Jump to content

klaudia8503

Użytkownik
  • Content Count

    17
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

klaudia8503 last won the day on June 30 2018

klaudia8503 had the most liked content!

Community Reputation

5

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Witam ponownie. Już wszystko wiem i jestem ubezpieczona razem z mężem Ulżyło mi strasznie i musiałam się tym podzielić.
  2. Bardzo, bardzo dziękuję za rady i miłe słowa Trochę się boję tego wszystkiego, bo przyznaję, że dawno nie byłam w US, wstyd się przyznać, ale też się nigdy tym krajem za bardzo nie interesowałam ani mnie tam nie ciągnęło. Większość twierdzi, że w Europie teraz żyje się lepiej... Zanim się dowiedzieliśmy o ciąży to decyzja była prosta, a teraz już pozamiatane. Zawsze mnie ciągnęło o dziwo do Australii bardziej, no ale może jeszcze nic straconego
  3. Mąż ubezpieczenie ma na pewno, nie jedzie do takiej "zwykłej i prostej" pracy poza tym sam mówił, że mu proponują, mało tego mówił nawet co i jak, ale wtedy o ciąży nie wiedzieliśmy nawet i ja zakładałam, z góry, że zacznę szukać pracy w PL i jak pojadę to też już będę miała ubezpieczenie. No, ale wyszło jak wyszło, więc postanowiłam głowy sobie ani potencjalnym pracodawcom nie zawracać, na spokojnie urodzić, posiedzieć z pół roku i dopiero wtedy wziąć się za pracę. Dzięki za informację odnośnie siostry, w takiej sytuacji wykupi sobie jakieś ubezpieczenie i niech rusza do roboty. Może ją
  4. ale ja się absolutnie nie sprzeczam, że na wizie turystycznej nie można legalnie pracować ani mieć ubezpieczenia. Wiem co oznacza wiza turystyczna i w jakim celu służy. Nigdzie jednak nie napisałam, że ktoś z nas jedzie na tej wizie. Co najwyżej wspomniałam, że teściową jakbym chciała ściągnąć to by musiała się postarać o wizę, ale to bez sensu. Z tym ubezpieczeniem na 100% będę wiedziała jutro/pojutrze najpóźniej, myslałam, że może jest to jakoś uregulowane "na sztywno" i dostanę odpowiedź stąd moja taka dociekliwość, ale ok rozumiem, że zalezy od pracodawcy.
  5. Roelka spokojnie Nigdy nie pracowałam na wizie studenckiej (w ogóle to studia kończyłam w Polsce) ani nie złamałam prawa. Wracając do ubezpieczenia to siostra po prostu musi szukać pracy z pakietem ubezpieczenia i na to zwracać uwagę. No, a ja? Uda się mnie podpiąć pod to ubezpieczenie męża?
  6. aha i bardzo proszę w moim temacie nie poruszać tematów wiz i tym podobnych rzeczy, bo to mnie w ogóle nie interesuje ani nie dotyczy.
  7. To źle zakładacie Ja mało wiem o US, bo byłam jak pisałam 2 razy, ale na studiach i chociaż pracowałam i pewnie miałam wtedy ubezpieczenie od pracodawcy to i tak leciałam nie bez ubezpieczenia, bo byłam ubezpieczona w PL jako studentka. Teraz pojadę bez ubezpieczenia no, a siostra tak samo, bo ja złożyłam wypowiedzenie już z pracy, a młoda jak pisałam nawet nie studiuje. Ja o tyle myślę, że mam dobrze, że uda mi się podpiąć pod ubezpieczenie męża. Chyba, że w US jest jak w PL i można się rejestrować w pośredniakach i mieć ubezpieczenie, ale wątpię
  8. Ojej nie ma co naprawdę roztrząsać statusu siostry skoro mojego też nie analizowaliście Wyraźnie napisałam że chodzi o pracę legalną, chyba żeby w USA pracować w sklepie czyi w restauracji studia potrzebne nie są. Ja pytam tylko o ubezpieczenie bo to priorytet dla mnie i mojej rodziny.
  9. Prace mam na myu legalną. Ale zanim znajdzie to będzie bez ubezpieczenia tak? Ja tak oto dopytuje bo u nas w PL każdy praktycznie jest ubezpieczony, w krajach innych gdzie mieszkałam i pracowałam to też zawsze od przyjazdu miałam ubezpieczenie.
  10. Zapytam już w tym temacie. We wrześniu przylatuje do stanów moja młodsza siostra, dla mnie żadną pomocą ona nie będzie hehe bo ma 20 lat i leci do chłopaka. Po cichu mam nadzieje, że może w stanach pomyśli o jakichś studiach, bo w Polsce zdała tylko maturę. Tak czy siak pytanie dotyczy ubezpieczenia. Dopóki pracy nie znajdzie to ubezpieczona nie będzie tak?
  11. Dziękuję za informacje niestety nie bedę miała nikogo do pomocy w Stanach chyba, że teściową bym wzięła, ale tutaj pojawia się chyba problem wizy, bo teściowa nie ma i nie wiem czy dostałaby. Co do ubezpieczenia yo trudno, jeśli nie będzie mi się męża należało to będziemy bulić za szpital i opiekę.
  12. I najważniejsze pytanie, bo ktoś tu o tym wspomniał. Istnieje możliwość, że nie będę podpięta pod męża ubezpieczenie? Cow takiej sytuacji robić? Muszę wtedy wykupić ubezpieczenie tak?
  13. Też myślę, że warunki i komfort psychiczny są najważniejsze. Mam nadzieję, że jakośyo przetrwam, w końcu w USA jakoś te dzieci się rodzą i żyjąJak tylko przetrwam ciążę, poród i pierwsze pół roku z dzieckiem to wezmę się za szukanie pracy. Nie wiem czy stany to akurat dobry wybór z naszej strony, mam mnóstwo wątpliwości, ale skoro się powiedziało A... Napiszcie jeszcze czy dobrze wam się tam żyje z dziećmi? Ot tak dla pocieszenia mnie chyba hehe
  14. Jeszcze raz bardzo dziękuję. Teraz jestem trochę spokojniejsza. A co do ubezpieczenia to mam takie pytanie: ubezpieczenie pokrywa pracodawca, ale można też samemu sobie wykupić? Istnieje coś takiego jak ubezpieczenie państwowe?
×
×
  • Create New...