Skocz do zawartości

tipitoe

Użytkownik
  • Zawartość

    49
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

7

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. tipitoe

    Emigracja

    Jestes bardzo chamska osoba. To nie pierwszy twoj wpis ktory jest obrazliwy w stosunku do mnie jak I do innych forumowiczow. Nie wiem ile ty masz, ale jakies elementarny formy kulturalnego zachowania na publicznym forum obowiazuja.
  2. tipitoe

    Emigracja

    Czytajcie ze zrozumieniem. Osoba posiadajaca GC mogla skladac podanie o sponsorowanie wspolmazonka. Petycje nie byly odrzucane. Sam przeszedlem te procedure. Najprostszy sposob zeby to sprawdzic to pobrac formularz I zobaczyc w odpowiednim miejscu czy jest opcja podania numeru zielonej karty zamiast potwierdzenia obywatelstwa. Tak bylo kiedys. Urzad imigracyjny przyjal podanie I nadal numer sprawy imigracyjnej. Przepisy mogly sie zmnienic. Wyjazd do Polski I wziecie slubu w tym przypdaku niewiele da, bo narzeczony ma tylko zielona karte I to nic nie przyspieszy. Ja jestem jak najdalej od tego zeby komus doradzac pozostanie w Stanach nielegalnie, ale potrafie zrozumiec ze ktos nie chce czekac 5-6 lat zanim bedzie mogl zamieszkac razem.
  3. tipitoe

    Emigracja

    Ja przeszedlem taka procedure. Posiadacz zielonej karty moze sponsorowac swojego wspolmalzonka, a w momencie kiedy otrzyma obywatelstwo robi sie Adjustement of Status tej samej sprawy ktora juz zostala zlozona. te przepisy chyba sie raczej nie zmienily @Roelka - zakladam ze jest prawniczka imigracyjna?
  4. tipitoe

    Emigracja

    Jedyny chyba mozliwy scenariusz to wziecie slubu w Stanach. Zakladam ze narzeczony ma zielona karte. Sklada papiery dla Ciebie. Czywiscie nie bedziesz mogla pracowac legalnie. Z chwila kiedy on otrzyma obywatelstwo, musi zrobic Adjustment of Status dla Ciebie. Do tego momentu jestes nielegalnie I nie mozesz opuszczac Stanow Zjednoczonych. Tak to wygladalo kiedys, Chyba to sie raczej nie zmienilo.
  5. tipitoe

    Przelot z zegarkami do USA

    Mozna sie z tego smiac, ale wracajac kiedys z Polski kontrola na Okeciu zarzadala aby moja zona zalozyla na siebie cala bizuterie ktora miala w podrecznym bagazu. Bylo tego kilkanascie roznych sztuk. I to wszystko w ramach kontroli antyterrorystecznej.
  6. tipitoe

    Zwiedzanie Wschodniego Wybrzeża USA

    Wybralem sie kiedys pociagiem z NY do Niagara Falls. Z Penn Station jest polaczenie z Toronto I zatrzymuje sie wlasnie w Niagara Falls. Przejazd trwa okolo 10 godzin, bardzo wygodne polaczenie. Z Bostonu tez powinno byc takie polaczenie z Toronto. Do tego jest blizej. Boston jako miasto jest calkiem fajne, choc nie ma takich znanych miejsc jak w Waszyngtonie
  7. tipitoe

