Skocz do zawartości

Derbool

Użytkownik
  • Zawartość

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Witam wszystkich. Post dotoczy mojej znajomości języka angielskiego. Nigdy nie miałem problemów z porozumiewaniem się np. ze studentami z programu Erasmus, lecz mówiłem trochę za wolno i nie raz musiałem się zastanowić jak obrać w słowa zdanie. Z pisaniem, czytaniem, słuchaniem nie mam problemów - problem szczególnie dotyczy rozmów z inną osobą. Jednak czuję, że przez względy braku osłuchanie się z językiem (raz w życiu byłem za granicą - Niemcy na wymianie) mam obawę celować w korporacje o amerykańskich korzeniach. Nie ze względy na brak umiejętności w swojej profesji, leczy brakiem osłuchania (nieraz zastanowieniem się, pominięciem przedimków z chęcią szybkiej wypowiedzi, czy zawieszeniem się w celu zastanowienia). Możecie powiedzieć jak to jest z wami, czy za granicą osłuchanie z językiem to tylko kwestia zmiany środowiska i przyzwyczajenia się - gdybamy o Stanach ? Czy rzeczywiście w moim przypadku brakuje znajomości języka ? Z góry dziękuję za pomoc.
  2. Witam wszystkich forumowiczów. Chciałbym się zapytać Państwa jak wyglądają warunki jeśli chodzi o rozwój, szkolnictwo. Ukończyłem uczelnię politechnikę, mam tytuł magistra-inżyniera. Specjalizuję się w niskopoziomowym programowaniu, a dokładnie w inżynierii komputerowej. Jestem pasjonatem. Zacząłem pracę, że tak powiem polskich "korporacjach", o ile to można tak nazwać i na zaleceniach, jednak nie sprawia mi to satysfakcji ze względu na panującą atmosferę w polskich firmach - czuję brak większych możliwości rozwoju, sprowadzanie do poziomu mimo wyróżniania się, (podcinanie skrzydeł) Sumując, mam wrażenie że mimo nie wiem jakbym się starał i tak nie osiągnę satysfakcji. Nie ukrywam marzy mi się wyjazd do Stanów Zjednoczonych, aby zacząć od nowa wszystko układać po kolei - duży postęp technologiczny, rozwinięty przemysł. Nie tylko chodzi o dobre zarobki, ale bardziej o atmosferę, środowisko rozwoju - w końcu chcę aby otrzymać godne warunki, trafić do kręgu ludzi z pasją. Czy rzeczywiście Stany Zjednoczone oferują więcej w tym zakresie niż inne kraje ? Czy naprawdę ciężko dostać wizę pracowniczą ? Przepraszam jeśli się pomyliłem w kwestii wiz, jestem nowy, a swoje marzenia i plany chcę wcielić w życie. Jeśli byłaby by możliwość scharakteryzowania i doradzenia co mogę w tej sytuacji zrobić - jakie pierwsze kroki podjąć. Z góry dziękuję.
×