Jump to content

arkadio77

Użytkownik
  • Content Count

    7
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Napisałem to raczej w innym kontekście, niż " pan wie kim ja jestem". Ja jestem wyłącznie turystą, jednym z x mln rocznie. Natomiast znam kilka historii, kiedy CBP zabierało turystów na dalsze, nawet kilkugodzinne przesłuchania i również wtedy dzwonili do osób wskazanych jako sponsor. Tylko i wyłącznie w tym względzie miałem na myśli tę osobę.
  2. Zdecydowanie jest to głos rozsądku. Ja specjalnie się nie stresuję. Nie wjadę, to nie wjadę. Aczkolwiek jeśli będą jakieś wątpliwości i wezmą mnie na dalsze przesłuchanie, to bez problemu będę w stanie im pokazać po co i do kogo jadę. Tym bardziej, że osoba, do której jadę jest znaną personą w USA i bardzo szanowanym obywatelem. Gdzieś kiedyś słyszałem, że w razie wątpliwości dzwonią do tzw. sponsorów po potwierdzenie, ale w tym przypadku sądzę, że nazwisko i adres w zupełności powinny wystarczyć.
  3. Pewnie masz rację. Myślę, że tak jak ja wielu ludzi leci na wariata bez wielomiesięcznych przygotowań na święta. Zobaczymy. Ja zabieram ze sobą wiele dowodów na to, że muszę wrócić:)
  4. moje gugle nie chce tego znaleźć:(
  5. W Esta jest wybór języka i w polskiej wersji językowej jest tak, jak napisałem. Dla mnie pytanie jest proste i czytelne. Zupełnie inaczej skonstruowane niż we wniosku wizowym. Stąd też mój dylemat. Zobaczymy przed świętami. Na pewno napiszę jak to się zakończyło. W każdym razie przewertowałem cały dostępny dla mnie internet i odpowiedzi na takie pytanie nie znalazłem.
  6. Coś musi w tym być, bo jednak wyczytywałem, że gdzieś cofali ludzi, którzy byli skazani. Aczkolwiek... Może mają dostęp do bazy odcisków. Może po prostu dostają cynę:)
  7. W pierwszy dzień obowiązywania Esta dostałem zezwolenie w 15 min. Zastanawiam się tylko nad jednym. W formularzu jest pytanie o karalność, ale : "czy kiedykolwiek aresztowano Cię lub skazano Cię za przestępstwo, które spowodowało poważne szkody materialne lub poważne obrażenia u innej osoby lub urzędnika państwowego' Byłem karany, ale nigdy nie przestępstwo nie wyczerpało powyższego. Dlatego zaznaczyłem NIE. Co prawda wybieram się na święta do moich przyszłych teściów, którzy są amerykańskimi amerykanami, moja partnerka jest dwupaństwowcem i większość życia mieszka w PL, ale nie wpisywałem na razie żadnych adresów. Zastanawia mnie, czy na lotnisku będą chcieli sprawdzać karalność, czy może system im wywali od razu i wtedy ban? Nie bardzo rozumiem te wszystkie zagrywki. I jakoś nie dociera do mnie, w jaki sposób amerykańcy mogą mieć dostęp do naszych systemów sądowych. Prowadzę w PL kilka firm, wybieram się na całe 2 tyg. W sumie myślę sobie, że oni już też zatrybili, że USA to już nie ta ziemia obiecana. Teraz w Holandii więcej Polak zarobi przy kwiatkach. Ale może macie jakieś doświadczenia w tym temacie?
×
×
  • Create New...