Skocz do zawartości

Marcin4M

Użytkownik
  • Zawartość

    11
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

-3

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Polska
  1. Osoba która pomoże napewno nie będzie zapomniana myślę że jakaś drobna gotówka wchodzi w grę jak najbardziej. Ale po za korzyścią majątkową taka osoba zyska zaufanego człowieku skoro ktoś mi pomoże dlaczego w przyszłości ja mam nie pomóc tej osobie? Przecież to oczywiste, wdzięczność to podstawa
  2. Hahaha nie no aż takim desperatem to nie jestem aby brać ślub z facetem dla green card Ale widzę że jesteś z NYC jesteś otwarty na pomoc?
  3. Wiem że to jest poważna sprawa żadna zabawa ... jestem świadomy konsekwencji nawet jestem świadomy tego że ta amerykańka może sprawiać mi problemy pomimo wcześniejszych ustaleń itp. A może tutaj na forum jest jakaś młoda amerykańka która ma ochotę się poznać na serio nie z czystej potrzeby papierkowej
  4. Co lepsze? Wysyłanie co roku zgłoszenia do loterii wizowej i utrudnienie sobie życia jeśli chodzi o wizę turystyczna czy wiza turystyczna najpierw a pod czas pobytu postarać się zakochać i poślubić. jeśli by nie wyszło to po tej wizie wysyłać zgłoszenia do loterii?
  5. O jeśli chodzi o "sprzedanie się " to jestem w tym dobry ... jestem po szkoleniu marketingowym ;D ( tak żartobliwie mówiąc) czy taki goły to raczej nie jestem bo jak wspomniałem wcześniej mam znajomych tam gdzie jadę również w moim wieku.
  6. hmmm teraz zaskoczyłeś mnie szczerze mówią ... ponieważ tutaj w Polsce wielokrotnie słyszałem że te zaproszenie (I-134) wręcz zwiększa szanse do 80-90% uzyskania wizy turystycznej... TERAZ KOMU WIERZYĆ?! stawka jest zbyt duża aby popełnić błąd
  7. kzielu bardzo zainteresowałeś mnie swoja odpowiedzią ;p sugerujesz że dokument I-134 bardziej utrudni mi niż pomoże w uzyskaniu wizy turystycznej?
  8. Mcpear no dobrze dziękuje za link zaraz go ogarnę a co do wizy turystycznej, poznam amerykankę i się zakocham jak wygląda aktualnie z tym sposobem na green card?
  9. Ten jeden dzień to chyba jakiś absurd ... bo liczę że w ambasadzie są ludzie wykształceni i inteligentni a ten jeden dzień to trochę niezbyt przemyślane...
  10. Po pierwsze się to czuje a po drugie to miała być metafora
  11. Witam, jestem nowy tutaj na forum, nie wiem od czego zacząć .... wszystko opisze co planuje, kogo mam w NYC i potrzebuje pomocy. Mam 20 lat wykształcenie średnie jestem gotowy podjąć różne kursy zawodowe przed wyjazdem, kończę prawo jazdy kat.B ( wiem trochę późno ). Moim zamiarem jest wyemigrować do stanów na stałe ponieważ w sercu mam orła białego ale jednak w żyłach płynie amerykańska krew po prostu czuje że tam jest moje miejsce na świecie. Mam znajomych którzy zaprosili mnie do usa dokumentem I-134 oferują miejsce gdzie będę mógł żyć( spać, jeść itp.) lecz nie chcą albo nie mogą pomóc w znalezieniu pracy dla mnie najlepiej jak bym sam to ogarnął. Tylko z pracą jest to bardziej skomplikowane ponieważ wiem że nie mam szansy na stały pobyt i musze się ratować niestety wizą turystyczna która trwa 6 miesięcy. Ogólnie chętnie poznam jakąś Amerykankę w ciągu tych 6 miesięcy, ogólnie jestem bardzo otwarty na ludzi a w usa jest to bardzo ważne gdy widzę tych smutnych ludzi w Polsce to szkoda gadać ... Czy jest ktoś na tym forum kto chętnie mi pomoże... coś poradzi może coś odradzi różnie bywa w życiu .. Dodam jeszcze że zgłaszam się do loterii wizowej ale ja nie chce tyle czekać ;/ Pozdrawiam Serdecznie.
×