    Studia czy wyjazd do USA

    Powinienem wyraznie zaznaczyc ze chodzi o amerykanskie wyksztalcenie, a nie o polskie. W Stanach jest bardzo duzo architektow, lekarzy I ludzi innych profesji ktorzy musza wykonywac rozne niskoplatne zajecia. Nie moga isc na studia z roznych powodow, bariera wiekowa, brak pieniedzy, obowiazki rodzinne itp. Starm sie wytlumaczyc ze jest bledem studiowanie w Polsce z zamiarem podjecia pracy w Stanach. Wyjatek stanowi zawod programisty, ale nie kazdy moze byc I nadaje sie na programiste. Nie mozna byc polskim lekarzem, prawnikiem, architektem, przyjechac do Stanow z tym dyplome I tak zwyczajnie podjac prace. To tak nie dziala. Nie wiem dlaczego to jest tak trudno zrozumiec wielu osobom. Jezeli juz ktos jest w Stanach, ma GC, legalizuje swoj pobyt to powinien podjac starania o polepszenie swoich perspektyw zawodowych. Stany Zjednoczone sie nie zmienia pod tym wzgledem, Wyksztalcenie w dalszym ciagu bedzie bardzo drogie, a pracodawcy w dalszym ciagu beda wymagac ukonczenia studiow, bo to jest sygnal ze dana osob potrafi sie uczyc I dososuje sie latwo do wymagan. Jest wiele nieporozumien I brak wiedzy jezeli chodzi o same studia I koszta z tym zwiazane.Nawet jezeli wezmiemy pozyczke (federalna pomoc finansowa) to I tak splacanie dlugu nie zacznie zaraz po ukonczeniu studiow. Sam dlug sklada sie z dwoch czesci tzw principal oraz interest. przez pierwsze kilka lat interest stanowi prawie 90% splacanej miesiecznie sumy. Caly interest ktory placimy w danym roku jest odpisywany od podatku, co zwieksza sume ktora dostajemy z powrotem (refund). Z tego co pamietam moglem tez skorzystac z jakichs dodatkowych ulg. Kiedy juz splacamy nasz dlug, to miesieczna suma jest rozsadna. Ja placilem ok $150 miesiecznie. Pozyczka na samochod kosztuje wiecej! Trzeba miec jakies priorytety kiedy zyje sie w tym kraju. 80% spoleczenstwa jest biedne. Rodziny (household) ktore zarabiaja ponad 70k rocznie stanowia 20% spoleczenstwa. W tej grupie zaledwie 10% zarabia ponad 100k. Te 10% broni dostepu do edukacji dla swoich dzieci poprzez ulgi podatkowe, bo wie ze to jest gwarancja ich pomyslnej przyszlosci. jezeli macie dzieci , to zainteresujcie sie programem oszczednosciowym tzw college fund 529 w ktorym uzyskany intetest jest wolny od podatku To jest tragiczne jak malo Polakow tutaj sie uczy I studiuje. Kiedy ja chodzilem na zajecia na LaGuardii to zdarzalo sie ze oprocz mnie byla jedna osoba na zajeciach w grupie 80 osob. W wiekszosci przypadkow nie bylo nikogo! Dopiero na Baruch, na ostatnich zajeciach mialem w grupie szostke Polakow. To jest niepojete, bo polska spolecznosc w NY nie byla wcale tak mala.
  8. tipitoe

