Jump to content

ile sie czeka przed ambasada


Recommended Posts

hej juz pewnie pisaliscie na ten temat ale chce sie upewnic

jestem umowiona w warszawie na poniedzialek miedzy 13 a 14.30

o ktorej ja mam zatem tam byc?nastraszyli mnie ze rano:))

a jak przyjde o 12 i sie tam ustawie to bedzie ok?

dajcie znac jak jest to teraz?

idzie to sprawnie?

pozdrawiam

k

Link to comment
Share on other sites

Zdecydowanie bedzie ok i zdążysz z pewnoscią :) nie martwa się tym. Co prawda ja tez byłam godzinę wczesniej ale znam takich co przyszli 5 minut przed umówioną godzina spotaknia i tez zdążyli :( ZDĄŻYSZ !!!

Więc dobry nastroj weź ze sobą i POWODZENIA :!:

Link to comment
Share on other sites

Hej Karolciu:):

Na wejście na teren ambasady czeka się krótko dopiero już w środku się czeka dłużej - jeśli zapowiadali nie zbyt piękną pogodę radę się ciepło ubrac bo może Ci trochę przewiać - ja byłam jajk jeszcze była wiosna i świeciło słoneczko ale żałowałam że nie miałam cieplejszej kurtki. Większość czasu czeka się na zewnątrz... W środku już szybko leci.

Powodzenia ...

Pozdrawiam Bożka

Link to comment
Share on other sites

Jestem z Gdanska. Wiec do Warszawy musialam przyjechac. Mialam takie same obawy. Moja historia z otrzymaniem wizy jest nastepujaca. Na spotkanie z konsulem umowiona bylam 5.05.05 na godzine 13.00.

Umawialam sie ok. 22 kwietnia. 28 kwietnia mozna bylo jeszcze dopisac osobe z rodziny na spotkanie, ale 29 kwietnia bylo juz na to za pozno.

5.05.05 wyjechalam z Gdanska o 4:40, bylam w Warszawie o 8:55. Pokrecilam sie troche na Dworcu Centralnym, poprosilam na informacji o mape Warszawy i ok. godziny 9:40 poszlam na ulice Piekna 12. Poniewaz wczesniej nabawilam sie kontuzji nogi (nadwerezenie wiezadel kolanowych), wiec moje czasy sa troche wydluzone. Warszawy ogolnie rzecz biorac nie znalam - bylam pare razy, ale nie chodzilam specjalnie po miescie. Wiec dosc czesto musialam spogladac na mape - przynajmniej na poczatku. Przed ambasada bylam ok. 10:10. Przypominam, ze bylam umowiona na godzine 13.00. Tam pani w uniformie zagonila mnie do kolejki. Naprzeciw ambasady jest biuro specjalizujace sie w lotach do Stanow. Choc w Gdansku nie mogli znalezc przelotu w podanym przeze mnie terminie za rozsadna cene - tam pan bez problemu mi ja znalazl. Wiec polecam Warszawe.

Tak wiec zagoniona zostalam do kolejki. Kazali stac to stalam. Zorientowalam sie, ze osoby czekajace osoby w tej kolejce sa umowione na godzine miedzy 10-11. O 10:30 stalam ciagle w kolejce przed ambasada. W koncu weszlam (ok. 10:40). Pan poprosil o paszport i probowal znalezc moje nazwisko. Kiedy nazwisko znalazl, to nie zgadzalo sie imie. W zwiazku z tym zapytal sie, na ktora godzine jestem umowiona. Powiedzialam, ze na 13:00. Wtedy pan objasnil, ze spotkam sie z innym konsulem i zapytal sie, czy do gosci przychodze tez kilka godzin wczesniej. Powiedzialam, ze nie. No i wyszlam.

Pytanie - o ktorej godzinie zatem wrocic, zeby nie bylo za pozno i nie bylo za wczesnie. Wrocilam ok. 12:20. O 12:30 zajelam miejsce w kolejce. Przede mna bylo kilka osob. Osoby, ktore staly w kolejce, tym razem byly umowione na godzine 13:00. Ok. 12:35 weszlam do ambasady. Panowie sprawdzili bagaz. Kazali wyjac komorke, walkmeny, mialam ze soba tez scyzoryk szwajcarski (na wyjazdy zawsze go zabieram), poniewaz zupelnie o nim zapomnialam i mialam go w plecaku, to panowie kazali mi go wyciagnac i nakrzyczeli na mnie, ze na drzwiach wejsciowych jest napisane, ze trzeba takie rzeczy zglaszac wczesniej i ze powinni go skonfiskowac. Skonczylo sie na tym, ze odlozyli razem z walkmenem i komorka do depozytu. Trwalo to wszystko moze 5 minut. Reszte, czyli plecak trzeba wziac ze soba.

