ta osoba była już zgłoszona i zgłoszenie nie zostało przyjęte, a tak nie robią. Przyjmują drugie zgłoszenie a dopiero później odrzucają oba wnioski. Tak samo pewnie jest ze zdjęciami. Jako informatyk nie będę wypowiadał się w temacie ich polityki, ale mogę się wypowiedzieć w kwestii technicznej - technicznie jest to jak najbardziej do zrobienia, żeby weryfikować opisaną przeze mnie metodą zdjęcia praktycznie na żywo.
  4. Słuchajcie ale to naprawdę nie jest problem, żeby taką weryfikację przeprowadzić - nie wymaga to ani ogromnych mocy obliczeniowych, ani nakładów pracy. Wystarczy do tego zwykła funkcja skrótu i założę się, że właśnie z tego rozwiązania skorzystali. Polega to mniej więcej na tym, że z danego pliku generowany jest kilkudziesięcioznakowy skrót, który zapisywany jest w bazie danych. Wyliczenie skrótu jest prostą czynnością dla każdego komputera, a już na pewno dla ich serwerów. Następnie przy uploadowaniu nowego zdjęcia, tworzony jest kolejny skrót i w bazie następuje weryfikacja czy taki skrót był już wcześniej użyty. Jeżeli tak, wniosek trafia do kosza. Jeżeli nie, trafia do losowania. Oczywiście takie zabezpieczenia można w prosty sposób ominąć modyfikując chociażby 1 bit w zdjęciu (czyli wystarczy je otworzyć w dowolnym edytorze i zapisać na nowo), dlatego część z Was, która wyedytowała stare zdjęcie nie ma problemu ze sprawdzeniem statusu wniosku. Założę się jednak, że co najmniej 80% osób, które wykorzystały stare zdjęcia nie zmieniło w nich nic i w ten sposób odrzucili znaczną część osób, które nie doczytały regulaminu. Myślę, że pozostałe 20% nie jest dla nich problemem...
  5. Nooo powiem Wam, że mi się dzisiaj zrobiło gorąco. Rano przypomniałem sobie, że termin mija dzisiaj. Szybko ustawiliśmy się po kolei z żoną pod ścianą, pstryknęliśmy fotki, dostała zadanie zgrać je, obrobić na photo toolu i wysłać mi, żebym wklepał wnioski z pracy. Przyjechałem do pracy, radośnie odpalam stronę rejestracji iiiii.... i serwer nie odpowiada. Szybko spróbowałem z wykorzystaniem innego komputera z innym łączem internetowym - to samo. Myślę sobie - wszyscy się rzucili na ostatnią chwilę i już się nie dostanę do końca terminu, ale na szczęście po godzinie nerwowego klikania odśwież w końcu się udało Oba wnioski złożone - teraz nic tylko czekać na maj Powodzenia wszystkim forumowiczom!
  6. z ciekawostek - miałem podobną sytuację, tzn. plan wyjazdu był turystyczny, ale nie wykluczałem, że przez najbliższe 10 lat będę latał do USA w celach biznesowych, więc na swoim wniosku zaznaczyłem i B1 i B2. Wypełniałem jednoczesnie wniosek dla żony i córki, gdzie zaznaczyłem już tylko B2. Jak wizy przyszły, to okazało się, że wszyscy dostaliśmy B1/B2 włącznie z moją wtedy 1 roczną córką
  7. Przy płatnościach za paliwo wybierz, że to karta kredytowa a nie debetowa (mimo, że faktycznie jest debetowa) i podaj jakikolwiek istniejący w USA kod pocztowy - w moim przypadku załatwiło to problem i działało na każdej stacji
  8. Ja korzystam z pary mbank konto walutowe + wymiana walut na cinkciarzu. Co prawda inne kantory internetowe (inkantor, walutomat) mają lepsze kursy, ale różnice są minimalne, a do cinkciarza się zwyczajnie przyzwyczaiłem.
  9. Z tego co się orientuję latać można do 6 miesiąca, więc i tak 3 miesiące przed porodem musielibyście wrócić, bo potem mógłby być problem z wejściem na pokład samolotu. W sumie rozumiem linie lotnicze o tyle, że jeżeli dojdzie do porodu na pokładzie to nawet jeżeli jest wszystko ok muszą lądować na pierwszym możliwym lotnisku a to jak wiadomo kosztuje - szczególnie w samolocie zatankowanym do lotu przez ocean. Za to chyba niepisaną tradycją jest, że dzieci urodzone na pokładach samolotu mogą tą linią dożywotnio latać za darmo Ale odchodząc od tematów lotniczych - też wydaje mi się, że lepiej rodzić w USA niż w Polsce. Wszędzie to kosztuje - sądzę, że koszt porodu w USA nie będzie większy niż koszt przelotu całej rodziny w obie strony, a masz benefit w postaci obywatelstwa dla dziecka od razu i brak problemów z uzyskaniem dla niego statusu rezydenta w przypadku porodu w Polsce. Rozumiem natomiast obawy żony przed porodem w nowym miejscu, szczególnie jeżeliby miała problemy z angielskim. Musicie rozważyć za i przeciw i zdecydować. Tak czy owak jeżeli chcecie żyć w USA na stałe to takie trudne tematy na miejscu Was nie ominą.
