Jump to content

a co myślicie o polskich liniach LOT


miror

Recommended Posts

najogolniej mowiac, LOT jest OK. nie jest super, ale tez nie jest dnem. lecialem LOTem duzo razy (juz ponad 100), zarowno w klasie ekonomicznej jak i business. na wstepie trzeba powiedziec, ze LOT sie bardzo "zepsul" w ciagu ostatnich kilku lat - od czasu jak sie zaczela w europie intensywna ekspansja niskokosztowych przewoznikow. dawniej, zawsze byl cieply posilek (na trasach europejskich) oraz duzy wybor trunkow. teraz, cieple posilki pozostaly tylko na lotach transatlantyckich i w klasie business na lotach europejskich (ale tez nie na wszystkich trasach europejskich!), (w klasie eco na trasach europejskich dostaje sie albo zeschenita trojkatna kanapke, albo zimny zestaw roznych skladnikow pt "kanapke zrob se sam" ;-) posilki w klasie ekonomicznej na trasach europejskich i tak maja byc zlikwidowane w najblizszej przyszlosci - beda platne (zreszta tak jak powoli wszedzie). tak samo z napojami - wiekszy wybor pozostal jedynie w klasie business, bo w klasie ekonomicznej z alkoholi podaja jedynie wino i piwo - wiec gin z tonikiem juz nie wchodzi w gre - no chyba ze ktos baaaardzo szeroko sie usmiechnie do stewardessy - to moze mu sie poszczesci... ;-)

co do floty - poza nowymi Embraerami 170 i (w miare nowymi) 145, reszta floty jest dosc "przeterminowana" - tzn lata i jest sprawna, ale np siedzenia sa juz dosc stare i nie podazaja za najnowszymi "trendami" jak w niektorych liniach zachodnich czy azjatyckich. siedzenia w klasie ekonomicznej sa bardzo porownywalne i zblizone, ale w klasie business to jest doslownie muzeum - dotyczy to floty europejskiej oraz dalekiego zasiegu. obecnym standardem w klasie business w samolotach zasiegu europejskiego sa 2 razy po 2 fotele zamiast 2 razy po 3 (jak w klasie eco), czego w Locie brak - maja fotele jak w klasie eco, jedynie sadzaja co drugi fotel - zostawiajac srodkowy wolny. na trasach dalekiego zasiegu, w klasie business "Trendy" sa fotele rozkladajace sie zupelnie na plasko - jak lozko, czego tez nie ma w Locie - tamtejsze fotele rozkladaja sie jedynie do pozycji pol-lezacej.

co do "rozrywki" na pokladzie - na trasach europejskich brak (od kilku lat te najnowsze samoloty (z serii A319/320/321 i B737NG) maja ekrany LCD po obu stronach sufitu, co 3 rzedy - gdzie wyswietlana jest mapa, parametry lotu i ewentualnie krotkie programy/bajki/reklamy itd itp). co do tras transatlantyckich - w klasie ekonomicznej jest tylo jeden duzy ekran z przodu i kilka monitorow dalej - oglada sie wszystko "wspolnie", do wyboru jest chyba 12 kanalow audio (jezeli dobrze pamietam). w klasie business jest tak samo. niestety w LOTcie nie ma osobnego ekranu z wieloma kanalami/grami itd dla kazdego -jak u niektorych zagranicznych przewoznikow - nawet w klasie business.

co do lacznosci - w samolotach LOTu (latajacych za ocean) nie ma telefonow do uzytku przez pasazerow- nawet jednego na caly samolot - co jest w wielu innych liniach - w niektorych nawet kazdy pasazer (w klasie eco) ma swoj wlasny telefon w siedzeniu, za pomoca ktorego mozna takze wysylac SMSy, faxy i emaile (jak np w SWISS)- jednak jest to dosc droga zabawa - ale nieraz bardzo przydatna - jak np ktos zapomni... wylaczyc zelazka w mieszkaniu ;-) brak tez power-portow dla laptopow. a o WiFi juz nie wspominam (np w lufthansie- i nadal tylko w lufthansie ;-) )

obsluga - zazwyczaj mila i pomocna (jasne, bywaja chamskie wyjatki), ale juz nie taka jak kilka lat temu. dawne "towarzystwo wzajemnej adoracji" pozostalo juz tylko w klasie business (chociaz i tak nie zawsze - bo tez slyszalem czasem glupie teksty od stewardess)

obsluga na lotnisku - baaaaardzo rozna- w zaleznosci od lotniska i pory dnia/koloru oczu i czego tylko tam mozna - z lekka arogancja spotkalem sie np w chicago, NY, frankfurcie i londynie - nie wobec mnie, ale widzialem bardzo chamskie zachowania wobec innych pasazerow (nie byli to pracownicy lotniska, ale wlasnie LOTu)

ceny - bardzo rozne - kiedys uchodzili za jedna z najdrozszych linii, teraz to sie zmienia - czesto mozna taniej leciec LOTem niz innymi liniami - ale to tez - jak kazdy wie- teraz zalezy od 1000000 czynnikow.

