Jump to content

POINT SEBAGO RESORT , MAIN , CASCO


Recommended Posts

  • 4 months later...

czesc

Bylem w point sebago w 2007 roku.

siedzialem tam przez 3 miechy i JA nie moge powiedziec ani jednego slowa o tym resorcie.

Tam gdzie pracowalem (marina-przystan) mialem jak w bajce, ze szczesliwym zakonczeniem zreszta wink.gif

Inni mieli troche gorzej ale dawali rade.

Osrodek polozony nad ogromnym przepieknym jeziorem Sebago, wokol lasy, flora i fauna rewelacja.

Uwazac trzeba na skunksy i szopy pracze, nie trzymajcie smieci przed kampingami (w nich bedziecie mieszkac) bo rano bedzie przed drzwiami wyspyspisko. Kampingi bardzo duze, czyste i wygodne [w moim bylo lozko pietrowe,rozkladana kanapa, stolik (rokzladany na lozko) i osobny pokoj z lozkiem king size, lazienka i kuchnia rzecz jasna tez]

Osrodek jest na za[beeep]u, cale Maine to zreszta za[beeep]e, ale co tydzien w srode jezdzilismy do knajpy `Motabello` w miejscowosci obok na imprezy (lecz dostalem cynka, ze sie spalilo po wakachach - no moze je już zrobili)

poza tym imprezy z amerykancami, bardzo duzo mlodych, otwartych na nowe znajomosci.

Nie przejmowac sie w ogole jezykiem, to jest maly problem.

Sa znizki na jedzenie; kajaki, kanu, male zaglowczki za darmo, o motorwki trzeba zagadac z szefem mariny (w zeszlym roku Maike i Gay - pozdrowcie ich zreszta od Chrisa z zeszlego roku.

Polecam zebrac skład i wybrac sie na pobliska plaze kajakami, za zatoka gdzie jest osrodek w prawo, pierwsza plaza w kolejnej zatoce (za fajna chate z wypasionym tarasem nad woda) po gora 10min, a nastepna, za jakies 25. Sa paleniska, ławki, mozna milo spedzic czas.

Zalatwcie sobie rowery jesli lubicie jezdzic (jesli problem to kajaki za darmoszke) albo skumajcie sie z amerykancami co maja auta, bo to serio za[beeep]e. Do głownej drogi dojsc mozna z buta, jakies 15-20min.. ale nie kursuja zadne busy wiec nie wiem czy jest sens.

najlblizsez wieksze miasto to portland (35km).

chyba codziennie (poza chyba 2woma albo jednym dniem, nei pamietam) bedzie podstawiony busik pod recepcja dla pracownikow (oblegany przez polakow i jamajczykow) do pobliskiego miasta do wallmartu [taki real, geant itp.. ze wszytskim w kazdym razie (obok jeszcze kilka innych sklepow - np. Marshall jesli chodzi o ciuchy:)], tam on czeka zazwyczaj 2-3 godzinki i wiezie was z powrotem od resortu.

jakies foty albo wiecej pytan na gg 233233

udanych wakacji

pozdrawiam

krzysiek

Krzysiek

Link to comment
Share on other sites

  • 5 months later...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...