Jump to content

'tanie Bilety' - Firma Aal-tourist Z Gdanska


Recommended Posts

Niestety - musze przyznac sie do pomylki i firmy Aal Tourist nikomu juz nie polece :)

Wrecz przeciwnie - zdecydowanie odradzam.

Nie warto kusic sie na niewielkie oszczednosci, korzystanie z ich uslug kosztowac moze znacznie wiecej niz nam sie wydaje ;)

Kupowalem bilety za ich posrednictwem kilkakrotnie, w koncu sie nacialem ...

Wydruki z ich systemu rezerwacyjnego dotycza "Sonata Travel" - nie wiem czy nie jest to wiec ta sama firma ( wyszukiwarka tanich lotow http://www.sonatatravel.com.pl/ ).

Polecalem do tej pory Aaltourist (i wiem, ze wiele osob z tego forum skorzystalo przez to z ich uslug) dzieki niewysokim cenom sprzedawanych za jej posrednictwem biletow (potrafili zaproponowac bilet w cenach nizszych niz znalezione w wyszukiwarkach typu www.lataj.pl www.aero.pl , itp. - widocznie prowizje Aaltourist sa stosunkowo niskie). Na tym niestety koncza sie pozytywne strony kupowania u nich biletow.

Problemem sa przede wszystkim zdarzajace sie im (bardzo czesto) pomylki - czasami bardzo nieprzyjemne w skutkach.

Pomijam juz podawanie cen innych niz ostateczne (finalnie sa i tak ciut nizsze niz u konkurencji) czy podawanie nieprawdziwego limitu bagazu (to juz moze kosztowac na lotnisku znacznie wiecej - wiadomo, ze za dodatkowe kilogramy placi sie krocie), prawdziwym problemem jest jednak nieodpowiedzialnosc pracownikow biura ...

Kupowalem za posrednictwem tego biura bilety dla siebie i dla swoich znajomych, zwykle wszystko bylo w porzadku (co to w koncu za filozofia sprzedac bilet, wielkich umiejetnosci to nie wymaga).

Problem pojawil sie dosc niespodziewanie ...

Za posrednictwem Aal Tourist w listopadzie 2007 kupilem bilet do Meksyku. Wiedzialem, ze moge tu spedzic 2 tygodnie, moge tu spedzic rok lub 3 lata - data mojego powrotu byla blizej nieokreslona - nie chcialem jednak kupowac biletu w jedna strone (kupno tutaj biletu powrotnego do Polski w sezonie wakacyjnym to spory wydatek, poza tym doszla tu kwestia daty granicznej mojego legalnego pobytu w Meksyku - nie wiedzialem czy uda mi sie go w latwy sposob przedluzyc). Istotnym punktem bylo wiec kupno biletu z mozliwie niewysokim kosztem zmiany terminu powrotu (najbardziej mozliwe bylo, ze dokonam zmian kilkakrotnie) i z dlugim terminem waznosci (1 rok). Poprosilem Aaltourist o wybranie biletu kierujac sie takimi wlasnie kryteriami, znalezli bilet w Iberii za 2600 zl (jak sie potem okazalo, ostatecznie w cenie blisko 3200 zl - pomylka biura), z cena zmiany powrotu wynoszaca 195 zl.

Wszystko poszlo w miare sprawnie. Zabawa zaczela sie, gdy chcialem zmienic date powrotu.

Zmiany terminu powrotu zdarzaly mi sie juz wczesniej - zwykle 5-minutowa rozmowa telefoniczna z biurem linii lotniczej lub jeden e-mail do biura podrozy, w ktorym kupowalem bilet zalatatwialy sprawe - postanowilem wiec wyslac e-mail do Aaltourist na ponad 3 tygodnie przed ustalonym wczesniej terminem wylotu z Meksyku (bardzo bezpieczny odstep). Okazalo sie szybko, ze zmiana kosztuje nie 195, a 260 zl. Ciekawie. Jakos przezyje, chociaz niemilo, ze zapomnieli mnie poinformowac o 'dodatkowej oplacie'. Poprosilem o zmiane.

