Jump to content

Jak jest w L.A


starzi

Recommended Posts

Hej w tyn roku zamierzam odwiedzic kzuyna w L.A i troszke oczywiscie popracowac. W zeszlym roku bylem i pracowalem na wyspie Block Island kolo NY, ale w tym roku na tapecie jest L.A. Takze mam pytanie dla tych ktorzy tam byli jak tam jest, jakie sa szanse na znalezienie pracy i wogole jakies informacje

Link to comment
Share on other sites

Witam

Tez pracowalem w tamtym roku na Block Island. Jestem ciekawy gdzie pracowales i jak ogolnie bylo? Robilem w Ballard'sie. Pod koniec wrzesnia polecialem do LA do kuzyna i nie zaluje. Troche zwiedzilem. Bylo OK. Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

No ja praowalem troszke w Aldo ale wiekszosc czasu robilem przy koszeniu trwnikow. Tez mialem taki zamiar poleciec pod koniec wrzesnia do LA ale przemowila przeze mnie chytrosc :) i nie polecialem. A powiesz mi ile kosztowal bilet.

Link to comment
Share on other sites

IMHO L.A. to najbardziej syfne i niebezpieczne miasto w USA ( no moze poza Detroit ;> ) Sa dzielnice ekskluzywne, i bogate tak,ze z w oczy kluje (Hollywood, Malibu, Beverly,Santa Monica itd..) ale juz wspomniany Ingelwood, North Hollywood, Centrury w okolicach LAX to juz ghetto takie,ze strach.W tym ostatnim np. w zeszylm roku do jakis "afroamerykanin" strzelal do samochodu mojego znajomego.

Wiadomo,ze mieszkac w bananowej dzielnicy raczej nie dasz rady (koooooszta $$$), wiec zostaja gorsze miejsca.Pol biedy jesli miejsce juz znasz i jest w miare bezpieczne inaczej mozesz naprawde zle trafic.W zeszle wakacje regularnie bywalem w LA i widzialem naprawde duuzo :)

Jesli chodzi o prace to moge CI powiedziec co mowily moje znajome, ktore tam pracowaly.

Po pierwsze szeeeeeeeeerokim lukiem od Universal Studios

http://universal.studios.w.interia.pl/

Potwierdzily wszystko co jest tutaj do tego pokazaly duzo wiecej.Normalnie Shawshank.

Co drugie LA jest dosc drogie i raczej malo turystyczne (przynajmniejs dzielnice kolo ktorych bedziecie prawdopodobnie ieszkali) wiec z jakas dobrze poplatna praca bedzie ciezko ( nie mowie,ze to niemozliwe :!: )

Prace mozna znalezc, ale raczej taka,zby Ci sie kulalo z dnia na dzien.Nie licz na rewelacje.

Link to comment
Share on other sites

powszechnie wiadomym jest, co sie w wesolych miasteczkach dzieje i ze trzeba je omijac z daleka (jako pracownik, tudziez konsument jedzenia),

ale ta strona

http://universal.studios.w.interia.pl/

to jakies okropne nieporozumienie albo marna prowokacja. zadne zdjecie kompletnie niczego nie udowadnia - o co chodzi np. z sexual harassment ? i co ze ludzie mu mowili o gejach i lesbijkach ?!? albo zdjecie z kuchnia i balaganem na ziemi... no i !??!?

a juz ostatnie o bezdomnych to w ogole nie ta bajka, ale najwyrazniej ktos jest sfrustrowany bo mu na WAT'cie nie poszlo i trzeba komus sprobowac dowalic (z okropnymi bledami przy okazji).

a apropo bezdomnych to osoba ktora te strone stworzyla chyba nie byla w zadnym innym duzym miescie (np. wawie).

po prostu wtf. :roll:

Link to comment
Share on other sites

[...]

ale ta strona

http://universal.studios.w.interia.pl/  

to jakies okropne nieporozumienie albo marna prowokacja. zadne zdjecie kompletnie niczego nie udowadnia - o co chodzi np. z sexual harassment ? i co ze ludzie mu mowili o gejach i lesbijkach ?!? albo zdjecie z kuchnia i balaganem na ziemi... no i !??!?

a juz ostatnie o bezdomnych to w ogole nie ta bajka, ale najwyrazniej ktos jest sfrustrowany bo mu na WAT'cie nie poszlo i trzeba komus sprobowac dowalic (z okropnymi bledami przy okazji).

Faktycznnie te zdjecia o harassmencie sa jakies pomylone.Ale znajome mowily,ze niejednokrotnie mialy "niedwuznaczne" propozycje od roznych pracownikow.Ale zdjecia z kuchni sa jak najbardziej przekonujace.No i ta lassagne z EDR BLE! :shock:

A ze temu kolesiowi nie wyszlo to sie nie dziwie.W Universal nie moze wyjsc.Znajomy na reku dostawaly jakos 5$/h godzin w tygodniu mialy max (!) 32, wiec przy sprzyjajacym wietrze to 160 $ na tydzien.Schedule jest ruchomy i zmienny co tydzien.Czasmi pracuje w 1 dzien 3 godziny pozniej 2 godziny przerwy pozniej znow 3.Znalezienie drugiej pracy graniczy wiec z cudem.Musza placic za posilki, dojazd i za cos tam jescze.Jak beda mieli 120 $ na tydzien to moga mowic o szczesciu.Czsami wiecej zarabialem przez jeden dzien.O kosztach zakwaterowani, wyzywenia nie mowie, a jakichkolwiek zakupach,podrozach itd nawet nie smie wspomniec.

Koles dobrze zrobil,ze wywiesil taka strone.Jesli uda mu sie choc czesci ludzi uzmyslowic co sie tam dzieje to dobrze.Oszczedzi wielu osobom, wielu klopotow i niepotrzebnych zawodow.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.






×
×
  • Create New...