  10. Gratki marcinCalifornia! I powodzenia za oceanem
  11. Może zrobiłeś jakąś literówkę przy wypełnianiu wniosku i teraz Ci się nie zgadza nazwisko albo rok urodzenia z tym co mają w bazie? Masz wydruk strony z potwierdzeniem? Tam są wszystkie dane tak jak wpisałeś przy składaniu wniosku.
  12. Samo nazwisko, bez polskich znaków, a przekroślone zero to zero a nie o
  13. To dopiero będzie dylemat lecieć czy nie lecieć jak się wygra w obu loteriach
  14. Ciekawe czy jutro uda się komukolwiek sprawdzić wynik
  15. Na pewno rozmowy i nauka po wylosowaniu zaczną się od razu. A co do dwóch lat - mi się wydaje proste przyjęcie takiego założenia, ale trochę już czytam to forum i wiem, że raczej jestem odosobniony w tej opinii - pewnie Ci co już wyjechali się śmieją, że nie wiem o czym mówię i pewnie mają rację Nie mniej od czegoś trzeba wyjść
  16. Żona ma pojęcie, bo złożyliśmy 2 wnioski - na mnie i na nią. Przy czym ja jestem przekonany do wyjazdu, a ona ma wiele obaw z nim związanych, ale go absolutnie nie wyklucza. Pozostaje kwestia ustalenia reguł, np. umawiamy się, że wyjeżdżamy na 2 lata i po tym okresie robimy rewizję tego jak nam się tam żyje, czego nam brakuje itd i jeżeli jedno z nas powie, że chce definitywnie wracać, to drugie się do tego dostosuje. Właśnie ustalenie takich zasad będzie przedmiotem rozmów, które zaczniemy jeśli dopisze nam szczęście. I spoko - absolutnie nie odebrałem Twojego postu jako ataku Nie mniej absolutnie nie zgadzam się z opinią, że moje podejście świadczy o braku odpowiedzialności, chociaż nie odmawiam Ci prawa do tego, żeby taką opinię mieć. Pewnie różni nas stopień determinacji do wyjazdu - that's all.
  17. Nie sądzę Obawiam się, że rozpatrujecie to w kategoriach zero jedynkowych - albo chcę albo nie chcę wyemigrować. A to tak nie działa. Ja chcę, jestem gotów podjąć ryzyko, bo ile razy w życiu to zrobiłem to potem nie żałowałem. Inaczej wygląda to z perspektywy mojej żony, która jest bardzo przywiązana do najbliższej rodziny w PL, słabo mówi po angielsku i dla niej byłoby to bardzo trudne. Wiem, że jeżeli wyjedzie to wyjdzie dlatego, że ja tego chcę, a ja z kolei nie chcę jej stawiać w takiej sytuacji i wymagać od niej żeby zrobiła coś wbrew sobie. Dlatego jeżeli nas nie wylosują to jak napisałem machnę ręką. Jeżeli wylosują, zaczną się poważne rozmowy między nami i podjęcie tej decyzji będzie cholernie trudne. Ale nie rozpatrujcie tego proszę w kategoriach, że jeżeli podchodzę do tematu w ten sposób to oznacza, że jestem nieodpowiedzialny wypełniając wniosek a do tego zabieram szanse innym.
  18. Jestem w dokładnie tej samej sytuacji Jeżeli mnie nie wylosują to machnę ręką, ale jeśli szczęście dopisze to wtedy zacznie się poważny problem (niezłe kuriozum)
  19. Jestem w dokładnie tej samej sytuacji Jeżeli mnie nie wylosują to machnę ręką, ale jeśli szczęście dopisze to wtedy zacznie się poważny problem (niezłe kuriozum)
  20. Moja uczelnia podobnie jak dziesiątki innych na świecie ma umowę z HBS przez co mamy dostęp do ich autoryzowanych materiałów i na nich pracujemy na zajęciach. Nie zmienia to jednak faktu, że nie sądzę, żeby ktokolwiek w USA słyszał o którymkolwiek z Uniwersytetów Ekonomicznych w Polsce, więc w tym sensie zdecydowanie HBS to nie jest
  21. Miło słyszeć, że nie jestem sam z takimi rozterkami. W sumie to od rodziny kiedy rozmawiamy o tym, że myślimy o wyjeździe słyszymy ciągle, że upadliśmy na głowę, że niczego nam tutaj nie brakuje i gdzie nas ciągnie taki kawał, żeby zaczynać od zera. Ale tego się nie da wytłumaczyć w sposób racjonalny. Ja zawsze mówię, że nie myślę o wyjeździe za pieniędzmi, tylko za doświadczeniem, za przygodą, za przyrodą która jest jak już ktoś wcześniej wspomniał w CA po prostu niesamowita. Jak ktoś jechał drogą numer 1 z SF do LA, albo był w Yosemite to wie o czym mówię. A jako motocyklistę i jednocześnie miłośnika gór ciągnie mnie tam jak nigdzie indziej na świecie. American Dream
  22. Czyli pracę w US znalazłaś jeszcze z polski? Nie było problemu z czekaniem SSN?
×
×
  • Create New...