Jump to content

fido2001

Użytkownik
  • Content Count

    30
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

fido2001 last won the day on July 9

fido2001 had the most liked content!

Community Reputation

7

About fido2001

  • Birthday 04/03/1977

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Kraków
  • Zainteresowania
    Podróże

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Witajcie To była nasza pierwsza (i na pewno nie ostatnia) wizyta w USA. Zwyczajnie bardzo nam się spodobało za oceanem wiele rzeczy. Architektura, widoki, jedzenie, rozwiązania, metropolie, klimat, To jak wolno i harmonijnie płynie czas np. na Key West a jak wszystko wygląda, jak funkcjonuje, cały ten "flow" tętniącego życiem Manhattanu, kontrasty ale i równowaga... Te wszystkie niesamowite mgnienia chwili które spotykały nas każdego dnia... Ja wiem że te pojedyncze słowa, moje myśli mogą być bez rozwinięcia ich nie dla każdego zrozumiałe, ale zwyczajnie brakuje mi czasami słów żeby opisać swoje emocje które odkrylem w sobie zwiedzając ten kraj... Z jednej strony tak "normalnie" a z drugiej jednak jakby w innym wymiarze. Jakoś tak inaczej... Ludzie uśmiechnięci, życzliwi i to nie tylko Ci którzy mieli w tym interes - wszyscy w koło. Po ponad 3 tygodniach zrozumiałem różnicę między SPORĄ większością rodaków których mam na co dzień w kraju a mieszkańcami Stanów Zjednoczonych (...) znany cytat B. Lindy z "Szczęśliwego Nowego Jorku" zaczynający się od słów "...zróbcie coś z Waszymi polskimi mordami...". To chyba jeden z powodów dlaczego było nam tak dobrze przez ten czas i dlaczego tak nam się spodobało. Ludzie życzliwi, uśmiechnięci. Stojąc w kolejce do kontroli bezpieczeństwa do Capitolu przeczytaliśmy czego nie wolno wnosić. Między innymi wody w butelkach. A że mieliśmy po buteleczce mineralnej postanowiliśmy wypić i wyrzucić butelki do kontenera tuż przy bramkach. Wypiliśmy więc i stoimy powoli przesuwając się. Nagle stojący za nami starszy Pan, tak na oko ~80 lat, delikatnie trąca moją żonę i mówi że on właśnie skończył swoją kawę (papierowy kubek ze Starbucks), idzie wyrzucić go i może nam przy okazji wziąć te butelki i tez wyrzucić... SZOK !! Coś niespotykanego... Innymi razy - i to zdarzyło nam się kilkukrotnie, zatrzymując się przy skrzyżowaniu, zerkając na mapy google aby popatrzyć gdzie mamy skręcić momentalnie podchodzi do nas ktoś z pytaniem czy nie trzeba nam czasem pomóc (jakbyśmy się zgubili) Ogromnie miłe. Innymi razy, w Miami nie kupowaliśmy tak jak w NYC metrocard bo nie braliśmy pod uwagę poruszania się komunikacją a samochodem który mieliśmy wypożyczony na cały trip. Jednak zdarzyło się że w dniu przyjazdu do Miami, po całym dniu atrakcji i kilkuset przejechanych milach, podekscytowany popędziłem z Little Havana na piechotę do Miami Downtown. Na miejscu okazało się że jednak człowiek jest mega zmęczony i postanowiliśmy wracać autobusem. Przy wejściu okazało się że trzeba mieć wyliczoną kwotę za przejazd. Nie mieliśmy. Szybkie 2-3 pytania do ludzi czy mają rozmienić - nikt nie miał. Wtedy kierowca się życzliwie uśmiechnął i skinął żebyśmy wsiedli i pojechali z nim za free !!! Nawet na Brooklynie w dzielnicy w której mieszkaliśmy (Bedford-Stuyvesant) gdzie chyba byliśmy jedynymi białymi w okolicy mieliśmy kilka miłych sytuacji. Zdobywając się na odwagę po 3 dniu pobytu i samodzielnie zaczepiając do rozmowy mieszkańców siedzących na schodach jednej z kamienic. Została mi pamiątka w postaci małej, plastikowej figurki transformers która dostałem od małego synka takiej młodej rodziny z którą właśnie zaczepiliśmy do rozmowy.... Mógłbym przytoczyć jeszcze co najmniej kilkanaście przykładów z całej podróży... Greenpoint nie odwiedziliśmy ponieważ doszliśmy do wniosku że nie ma tam nic co by nas interesowało a być może wręcz odwrotnie... Nie chcę rozwijając myśli bo nie chciałbym tutaj nikogo urazić... A co do koszulek, cóż. Wielu ludzi w naszym kraju, w naszej ojczyźnie zapomina o prawdziwych wartościach (w naszym mniemaniu). Jedną z nich jest konstytucja która jest fundamentem tego co mamy i tego w jaki sposób żyjemy. Czasami więc nosimy te koszulki aby przypominać niektórym zapominalskim o istnieniu takiego zbioru mądrych słów, zasad, przepisów i swoistego rodzaju kierunkowskazów jak dobrze i prawo żyć, napisana przez ludzi dla ludzi aby się nam wszystkim dobrze i bezpiecznie żyło. Z drugiej strony wiem że taki t-shirt może zniechęcać do nas niektórych ludzi, ale akurat nam to jest na rękę aby ludzie których kłuje w oczy wyraz "Konstytucja" trzymali się od nas z daleka. Za to kilka razy zdarzyło nam się w USA, że właśnie po tych tshirtach zostaliśmy zaczepieni przez rodaków mieszkających w Stanach na stałe. I były to miłe niespodzianki Zawsze jest fajnie spotkać ludzi podobnie myślących Na koniec dodam jeszcze tyle, że gdybym wiedział 20 lat temu to co wiem teraz, zrobił bym wszystko aby zamieszkać w USA przenosząc tam swoje życie. Teraz już jednak za bardzo zapuściłem w Krakowie korzenie, mam niezłą pracę i dobre życie. Kompletnie nie widzi mi się zaczynanie wszystkiego od nowa. Na szczęście dobry człowiek w konsulacie zdecydował się podarować mi wizę i dzięki temu mogę odwiedzać choćby i co roku Stany Zjednoczone A mam wrażenie że i tak życia mi nie starczy aby zwiedzić wszystkie ciekawe miejsca na tym kontynencie
  2. Witajcie. Wybaczcie że dopiero teraz ale lepiej późno niż wcale. Ponieważ kilku z Was zawdzięczam cenne informacje i wskazówki które pomogły mi zaplanować miesięczny road-trip po wschodnim wybrzeżu, postanowiłem podzielić się z Wami wspomnieniami i zaprosić do galerii z tej trasy Zapraszam i jeszcze raz dziękuję za pomoc. Obecnie planuję analogiczny road-trip tyle że po zachodniej stronie https://rafal.pixieset.com/usa2019-eastcoast/
  3. Dzień Dobry. Czy jest ryzyko że w wyniku niedopatrzenia urzędnika nie został odnotowany w systemie fakt opuszczenia przeze mnie USA ? Czy jest jakakolwiek możliwość weryfikacji że po urlopie wracając do Polski zostało to odnotowane ? Wracając z Miami po prostu wsiadłem do samolotu i wróciłem do Krakowa z przesiadką w Frankfurcie. Nic na miejscu w USA nie wypełniałem stąd zastanawiam się czy mam możliwość sprawdzenia czy jest w systemie że opuściłem stany w okresie pozwolenia na pobyt. To były moje pierwsze odwiedziny w tym kraju i tak bardzo spodobało mi się to co widziałem że ponownie rozważam spędzenie kolejnego urlopu w tym kraju. Nie chciał bym mieć problemów przez jakiś głupi błąd urzędnika.
