Jump to content

Bulion warzywny

Użytkownik
  • Content Count

    5
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Konsulat w Krakowie. Cała rozmowa trwała jakąś minutę, wiza została przyznana. - pani była juz wczesniej w USA, prawda? (Tak, na wizie J1) - kiedy pani wróciła? (Ponad rok temu) - a gdzie pani była? (W San Francisco) - jak się pani podobało? (Bardzo) - a teraz pani studiuje, tak? (Tak, administrację) - kiedy kończy pani studia? (W przyszłym roku) - a wiec administracja? (...gospodarcza) - do USA chce pani jechać na wakacje? (Tak) - turystycznie? (Tak) - wszystko wyglada dobrze. Miłej podróży!
  2. Po kilku miesiacach wracam do Was z kolejnym pytaniem Promesę wizową dostałam bez najmniejszego problemu. Wylatuję do USA w połowie czerwca. Mam bilet powrotny na ostatni tydzień września. Wszystko gotowe. Pozostaje tylko kwestia pieniedzy, ktore zabiorę ze sobą. Myślałam o tym, żeby zabrać w gotowce $1500-$2000, ale rodzice skutecznie wybijają mi ten pomysł z głowy. Poza tym lecę sama i zwyczajnie boję się mieć przy sobie taką sumę. Zwłaszcza, ze lecę z przesiadką i będę zdana sama na siebie. Słyszałam, ze na lotnisku w USA często pada pytanie o pieniądze. Czy mogę miec problemy, jesli zabiorę ze sobą na przykład $500, a resztę będę miec na rachunku bankowym?
  3. Ok, dzięki za odpowiedzi. Zastanawiam się tylko czy wylot na 4 miesiące wakacji nie wyda się konsulowi niedorzecznym pomysłem, bo to przecież duży koszt, a ja jestem studentką. I pozostaje pytanie dotyczące pracy magisterskiej. Czy szukanie źródeł i pisanie pracy tam na miejscu nie będzie powodem do odmowy przyznania wizy? Bądź co bądź to wiza turystyczna, a pisanie magisterki średnio mozna podpiąć pod "cele turystyczne".
  4. Cześć wszystkim, moja sytuacja wyglada następująco: w 2015 roku byłam w USA na programie Au Pair. Wróciłam do Polski przed upływem roku, bo rodzina dla której pracowałam zrezygnowała z programu, a ja nie chciałam już szukać kolejnej i tęskniłam za domem tutaj w Polsce. Przyjechałam ponad 4 miesiące przed wygaśnięciem wizy J1. Od tamtej pory minął już prawie rok. Jestem na pierwszym roku studiów magisterskich. Podczas najbliższych wakacji chciałabym poleciec do USA, żeby odwiedzić znajomych poznanych podczas programu Au Pair. Chcialabym trochę pobyć z nimi, trochę pozwiedzać (podczas ostatniego pobytu w Stanach nie miałam zbyt wiele okazji do zwiedzania). Poza tym moja praca magisterska dotyczy USA i tamtejszej administracji publicznej. Po cichu liczę na to, że udałoby mi się znaleźć tam źródła niedostępne w Polsce, i ze mogłabym już dokończyć pisanie swojej pracy tam na miejscu (w Polsce brakuje źródeł dotyczących konkretnych stanów). Moje wakacje trwają 4 miesiące (od połowy czerwca do połowy października) i tyle chciałabym zostać. Nie muszę martwić się o zakwaterowanie, bo zatrzymałabym się u przyjaciół (Amerykanie), więc koszt mojego pobytu to bilety, życie tam na miejscu + wycieczki. Tutaj w Polsce poza studiami mam pracę dorywczą i wszystko co zarabiam, odkładam właśnie na wyjazd. Dodatkowo rodzice mogą opłacić cześć mojej podróży. Tylko... czy tak długi pobyt nie wyda się konsulowi dziwny i czy mogę miec przez to problem z otrzymaniem wizy? Jak to wyglada z Waszej perspektywy? I ostatnie pytanie: czy mogłabym iść po wizę w najbliższym czasie, żeby móc spokojnie "polować" na tańsze bilety do USA czy lepiej jeszcze zaczekać i iść na rozmowę z konsulem za miesiąc lub dwa? Z góry dziękuję za odpowiedzi
×
×
  • Create New...