    Studia czy wyjazd do USA

    Jej sytuacja jest zupelnie inna niz moja. Ona ma obywatelstwo, moze liczyc na pomoc rodziny ktora te pomoc juz zaoferowala, I co najwazniejsze moze tez otrzymac pomoc finansowa (FAFSA). Oczywiscie musi przebywac na terenie USA I mieszkac przez rok w danym stanie zeby moc korzystac ze stawek dla rezydentow. Ale to nie jest problem, bo cala procedura przyjmowania na studia trwa troche czasu, moze tez pracowac I zaoszczedzic jakies pieniadze. Czesne oplaca sie w kilku ratach, wiec czesc tych pieniedzy mozna tez zarobic w trakcie studiow. Ogolnie koszty trzeba zminimalizowac. Nie mieszkac na kampusie, tylko wynajac pokoj lub pozostac przy rodzinie. Trzeba patrzec na to troche realistycznie I zdac sobie sprawe ze takie uczelnie jak Columbia czy NYU sa zwyczajnie poza zasiegiem wiekszosci osob. Dlatego wlasnie powstaly takie uczelnie jak CUNY zeby pomoc ludziom o niskich dochodach w zdobyciu wyksztalcenia. I co najwazniejsze uczelnie takie jak LaGuardia, Baruch, Hunter sa rozpozanawalne na nowojorskim rynku pracy. Statycznie rzecz biorac, tylko niewielki odsetek amerykanow konczy te prestizowe uczelnie. Niska cena czesnego sugeruje ze poziom nauczania tez jest niski. Nie jest to prawda,.Kadra nauczajaca to ludzie ktorzy maja doswiadczenie na tym rynku pracy. To nie sa teoretycy, ale fachowcy. Glownym celem powinno byc zdobycie tytulu Bachelor, bo to jest to absolutne minimum wymagane przez wielu pracodawcow. Kiedy zaczniesz pracowac, to zdarzy sie ze pracujesz w grupie z kims kto ukonczyl studia na bardziej prestizowej uczelni, Ale jest to naprawde rzadkosc. Fakt posiadania tutulu Bachelor w polaczeniu z doswiadczeniem jest najwazniejszym elementem powodzenia. Studiowalem na LaGauardii kierunek ktory nazywa sie Business Administration. Niestety Computer Science wtedy to byla czarna magia. Tuz przed ostatnim semestrem wyslalem zapytania do kilku uczelni. Szukalem pomocy finansowej. Dostalem odpowiedz miedzy innymi z Syracuse University. Byli gotowi dac 8k na semester. Niestety nie bylem wstanie uzbierac brakujacch 3k. Dlatego przenioslem sie na Baruch na kierunek Accountancy. Nie zaluje, bardzo dobra uczelnia. Juz wtedy udalo mi sie znalezc bardzo dobra prace na pol etatu w korporacji. Uczylem sie nowych rzeczy, szef byl super. Pracowalem tam do ukonczenia studiow. Zaczalem szukac nowej pracy na pelny etat. Ta pierwsza powazna praca to byla kolejna korporacja. Na poczatek dostalem 42k, odszedlem jednak po roku I znalazlem inna firme. W ciagu tych dwoch lat moje zarobki wzrosly do 59k I to glownie dzieki temu ze mialem wczesniejsze doswiadczenie. Z perspektwy czasu moge stwierdzic ze to nie jest az tak istotne z jakiej uczelni mamy ten dyplom. Najwazniejsze zeby on tylko byl. Zaluje tylko jednej rzeczy, ze nie bylem mlodszy jak przyjechalem.
  9. tipitoe

    Studia czy wyjazd do USA

    Kiedy ja studiowalem w Polsce, to komputery mialy floppy disk i byl jeden na wystawie w domu towarowym. Mial bursztynowy ekran i wszystko dzialalo w DOS. Inne czasy i inne mozliwosci. Ja nie traktuje tego jako ciepienia, tylko doswiadczenie. Bardzo pozytywne doswiadczenie. Studia to nie tylko sama nauka. Owszem jezeli ktos ma Computer Science degree z Indii czy Chin to moze to pomoc. Ale sam fakt ze ktos ma takie degree nie swiadczy o tym ze ktos jest bardzo dobrym programista. Ten problem dotyczy wszystkich ktorzy ukonczyli CS studia, w Stanach takze. Tak jak napisalem wczesniej, jezeli ktos chce zyc w Stanach, ma obywatelstwo, chce sie zwiazac z tym krajem , to studia w Polsce to jest zwykla strata czasu. Nawet nie wiemy czy dziewczyna chce studiowac na takim kierunku.
  10. tipitoe

