Jump to content

Czy nie jest za późno?


Recommended Posts

Witam wszystkich.Dopiero wczoraj doszłam do wniosku,że wyjazd na W&T w tym roku to dobre dla mnie rozwiązanie.Nigdy jeszcze nie uczestniczyłam w tym programie,jednak słyszałam że trzeba formalności zacząć załatwiać już w listopadzie/grudniu żeby uzyskać najlepsze opcje.Chciałam Was spytać o radę-czy jest sens decydować się teraz?Czy może ktoś z Was w poprzednich latach też tak późno się zreflektował a mimo to dostał ofertę dobrej pracy?Jak wspomniałam nigdy nie byłam na takim wyjeździe,poza tym jechałabym sama i tylko na 2.5 mies.Czy warto?Jeśli tak,to może macie jakieś pomocne rady?Dzięki za odpowiedzi.

Link to comment
Share on other sites


     

Jak tylko na 2,5 m-ca to w&t moze Ci sie nie oplacic-szczegolnie jesli nie trafilabys na dobrego pracodawce i nie znalazla drugiej pracy. Wtedy camp moze okazac sie bardziej oplacalny, aczkolwiek o tej opcji za duzo nie wiem (oprocz tego ze jest tania opcja wyjazdu do USA), bo nigdy nie uczestniczylam :) . Mysle,ze jak dobrze poszukasz w biurach, to znajda sie jeszcze w miare fajne oferty, ale musisz tez zalozyc, ze przewaznie wieksze szanse na lepsza prace/pozycje maja Ci watowicze, ktorzy juz byli kiedys w USA i maja amerykanskie doswiadczenie...

Link to comment
Share on other sites

Zapisywac sie na wat'a mozna do poczatku maja, wiec na pewno nie jest jeszcze za pozno. Jednakze wg zasady kto pierwszy ten lepszy, lepiej platne pozycje i ciekawsze prace sa juz pewnie zajete. Ja na Twoim miejscu bym sie jednak zdecydoal na taki wyjazd :) jest to naprawde fajna przygoda noszaca za soba mase nowych doswiadzczen. To ze chcesz jechac sama nic nie zmienia, firmy organizujace wyjazdy do Usa, zawsze zalatwiaja prace w tym samym miejscu przynajmniej dla kiklu uszestnikow, wiec szybko kogos poznasz :) nic sie nie boj. Chesz zostac tylko 2,5 miesiaca, hmm to tez nie powinien byc zbyt duzy problem. Moze zastanowisz sie nad programem Camp gdyz on trwa gdzies 2,5 miesiaca.

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za odpowiedzi :) Wydaje mi się,że na te 2.5 miesiąca to faktycznie nie opłaci mi się jechać na W&T.Szczególnie,że wyjazd kosztuje więcej niż myślałam-boję się,że mi się nie zwróci.Z tym Campem to może i dobry pomysł-przesiedziałam ostatnie 2 godziny czytając o tym programie i trochę się do niego przekonałam.Plusem byłby na pewno fakt,że na początku września byłabym wolna i mogłabym na tydzień czy dwa pojechać do rodzinki w NYC(mam na to wielką ochotę.)Z drugiej strony przeczytałam też sporo opinii samych uczestników programu(w bazie opinii na stronie głównej) i opinie te trochę zmniejszyły mój entuzjazm.Mam mętlik w głowie,muszę to przemyśleć.Dalsze rady mile widziane :)

Link to comment
Share on other sites

ja sam osobiscie nie bylem na Campie wiec trudno mi tu cos powiedziec. Wszystko zalezy od tego na jaki Camp trafisz, kilku moich znajomych bylo na tym programie w Usa i zdania sa bardzo poczielone , jednym sie bardzo podobalo inny w ogole. Dziewczyny maja o tyle lepiej iz nie beda zmuszane to ciezkiej pracy fizycznej :) facetom na Campach to grozi.

Link to comment
Share on other sites

takie mi się głupie pytanie nasuwa: a na 3 miechy się opłaca? :) bo ja mam zamiar jechać, zarobić, żeby mi się zwróciło i jeszcze 'coś tam było' :) stawkę płacy znam, chodzi raczej o to ile można wyrobić godzin dziennie i nie być kompletnie zje***m i czy koszty życia są duże?

Link to comment
Share on other sites

bardzo ciezko odpowiedziec na Twoje pytanie bo jest zbyt ogolne :) powiem Ci tak, lecac na alaske pracujac w przetworni ryb po 80 godz tygodniowo wyjazd zwraca sie w 2 tygodnie. duzo zalezy od tego ile bedziesz pracowal godzin w tygodniu, czy znajdziesz druga prace, ile ebdziesz placil za mieszkanie itp itd. zbyt wiele znakow zapytania aby odpowiedziec na Twoje pytanie

Link to comment
Share on other sites

Może faktycznie zbyt dużo ogólników.... stawki płacy wachają się tak od 6.15 do nawet 9.00 $/h więc można przyjąć, że 7$ będzie.

Ale np. jedzenie - ile się mniej więcej na to wydaje? Je się na mieście, czy raczej 'tradycyjnie' w domu?

No i ile np. jako cook czy busser da radę się w pracy wytrzymać? Czy są siły na drugą? Pracować w weekend, gdyby np. coś się takiego trafiło? Chodzi o to czy kondycyjnie i czasowo da się wyrobić, a do tego ile godzin dziennie (z własnego doświadczenia pewnie wiecie)?

Link to comment
Share on other sites

To wszystko zalezy od Twojego organizmu, indywidualnej wytrzymalosci... Znalam ludzi, ktorzy potrafili pracowac 8 h w jednej pracy + 8 h w drugiej + 4 h nadgodzin w jednej z nich i to w ciagu jednej doby kilka dni pod rzad, potem jeden-dwa dni "przerwy" w postaci "tylko" 8h w pracy i od nowa jazda z 16-20h, a spanie po katach na przerwie w pracy. Ja osobiscie w drugiej pracy wytrzymalam tylko 1,5 miesiaca, potem bralam nadgodziny w drugiej pracy od czasu do czasu. Ale raz zrobilam sobie maraton 8h+8h nadgodzin+8h w drugiej pracy - masakra nigdy wiecej :D .

Jedzenie - tez zalezy, czy gwarantuje to pracodawca czy nie, ja np.zawsze mialam prace z wyzywieniem i nie wyobrazam sobie innej sytaucji :) . Jest to komfortowe zarowno pod wzgledem finansowym jak i czasowym :) .

Praca jako cook-nie mam pojecia, czy jest meczaca czy nie,ale podejrzewam, ze raczej tak.

Praca jako busser, czyli pomocnik kelnera-jesli jest bardzo duzy ruch w restauracji to nabiegasz sie ostro i czasem kelnerzy beda sie na Tobie wyladowywac (tak niestety bywa), kiedy jest tzw.slow, wtedy mozna sie poobijac, ale tez napiwki mniejsze...

Link to comment
Share on other sites

jak jedziesz pierwszy raz i nie zamierzasz stracic duzo kasy oraz nie chcesz ryzykowac to wyjedz soebie na camp. Camp America zalatwia wszystkie formalnosci, nie musisz sie o nic martwic. Nikt Cie nie oszuka na kase - bo brak posrednikow i na koniec dostaniesz wynagrodzenie, ktore zwroci ci koszty programu i wyjdziesz na +. :)

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.






×
×
  • Create New...