Potem jest ok. 20 metrowy lacznik z drugim budynkiem. Jest on zadaszony, ale poza tym wszystko jest na swiezym powietrzu. Naprawde bylo zimno. Powiedzmy, ze ok. 12:40 weszlam na ten lacznik. Jest tam pan, ktory sprawdza poprawnosc formularzy - czy pola sa wypelnione. Np. mi kazal dopisac w polu o imieniu srodkowym, ze nie uzywam (N/A) (mimo ze na formularzu polskim jest napisane, ze jesli nie uzywam, to pole zostawic puste, nie wspomne o tym, ze ukosnik nie jest przyjmowany przez formularz, a jesli wpisze NONE, to ktos moze pomyslec, ze moje srodkowe imie jest NONE). Ludzie mieli wypelnione formularze po polsku lub po angielsku, elektronicznie lub recznie. Wszystkie byly akceptowane. Jesli ktos uiscil za mala oplate wizowa - to musial doplacic - zdaje sie, ze mozliwe bylo dokonanie tego na miejscu. Potrzebne bylo tylko jedno zdjecie - przyklejone na formularzu.

Na tym korytarzu czekalam gdzies do ok. godziny 13:30 - 13:40. Szkoda, ze nie dali worow pokutnych jak dla Juranda ze Spychowa :).

Do tego drugiego budynku wpuszczaja po 2 osoby. Potem poproszono o wejscie dwoch osob. Sa tam stanowiska 4-5 pan, ktore wprowadzaja formularze. Mimo ze mialam formularz DS-156 wypelniony elektronicznie, to skaner nie chcial go przeczytac (drukowalam na drukarce laserowej HP 2100), wiec pani szybko musiala wprowadzic go recznie, ale nie bylo z tym problemu. Musialam wypelnic rowniez informacje, gdzie maja odeslac paszport za pomoca firmy Servisco, DHL. Trwalo to wszystko ok. 5 minut. Dostalam numerek, jak na poczcie i zeszlam do poczekalni. Tam numerek wskazywal chyba 5 osob przede mna. Po moze 5-10 minutach oczekiwania pojawil sie moj numerek. Podeszlam do konsula. Przywital mnie po polsku, ale potem przeszlismy na angielski. Rozmowa z konsulem trwala ok. 5-7 minut. Powiedzial, ze przyznaje mi wize i zabral paszport i wniosek. Zdjal mi rowniez odciski palcow (lewego wskazujacego i prawego wskazujaceg). Ale niektorzy nawet krocej rozmawiali.

Nastepnie dal mi numerek i poprosil, abym zgosila sie do stanowiska, gdzie wypisuja informacje o przewozie paszportu do domu przez firme Servisco. Troche sie tego obawialam, bo nastraszone mnie, zeby tego nie brac, bo gina, albo dochodza bardzo pozno. No wiec poszlam do tego stanowisko (obok pan, ktore przyjmuja formularze). Tam powiedziano mi, ze nie ma problemu z Servisco i w ciagu 5 dni roboczych dostane paszport z powrotem. Moge rowniez sledzic droge mojego paszportu przez internet.

Usluga dostarczenia paszportu przez Servisco kosztuje 29.33 zl i jest platna przy odbiorze.

Znowu zajelo mi to ok. 5-10 minut. Byla tez osoba, ktora chciala paszport odebrac nastepnego dnia (spotkanie bylo w czwartek, a ona miala wylot na poniedzialek, a nie byla z Warszawy). Musiala zejsc do konsula, a konsul powiedzial jej, ze paszport moze faktycznie byc juz byc w piatek do odbioru, ale tego nie gwarantuje - jest tak, poniewaz odciski palcow sa wysylane do Stanow i potem wracaja, a wiec najszybciej nastepnego dnia mozna odebrac paszport). Nie znam dalszej historii tej dziewczyny.

