Skocz do zawartości

imaginacja93

Użytkownik
  • Zawartość

    7
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    mazowieckie

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. A jeśli nie mam takiej książeczki, to jej posiadanie nie jest obowiązkowe? O matko, niezła kwota! Ale czego się nie robi, żeby być w końcu razem
  2. A u Ciebie jak wyglądało to badanie, jeśli mogę zapytać?
  3. Czyli pewnie trzeba będzie wziąć ze sobą jakiś wykaz szczepień, które miałam robione wcześniej? Bo na jakiejś podstawie muszą wiedzieć, których ewentualnie brakuje. I widzę, że nie jest to tani interes Ale ogólnie nie ma się czego bać na tych badaniach?
  4. O kurczę, to faktycznie nieciekawie :/ Niby tak blisko do końca, a tu nadal nic nie wiadomo i każą czekać. A medyczny już miałaś może? Ciekawa jestem, jak to wygląda.
  5. Teraz to wiem, ale zdecydowaliśmy się na adwokata, bo na początku byliśmy zupełnie zieloni w tym całym procesie, nie wiedzieliśmy, jak się za to zabrać. Myśleliśmy, że to jakoś wszystko przyspieszy, bo przecież on ma doświadczenie itp. Nikt z nas nie miał żadnych problemów z prawem ani nic z tych rzeczy. Ale drugi raz już faktycznie bym się nie zdecydowała na to. Adwokata znalazł mój narzeczony, ale niestety nie pamiętam już, ile zapłacił.
  6. Dzięki, dziewczyny! Piszę, że długie oczekiwanie miałam, bo z moim narzeczonym zdecydowaliśmy się na wzięcie adwokata, aby pomógł nam przy tej wizie- co chyba było błędem i znacznie wydłużyło cały proces... Niby czuwał nad procesem aplikacji, ale wychodziły różne przygody. Adwokata najęliśmy we wrześniu 2017, szybko uporaliśmy się z wypełnieniem wszystkich form itp... Miał 25-letnie doświadczenie w wizach narzeczeńskich to pomyśleliśmy, że może dzięki temu wszystko się jakoś przyspieszy. Było jednak całkiem odwrotnie! Wychodziły różne "kwiatki" popełniane przez kancelarię - np. literówki, przeinaczenia, błędy, które trzeba było od razu naprostowywać... Co jakiś czas kazali nam dosyłać jakieś dodatkowe dokumenty, nasze nowe zdjęcia, a na samym początku tego roku był taki zastój, że mocno przycisnęłam mojego faceta i powiedziałam, że stanowczo za długo to trwa i żeby się wywiedział, dlaczego jest zastój. Okazało się, że nasz case przystopował, bo mój narzeczony pomylił kolejność i daty mieszkania pod różnymi adresami, a adwokat nas nawet o tym nie poinformował. Koniec końców adwokat wysłał nasze podanie dopiero w środku marca, a 19 marca otrzymaliśmy NOA1. Ja liczę moje oczekiwanie od września 2017, dlatego to oczekiwanie wydaje mi się tak męczące i w końcu otrzymanie NOA2 to było jak zbawienie Teraz mam nadzieję wszystko szybko się potoczy.
  7. Hej forumowicze/ forumowiczki! NOA2 otrzymałam 21 września po 6 miesięcznym oczekiwaniu. Czy orientujecie się może, jaki jest teraz okres oczekiwania na rozmowę w Ambasadzie? Czy proces powinien teraz zlecieć szybko? Tak długo czekałam na approval, że teraz nie mogę się doczekać, kiedy w końcu będę mogła być z moim narzeczonym na stałe
×