  4. W takim razie ślicznie dziękuję za kolejną pożyteczną informację
  5. Masz na myśli tą aplikację ? https://play.google.com/store/apps/details?id=com.waze
  6. Ludzie Kochani, po co te przepychanki... Wystarczająco wylewa się w naszej ojczyźnie jadu między ludźmi. Każdy ma inne doświadczenia i choć osobiście ostatni raz korzystałem z map w wersji papierowej i atlasu ponad dekadę temu to nie przyszło by mi do głowy drwić z tego że ktoś nadal tak funkcjonuje. Co ciekawe, takie "przedwojenne" metody nawigowania ręcznego za pomocą klasycznej mapy mają swoje niepodważalne zalety. Trzeba sobie z tego też sprawę zdawać. Zjeździliśmy z Żoną całą Europę z wyjątkiem krajów bloku wschodniego (to nie dla nas) oraz Belgii i Holandii. Reszta kontynentu zaliczona W każdej podróży korzystamy z AutoMapy oraz czasami posiłkujemy się ostatnimi laty Google Maps. Osobiście nie wyobrażam sobie komfortu podróży bez nawigacji GPS. Ale (!!!) na wszelki wypadek mam gdzieś zawsze zachomikowany atlas. Od 10 lat nigdy z niego nie korzystałem ale wyznaję zasadę, że lepiej mieć i nie wykorzystać, niż nie mieć i mieć problem. Identycznie z ubezpieczeniem. Prawo Murphy'ego jest bezlitosne W tym roku, już za kilkadziesiąt dni postawię pierwszy raz w życiu swoje stopu na amerykańskiej ziemi. Obchodzimy z Żoną 10cio ecie ślubu i w związku z tym postanowiliśmy podarować sobie wyjątkowe wakacje. Padło na wschodnie wybrzeże USA. Zaczynamy w NYC na 6 dni a później w dół zatrzymując się po koleii w każdej wymienionej miejscowości, czyli Filadelfia, Waszyngton, Charleston, Orlando, Key West, Miami. Z Miami wracamy do Polski. W NYC zamierzamy poruszać się komunikacją miejską - głównie metrem. Dopiero w ostatni dzień odbieramy z La Guardia, z Hertza samochód którym będziemy się dalej przemieszczać na południe. W USA AutoMapa nie ma map, dlatego zainstalowałem sobie dwie nawigacje. "Here" oraz "Maps.Me". Zakładam że one wystarczą. Osobiście przyznam, że nie mogę się już doczekać wrażeń jakie mnie spotkają za oceanem. Im więcej czytam blogów i oglądam reportaży na YT tym bardziej czas mi się wydłuża. I co raz bardziej czuję że te 6 dni to zdecydowanie za krótko żeby nasycić się NYC. Dlatego to będzie pewnie nasza pierwsza ale zdecydowanie nie ostatnie wizyta w tym nigdy nie zasypiającym mieście... Pozdrawiam, Rafał.
  7. W takim razie nie będę tracił czasu na kolejki i wybiorę się od razu do Jima A co do ekscytacji podróżowaniem - zostawiłem Ci coś na priv Co do samej podróży to ma ona dla mnie tylko jeden minus. Niestety nie mogę zabrać ze sobą mojego ukochanego psa... Zdaję sobie sprawę z tego że jeżeli ktoś nie ma futtrzastego przyjaciela i nie jest z nim związany tak jak ja to może tego nie zrozumieć, ale mnie jest szkoda, że nie będzie go tam z nami. Zresztą zwiedzając całą Europę zawsze go zabierałem ze sobą niezależnie czy żeglując po Adriatyku czy wchodząc na wulkan (Etnę). Niestety wiem jak wygląda transport zwierząt drogami lotniczymi i nie zrobię tego swojemu psu... Na szczęście mam go z kim zostawić