tak jak powiedzialem na poczatku - LOT jest OK i bedzie sie poprawial (wraz ze zmiana floty np transatlantyckiej). zazwyczaj nie unikam LOTu, ale tez sie do nich specjalnie nie pcham.

zainteresowanych szczegolami odsylam na strone LOTu, na strone http://www.airlinequality.com/ z roznymi opiniami, na strone www.airliners.net ze zdjeciami (rownierz wnetrza samolotow, w roznych klasach itd) oraz juz najbardziej ciekawskich na www.airlinemeals.net

Link to comment
Share on other sites

NIGDY NIE LECIALAM SAMOLOTEM NAWET NIE BYLAM NA LOTNISKU a teraz mam zamiar leciec i ta tak daleko z dwiema przesiadkami roznymi liniami. I potem powrot.

Z pewnoscia po tych podrozach bede miala na ten temat cos do powiedzenia.Mam nadzieje ze pozytwnego.

Teraz chetnie czytam wszystko na ten temat i mam zamiar dowiedziec sie od WAS jak najwiecej :D Na dzien dzisiejszy wiem ze bilety sa starsznie drogie ( 3500,- ) dzis bylam a biurze podrozy. Mam 30 dni na zalatwienie wszystkich formalnosci.

Zreszta bylam w trzech miejscach. Nie potrafili mi pomoc.Nawet nie wiedza gdzie jest San Antonio. W tym ostatnim juz wiedzieli :lol: ale polaczenie jest okropne.

Pozdrawiam.

Czytam wszystko

Wiola

Link to comment
Share on other sites

LOT to jest najgorsze z mo|liwych. Mam bardzo nieprzyjemne skojarzenia z tymi liniami. Zacznijmy od tego ze prawie nigdy nie leca zgodnie z rozkladem. obsluga fatalna. jak wracalem w zeszlym roku z wawy d krakowa to na okeciu przezylem szok. zupelnie jak w misiu. pani na odprawie bagazu siedziala i stukala jednym palcem na komppie a w drugiej rece trzymala bule. i ketchup kapal jej na ubranie. porazka. ale to nie koniec feralnego lotu. start planowano na 14:00 i tak bylo na bilecie... jednak na tablicach na lotnisku to byla juz 14:15 (i nie bylo zadnegoopoznienia :D no ale to by bylo zbyt pieknie zeby sie dzien skonczyl. podano nam (z wielka laska) informacje ze samolot bedzie opozniony. ale brak informacji ile.... nastepny komunikat podano po 40 minutach. okazalo sie ze brakuje pasazero tranzytowych z londynu (25) ktorzy to gdy uslyszeli natychmiast zaczeli krzyczec ze oni tu juz sa od 13:50. no wiec sie pani podajaca informacje zaczerwienila i wezwala 5 osob do pomocy w wymyslaniu histori dlaczego nie lecimy. w koncu po kolejnych 40 minutach namyslu powiedzieli ze zgubili pilotow i obsluge bo oni poszli na obiad i nie mozna ich znalezc. myslalem ze w polsce sa telefony komorkowe ale moze lot jeszcze o takiej technice nie pomyslal. no ale coz. najfajniej bylo jak 10 osob probowalo anglikom po angiel;sku cos powiedziec. czego to ludzie nie wymysla hahaha to byloa parodia a dla mnie wstyd za rodakow. ale wreszcie nas wpuscili do samolotu.... w prezence dostalismy posilek : 8 orzeszkow mikroskopijnej wielkosci i ... cos co kazdy uwielbia... widac ze lot kocha pasazerow... sok pomidorowy. moze im nie schodzil :lol: a wszystko to (mimo malych rozmiarow) w ogromnym pudelku z logo. na koniec wyslalem reklamacje... pieniedzy nie oddali (norma) ale napisali ze nastepny lot bedzie przyjemny... I BEDZIE ALE NIE Z LOTem

Link to comment
Share on other sites

Ja LOTem lecia3am 2 razy do i z Londynu dwa lata temu. Do Londynu mieliśmy opó?nienie bodaj?e godzinne bo musieli wymienia ko3o. Jak mus to mus wiec nikt nie protestowa3. Niektórzy podejrzewali, ?e mo?e w samolocie jest bomba i nie chcą nam powiedziea :D Przed wejściem do samolotu gazety do poczytania w samolocie (nie wiem czy tak jest we wszystkich liniach dlatego pisze). By3 to lot 2-godzinny a obiad dostaliśmy i stwardessy ca3y czas sie kreci3y z napojami czy tam innymi batonikami. W drodze powrotnej opó?nien nie by3o. W sumie dobrze wspominam te dwa loty choa nie lecia3am z innymi liniami wiec nie mam porównania.