    Studia czy wyjazd do USA

    Z calym szacunkiem dla wszystkich ktorzy sie tutaj wypowiedzieli, ale z tego co widze to nikt z was w Stanach nie studiowal. Rozumiem sposob myslenia wielu ludzi i ogolne stwierdzenie ze studia sa drogie, ze polskie wyksztalcenie wystarczy itp. Otoz pozwole sobie sie z tym nie zgodzic. Bylem na 5 roku studiow historii. Pisalem prace magisterska i tak sie zdarzylo ze mialem okazje wyjechac na wakacje do Stanow. Moja wiza dosyc szybko wygasla, i znalzazlem sie w sytuacji podobnej do tej jaka mialo wtedy wielu naszych rodakow. Pracowalem przy scinaniu trawy. W przerwie zimowej wybralem sie na kurs angielskiego ESL ktory odbywal sie na lokalnym community college. W czasie ktorys zajec przyszla kobieta i zaczela namawiac wszystkich na podjecie studiow.Moja pierwsza reakcja byla taka jak wszystkich osob, nie stac mnie bo studia sa drogie. Za namowa kolegi wypelnilem formularz i przestalems sie tym przejmowac. Po kilku miesiacach dostalem wiadomosc ze zostalem przyjety na studia. Mialem niewielkie oszczednosci (mniej niz $2000) oraz karte kredytowa. To wszystko. Zero pomocy finansowej, zero rodziny ktora moglaby pomoc. Z pracy musialem zrezygnowac i szukac innego zajecia ktore nie przeszkadzaloby w nauce. Udalo mie sie zaczepic w fimie kurierskiej. Po zajeciach w collegu, biegalem po Manhattanie roznoszac przesylki. Wracalem do domu wieczorem i siadalem do nauki. Zarabialem smieszne pieniadze od $100-$200 tydzien. Byly tygodnie ze nawet mniej niz $100. Skonczylem community college z GPA 4.0 i przenioslem sie 4 letniiego collegu ktory tez ukonczylem i uzyskalem tytul Bachelor. W czasie studiow poznalem moja zone. Moj status imigracyjny sie zmienil i wreszcie po wielu latach studiow moglem ubiegac sie o pomoc finansowa. W tamtych czasach studia tez nie byly za darmo. Nie bylo mnie stac na branie 12 kredytow. Z reguly bralem 9, a koszt semestru to bylo okolo $800-$900. Prfzy moich zarobkach i mozliwosciach to Mount Everest. Nie mam pojecia jak ja to zrobilem. Kosztowalo mnie to sporo wysilku. Byla to jednak najlepsza decyzja jaka moglem podjac. Studia to nie tylko nauka. To poznawanie nowych ludzi. Nawiazywanie kontaktow. Praktyki w roznych firmach i zdobywanie nowych doswiadczen. To sa rzeczy bezcenne w perspektywie kogos kto chce zwiazac swoje zycie ze Stanami. Ludzie ktorzy przyjezdaja tutaj z wyksztalceniem z Polski nigdy tego nie doswiadcza. Dyplom tutejszej uczelni jest tez troche inaczej postrzegany przez pracodawow. Wiele osob z kadry kierowniczej to absolwenci tych samych szkol. Dosyc czesto staraja sie tez pomoc. Wiadomo ze nawet jak przyjedzie sie do Stanow z dyplomem z Polski to mozna znalezc prace. Prosze sie jednak zastanowic, w jaki sposob oceniamy obcokrajowca ktory ukonczyl studia na Uniwerystecie Warszawskim, Jagiellonce czy jakims innym uniwersytecie w Polsce. I czy w podobny sposob bedziemy traktowac kogos kto ma ten dyplom z Ameryki Poludniowej, Afryki czy Azji? Jezeli masz zamiar przeniesc sie do Stanow to studia w Polsce to strata czasu. Studia w Stanach sa jak najbardziej w zasiegu twoich mozliwosci. Chetnie odpowiem na pytania.
  11. Brakuje jednego pytania. W ktorym roku ta pierwsza praca byla? To glownie ze wzgledu na inflacje. Moja pierwsza praca byla w 1992 roku.Trafilem do NY jako nic nie umiejacy student historii.Probowalem zahaczyc sie na budowie, ale bardzo szybko zorientowali sie ze nie mam o tym zielonego pojecia. Trafilem na szczescie do firmy scinajacej trawe. Na poczatek dostalem $6.25 na godzine, na koniec $7.50. Praca dosyc przyjemna, bezstresowa, na swiezym powietrzu, tylko nogi troche bolaly od tego ciaglego chodzenia
  12. tipitoe

