Jump to content

wyjazd a studia /egzaminy/


creck

Recommended Posts

na pewno czesc z Was wyjezdzaprzed rozpoczeciem sesji. jak sobie radzicie z ta nieszczesna sesja, zaliczeniem cwiczen, czy laborek? staracie sie pozaliczac wszystko wczesniej a moze zaliczacie po przyjezdzie? albo macie inne kminy ?:lol: studiuje ktos moze z Was na politechnice?

Link to comment
Share on other sites

Zaliczaj wszystko przed czasem - wynegocjuj u prowadzacych wczesniejsze terminy zaliczen - bo nigdy nie wiadomo czy z jakiegos powodu nie bedziesz chcial zostac dluzej (zwiedzanie, praca, moze jakas sprawa sadowa :lol: ...).

W ciagu tych kilku miesiecy wiele moze sie wydarzyc, a planowanie wakacji z mysla o wczesnym powrocie jest z deka dolujace.

Inna rzecz, ze do czesci zaliczen w terminie pozniejszym - musialbys przygotowac sie jeszcze w USA, a to nie jest to, co tygryski lubia najbardziej :)

Pozdr.

Link to comment
Share on other sites

dzieki, mam 3 egzaminy, z tego 2 ciezkie, 1 bardzo :lol: kombinuje zeby napisac podanie do dziekana o przedluzenie sesji do konca pazdziernika/listopada, ale nieoficjalnie zaliczyc ten latwy egamin i sprobowac ten sredni pod koniec maja i na poczatku czerwca,przed wyjazdem, mam nadzieje ze to przejdzie, najtrudniejsza mechane zostawic sobie na po powrocie /pewnie i tak nie zalicze:)/. Piszcie jeszcze jak Wy to zalatwiacie

Link to comment
Share on other sites

ja studiuje na Politechnice, robie tak z labów które nie zdąże zaliczysz wszyskich chodze na laboratoria 2x w tygodniu zamiast raz , od połowy maja zaliczam najłatwiejsze przedmioty a na tydzien przed wyjazdem zostawiam największy hardcore rok temu mi się udało w tym roku mam najdzieje że też będzie spoko lece 8 czerwca rok temu leciałem 10 czerwca i dzień przed wylotem zostawiłem sobie najbradziej hardocorowy examin z fizyki

aha co do szybszego zaliczenia nie gadałem wogole z dziekanem ( rok temu próbowałem gdzie ma dziekan studentów? w [beeep]e) i nic nie dało wprost przeciwnie poszedłem odrazu do wykładowców i z nimi się poumawiałem już na początku semestru nikt się nie sprzeciwiał

Link to comment
Share on other sites

ja studiuje na SGH, w sumie mam koło 10 egzaminów/kolokwiów zaliczeniowych o różnych stopniach trudności. Generalnie to co się da zaliczam w zerówkach, a ostatni egzamin mi wypadł 20 czerwca (niestety za Chiny go nie przełożę), dlatego też lecę dopiero 24 czerwca :) a jak nie daj Boże coś nie pójdzie to zamiast II terminu będe wnioskował o III na początku października...

Link to comment
Share on other sites

ja mam 6 egzamow z czego 4 hardcorowe, 2 (1 znosny, 1 nie) mam przed wyjazdem, koniec opcji :) zaliczac przed terminem cholibkowo ciezko (jestem na fizyce technicznej), a jak wroce pod koniec wrzesnia to tez marne szanse na poprawke w przeciagu tygodnia, jestem w niemalej kropce bo kusi mnie urlop dziekanski okolicznosciowy i rok w plecy :/

Link to comment
Share on other sites

moja uczelnia obchodzi w maju jakieś dziwne święta i oczywiście mamy też piastonalia, jak się doda majowe święta to jak policzyłem mam na zaliczenia w maju 11 dni na 15 wpisów. Wszystko opiera się na indywidualnym dogadywaniu z prowadzącymi, dziekan się nie przydaje zupełnie. Jestem na infie więc wszystko opiera się na siedzeniu przed kompem i męczeniu dziwnych rzeczy, niektóre egzaminy zamieniłem na projekty/programy, niektóre poprzekładałem na wcześniej, zostaje jeden, do którego nie mam możliwości przygotowania się do 25 maja(musze zdać certyfikat Oracle) zostawiam go na poprawke, bo koleś jest nie do przebłagania jak na razie ale jeszcze będe się płaszczył o przepis z laborki.

Link to comment
Share on other sites

hej, ja natomiast jestem na AE we Wrocławiu. u mnie jest tak ze niby trzeba miec zgode dziekanki - ale - w zeszlym roku mialam 1 pismo o:

- przyspieszenie sesji podsatwowej

-przedluzenie sesji podstawowej do konca pazdziernika

-przedluzenie sesji poprawkowej do konca pazdziernika

i spokojnie podpisal -dziekan inny -nawet bez wstawki za zgoda egzaminatorow - i tak jak nie mialam tego pisma to nikt nie zadal ode mnie pokazania tego.. nawet jak zaliczalam egzamy w październiku i listopadzie po raz 1.

w zeszlym roku zostawilam sobie 3 egz. na październik, ostatni zdalam w polowie listopada - zreszta business english :) to tak na deser bylo

teraz jest inaczej - mam 1 pismoo przyspieszenie sesji podstawowej do 8 czerwca, nie wiem jak tam u was ale sesja u mnie sie zaczyna tez 8 ( a tak jakos strzelalam a tu prosze). 1 egzam mam w srode z tym ze egzaminator zada przedstawienia pisma plus oczywiscie wpis z cwiczen ( 2 kolo ma byc 25 maja.. no ale chwila negocjacji i zamaist2 kola referacik i wpis gotowy ;)) aaa no i oczywsicie z przyczyn lenistwa i z przyzcyn ze nie ma przedterminu bo sie nie przewiduje , jestem zmuszona napisac kolejne pismo z wyszczegolnieniem jakie przedmioty i kto egzaminuje.. tez za zgoda egzaminatorow....nie wiem po jakiego kija... bo w zeszlym roku o takie sczegoly sie nie dbalo.. takze przekladam na 99% 3 egzaminy na październik/ listopad, w tym 1 hardkor. i co z tego ze po przyjezdzie?? jak sie raz dalo rade to czemu nie po raz 2. szczerze mowiac zna sie juz pytania, zadania.... a komu sie chce wymyslac dla pazdziernikowcow cos nowego - i dobre ocenki prawie gwarantowane :P

oczywiscie wszystko zalezy tez od uczelni i dogadania sie z ludzmi :)

powodzenia wam zycze bo napiety ten maj bedzie a bedzie...!!!

Link to comment
Share on other sites

ja jestem z AE Katowice i bez problemu dogaduje sie z kazdym z wykladowcow co do wczesniejszych terminow

problem w tym, ze przez majowki, swieta, dni rektorskie, ekonomalia itp wypada mnostwo dni a do 23 trzeba wszystko zaliczyc

i trzeba juz powoli zasiadac bo czas goni

zycze powodzenia na sesji

hehe sobie tez, bo w tym roku chce dluzej zabawic za granica

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...