Skocz do zawartości

floro

Użytkownik
  • Zawartość

    12
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Sprawa uzyskała dalszy bieg, bez mojego działania nawet Otrzymałem do pobrania z Glaciera formularz 1042-S. Jaki napisano: "do uzyskania zwrotu podatku federalnego mam załączyć kopię C formularza 1042-S, wypełniając fomularz 1040NR lub 1040NR-EZ". Nie dostałem jednak formularza W2, o który pyta większość firm zajmujących się zwrotami. Wg 1040-S "federal tax witheld" mam równy 0. Ktoś wie co dalej?
  2. Studentem jestem xD Także w kwestii bogactwa to jeszcze jeszcze nie jest tak dobrze. Z tego co przekazali mi starsi koledzy, to ten grant jest klasyfikowany jako stypendium i nikt chyba nie wpisywał go w PIT-cie. Dzięki wszystkim za odpowiedzi póki co. Zapytam w takim razie naszych amerykańskich opiekunów czy podeślą to W2. Przed wyjazdem, żeby dostać ITIN, wypełniałem jedynie W-7. Jeśli w Glacierze mam podaną stawkę "applicable tax witholding rate" równą 30% to oznacza, że mogę odzyskać do 30% z wydatków Fundacji? Na potwierdzeniu zakupu biletów lotniczych były np. sumy: BASE-851 USD, TAX-409 USD. Czym jest w takim razie tego podatek? Przepraszam, że jestem takim zielony, ale to pierwszy mój wyjazd do USA, pierwszy też grant jaki otrzymałem.
  3. Tak, oczywiście chodzi mi o zwrot podatku jedynie. I faktycznie nie jest to VAT, tylko zwrot podatku od tego "dochodu"(rozumiejąc wartość tych rzeczy które mi opłacili jako dochód). Czy w ten sposób można rozumieć dochód?
  4. Cześć wszystkim. Byłem w Stanach na konferencji naukowej, w ramach grantu naukowego. Amerykańska fundacja opłaciła nam praktycznie całość wyjazdu, tj. loty, zakwaterowanie, dość spore kwoty to były. Jechaliśmy tam na wizie B1. Przed wyjazdem musieliśmy zarejestrować się w ich systemie podatkowym, w GLACIER, otrzymaliśmy IRS Individual Taxpayer Identification Number itd. Słyszałem, od osób, które korzystały z tego grantu kilka lat wcześniej(nie mam kontaktu już z nimi żeby dopytać o szczegóły), że możliwe jest otrzymanie zwrotu przeze mnie za koszty które poniosła fundacja. Ktoś ma więcej informacji nt. temat, robił coś takiego? Oceny w rodzaju "dostał za darmo i jeszcze chce zarobić" polecam odłożyć na bok, do niczego to nie prowadzi. Słyszałem, że są też agencje, które za kilka % z odzyskanej sumy podejmują się takich akcji, ktoś zna jakąś, poleca? Z góry bardzo dziękuję za pomoc. Pzdr, floro.
  5. Dobry wieczór, tak jak w temacie: dostałem promesę wizy do USA, mam tam jechać w październiku. We wrześniu planuję zwiedzanie Iranu. Czy ktoś coś wie o 1) oficjalnych zarządzeniach mówiących, że mnie nie wpuszczą 2)ludziach których ostatnio cofnięto w takiej sytuacji? Wiem, że jest ban dla Irańczyków i Arabów z paru krajów, wiem, że są nowe sankcje na Iran. O banie dla turystów nic nie słyszałem, a jakiś gość na grupie podróżniczej na fb zaczął straszyć. Także jeśli ktoś wie na pewno to chętnie wysłucham. Ogólnie wiem, że mnie mogą nie wpuścić "ot tak" to wiem, chodzi mi o pewne informacje. Pozdrawiam ciepło.
  6. Dziś dostałem wizę. Chyba dość szybko, innych informacji brak. Temat do zamknięcia, dzięki wszystkim za odpowiedzi.
  7. To normalne, że po 2 tygodniach zniknął mi status paszportu z "w ambasadzie/konsulacie" na nieokreslony status?
  8. Dobra, korzystając z jakiejś innej strony znalazłem, ze faktycznie mam Administrative Processing. Czy to oznacza, że wiza jest mi przyznana tylko więcej czasu trzeba? Da się jakoś oszacować czas?