Link to comment
Share on other sites

LOT to jest najgorsze z mo|liwych. Mam bardzo nieprzyjemne skojarzenia z tymi liniami. Zacznijmy od tego ze prawie nigdy nie leca zgodnie z rozkladem. obsluga fatalna. jak wracalem w zeszlym roku z wawy d krakowa to na okeciu przezylem szok. zupelnie jak w misiu. pani na odprawie bagazu siedziala i stukala jednym palcem na komppie a w drugiej rece trzymala bule. i ketchup kapal jej na ubranie. porazka. ale to nie koniec feralnego lotu. start planowano na 14:00 i tak bylo na bilecie... jednak na tablicach na lotnisku to byla juz 14:15 (i nie bylo zadnegoopoznienia :D no ale to by bylo zbyt pieknie zeby sie dzien skonczyl. podano nam (z wielka laska) informacje ze samolot bedzie opozniony. ale brak informacji ile.... nastepny komunikat podano po 40 minutach. okazalo sie ze brakuje pasazero tranzytowych z londynu (25) ktorzy to gdy uslyszeli natychmiast zaczeli krzyczec ze oni tu juz sa od 13:50. no wiec sie pani podajaca informacje zaczerwienila i wezwala 5 osob do pomocy w wymyslaniu histori dlaczego nie lecimy. w koncu po kolejnych 40 minutach namyslu powiedzieli ze zgubili pilotow i obsluge bo oni poszli na obiad i nie mozna ich znalezc. myslalem ze w polsce sa telefony komorkowe ale moze lot jeszcze o takiej technice nie pomyslal. no ale coz. najfajniej bylo jak 10 osob probowalo anglikom po angiel;sku cos powiedziec. czego to ludzie nie wymysla hahaha to byloa parodia a dla mnie wstyd za rodakow. ale wreszcie nas wpuscili do samolotu.... w prezence dostalismy posilek : 8 orzeszkow mikroskopijnej wielkosci i ... cos co kazdy uwielbia... widac ze lot kocha pasazerow... sok pomidorowy. moze im nie schodzil :lol: a wszystko to (mimo malych rozmiarow) w ogromnym pudelku z logo. na koniec wyslalem reklamacje... pieniedzy nie oddali (norma) ale napisali ze nastepny lot bedzie przyjemny... I BEDZIE ALE NIE Z LOTem

to sa wlasnie polaczenia lokalne - bardzo czesto jest taki scenariusz jak mowisz, ale to jest normalne i tak jest w bardzo wielu liniach - polaczenia lokalne zawsze sa na drugim planie - najwazniejsze sa dla nich miedzynarodowe. a opoznienia nigdy nie sa oglaszane szybko - nawet na lotach miedzynarodowych. rejsy lokalne maja najczesciej zawyzony czas przelotu w rozkladzie - np jest napisane, ze lot trwa 1h, w rzeczywistosci trwa np 30 minut - ale podaja taki zawyzony czas, dlatego ze kalkuluja w to ewentualne opoznienie lotow "zasilajacych" oraz wszelkie inne czynniki opozniajace (choc nie zawsze tak jest z tym zawyzaniem, ale bardzo czesto). jeszcze kiedys na rejsach lokalnych dawali kanapki/ciastka/batoniki i czekoladki oraz dowolny wybor napoju - teraz niestety sa te male "magiczne pudelka" o ustalonej z gory zawartosci.... ;-) ale co tam - w koncu to tylko godzinny lot krajowy - wsiadajac nawet nie zauwazysz jak wysiadziesz... ;-) takie pudelka dostawalo sie juz kilka lat temu na niektorych lotach miedzynarodowych SASu - np Poznan - Kopenhaga.... a teraz juz nic nie daja... ;-)

Link to comment
Share on other sites

no juz mowi sie trudno. jeszcze nie mamy konkurencji na rynku polaczen lokalnych, wiec trzeba przywyknac do tego.

kiedys LOT z powodu awarii swojego samolotu odwolal moj wylot z poznania do kalifornii - podroz zaczalem tymi samymi polaczeniami, ale dopiero nastepnego dnia - jednak w zamian dostalem podwojne mile na konto Qualiflyera oraz bardzo uprzejmy list od LOTu o tym jak im przykro z powodu niedogodnosci- za te mile potem dostalem 2 darmowe bilety i zabralem siostre na weekend do Paryza ;-)

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...