    401k i Emerytura w Polsce

    Rzeczywiscie pomieszalo mi sie z innym kontem. Przepraszam wszystkich za wprowadzenie w blad.
  13. tipitoe

    401k i Emerytura w Polsce

    Male sprostowanie. Fundusze ktore wplacamy na 401k sa juz opodatkowane, tzn ze podatek zaostal juz od nich zaplacony. Podatek ktory placimy pozniej kiedy jestesmy upowaznieni do wyplaty jest naliczany od capital gains (zyskow). Ze wzgledu na wiek jestesmy tez w innym tax bracket co oznacza nizszy podatek. Polska i USA maja umowe o unikaniu podwojnego opodatkowania, ale jak to wyglada w praktyce ZUS-u to trudno powiedziec.
  14. tipitoe

    Umowy o prace w USA

    Trzeba rozroznic zatrudnienie w sektorze prywatnym I publicznym (federalnym /stanowym). W prywatnym cos takiego jak umowa o prace praktycznie nie istnieje. Jednak w wiekszosci korporacji wypelnia sie rozne dokumenty zawierajace dane osobiste. Dosyc czesto znajduje sie tam paragraf ze jest to "employement at will" czyli ze mozna zostac zwolnionym w kazdej chwili. Z reguly okres wypowiedzenia to dwa tygodnie. W innych przypadkach delikwenta zwalnia sie tego samego dnia. Prace w federalnej I stanowej administracji sa chronione przepisami I zwolnienie osoby jest bardzo trudne o ile niemozliwe. Trzeba jednak zaznaczyc ze warunkiem takiej pracy jest zdanie specjalnego egzaminu organizowanego raz na kilka lat przez te administracje. Na przyklad o kilkaset miejsc stara sie kilkanascie tysiecy osob. Ustala sie liste I pozniej z tej listy zaprasza sie osoby na rozmowe. Nowi pracownicy przez rok nie sa chronieni w zaden sposob I moga byc zwolnieni. W innym przypadku kiedy juz pracuja ale na przyklad nie zdali wymagany egzaminu to tez moga byc zwolnieni. Ogolnie wbrew temu co sie sadzi w Europie, wyksztalcenie ma kolosalne znaczenie w Stanach. Na przyklad posiadanie tytulu Bachelor jest warunkiem otrzymania pracy w administracji publicznej z zastrzezeniem ze ktos moze miec wystarczajace kilkuletnie doswiadczenie. Podobnie w korporacjach wyksztalcenie ma znaczenie. Spotkalem sie z sytuacjami ze ktos z kierownictwa nie mial ukonczonych studiow, ale to sa absolutnie wyjatki Czy ktos jest skazany na nizsze zarobki z powodu braku wyksztalcenia? Raczej tak, choc obecnie coraz czestsze sa przypadki ze po ukonczeniu studiow mlode osoby sa zmuszone do pracy nie w swoim zawodzie I za bardzo niskie stawki.
  15. Przegladajac forum o ktorym wczesniej wspomnialem natrafilem na te odpowiedz napisana przez osobe o nicku Pulaski. Jest on uwazany za eksperta w sprawach imigracyjnych "And for completeness/ clarity, especially for anyone else reading this thread, it is perfectly legal to look for work while in the US on a VWP/ESTA or B-2 visit, and you can meet with prospective employers, attend interviews, and perform tests/assessments, you just can't sign a contract or start working. In fact I did so myself on a VWP visit. All that said, when entering the US on a VWP/ESTA or B-2, I would definitely avoid telling the CBP officer at the immigration desk that you will be looking for work, .... unless you asked directly "Will you be looking for work while you are here?" because lying to a CBP officer is always a very bad idea! " Wynika z tego ze posiadajac wize B2 mozna umowic sie na rozmowe kwalifikacyjna, nie mozna jednak podpisac kontraktu. Lepiej jednak nie informowac urzednika na lotnisku o zamiarze poszukiwania pracy, chyba ze zostaniemy oto bezposrednio zapytani..
×