  8. Lecimy dopiero po Św. Wielkanocnych i zakładam że do tego czasu temat budżetu w USA się rozwiąże i jednostki rządowe wrócą do normalnego funkcjonowania... Jeżeli chodzi o Filadelfie, to philly cheesesteak obowiązkowo. A później pobiegam po schodach rocky'ego co by nadmiar kalorii spalić Po za City Hall, Independence Hall, Liberty Bell mam jeszcze kilka punktów jak np. Reading Terminal Market czy Spruce street harbor park. Co do jedzonka to oznaczyłem sobie w mapach google 3 miejsca - South Philly Bar & Grill, Geno's Seaks oraz Jim's Steak. Co do parków to jednak nie będziemy się szczypać i w Universal bierzemy ExpressPass a w Disney Animal Kingdom opcję "park hopper" żeby na wieczór skoczyć na sztuczne ognie do Magic Kingdom. W sumie dwa dni na dwa parki mamy, więc powinniśmy dać radę. Ogólnie to już nie możemy doczekać się wycieczki. My od zawsze dużo podróżujemy. To w sumie nasza największa pasja. W całej Europie zjeździliśmy samochodem wszystkie kraje z wyjątkiem Belgii i Holandii I krajów bloku wschodniego. Ten road trip jest naszym pierwszym w USA. Na kolejny rok planujemy identyczny tylko po zachodnim wybrzeżu a jak życie pozwoli to znowu później od wybrzeża do wybrzeża dołem z Miami przez Tampe, Nowy Orlean Huston i cały czas na zachód... Jeżeli ktoś z forumowiczów ma ochotę wypić kawę lub po kufelku piwa z szalonymi Krakusami to chętnie się spotkamy na miejscu w USA
  9. Po pierwsze, dziękuję za zainteresowanie tematem i za pomoc w organizowaniu tej podróży. Jeżeli chodzi o Statue Wolności to bilety mamy już kupione na całość, tzn. prom + wejściówka na koronę na konkretną godzinę z Battery Park Nie mam w zwyczaju odkładać na później zakupu takich rzeczy dlatego postarałem się o to Jedynie zostało mi zakupienie biletów do dwóch parków w Orlando. Jeżeli chodzi o Wynwood i market Bayside to oczywiście obowiązkowo Tym bardziej że market mam zaraz powyżej Downtown a Wynwood w linii prostej jeszcze wyżej. Fantastyczna sprawa z tym freebee. Muszę to doczytać
  10. A teraz post z prośbą o kilka rad. 1. Powyżej opisałem gdzie będziemy. Jeżeli możecie polecić jakieś warte uwagi miejsca z dobrym jedzeniem tam gdzie będziemy to chętnie przyswoję każdą radę w tym temacie :) 2. Nie mam jak na razie pomysłu na ostatni dzień pobytu w USA (Miami). Jeżeli nic nie wymyślę to pewnie skoczymy na cały dzień podumać na plaży w Key Biscayne albo na Bahia Honda... 3. Temat parków. Mamy tylko jeden dzień na Universal Studios Florida i jeden na Disney Animal Kingdom. W obydwóch przypadkach musimy wybrać jedną z dwóch opcji. Albo kilka parków w jeden dzień (park hopper) albo ExpressPass. Wykupienie obydwóch na raz nie wchodzi w rachubę - zbyt kosztowna zabawa. W Universalu mając dwa parki w jeden dzień mogę się poruszać między dwoma parkami i skorzystać z tego pociągu z Harrego Pottera, ale ograniczy mi to możliwość wejścia do większej ilości atrakcji przez stanie w kolejkach. W Disneyu jest podobnie. Żona wymyśliła żeby wziąć zamiast Fast Pass, park hopper. Że od rana do popołudnia spędzimy czas w Animal Kingdom a na wieczór pojedziemy do Magic Kingdom na wieczorną paradę i sztuczne ognie. Ja raczej w obydwóch przypadkach wolę Express/Fast pass zamiast skakania po parkach w jeden dzień. Wydaje mi się z tego co wyczytałem, że parki są tak olbrzymie, że i tak w jeden dzień góra jeden park zdążę zrobić. A fast pass da mi możliwość oszczędzania czasu w krótszym oczekiwaniu w kolejce. W kwestii Disneya, to chyba w Animal Kingdom też jest jakiś fajny pokaz wieczorem, możecie to potwierdzić ? Wolał bym w takiej sytuacji też wziąć fast pass niż pędzić wieczorem z Animal Kingdom do Magic Kingdom... Co radzicie ? Którą opcję w którym parku ? Dwa parki w jeden dzień czy jeden ale bez stania w kolejkach ?
