Skocz do zawartości

Marcin Sternad

Użytkownik
  • Zawartość

    7
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Marcin Sternad

    Wypożyczenie auta - rentalcars

    Temat jest już bardzo stary, ale podobne pytania powtarzają się co jakiś czas na forum, a taka podpowiedź jeszcze nie padła, zatem: Wiele osób korzysta i poleca wykupienie ubezpieczenia wkładu własnego w innej firmie. Dwie najpopularniejsze to: https://www.icarhireinsurance.com/ https://www.worldwideinsure.com/car-hire-excess-insurance.php Polega to na tym, że jeżeli co się wydarzy i wypożyczalnia będzie chciała pokryć koszty naprawy z waszej karty, to w/w ubezpieczenie zwraca Wam wszelkie poniesione koszty (łącznie z kosztem przewalutowania, czyli jeżeli macie kartę w PLN a szkoda jest rozliczana w USD to dostajecie zwrot dokładnie tylu PLN ile Wam ściągnięto z karty). Ubezpieczenie można wykupić na określoną ilość dni albo na cały rok, przy czym cały rok kosztuje w moim przypadku około 75 Euro. Jest jeszcze sporo dodatkowych plusów i kilka minusów, ale to już każdy musi sobie sam przeanalizować. Moim zdaniem warto i ja, w czasie swojego wyjazdu mam zamiar z tego skorzystać. W przypadku posiadania takiego ubezpieczenia niektóre wypożyczalnie rezygnują z blokowania depozytu na karcie (ew. blokują tylko do wysokości wartości baku paliwa).
  2. Marcin Sternad

    Zakup w Walmarcie i przewóz do Polski aparatu fotograficznego.

    BH Photo wygląda bardzo ładnie, ale: BH Photo: Body + 2 obiektywy, na których mi zależy - $1.745 Polska : ok. $1.820 Walmart: Body z obiektywem kitowym + 2 obiektywy j.w. + 2 karty (64GB, 128GB) + 2 baterie + torba + 2 konwertery (pewnie kiepskie, x2,5 i x0,45) + statyw + kilka innych dupereli - $1.675 Taka to właśnie różnica...
  3. Marcin Sternad

    Zakup w Walmarcie i przewóz do Polski aparatu fotograficznego.

    Co do bagażu - to raczej tylko podręczny w chodzi w grę. Ty naprawdę wozisz aparat fotograficzny w walizce? Różnica w cenie nie jest duża (ok. 10%) ale w Walmarcie sprzęt sprzedawany jest w zestawach z dodatkowymi bateriami, kartami pamięci, torbą, statywem, zestawem filtrów i konwerterów i jeszcze kilkoma mniej lub bardziej przydatnymi akcesoriami. Po doliczeniu ceny dodatkowych (tylko tych przydatnych) akcesoriów, zaczyna się robić ciekawie (20-30%). Ale to wszystko i tak nieistotne, ponieważ: Co do opłat na granicy - zadzwoniłem sobie do informacji Służby Celnej i dowiedziałem się, że cło na aparaty fotograficzne cyfrowe cytuję: "... wynosi od 0% do 14% w zależności od tego, jakie funkcje ma aparat ...". Niestety VAT 23% obligatoryjny. Do 430 Euro (zgodnie z tym co pisał @mcpear) bez opłat (na potrzeby własne lub prezent). Wychodzi na to, że żeby być uczciwym, to trzeba zgłosić na granicy, że się takie "cuda" przywozi, zatem to, co napisałem w pierwszym poście ("...całkowicie legalnie...") to jednak nieprawda. W związku z powyższym propozycja nieaktualna.
  4. Marcin Sternad

    Zakup w Walmarcie i przewóz do Polski aparatu fotograficznego.

    Tak, najzupełniej poważnie. Szansa na to, że cokolwiek z tego wyniknie, to zupełnie inna sprawa, ale co szkodzi spróbować. Co do tego, kto ma interes, to najlepiej, jak obie strony, prawda? Żeby uszkodzić aparat czy obiektyw, który jest zabezpieczony na czas podróży, to trzeba się naprawdę postarać. Rzucać nim z kilku metrów albo skakać po bagażu. Więc wiesz, skoro do tego dojdzie, to znaczy, że ktoś czegoś nie dopilnował i to bardzo.
  5. Marcin Sternad

    Zakup w Walmarcie i przewóz do Polski aparatu fotograficznego.

    Szczerze mówiąc też nie do końca wiem, jak miałoby się to odbyć. Liczę, że może odezwie się jakaś osoba mająca doświadczenie z przywożeniem prezentów do Polski i mająca opracowaną gotową, bezpieczną dla wszystkich zainteresowanych, procedurę. Ja też sobie nie wyobrażam wysyłania takiej kwoty obcej osobie z góry. Zakładając nawet, że trafię na osobę uczciwą, to możliwe są różne sytuacje, gdzie zostaję bez niczego. Na przykład amnezja, jakiś wypadek lotniczy (tfu!), uszkodzenie bagażu itp. To już prędzej przywożący mógłby zaryzykować i wyłożyć ze swojej kieszeni, bo po jego stronie ryzyko jest znikome. Gdybym się jednak okazał jakimś śmieszkiem i się nie pojawił, to zostaje z dobrym sprzętem, który może dać w prezencie komuś innemu. Albo zostawić sobie. Dla osoby na stałe żyjącej (i pracującej) w USA nie jest to zapewne interesująca propozycja. No chyba tylko w kategorii zrobienia dobrego uczynku. Ale dla kogoś, kto chce sobie trochę obniżyć koszty drogiego wyjazdu "do Hameryki"... A najśmieszniejsze jest to, że najprawdopodobniej w lipcu sam będę w USA. Planuję roadtrip CA, NV, AZ, UT i jestem na etapie szukania biletów. Tylko nie chcę czekać tak długo, a jadąc, chcę mieć już jako tako opanowany nowy aparat.
  6. Marcin Sternad

    Zakup w Walmarcie i przewóz do Polski aparatu fotograficznego.

    Przemyt? Broń Boże! Ja jestem praworządnym obywatelem i nie mógłbym spać, gdybym kogoś namówił do przestępstwa. Co innego przywiezienie prezentu zza oceanu. A co do wysokości cła - z tego, co mi się udało doczytać po internetach, to sprzęt fotograficzny przywożony z USA jest zwolniony z cła (cło 0%). Ale nie jestem specjalistą, więc może się mylę. Korzystałem z tego źródła: http://isztar.mf.gov.pl/isztar/taryfa_celna/web/browsetariffi2_PL?expandelem=85258030&Year=2018&Month=01&Day=12&Country=----------&issection=n&checkfinal=y&impexp=#POS
  7. Poszukuję osoby, które w ciągu najbliższego miesiąca czy dwóch będzie leciała z USA do Polski i byłaby tak miła, żeby kupić w Walmarcie i przywieźć mi do Polski aparat fotograficzny + trochę osprzętu. Koszt całości to ok. $1,600. Przywieźć oczywiście całkowicie legalnie, jako prezent. A ja za ten prezent będę oczywiście BARDZO wdzięczny.
×