  9. Dodam, że na CGIfederal nie ma informacji o wniosku, puste pole. Jak się logowałem wpisując nr paszportu to jest info, że tkwi w konsulacie. I powiedzieli mi telefonicznie, że paszport mogę sobie odebrać, oni zadzwonią jak będzie potrzebny(czyli długo zejdzie). Jestem niekaralny, brak rodziny w USA(znajomi rodziców są, ale mają obywatelstwa i ja ich prawie nie znam).
  10. Witam wszystkich. Mój problem: miałem w październiku jechać na konferencję naukową(jestem studentem 2 kierunków, pracuję w Polsce w zawodzie). Wcześniej mielismy z kolegami pojeździć po zachodzie, zwiedzając. Złożyłem podanie o wizę od 1.09, bo nie wiedziałem ile czasu będziemy jeździć. Wypełniłem formularz, miałem zdjęcie złe, więc na rozmowę przyszedłem z nowym(czyli reszta formularza była chyba spoko, ktoś to przejrzał chyba). Na rozmowie wszystko spoko, dostałem kartkę, że wiza przyznana. Standardowe pytania: co robię, ile mam lat, po co jadę. Parę dni po rozmowie dostałem mejla, że mam uzupełnić detale typu stare numery paszportów, dane nt. rodzeństwa, starych nr telefonów, zameldowań, państwa które odwiedziłem przez 15 lat i społecznosciówki które używam(nie wiem czy nie miałem podać linków, wymieniłem jedynie nazwy). Tu dochodzimy do sedna: w formularzu(tam chyba dotyczyło to 5 lat ostatnio) chyba nie wpisałem wszystkich państw w których byłem, mogło się zdarzyć, że zapomniałem przejazdy typu Macedonia (3 godziny) jadąc do Grecji czy Szwajcaria, gdzie na jeden dzień byłem w Genewie po drodze do Barcelony. Wszystkie większe podróże, a było kilka, wymieniłem. Drugi możliwy powód zamieszania: byłem dwa razy po miesiącu w wakacje w UK dorobić, legalnie, mieszkając u znajomych, podałem to w formularzu wcześniej. Nie wiem co dzieje się z wizą(paszport leży w konsulacie i powiedzieli, że zejdzie długo z wizą i mogę go wziąć). Ten mejl, który nota bene uznałem za jakiś scam na samym początku, zdenerwował mnie mocno, więc odpowiadając na pytania wplotłem parę niemiłych słów(w granicach dyplomacji, ale mogłem ich zirytować chyba, tak jak oni mnie). Do mejla załączyłem imienne, z pieczątką, potwierdzenie zaproszenia na konfę i zapewniania przez fundację z USA pobytu. Czy to co mnie spotkało to ten paragraf 221? Konsulat nic nie powiedział, infolinia nic nie wie. Muszę jak najszybciej podać fundacji sponsorującej detale wizy i lotu, a sytuacja raczej prędko się nie rozwiąże. Co robić? Czekać? Oddać swoje miejsce komuś innemu? Da się to jakoś przyspieszyć? Swoją drogą obsługę klienta i szacunek dla mnie ze strony konsulatu uważam za skandaliczny, czułem się jak niechciany nielegalny imigrant zarobkowy, czemu lekko dałem wyraz w mejlu. Czy nie załatwiłem w ten sposób sprawy ostatecznie(negatywnie)? Ktoś był w podobnej sytuacji? Jak macie jakieś rozsądne rady to chętnie przyjmę. Pozdrawiam.
  11. Po zdjęciu widzę, że Kolega Konrad dostał wizę :) Powiesz ile czasu zeszło od rozmowy z konsulem do otrzymania wizy? Mam dość podobną sytuację, z tą różnicą, że mi konsul wizę przyznał, później jednak dostałem mejla z pytaniami, m.in o numery starych paszportów czy numery telefonów. Odesłałem, o którymś mejlu z zapytaniem konsulat oddzwonił i mówią, że sprawa poszła do Waszyngtonu(nie powiedzieli, ze to 221, ale tak sie domyslam). Więc, długo czekałeś?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...