Skocz do zawartości

vivvian

Użytkownik
  • Zawartość

    15
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. vivvian

    Wiza dla rolnika

    Jak starałam się o wize, był chłopak tez rolnik i wize dostał Odpowiadaj szczerze na pytania. Jednym z pytań jakie usłyszałam i ten chłopak tez to czy byłam za granica. Ja akurat byłam ale dla nich chyba ważne jest ze ktoś gdzieś jeździł przed wyjazdem do USA.
  2. vivvian

    Odmowa wizy

    Ale mama jak powiedziała prawdę to tez wizę dostała. Chodzi o to żeby nie kłamać, oni bardzo tego nie lubią i wtedy człowiek sam sobie szkodzi.
  3. vivvian

    Odmowa wizy

    Przecież oni wiedzą kto przebywa w USA z rodziny nawet nielegalnie. 19 lat temu wiedzieli to teraz tym bardziej.Moja mama starając się pierwszy raz o wizę, nie przyznała się ze córka jest w USA i nie dostała. Konsul tylko zapytał drugim razem czemu pani kłamała, a mama ze głupia była i bardzo żałuje. Dał jej na miesiąc. Tyle ze siostra legalizowała już pobyt. Później dostała na 10 lat i w dwa lata temu znowu na 10.
  4. Wczoraj otrzymałam informacje ze paszport jest gotowy do odbioru i cały czas wyświetla się taki status. Czy tak ma być ? Bo dostarczenie paszportu mam pod wskazany adres czyli tam gdzie mieszkam . I trochę mnie to niepokoi.
  5. vivvian

    Kiedy Lecisz?