Przez 3 tygodnie oczekiwania bylem zbywany "problemami z potwierdzeniem rezerwacji przez Iberie" - polecano mi oczekiwanie na ruch ze strony tej linii lotniczej. Biedne biuro Aaltourist zrobilo wszystko poprawnie, zla i paskudna Iberia nie chce jednak potwierdzic wykonanej w systemie rezerwacji. Probowalem jakos przyspieszyc sprawe, bez rezultatow. Termin wylotu (3 marca - poniedzialek) zblizal sie wielkimi krokami ...

Na 9 dni przed wylotem Aaltourist kaze dzwonic mi do biura Iberii w Niemczech i dogadac sie z nimi. OK, zadzwonilem. Podano mi zly numer, gdy w koncu udalo mi sie zdobyc poprawny i dodzwonilem sie tam - biuro juz nie funkcjonowalo, odezwala sie automatyczna sekretarka (czynne tylko do 16tej, jest piatek, zaczyna sie weekend i wg uslyszanych informacji, otworza dopiero w poniedzialek). Wyslalem maila do Aaltourist - ok, odpisuja, ze dalej beda probowac uzyskac potwierdzenie rezerwacji.

Na kilka dni przed wylotem otrzymalem e-mail od Aaltourist z interesujaca informacja - w skrocie "Nie mozemy przyjac oplaty za zmiane wylotu, poniewaz znajduje sie Pan poza granicami kraju. To niezgodne z przepisami". Eeeeeee? Przeciez przelew idzie z mojego polskiego konta na ich polskie konto, jakie znaczenie ma fakt, ze fizycznie znajduje sie w innym miejscu?

Zadzwonilem do Iberia Meksyk. Wszystko ladnie pieknie, ale niestety nie moge akurat zaplacic za zmiane karta kredytowa. Musze udac sie do biura Iberii - jedyne w Meksyku znajduje sie w Mexico DF (blisko 200 zl za podroz autobusem - 15 godzin w trasie w dwie strony). Rewelacja. Dowiedzialem sie rowniez, ze nie widza w systemie zadnej rezerwacji, ale powinienem zadzwonic do biura Iberii w Polsce (bo wbrew temu co mowi biuro Aaltourist bez zadnych problemow moge zaplacic spoza Polski, nie ma znaczenia to, ze przebywam w Meksyku) lub do agencji turystycznej, w ktorej kupowalem bilet (czyli Aaltourist - i maja wykonac zmiane).

Nie mialem w tym momencie dostepu do telefonu, z ktorego moglbym wykonywac rozmowy do Polski (ogolnie - za granice). Poprosilem przez net kolege z Polski o wykonanie nad ranem telefonu do biura Iberii w Polsce i zmiane daty wylotu (podalem wszelkie dane i dane karty kredytowej - kolega zaufany).

Nastepnego dnia juz z dostepem do odpowiedniego telefonu, dzwonie do Aaltourist z pytaniem - dlaczego nie moge wykonac przelewu z mojego konta w Polsce, co to za bzdura z moim pobytem 'poza granicami kraju' i niemoznoscia oplacenia zmiany przez to wlasnie? Opisuje rozmowe z Iberia Meksyk. Mila pani z Aaltourist odpowiada, ze jasne, taka bariera nie istnieje, nie jest to zaden problem i moge w kazdej chwili przelac im pieniadze ze swojego polskiego konta. Hmmm. Dziwne troche, dwie calkowicie sprzeczne wersje uslyszane od dwoch roznych pracownikow biura. OK. Przychodza dodatkowe informacje po telefonie kolegi do biura Iberii Polska - zmiana terminu wylotu kosztuje nie (jak pisalal wielokrotnie i jeszcze przed kupnem biletu Aaltourist) 195 zl, a 550 zl, dodatkowo - okazuje sie, ze zadna rezerwacja w systemie nie zostala w ogole przez Aaltourist przeprowadzona.

