Jump to content

Joasta

Użytkownik
  • Content Count

    3
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Od niedawna przeglądam forum i wciąż jestem na bieżąco w procedurach NVC(online) i procesie konsularnym. Chciałam zamieścić uwagę, która może się komuś przydać (nie wiem, czy ktoś miał podobne doświadczenie, nie przejrzałam wszystkiego ). Jakiś czasem mieliśmy taki problem w CEAC, że nie byliśmy świadomi jednego błędu w dokumentacji, bo nigdy nie doszedł do Nas komentarz od NVC... zorientowaliśmy się dopiero po automatycznym usunięciu w/w dokumentów z systemu (nie pamiętam...od około 4 do 6 tyg. to trwało). Dodatkowo regularnie dzwoniliśmy do NVC, bo poprawialiśmy też jeden skan (tak Pani tłumacz spięła niestety, że oznaczenie podpunktu na akcie ur. było zagięte), ponieważ dostaliśmy szybciutko wiadomość o tym błędzie i w kilka godzin puściliśmy nowy skan, a później czekaliśmy...i czekaliśmy..Sugerowaliśmy przez telefon, że może wciąż jest coś źle lub urzędnicy nie widzą, że wgraliśmy nowy plik i przez tych kolejnych kilka tygodni NIKT nie zwrócił uwagi, że musimy poprawić jeszcze drugi dokument. Dopiero przy czwartym telefonie z informacją, że nie wiemy czemu usunięto formularz, doszukano się wiadomości, która nie doszła. Było to zakorkowane i przy późniejszym potwierdzeniu, wszystko przyszło lawinowo. Wiadomo, system jak każdy, ma swoje wady i tak samo telefonicznie można różnie trafić, ale chciałam zachęcić do częstych telefonów (jeśli możecie sobie na nie pozwolić i podejrzewacie opóźnienie). Nasza obsuwa była dość spora, bo po sprawdzeniu dokumentów w oddziale USCIS też o Nas zapomniano i czekaliśmy niestandardowo długo.
  2. W marcu zeszłego roku dopiero co rozpoczęliśmy wnioskowanie o stały pobyt (ja na wizie turystycznej, mąż obywatel) i chcieliśmy odwiedzić rodzinę. Było o tyle ekstremalnie, że moja wiza się kończyła i wiedzieliśmy, że przyznanie GC potrwa ponad rok, więc w ostatniej chwili zdecydowaliśmy się na szybki urlop i..... Stanęłam przed urzędnikiem na lotnisku godzinę (około godz. 23) przed wygaśnięciem mojej wizy Dostałam wizę i nawet nie musiałam odpowiadać na żadne pytania, a przecież były ewidentne przesłanki, że chcę zostać nielegalnie, tym bardziej, że stałam w kolejce dla obywateli u boku męża a Nasz wniosek i-30 nie został prawdopodobnie jeszcze zarejestrowany, bo potwierdzenie dostaliśmy jakiś tydzień później, ale sama powiedziałam, że się staram o GC. Miałam jednak nieskazitelną historię pobytów w USA(od nastoletnich lat) i wszystkie były pod ten sam adres, który był domem rodzinnym mojego (obecnie) męża - nie wiem, czy ma to jakiś wpływ, ale widać było, że Nasz ślub nie był w złej wierze i czy przesiedzę, czy nie, to prędzej czy później dostanę GC. Oczywiście każda sytuacja jest indywidualna i różnie może się zdarzyć, w moim przypadku poszło gładko. Wróciłam w planowanym terminie, bo składaliśmy wniosek o proces konsularny. PS: Dodam tylko oczywistą rzecz (poza tematem), że miałam wizę w starym, nieaktualnym paszporcie i była na panieńskie nazwisko. Wiele źródeł mówi, że trzeba wbić nową wizę, ale to zupełnie nie jest konieczne. Na wszelki wypadek miałam ze sobą odpis zupełny aktu małżeństwa z tłumaczeniem.
  3. Cześć Chciałam odświeżyć temat, bo dla reguły przeglądam posty i zaniepokoiła mnie wypowiedź Oli. Czy ktoś w ostatnim czasie miał podobną sytuację? Teraz nazywa się to "intention to reestablish domicile in the US". Mój mąż jest obywatelem, który jako nastolatek przeprowadził się do Polski. Regularnie latał do Stanów (często na wiele miesięcy), posiada niedawno odnowione prawo jazdy, stały adres korespondencyjny w USA, przedstawiliśmy dowody na aktywne poszukiwanie pracy i rezygnację z aktualnej posady (proszę o nieumieszczanie komentarzy o tym, że zrezygnował z pracy za wczasu, bo to nie jest coś, czym musimy się przejmować). Te argumenty wraz z pisemnym oświadczeniem o chęci stałego powrotu do USA zostały udokumentowane i przedłożone do NVC, teraz oczekujemy na zatwierdzenie dokumentacji online, a później na wyznaczenie rozmowy z konsulem. Zupełnie nie spodziewałam się natrafić na doświadczenie takie jak to opisane na początku posta. Będę wdzięczna za opis podobnych sytuacji dotyczących obywateli, którzy chcą odnowić "domicile" i wnioskowali o wizę IR-1. Czy konsul domagał się "twardszych" dowodów na chęć powrotu na stałe? PS: Czy przy okazji znacie aktualny czas ustalania wizyty w Ambasadzie? Mam na myśli etap kiedy dokumenty online są zatwierdzone przez NVC, a nie jedynie "submitted". Dzięki!
×
×
  • Create New...