Zostalo mi jeszcze odebrac depozyt - a wiec znowu ok. 5 minut. W sumie wyszlam z ambasady gdzies ok. 14:20 - 14:30.

Teraz jeszcze pare slow o odbiorze wizy. Wieczorem bylam z powrotem w Gdansku. Sprawy z wiza zalatwialam w czwartek.

W piatek w internecie zobaczylam, ze moj paszport jest juz w sortowni. W poniedzialek w skrzynce bylo awizo, a potem dzwoniono do mnie, czy mozna dowiezc przesylke na godzine 19:00. No i wieczorem w poniedzialek dostalam z powrotem moj paszport z wiza.

Mam nadzieje, ze ten troche przydlugi opis rozwieje watpliwosci zwiazane z otrzymaniem i zalatwianiem wizy. Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Wize dostalam na 10 lat. Mam jedna gwiazdke pod zdjeciem. Pytania:

1. Co bede robic w Stanach?

2. Czy nie zamierzam zostac dluzej w Stanach?

3. Czy jest mozliwe, ze jeszcze kiedys do Stanow pojade?

Moj wyjazd mozna potraktowac jako wyjazd sluzbowy wiec dalsze pytania dotyczyly wlasnie tego tematu, ale poza ogolniki nie wychodzily. Rozmowa z konsulem byla przyjemna.

Link to comment
Share on other sites

No to ja swoje 2 grosze:

W Wawie bylem umowiony na 8-9.30. Pociag przyjechal przed 5 rano, wiec chcac nie chcac poszedlem na ulice Piekna. O godz. 5:15 bylem 3 w kolejce. Po 6 am zaczeli sie zbierac ludzie. Po 7 zaczeli wpuszczac po pare osob. Standardowo: wykrywacz metali, komorka i mp3player do depozytu i na zolta linie. Czekanie ok. 20 minut, w tym czasie mlody i mily* chlopak sprawdza formularze i dowod wplaty.

Najpierw wpuszczaja wszystkich po wize imogracyjna, po paru minutach nas (po 4 osoby). Podchodzimy do 4 stanowisk, mlode dziewczyny skanuja kody z formularzy i drukuja numerki (jak na poczcie). Dostaje kwitek z numerem 001 i wydrukowana godzina 7:51 oraz do wypelnienia formularz DHL. Schodze pietro nizej do sali i oczekuje:-) Aha, tam gdzie skanuja formularze jest lazienka i mozna sie odswiezyc.

8:20 zaluzje w gore i pare minut pozniej na wyswietlaczu pojawia sie nr 001. Podchodze do okienka.

Pare pytan: czy moja narzeczona tez dostala wize (jedziemy na slub jej siostry. Moja dziewczyna dostala wize 3 tyg. wczesniej na rok- jest studentka, jej matka na 10 lat - emerytka), na czym polega moj zawod (prawnik), czy mieszkam sam czy z rodzicami, czy jestem wlascicielem mieszkania.

Skanowanie wskazujacych. I slysze: prosze udac sie z tym numerem do stoiska DHL:-) Ja: znaczy ze dostalem wize? On: tak. Ja: Dziekuje uprzejmie i dowidzenia. On: dowidzenia.

Lece na gore, kolezka z DHL wypelnia list przewozowy, podpisuje, biore pokwitowanie i wychodze. Na portierni odbieram fanty i opuszczam teren ambasady.

Odnioslem wrazenie, ze te pytania to tylko formalnosc, a decyzja co do mojej osoby zapadla duzo wczesniej:-)

Bylem w piatek, przesylke odebralem we wtorek. 29,33 zl zdaje sie do zaplacenia. Wiza R1/R2 z prawem wielokrotnego wjazdu na teren USA przez 10 lat:-) i dwie gwiazdki (cokolwiek to znaczy).

(*) 2 slowa o pracownikach ambasady: wszyscy byli bardzo mili, kulturka itd. Bardzo dobrze wszystko zorganizowane. Jestem pod szczerym wrazeniem.

Aha, jak ktos nie ma dobrze wypelnionego formularza, to w kawierence internetowej (tej jak sie idzie w strone Marszalkowskiej) za 30 wypelnia i wydrukuja. Dadza nawet paragon fiskalny za usluge:-) Jedna dziewczyna miala wypelniony formularz recznie i ja odeslali, to zalatwila sprawe w 15 minut.

To tyle. Zycze Wam powodzenia.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...