Co oznacza w takim razie trzytygodniowe oczekiwanie na zmiane przez 'brak potwierdzenia ze strony Iberii', potem problemy z 'niemozliwoscia zaplaty spoza Polski' - wychodzi na to, ze to bylo jedynie zwodzenie mnie - pracownica biura zwyczajnie nie chciala przyznac sie do pomylki (cena rezerwacji wyzsza o 355 zl), doszla widocznie do wniosku, ze przy takim ich postepowaniu ja w koncu oleje temat, dam za wygrana, zalatwie sprawe z Iberia sam i zaplace 550 zl zamiast 195 zl bez zawracania im tym glowy. Problem jest jednak taki, ze roznica 355 zl (w sumie niemalo) zostanie pomnozona - najprawdopodobniej bede musial wykonac 3-4 zmiany! Bosko. Wychodzi z tego, ze bede musial zaplacic 1065-1420 zl wiecej. Czyli zamiast 585 zl za 3 zmiany - 1650 za 3 zmiany. Zamiast 780 za 4 zmiany - 2200 za 4 zmiany! Niestety - wykonanie tych zmian to dla mnie koniecznosc. To nie sa niskie kwoty, a problem wynikl tylko i wylacznie przez pomylke pracownicy biura Aaltourist - gdybym znal prawdziwe warunki, kupilbym bilet innej linii z niska cena zmiany wylotu (byly drozsze o 50 zl).

No wiec zaczelo sie. Zadzwonilem do Iberii zeby uzyskac potwierdzenie informacji, ktore przekazal mi kolega. Rzeczywiscie, koszt to 550 zl - i taki jest od zawsze. Taka jest cena zmiana lotu w tej klasie w Iberii. Pytam czy nie bylo to 195 zl? Nie. Iberia Polska poleca firmie skomunikowanie sie z infolinia dla biur podrozy, dzieki temu Aaltourist nauczy sie wykonywania zmian terminu wylotu. Powiedzialem, ze postaram sie jeszcze skomunikowac z biurem, dowiedziec jak sprawa wyglada, bo zostalem wprowadzony przez Aaltourist w blad i moze beda w stanie przyznac sie do pomylki i wziac na siebie odpowiedzialnosc - chcialbym jednak wiedziec czy nie bedzie problemow z rezerwacja w sobote lub w niedziele (powinienem wyleciec w poniedzialek nad ranem). No wiec biuro w Polsce bedzie nieczynne, ale moge zalatwic rezerwacje w innych jezykach - po telefonie do biura polskiego i wyborze jezyka rozmowy - zostane przekierowany do innego biura. OK. Skomunikowalem sie z biurem Aaltourist, umyli calkowicie rece, zero skruchy. OK, czeka mnie teraz zaplacanie 550 zl (razy x).

W sobote bezskutecznie probowalem zmienic date wylotu (w weekendy biuro w Meksyku nieczynne, biuro w Polsce nieczynne, rozmowa po angielsku przez biuro z Polski nie przynosi rezultatow - nie mozna pod tym numerem wykonac zmian, rozmowa po hiszpansku przez biuro z Polski nie dochodzi do skutku - nie moge sie polaczyc). OK. Dzwonie do Hiszpanii, w trakcie zmian siada ich system telefoniczny, nie moge sie juz polaczyc na nowo. Dzwonie do USA - tak jak spodziewalem sie, nie moge sie polaczyc z numerem 1-800 z terenu Meksyku. Dzwonie do Anglii, probuje wykonac zmiane, wyskakuje jednak blad podczas rezerwacji i kaza mi dzwonic nastepnego dnia. Nadeszla prawie polnoc, a w Anglii jest juz w tym czasie 7 rano (zaczal sie nowy dzien). Dodzwonilem sie do konsultanta - w koncu udaje sie zmiana. Mily Anglik wychodzi ze wspaniala inicjatywa - w systemie zauwazyl adnotacje (nie wiem kto to wprowadzil), ze mialem spore problemy probujac zmienic termin wylotu, proponuje wiec darmowa zmiane. Naprawde milo. Wprawdzie czekaja mnie kolejne 2-3 zmiany, tak czy siak trace wiec 710-1065 zl w porownaniu z warunkami, jakie przedstawila mi przed kupnem biletu agencja Aaltourist, ale zawsze jest to 550 zl do przodu. Stracilem kupe kasy na telefonach do Meksyku, Polski, Anglii, Hiszpanii. Stracilem kase na zmianie terminu wylotu. Stracilem calkowicie zaufanie do Aaltourist. Koniec historii.

Podsumowanie - odradzam kupno za posrednictwem Aaltourist.