    A może ktoś leci 21 czerwiec, Delta, z Berlina ?
  6. Jesteśmy po spotkaniu, wizy przyznane Zacznę od początku. Konsulat w Krakowie. Ludzi sporo ale wszystko idzie sprawnie. Najpierw na przeciwko budynku, pracownik konsulatu prosi według umówionych godzin. Sprawdza paszporty i wnioski. O dziwo sporo osób było spóźnionych ale bez problemu weszły . Następnie idzie się do kolejki gdzie pojedynczo wpuszczane są osoby. Kontrola jak na lotnisku, znowu sprawdzanie paszportu, w recepcji odciski palców i czekamy do okienka. Były otwarte dwa, trafiliśmy do pana około 30 lat, pytania : 1. Do kogo jedziemy. 2. Czym się zajmuje. 3. Czym zajmuje się mąż i jak dlugo pracuje w obecnej firmie. 4. Czym zajmuje się siostra. 5. Do której klasy chodzi syn. 6. Czy mamy jedno dziecko. 7. Czy byliśmy zagranicą. Dziękuje, wiza przyznana, życzę miłego pobytu. Stres był chociaż miałam dobre przeczucia bo nic nie ukrywałam, nawet to ze nie pracuje. Powiedziałam szczerze ze chce poleciec na wakacje do mojej siostry która mieszka tam już 18 lat, rodzice byli wielokrotnie a ja jeszcze nie Bardzo dużo ludzi otrzymało wizy chociaż było kilka osób które wyszły z paszportem. Z racji tego ze przyjechaliśmy za szybko i prawie 2 godz sobie stałam pod ambasadą, poobserwowalam ludzi i prawda jest to co ktoś wcześniej napisał, widać i to jak diabli kto jedzie do pracy. Co bądź, nie ma się czego bać, jeśli nie mamy nic do ukrycia
  7. Może ktoś wie Czy to ze nie biorę na rozmowę 13 letniego syna muszę zgłaszać wcześniej ? Nie planowałam go brać a teraz to już całkowicie bo dosyć mocno się rozchorował, a jutro rozmowa.
  8. W poniedziałek mamy spotkanie z konsulem. Jedziemy bez syna który ma 13 lat, czy moze lepiej go wziąć ? Pani w agencji powiedziala ze nie ma to żadnego znaczenia. Co bądź stresuje się chociaż pewnie nie ma czym Moja siostra mieszka tam 18 lat, ma obywatelstwo, czasem 2 razy w roku jest w kraju. Moja mama była tam juz kilkanaście razy, tato kilka mniej ale jak pojechał po wize, tylko wszedł, konsul zadał jedno pytanie czy leci do córki i dostał . Chcemy lecieć w trójkę, tzn syn, mąż i ja na 3 tyg podczas wakacji i tak wpisałam we wniosku. Tyle tez maksymalnie mąż dostanie urlopu. Mąż pracuje, bardzo dobrze zarabia, ja nie pracuje, to głębszy temat. Syn się uczy. Nawet raz w miesiacu jestem zagranica bo mieszkam 25 km od Niemiec W końcu chce zobaczyć jak mieszka moja siostra, pobyć z siostrzeńcami, zwiedzić NY. Wiem, ze nie ma reguły ale jestem dobrej myśli
  9. Mam jeszcze takie pytanie . Czy praca męża , firma , szkoła dziecka jest wystarczającym dowodem na związek z krajem ? Mamy dom ale nie jest jeszcze na nas zapisany , tzn mieszkamy z moimi rodzicami którymi się opiekujemy .
  10. Proszę dać znać . Czy znajoma uprzedziła lnie lotnicze ? Syn może się niecierpliwić i raczej tak będzie . Nie raz jechaliśmy autem 8 godz a podróż samolotem , odprawa na lotnisku , to co innego . Na pewno wezmę iPad, i pare innych rzeczy żeby czymś go zająć . W aucie śpi , może i w samolocie usnie . Chociaż nie jest na lekach to w razie W, poproszę lekarza o doraźny, nie mocny lek . Syn bardzo przestrzega zasad jakie w danym miejscu obowiązują .
  11. Proszę dać znać . Czy znajoma uprzedziła lnie lotnicze ? Syn może się niecierpliwić i raczej tak będzie . Nie raz jechaliśmy autem 8 godz a podróż samolotem , odprawa na lotnisku , to co innego . Na pewno wezmę iPad, i pare innych rzeczy żeby czymś go zająć . W aucie śpi , może i w samolocie usnie . Chociaż nie jest na lekach to w razie W, poproszę lekarza o doraźny, nie mocny lek . Syn bardzo przestrzega zasad jakie w danym miejscu obowiązują .
  12. Mam jeszcze pytanie w kwestii pieniędzy . Siostra chce kupić nam bilety , utrzymanie typu spanie i jedzenie , tez będziemy mieć zapewnione . Mówić o tym ? Bo z tego co przeczytałam , to raczej nie . Będziemy mieć pieniądze na swoje wydatki itd
  13. Na pewno syn będzie podekscytowany tak samo jak zreszta ja Lot samolotem, NY, rodzina . Może być podenerwowany . Był już zagranica nie raz , Niemcy, Francja . Bardzo dobrze zna angielski . Kuzynów zna bo byli w PL nie raz . Chce się jednak przygotować i mieć na wszelki wypadek leki uspokajające. Mi się wydaje ze lepiej uprzedzić kupując bilet linie lotnicze . Nie wiem jak przekonać w ambasadzie ze nie chce leczyć w USA syna bo naprawdę nie chce . Chcemy lecieć na 3 tyg bo tyle maksymalnie mąż dostanie urlopu . Zapomniałam dodać ze mąż ma jeszcze firmę budowlana . Jedno osobowa . A mama drugi raz na 10 lat dostała wizę .
  14. Witam , w przyszłym roku planuje wyjazd 3 tyg. do USA razem z mężem i synkiem który jest niepełnosprawny . Autyzm ( jest w kontakcie ) i choroba genetyczna , niewidoczna . W NY mieszka od 18 lat moja siostra która posiada obywatelstwo . Z różnych przyczyn do tej pory tam nie byłam ale ze względu na syna który bardzo chce odwiedzić kuzynów, nadszedł w końcu czas żeby tam się wybrać . Dodam ze moja mama była tam już 12 razy , tato kilka mniej Mąż pracuje, jak na nasze warunki zle nie zarabia . Ja ze względu na choroby syna nie pracuje . Syn ma 13 lat . Siostra chce wysłać zaproszenie . Czy mam zataić choroby syna ? Z jednej strony nie czuje obowiązku tłumaczyć się wszystkim ze mam chore dziecko, tym bardziej ze nie zagraża to ani życiu ani bezpieczeństwu . Z drugiej nie chce kłamać . Jednak znajoma siostry powiedziała ze zmniejsza to szanse na wizę bo pomyślą ze będę chciała tam je leczyć . Co według mnie jest bez sensu bo leczenie tam sporo kosztuje . Pomijam fakt ze syn ma tutaj terapie a choroba genetyczna jest nieuleczalna . Bardzo proszę o radę w tej kwestii . Pozdrawiam .
×