Jump to content

mags92

Użytkownik
  • Content Count

    5
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0

Recent Profile Visitors

370 profile views
  1. Witam, Pisałam już wczesniej (w odpowiednim do tego miejscu na forum) o moich planach na wyjazd na wizie turystycznej do USA na 4 miesiące. Zakładając hipotetycznie ze sie uda wrócę do Polski na początku kwietnia. Skończyłam studia w zeszłym roku (zdałam wszystkie egzaminy) ale sie nie obroniłam. Co na mojej uczelni (nie wiem jak inne) było równoznaczne z ,,poprawianiem seminarium". To z kolei wiąże sie z tym, ze teoretycznie wciąż jestem stydentka. Legitymacja, status student, wszystko jest. Nie muszę po praz kolejny zdawać przedmiotów, jedynie zaliczyc seminarium. A obronić mogę sie zarówno teraz jeszcze w 2016 jak i w przyszłym roku. Tutaj pojawia sie moje pytanie. Czy będąc w takiej sytuacji i biorąc pod uwagę ewentualny pobyt w stanach na wizie turystycznej w zimie umożliwia mi wyjazd na w&t w 2017 roku? Z góry dziękuje za odpowiedz.
  2. A i jeszcze dodam, że najbardziej stresuje mnie rozmowa już na granicy. Nawet jak w tym roku, jak wjeżdżałam to urzędnik patrzył się na mnie jakbym na prawdę zrobiła coś złego. Nie mówiąc o tym, jakim tonem i pogardą się do mnie zwracał...i to mnie najbardziej stresuje. Bo jak pomyślę, że znowu trafię na takiego ,,przemiłego" Pana, który będzie patrzył na mnie jak na Polaczka, który za wszelką cenę chce zostać w USA, to aż mi się odechciewa....Wiem, że oni muszą być ,,groźni" no ale naprawdę...Przeraża mnie to, że taki oto Pan może mnie ,,cofnąć" prosto do domu
  3. Zdaje sobie sprawę, że nikt mi nie odpowie na to pytanie aczkolwiek chciałam po prostu zapytać jak widzicie moje szanse. Bo przejrzałam to forum i ktoś napisał ,,postaw się na miejscu konsula i zadaj sobie pytania i zobacz czy sam byś sobie dał"...no cóż, ja bym sobie dała ale czasem warto zaczerpnąć opinii ,,z boku", osób, które nie znają mnie i mogą obiektywnie ocenić, czy warto próbować. Generalnie moje pytanie dotyczyło bardziej tego, czy jest szansa, że dostanę POZWOLENIE na wjazd na tak długo, czy nie wzbudzi to wątpliwości dotyczących kosztów utrzymania itp. O samo dostanie wizy martwię się najmniej. Chodziło mi raczej czy mogę zaryzykować i zaplanować sobie dłuższe wakacje czy po prostu iść prawie, że ,,na pewniaka" i dostać pozwolenie na te 3 tygodnie Na długo, bo mam gdzie mieszkać za darmo Kosztowny sport..być może, tak jak pisałam, sprzęt też będę mieć za darmo. A jeśli chodzi o miejsce, jest to stan Vermont, więc jeśli chodzi o ,,życie", jest to jeden z najtańszych stanów. Dzięki wszystkim za odpowiedź chyba jednak dla swojego spokoju zdecyduję się na 3 tygodnie bezpieczniejsza opcja, biorąc pod uwagę, że bardzo mi zależy, żeby przyjechać tu chociaż na chwilę w zimę
  4. Źle się wyraziłam, przepraszam. Chodziło mi o to, czy są realne szanse, że uwierzą mi, że naprawdę ktoś zapewnia mi nocleg na 4 miesiące czy po prostu dla pewności skrócić ,,wakacje" do powiedzmy 3-4 tygodni. Nie zamierzam kłamać, bo wiążę swoją zawodową przyszłość z ambasadą (tyle, że polską) więc nie mogę mieć takich rzeczy w ,,papierach"
  5. Witam, Chciałam zapytać o to, jak oceniacie moje szanse na otrzymanie wizy turystycznej. Moja sytuacja jest następująca: -skończyłam studia ale się jeszcze nie obroniłam (planowana obrona to kwiecień/maj 2017) -byłam w stanach wcześniej 4 razy na wizie J1, na programie work&travel, za każdym razem wróciłam do kraju, nie przedłużałam pobytu -w Polsce, podczas studiowania pracowałam, obecnie nie pracuję( właśnie za tydzień wracam do Polski z mojego ostatniego, w związku z zakończeniem studiów, prgramu w&t) -mieszkałam poza swoim rodzinnym miastem, ale teraz po powrocie zamierzam wrócić do miasta rodzinnego -moja JEDYNA rodzina jaką mam W POLSCE to moja mama, -nie mam rodziny w USA, ale mam dużo znajomych w związku z tym, że 4 razy byłam na w&t w tym samym miejscu, -mam zaoszczędzone pieniądze w związku z pracą w PL, USA i pomocą mamy Chciałabym przyjechać do USA na zimę, ponieważ jeszcze nie miałam okazji tu być o tej porze roku, a odkąd przyleciałam tu po raz pierwszy wszyscy mówili, że muszę być tu w zimę, żeby to zobaczyć i tu być, wcześniej nie mogłam ze względu na studia i pracę. Teraz mogę, bo obrona dopiero w przyszłym roku(nie zdążyłam przed wyjazdem na w&t), mam trochę pieniędzy, znajomych i wolny czas. Chcę pojechać na narty do miejsca w którym byłam na w&t, mam tu znajomych, którzy poza darmowym lokum mogą mi także zapewnić darmowy sprzęt, więc dużo kosztów odchodzi. Generalnie chciałabym przylecieć na cały sezon zimowy, żeby się ,,nacieszyć" i w końcu mieć wakacje (po 5 latach bez). Moje pytanie brzmi jak oceniacie moje szanse i czy powinnam wyrazić chęć wylotu na 4,5 miesiąca czy może wpisać mniej, żeby nie budzić niepotrzebnych podejrzeń. Dzięki za odpowiedź!
×
×
  • Create New...