Mozna oszczedzic co nieco na kupnie biletu - nigdy nie wiadomo jednak czy nie bedziemy musieli doplacic 500 zl za nadbagaz na lotnisku, czy cena biletu w ostatniej chwili nie okaze sie wyzsza o 600 zl, nie wiemy tez tak naprawde ile stracimy na zmianie terminu powrotu (bo nagle moze okazac sie ponad 350 zl drozsza) - w jeden z tych sposobow nasze oszczednosci zamienia sie zwyczajnie w strate.

Dane firmy: Agencja Uslug Turystycznych "Aal-Tourist", ul.Waly Piastowskie 1, 80-855 Gdansk

Link to comment
Share on other sites

ale sie rozpisales, ale dzielnie przebrnalem,

moj komentarz jest taki, zawsze trzeba sobie sprawdzac wytyczne dotyczace biletu i nie sa to informacje tajne, kazdy bilet ma okreslona taryfe i dzieki niej mozna znalezc informacje ile kosztuje zmiana, kiedy taka zmiana jest mozliwa, jak dlugo bilet jest otwarty,

ja sprawdzam zawsze z czystej ciekawosci, na ogol kupuje w wiekszych biurach podrozy lub przez internet gdzie nie ma problemu ze sprawdzeniem wyzej wymienionych informacji

Link to comment
Share on other sites

Przyznam szczerze - przez swoja naiwnosc wierzylem, ze jesli Aal-Tourist podawal mi ta informacje z 5 razy (bo dopytywalem sie przed kupnem biletu kilkakrotnie o wszelkie warunki, bylo to dla mnie istotne) - to tak faktycznie jest. Jak pokazuje moj przyklad - masz racje i trzeba wszystko i tak sprawdzac u przewoznika.

Link to comment
Share on other sites

Sam sie wkopales przez oszczednosc, podejrzewam ze w wiekszosci przypadkow te biuro w kwestii "zmiennego terminu powrotu" robi to samo. Powtarza ta sama gadke odnosnie wszystkich linii lotniczych, Iberia niestety nie nalezy do lotniczych tuzow przewoznikowych. Z innymi przewoznikami jak BA, Lufta, AF, Swiss, United, pewnie nie mialbys podobnych problemow. Wszystkie biura bazuja na wszystkich systemach uzywanych podczas rezerwacji biletow lotniczych jak np. Amadeus. Takze ceny roznia sie jedynie oplata naliczana przez dane biuro czy stone www na ktorej mozna nabyc dany bilet. ROk temu sprawdzalem ta stronke rowniez, jadnakze cena za bilet byla podobna jak na innych stronach. Ja znalazlem rok temu najtansza oferte na Air Club i z tego miejsca tez odradzam ! Bilet byl na dany okres najtanszy ale pozniej (w lipcu) starano sie na mnie wymusic doplacenie oplaty paliwowoej. Biuro kontaktowalo sie wielokrotnie z moim numerem telefonu ktory byl w posiadaniu przez moja matke. Tlumaczyli sie tym iz przez pomylke nie doliczyli owej oplaty (po 5 miesiacach). Oni meczyli moja matke, a ja skontaktowalem sie z Lufthansa u ktorej byl bilet kupiony i staralem sie dowiedziec czy to prawda z ta doplata. Poinformowano mnie iz wszystko jest ok, jedynie biuro wrzucilo do systemu ta oplate (checkmytrip.com) wiec moge byc o to poproszony na lotnisku. Oczywiscie nie bylem proszony o ta doplate.

Link to comment
Share on other sites

Wkopalem sie moze nie tyle przez oszczednosc, co przez niesprawdzenie warunkow biletu bezposrednio u przewoznika - niepotrzebnie zaufalem Aal-tourist w tej kwestii i zemscilo sie to na mnie.

Kazdy chce kupic tani bilet - tak jak w moim przypadku (Aal-Tourist), jak i Twoim (Air Club) wynikaja z tego czasem nieprzymne sytuacje.

Nie zmienia to wszystko faktu, ze biuro skompromitowalo sie na calej linii - ich tlumaczenia byly zwyklymi klamstwami i po to odradzam na forum korzystanie z ich uslug, zeby nikt nie nacial sie tak jak ja :)

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...