  11. Dzień Dobry :) Wracam do Was po dłuższej przerwie. Na dzień dzisiejszy wszystko już mamy zaplanowane, bilety na lot wykupione, noclegi w sporej większości przypadków przez Airbnb i kilka przez booking.com. Mamy zarezerwowany samochód w Hertz do odebrania w NYC La Guardia i zostawiamy go na lotnisku w MIami. Plan wygląda tak: 1. 6 noclegów w NYC (Brooklyn - Bedford-Stuyvesant) - Mamy już kupione bilety na koronę statuy wolności i kilka innych atrakcji. Generalnie skupiamy się na Manhattanie. Pierwszy dzień po przylocie w całości w Central Parku wraz z tamtejszymi muzeami. Później podzieliliśmy sobie dniami na regniony (ChinaTwon, LittleItaly, LowerManhattan, SoHo (...) Generalnie w dół od Central Parku. W ostatni dzień Most Brookliński i kawałek samego Brooklyny wraz z Dumbo. 2. Jadąc do Waszyngtony pół dnia w Filadelfii na spacer i obiad. Liberty hall, dzwon wolności, itd. 3. 3 noclegi w Waszyngtonie. - W pierwszy dzień typowe atrakcje z Capitolem, Pentagonem i kilkoma innymi miejscami a w drugi chcemy pobiegać po Muzeach 4. 2 noclegi Charleston. Mając jeden pełny dzień po prostu zobaczyć centrum, zjeść owoce morza w restauracji którą poleca Zola z "AmericanStories" 5. 4 noclegi w Orlando. Pierwszy dzień w całości na przylądku Canaveral. - Mamy wykupione bilety na zestaw "wejściówka + KSC Explore Tour". Pozostałe 2 dni przeznaczamy na dwa parki - Universal Studios Florida oraz Disney Animal Kingdom. Odnośnie tych dwóch parków potrzebuję porady, ale to w kolejnym poście :) 6. 2 noclegi na Key West. Spacer, żarełko, plażing, zachód słońca :) 7. 5 noclegów w Miami (Little Havana). - w pierwszy cały dzień chcemy przeznaczyć na Everglades z farmą aligatorów i szusowaniem tym wodolotem czy jak to się nazywa :) Drugi dzień Miami Downtown, Vizcaya Gardens, Little Havana. Trzeci dzień w całości do późnego wieczora Miami South Beach. Zostaje ostatni dzień i tutaj też potrzebuję porady ale to analogicznie jak z parkami napiszę osobno. Następnego dnia pakowanie i powrót do Polski.
  12. Przylatujemy do NYC zaraz po świętach wielkanocnych. W nowym Jorku planujemy zostać 5-6 dni i dalej w drogę
  13. Nie ma siły po Waszych rekomendacjach. Filadelfia musi być Zacząłem już "odrabiać lekcje" - Independence Hall, Liberty Bell, Schody Rocky'ego, http://www.southphillybar.com/ - tutaj podobno najlepsze Philly Cheese Steak sandwich w mieście Do tego ciekawa architektura (m. in. ratusz), Dom Tadeusza Kościuszki i wiele innych ciekawych rzeczy ktore musze koniecznie dotknąć zarówno palcem jak i obiektywem
  14. No właśnie na początku też zastanawiałem się nad Filadelfią ale ktoś, już nie pamiętam dokładnie kto ale nie polecał. Że mało ciekawa. A jakie Ty masz znanie, powody aby ją koniecznie zobaczyć ?
×
×
  • Create New...